Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

Posted

andzia69 napisał(a):
a mówiłaś, ze ona nietowarzyska!:eviltong: a tu proszę jak ładnie się bawi :mad:


Andzia to chyba jakiś uraz związany ze smyczą (ograniczeniem), bo jak jest na smyczy to się wyrywa, szczeka, wariuje i chce zjeść przeciwnika.

Przed spotkaniem z pieskami puściłam ją luźno. Pobiegała, załatwiła wszystkie swoje potrzeby, a jak się pokazały pieski na horyzoncie, to ją nie zapięłam, tylko kucnęłam obok, chwyciłam za szelki i rozmawiałam z nią tak jak rozmawiam w domu przed przyjściem gości. Były to słowa na zasadzie: "Astusia kto idzie? No popatrz pieski idą. Będziemy się bawić i biegać z pieskami... itp". Z pozycji zjeżonej przeszła w pozycję zaciekawienia i zaczęła machać ogonem i przebierać łapkami. Potem ją zapięłam, dziewczyny tez zapięły swoje psy. Pieski się ostrożnie obwąchały. Ponieważ nie było żadnych złych oznak wrogości spuściłyśmy całe towarzystwo ze smyczy. Tamte dwa diabły zaczęły biegać, a Asta - hmmm tak jakby chciała a nie mogła. Obserwowała je z postawionymi uszami, piszczała, jak Kinia albo Herspri rzucały patyczek, to biegła też, ale najczęściej w połowie drogi się zatrzymywała, oglądała czy jestem i wracała z popiskiwaniem żeby obserwować pieski stojąc obok mnie. No jak taki zagubiony dzieciak w przedszkolu. Podchodziła do dziewczyn i się łasiła nastawiając do głaskania. Raczej trzymała się na uboczu wykazując średnie zainteresowanie pieskami. Najważniejsze jest jednak to, że nie była agresywna. Raczej ostrożna i zdystansowana. Mam nadzieję, że z czasem - przy następnych spacerkach zacznie bardziej czynnie uczestniczyć w psim życiu towarzyskim a nie w ludzkim.

Taka mamin-córka z niej jest. Woli ludzi niż psy. A może to kwestia tego, że teren był neutralny, ona jedna i 2 inne psy które dobrze się znają.

Niemniej jednak - jako Astowa mamusia jestem z niej bardzo dumna!

Posted

Tak czy inaczej ja myślałam, że troszke inaczej to wszystko przebiegnie. Że się rzuci z zębami i będzie trzeba ratować sytuacje, a tu nic pełen spokój dużo CSów i wszystko w normie;) Liczę na kolejne spotkanie, Asta pewnie zrobi sie bardziej towarzyska:)

Posted

Kinia Ty nie bajeruj... Po prostu spodobało Ci sie to łaszenie i nastawianie do pieszczot... Po prostu Asta roztaczając swój urok osobisty - zaczarowała Cię, jak wszystkie ciotki które miały z nią kontakt zanim trafiła do mnie :cool3: To takie duże dziecko jest - pomimo swojego wieku. Najlepiej jest leżeś kołami do góry i mieś w zasięgu łosia który będzie ją drapał non stop. Albo fajnie jest stać jak cielątko i przyjmować drapki na plecach i karku.

Też byś chciała mieś taką Astę :p Przyznaj się :eviltong:

Posted

No, moana, najbardziej dynamiczny jest obiekt po prawej :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

A Astunia jest boska... przyznaję pozostaję pod jej urokiem osubistym :oops:, bo miałam przyjemność nawet z nią nocować w łóziu :loveu:

Posted

Morgan:-) napisał(a):

Też byś chciała mieś taką Astę :p Przyznaj się :eviltong:


Dobra przyznaje się:oops:

Zazdroszcze Ci takiego pieszcioszka:loveu:, mój grubas w ogóle nie daje sie tak głaskać, tylko by jadł... A Asta, co tu pisać idealna domowa sunia do głaskania:loveu::loveu::loveu: *jak będzie kolejne spotkanie to wygłaszcze ją jeszcze bardziej:evil_lol:

Posted

Morgan:-) napisał(a):

Taka mamin-córka z niej jest. Woli ludzi niż psy. A może to kwestia tego, że teren był neutralny, ona jedna i 2 inne psy które dobrze się znają.

Niemniej jednak - jako Astowa mamusia jestem z niej bardzo dumna!


moje też wolą zabawę z człowiekami niż ze sobą - tak więc nie jesteś osamotniona z mamin-synusiami i córusiami:diabloti::evil_lol:

no - to teraz Morgan - wyjścia ni masz - bierzesz psa na dt!:eviltong:

  • 3 weeks later...
Posted

o matko:crazyeye: u mnie żaden pies nie chce dać się czesać:placz:
Zgredzio tyż ma takie czarne piegi-plamki - nawet w uszach:p

Morganku - a masz zdjęcie tego guzka, co go miała Asta? Zgredzior ma 2 dziwne...1 w uchu - byłam u weta stwierdził guza...po czym po 2 dniach z tego "guza" odpadł strupek, wylała się ropa i guzek zrobił się mniejszy, a na środku wklęsły...a drugiego ma koło ucha - taki mały kalafiorek czerwony

Posted

Andzia jako tako zdjęcia na teraz nie mam - poszukam jednak, może się coś znajdzie. Generalnie najpierw było to niewypukłym łysym plackiem przez dłuższy czas. Potem zaczęło rosnąć - wyglądało, jakby pod tym plackiem zbierała się gęsta galareta. To co urosło było bezbolesne, nie przytwierdzone do mięśni (dało się przesuwać) i mięciutkie. Ale jak już zaczęło rosnąć, to rosło szybko. Pani wet próbowała igłą i strzykawką coś wyssać ze środka - Astę wbijanie igły nic a nic nie bolało i nic się nie wyssało - było za gęste. Dopiero po otwarciu okazało się, że to co urosło to 1/3 całej dziwnej brunatnej masy która powrastała w mięśnie - musieli to pooddzielać, poczyścić i cosik z mięśni też uszczknąć chyba, bo Aścior nie chodzi normalnie - trochę jej tyłkiem na jedną stronę zarzuca, ale jak biega to tego nie widać. Tylko jak kroczy :)

Posted

U nas w zasadzie bez zmian. Trochę biegałam ostatnimi czasy - szkolenia w Krakowie i Warszawie, więc w domu mnie prawie nie było. Młoda leni się ile wlezie. Jak zwykle zresztą.

Idziecie jutro na spacer może?? :cool3:

Posted

Morgan:-) napisał(a):
U nas w zasadzie bez zmian. Trochę biegałam ostatnimi czasy - szkolenia w Krakowie i Warszawie, więc w domu mnie prawie nie było. Młoda leni się ile wlezie. Jak zwykle zresztą.

Idziecie jutro na spacer może?? :cool3:

A od kiedy to właściciel jest zalatany, a pies się leni? Tak nie moze być:evil_lol:


Na spacer chodzimy codziennie ale w rózne miejsca, w sumie to mogłabym isć jutro gdzieś dalej:razz:

  • 2 weeks later...
Posted

Nie powiem, nie powiem, ale z Astuni to sie kawal psa zrobil :cool3:
Poza tym jak sie pies moze wyspac, to po co sie ma zrywac rano..niech Pancia pierwsza wstanie, naszykuje sniadanie i takie tam.
Jaki to skarb taki pies, ktory rano nie budzi :loveu:

Posted

[quote name='Ulka18']Jaki to skarb taki pies, ktory rano nie budzi :loveu:
Podpisuje się rękami, nogami, ustami!!!!!
Bo nie posiadam... mam takiego upiorka porannego :mdleje:
Asta jest rozkoszna :loveu::loveu::loveu:

I pewnie pięknie pachnie... uwielbiam zapach zaspanego psa :oops::oops::oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...