anka11 Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Ten słodziak doprowadza mnie do szewskiej pasji... drze się od 2h bez przerwy Sąsiedzi przychodzili do nas z zapytaniem czy kotka się koci albo kocury do niej przychodzą Na nic tłumaczenia, że nasz kot to samiec i właśnie naszła go ochota na pyskowanie ale po prostu tak o, czy jakis konkretny powod tego pyskowania? :lol: co do lasku to tez lubie sobie pochodzic z psem, jest tak przyjemnie i o wiele chlodniej ;) chociaz my mamy taki niby lasek, a wlasciwie parko-lasek :lol: Quote
*Magda* Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Wpadłam się przywitać :) Fajny ten Twój Morus :loveu: Podoba mi się jego umaszczenie :) Quote
Ty$ka Posted July 3, 2012 Author Posted July 3, 2012 Patik napisał(a):Tarzanko Morus wygląda jak zwykle świetnie,a to jego futerko :loveu: może Kubusiowi na przyszły rok też zostawię,choć pewnie znając mnie nie wytrzymam i go zetnę jak nadarzy się okazja :D Ja jednak żałuję, że psu futra nie ścięłam... męczy się strasznie, a w dodatku sierść zrobiła się brązowa i matowa... od tego słońca. DominikaAnna napisał(a):wiadomo, że każdy właściciel tak mówi o swoim psie :-D Oj tam oj tam :diabloti: Ale każdy wie, że M. jest wyjątkowy i już :eviltong: Mada95 napisał(a):Przcierz każdy kto ma główkę i serduszko jest wyjątkowy:multi: Oczywiście, że tak :p stokrotka.af napisał(a):przyszlismy się przywitac bo dlugo nas nie było mizianka dla jak zwykle uśmiechniętego Moruska :smile: Miło znowu Was widzieć :loveu::loveu::loveu: Miziaki przekazane :) anka11 napisał(a):ale po prostu tak o, czy jakis konkretny powod tego pyskowania? :lol: co do lasku to tez lubie sobie pochodzic z psem, jest tak przyjemnie i o wiele chlodniej ;-) chociaz my mamy taki niby lasek, a wlasciwie parko-lasek :lol: Młody sobie lubi pyskować bez powodu :diabloti:. A nuż ktoś dołączy do dyskusji :evil_lol: My na szczęście mamy wiele lasów, a park też - mały, ale własny :P. Z tym że my do parku nie lubimy chodzić, tam jest zatłoczenie chamów, więc po co psuć sobie humor ;). magdabroy napisał(a):Wpadłam się przywitać :smile: Fajny ten Twój Morus :loveu: Podoba mi się jego umaszczenie :smile: Witamy :loveu: I dziękujemy bardzo. Zapraszamy częściej Gorąco... zwierzaki mają dość. Kot całe dni przesypia (stwierdził, że jego pyskowanie nic nie pomogło i upały są jeszcze większe to co będzie zdzierał sobie gardło :P), pies leży i ledwo dycha. Całe towarzystwo śpi w domu, dopiero w nocy się ożywiają ;). Wczoraj pies na widok smyczy popatrzył na mnie jak na głupka ("jak chcesz to sama sobie idź") i poszedł dalej spać. :cool3: Dopiero godzinę później, kiedy zaczęło się ściemniać zaczął mnie wołać, że może by tak wyprawa do lasu :evil_lol: Quote
Dzikie nieporadne Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Czy tylko mojemu psu nie jest gorąco?albo nie ,może to dlatego ze u nas ciągle deszcz i nie całe 20 stopni:angryy: Quote
rashelek Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Te upały to jakiś koszmar, nie da się wytrzymać ;) Szkoda, że Endusiowe pyskowanie w niczym nie pomogło, może by nas poratował :lol: Mada, możemy się zamienić :D Oddam 30st w cieniu za max. 20 :loveu: Quote
Ty$ka Posted July 3, 2012 Author Posted July 3, 2012 Mada95 napisał(a):Czy tylko mojemu psu nie jest gorąco?albo nie ,może to dlatego ze u nas ciągle deszcz i nie całe 20 stopni:angryy: Ja też chcę taką pogodę. :loveu: Mówię poważnie :P rashelek napisał(a):Te upały to jakiś koszmar, nie da się wytrzymać ;-) Szkoda, że Endusiowe pyskowanie w niczym nie pomogło, może by nas poratował :lol: No niestety... czasem Enduś działa mało skutecznie :eviltong: Quote
Baton Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Jaki śliczny ten Twój Morus :) Ja też wolę pogodę, gdy jest 15-20 stopni, przelotne deszcze itp... Przynajmniej pies ma ochotę gdzieś wyjść :) Quote
DominikaAnna Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 A ja jednak wolę jak jest słonecznie i ciepło. :) U nas były upały, ale się zmyły i dziś jakoś tak szaro i zanosi się na deszcz. Zdecydowanie nie lubię takich klimatów- nie mogłabym mieszkać w Anglii :D Quote
stokrotka.af Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 no ja wychodzę wczesnym rankiem i bardzo późnym popłudniem, no i wieczorkiem wtedy jest najfajniej :) Quote
Ty$ka Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 [quote name='maryg22']Jaki śliczny ten Twój Morus :) Ja też wolę pogodę, gdy jest 15-20 stopni, przelotne deszcze itp... Przynajmniej pies ma ochotę gdzieś wyjść :)[/QUOTE] A dziękujemy :) Popieram Cię w 100% - ja tam jestem zimnolubna :lol: [quote name='DominikaAnna']A ja jednak wolę jak jest słonecznie i ciepło. :smile: U nas były upały, ale się zmyły i dziś jakoś tak szaro i zanosi się na deszcz. Zdecydowanie nie lubię takich klimatów- nie mogłabym mieszkać w Anglii :-D[/QUOTE] Jak jest słońce to jest dobrze, ciepło też przeboleję, ale jak to ciepło zamienia się w patelnię to już mi mina rzednie :eviltong: Ja uwielbiam letnie deszcze, kiedy jest ciepło, a deszczyk jest przyjemny - po prostu to kocham. Nieraz wracając skądś, specjalnie przedłużam sobie drogę, byleby jak najdłużej być na deszczu :cool3:. Bywa też tak, że jest ciepło (ale nie gorąco), miło i słonecznie kiedy wychodzę z psem na spacer (w krótkich spodenkach i bluzce na ramiączka) nagle w połowie wycieczki łapie nas ogromna ulewa - wiadomo, wszyscy nagle się chowają do domu, Morusław mi się chowa pod drzewa (w przeciwieństwie do mnie nie lubi być mokry :P), a ja sobie powolnym krokiem idę dalej... już sąsiedzi się przyzwyczaili, że mają młodą wariatkę za płotem, więc komentarze zostawiają dla siebie :evil_lol:. Tylko czasem ktoś popatrzy na mnie jak na psychopatkę - ciekawe dlaczego? Toż to już nie można iść żółwim tempem w ulewę? :diabloti: :eviltong: Natomiast kiedy są ulewy bez przerwy, jest pochmurno i zimno to też mam ich dość. No, ale i tak one są lepsze niż aktualna pogoda :cool3:. [quote name='stokrotka.af']no ja wychodzę wczesnym rankiem i bardzo późnym popłudniem, no i wieczorkiem wtedy jest najfajniej :smile:[/QUOTE] Ostatnio coś jestem leniwa i mnie nie obudzisz w wakacyjny poranek :cool3:. Jedynie narazisz się na atak poduszką z mojej strony :evil_lol:. Kiedyś dla mnie spanie do 9 było nie do pomyślenia, jeszcze 2 lata temu wstawałam i o 6 w wakacje, by nie marnować dnia. A teraz to co innego - starzeję się czy co? :eviltong: :lol: Natomiast u nas szybko robi się zmrok, mieszkamy na południowym wschodzie, więc już o 19 jest chłodno, ale i ciemnawo :P. A że my do lasów chodzimy, więc muszę wyczuć czas (by nie pójść za wcześnie, bo gorąco ani nie pójść za późno, bo złapie nas noc) - na razie mi to tak mniej więcej wychodzi ;). I też lubię wieczorne spacery :loveu:. Chodziłabym tez po północy, bo i tak o tej porze nie śpię, ale trochę mam stracha chodzić sama po naszym niebezpiecznym, pełnym chamów miasteczku z małym pieseczkiem :eviltong: Quote
rashelek Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 U nas wczoraj było tak przyjemnie, po 19 niebo zasnuły czarne chmury :D Strasznie tęsknie za jesienią, jak się wcześnie robi ciemno i chłodno, ale można jeszcze połazić. Generalnie wolę te zimne pory roku, ludzie tak nie wyłażą i w ogóle. Na wszystko jest siła ;) Też bym sobie połaziła późno po osiedlu, ale tego menelstwa się namnożyło teraz... Niestety, nasze psy zbyt obronne nie są i musimy sobie dać spokój. Quote
Ty$ka Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 [quote name='rashelek']U nas wczoraj było tak przyjemnie, po 19 niebo zasnuły czarne chmury :D Strasznie tęsknie za jesienią, jak się wcześnie robi ciemno i chłodno, ale można jeszcze połazić. Generalnie wolę te zimne pory roku, ludzie tak nie wyłażą i w ogóle. Na wszystko jest siła ;) Też bym sobie połaziła późno po osiedlu, ale tego menelstwa się namnożyło teraz... Niestety, nasze psy zbyt obronne nie są i musimy sobie dać spokój.[/QUOTE] Aż zazdroszczę takiej pogody :cool3: O, tak... ludzie boją się zimna i deszczu to bardzo trafna uwaga - zawsze na deszczowym spacerku chamów jest mniej :razz:. Między innymi dlatego, że lubię chodzić nocą (ale nie sama :P) marzy mi się duży, a przynajmniej średniej wielkości pies, który odstraszałby swoją posturą, a o takim mogę sobie na chwilę obecną jedynie pomarzyć ;). Co do obronności... to tu się mylisz - niejednokrotnie Morus mnie obronił przed menelami czy naszą kochaną młodzieżą. Jednak zdaję sobie sprawę, że nikt takiego kurdupla nie bierze na poważnie - wystarczy zasadzić jeden wielki kooop... i to by było na tyle z bodyguarda. Quote
rashelek Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Zimą jak było -20 to jedynymi osobami na osiedlu była nasza dwójka i psy, na polu to samo :evil_lol: Jak zaczyna być mokro, zimno i w ogóle "fe" to ludzi mniej, ja się nie muszę denerwować, pies może być spuszczony. Miód na moje serce ;) Domyślam się, że Morus czy Mika by bronili, to pewne. Ale tak jak mówisz - kop i do widzenia, kto by się bał takiego psa? Sama bym wyśmiała takiego obrońcę :eviltong: Duże psy mają tą zaletę, że najczęściej to kochane miśki a ludzie i tak się ich boją :D Quote
Ty$ka Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 W zimie mankamentem jest sól i to, że nie wiemy, co kryje się pod śniegiem... Nieraz M. miał rozwaloną łapę, bo ktoś na polance urządził sobie popijawę, szkło się rozbiło i je przykrył śnieg. Natomiast ludzie w ogóle wtedy nie stwarzają problemów - nic tylko się cieszyć :). Pomimo, że M. ma uroczy wygląd spotkałam się z tym, że ludzie boją się go... może to ze względu na jego podobieństwo do psa, który zagryzł dziecko? I stąd ludzi reakcja? A propo tej historyjki... Nie zapomnę jak po akcji z tamtym mordercą podjeżdża do nas policja (a my akurat bez smyczy :P) i dopytuje się dokładnie skąd mam psa... Potem dopiero załapali, że my to my (bo nas znają :D) i sobie odjechali. Ufff, nawet nie czepiali się o smycz, nie wiem co by było gdyby nie nasze znajomości :D. Bardzo bałam się, że mi zabiorą Morusa - bo uwierzcie mi, że pies, który zagryzł to dziecko (a potem nagle gdzieś "zniknął" i trwały jego poszukiwania) wyglądał tak samo jak Morus. Nawet rysopis był identyczny. Stąd też mój strach o Morusa... I pewnie też trochę przez tę historię z tym psem ludzie czują respekt do mojego słodkiego, małego pieseczka. Tak czy inaczej nie odważę się wyjść z M. w nocy. A w życiu :D Quote
Merenwen Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Jednak doceniam moje miasto, mogę się spokojnie włóczyć po północy i nawet mi przez myśl nie przejdzie, że coś mogłoby się stać. Też wolę deszcz, a najlepiej to śnieg, chyba że mam stały dostęp do plaży, wtedy może być i 40 stopni i mnie to nie boli :eviltong:. No ale jak jestem w mieście, to wolę, żeby było dużo chmur, może nawet sobie czasem kropić. Teraz są chmury, ale przy okazji tacha duchota... :shake: Quote
Ty$ka Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 Merenwen, jesteś szczęściarą. U mnie nigdy nie jest spokojnie ;) Tak czy inaczej, chmury tworzą cień i są lepsze od przebywania na pełnym słońcu, przy równie dusznym powietrzu... Takie domowe: Wystarczy popatrzeć tylko na jego fuuutro i już mi się gorąco robi... Quote
:: FiGa :: Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Wpadamy z rewizyta ;) Piekny ten Twoj urwisek ;) I bardzo fotogeniczny :loveu: http://img210.imageshack.us/img210/5687/p1060769v.jpg Cudenko ;) Quote
Ty$ka Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 [quote name=':: FiGa ::']Wpadamy z rewizyta ;) Piekny ten Twoj urwisek ;) I bardzo fotogeniczny :loveu: http://img210.imageshack.us/img210/5687/p1060769v.jpg Cudenko ;) Hej, hej :) Dziękujemy i zachęcamy do wizyt w galerii ;). Matko Boska... ja się załamię... przez ostatnie dni nic nie robię, tylko myślę co robić z psimi tragediami... no i robię opisy, ale to normalne. Zawsze psie tragedie były, ale ostatnio się rozmnożyły na potęgę :(. Ja naprawdę podziwiam dziewczyny z zaprzyjaźnionego stowarzyszenia, że dają radę to wszystko ogarnąć.... Bo ja już wymiękam :( Quote
:: FiGa :: Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Ja pluje sobie w brode ze nie ma mnie w PL i nie moge tymczasowac juz psiakow :( ALe fakt... ogrom psiego cierpienia przeraza :( Ruska wies i codziennie zmagania dziewczyn z tamtejszymi "ludzmi"... Quote
Ty$ka Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 Gdyby tylko Ruska Wieś była tragedią :(. Przynajmniej tam coś ruszyło... Tylko w tym tygodniu pod opiekę "mojego" stowarzyszenia trafiły m.in. (wymieniam tylko te, które potrzebują na cito DT): *umierający Amir *niemający gdzie się podziać Kazan *7 szczeniąt *suczka ważąca 8kg (powinna ważyć ok. 20kg) Pominę już, że inne psy, w nieco lepszym stanie też nie mają gdzie się podziać... A jeszcze poza stowarzyszeniem kilka moich podopiecznych szuka na cito DT... m.in. 4 liczne psie rodzinki... Masakra... Tylko wziąć pistolet i się zastrzelić :( Quote
:: FiGa :: Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Wakacje sa tragicznym okresem... adopcje staja, a liczba psow w potrzebie rosnie :placz: Quote
Ty$ka Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 Ano tak... ale cóż zrobić :( ----------- Idzie burza :) Quote
Dzikie nieporadne Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='Ty$ka']Merenwen, jesteś szczęściarą. U mnie nigdy nie jest spokojnie ;) Tak czy inaczej, chmury tworzą cień i są lepsze od przebywania na pełnym słońcu, przy równie dusznym powietrzu... Takie domowe: Wystarczy popatrzeć tylko na jego fuuutro i już mi się gorąco robi... No jemu chyba też goraco ;) Quote
Vesper Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Wpadłam się przywitać, dawno mnie u Was nie było- ale i na Dogo miała długą przerwę... Upały już mnie dobijają, moje psy- jeszcze bardziej (szczególnie Arielkę która ma zakaz spacerów pomiędzy 8-mą a 22-gą). U nas jeszcze od dwóch dni są burze, przed którymi jest strasznie duszno, za to później...poezja :). [quote name='Mada95']Czy tylko mojemu psu nie jest gorąco?albo nie ,może to dlatego ze u nas ciągle deszcz i nie całe 20 stopni:angryy:[/QUOTE] Tylko pozazdrościć...:roll: Można wiedzieć gdzie mieszkasz? Zrozumiałam że w Wielkiej Brytanii, kiedyś tam byłam, jako nastolatka, najbardziej zadziwiała mnie tam zmienna pogoda- rano słońce, za dwie godziny deszcz i szare niebo. Fakt- upałów raczej nie pamiętam, a byłam tam w lipcu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.