rashelek Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Niestety, lato ma też ten wielki minus, że wielu ludzi na bezczela pozbywa się zwierząt :shake: Podziwiam Cię, że dajesz radę opiekować się, w ten czy inny sposób, bezdomniakami. Ja bym nie dała rady, dlatego mimo najszczerszych chęci nie zostanę wolontariuszką w schronie. Bo albo bym się wykończyła psychicznie, albo dopadła by mnie znieczulica... Trzymaj się jakoś! :calus: Quote
anka11 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Młody sobie lubi pyskować bez powodu . A nuż ktoś dołączy do dyskusji My na szczęście mamy wiele lasów, a park też - mały, ale własny :P. Z tym że my do parku nie lubimy chodzić, tam jest zatłoczenie chamów, więc po co psuć sobie humor . chyba rzadko sie spotyka takie rozmowne koty ;) ja tez nie lubie parkow, dlatego chodze tylko rano ok.6, wtedy nikogo nie ma oprocz biegajacych :) ja zawsze chcialam byc wolontariuszem w schronisku(u nas we wro mozna od 18, a nawet jak sie jest juz pelnoletnim to z tego co wiem dosc trudno sie zalapac), ale teraz nie wiem czy wytrzymalabym psychicznie. pozdrowionka :calus: Quote
anorektyczna.nerka Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Ja sobie odpuściłam wolontariat w schronisku lubelskim. Nie dość, że od osiemnastu lat, to polityka działania tegoż schroniska mnie doprowadza do skrajnych uczuć, chociażby przez to, że nie można przyprowadzić psa do schroniska i go oddać, nie można robić psiakom zdjęć. wielka mi oszczędność, taki cwaniaczek zamiast normalnie oddać psa to go puści za miastem, a potem ludzie ze schroniska musza wydać kasę nie dość, że na interwencję to i muszą tego psa uśpić/przyjąc. Quote
:: FiGa :: Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='anka11'] ja zawsze chcialam byc wolontariuszem w schronisku(u nas we wro mozna od 18, a nawet jak sie jest juz pelnoletnim to z tego co wiem dosc trudno sie zalapac), ale teraz nie wiem czy wytrzymalabym psychicznie. [/QUOTE]Chyba nigdy nie bylas w waszym schronisku skoro tak piszesz ;) Wolontariuszy brakuje (przynajmniej brakowalo rok temu kiedy jeszcze bylam tam wolontariuszem, ale watpie zeby to sie zmienilo). Ludzie w schronisku sa spoko, wspolpracuja, mozna robic zdjecia i oglaszac psiaki ;) A kierowniczka to zlota kobita ;) Jak bylam tam u weta schroniskowego wyrobic paszport psiakowi z Kedzierzyna to poruszona jego losem zlecila darmowe badania u wet. Raka i wypuscic mnie z psiakiem nie chciala :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted July 5, 2012 Author Posted July 5, 2012 (edited) [quote name='Mada95']No jemu chyba też goraco ;)[/QUOTE] Już nie do końca :diabloti: Ty$ka się popisała swoimi zdolnościami fryzjerskimi niczym Picasso, wzięła nożyczki i... nie poznała swojego psa :evil_lol:. Za to M. teraz doskonale sprawdzi się jako strach na wróble :evil_lol:. [quote name='Vesper']Wpadłam się przywitać, dawno mnie u Was nie było- ale i na Dogo miała długą przerwę... Upały już mnie dobijają, moje psy- jeszcze bardziej (szczególnie Arielkę która ma zakaz spacerów pomiędzy 8-mą a 22-gą). U nas jeszcze od dwóch dni są burze, przed którymi jest strasznie duszno, za to później...poezja :smile:. [/QUOTE] Cieszę się z Waszego powrotu. Brakowało nam Was :loveu: U nas burza szła, szła... i sobie poszła. Chyba nie lubi mojej mieściny, bo ominęła nas łukiem... a zapowiadała się taka duża :roll: Eh, a ja głupia się cieszyłam, że będzie chłodniej :roll: [quote name='rashelek']Niestety, lato ma też ten wielki minus, że wielu ludzi na bezczela pozbywa się zwierząt :shake: Podziwiam Cię, że dajesz radę opiekować się, w ten czy inny sposób, bezdomniakami. Ja bym nie dała rady, dlatego mimo najszczerszych chęci nie zostanę wolontariuszką w schronie. Bo albo bym się wykończyła psychicznie, albo dopadła by mnie znieczulica... Trzymaj się jakoś! :calus:[/QUOTE] Owszem, najgorszy okres to wakacje, ale też i święta, bo prezenty; wrzesień - bo rok szkolny... Praktycznie roboty jest przez cały rok... Tu nie ma co podziwiać rashelek, robię to co kocham, ale czasem już ręce opadają z bezsilności. A na wszelkie krzywdy człowiek się uodparnia, bo jak ma się miękkie serce to się na twardą d... ;) Też nie wiem czy dałabym radę w schronisku. Pewnie bym spróbowała, ale u nas nie ma przytuliska, więc nie mam jak sobie dać szansy ;). Jednak na początku próbowałam z daleka, przecież nie trzeba od razu lecieć do schrona. Czasem wystarczy dać bezdomniakowi coś do jedzenia, poinformować odpowiednie służby, robić ogłoszenia, utrzymywać choć częściowo jakiegoś bezdomniaka czy też np. robić opisy i rozgłaszać psa tu i ówdzie. Form pomocy jest naprawdę dużo i większość z nich nic nie kosztuje z wyjątkiem naszego czasu. ;) Staram się pomóc każdemu bezdomniakowi, kiedy jestem poproszona o pomoc, ale i w "moim" stowarzyszeniu jest wiele tych psów w potrzebie i czasem nie daję rady... Tak naprawdę to, co robię jest kroplą w morzu w tym wszystkim, w ogóle nie czuję, że pomagam. Naprawdę chciałabym pomagać na większą skalę: dać psu tymczas, jeździć do pobliskich schronisk... no, ale na razie nie mogę. Może kiedyś ;) [quote name='anka11']chyba rzadko sie spotyka takie rozmowne koty ;-)[/QUOTE] Bo wszystkie trafiają do mnie :cool3: Poważnie, rzadko w moim domu zdarzają się kocie milczki - wszystkie takie jakieś rozwydrzone... No, ale jaki pan taki kram :evil_lol: [quote name='anka11']ja tez nie lubie parkow, dlatego chodze tylko rano ok.6, wtedy nikogo nie ma oprocz biegajacych :smile: ja zawsze chcialam byc wolontariuszem w schronisku(u nas we wro mozna od 18, a nawet jak sie jest juz pelnoletnim to z tego co wiem dosc trudno sie zalapac), ale teraz nie wiem czy wytrzymalabym psychicznie. pozdrowionka :calus:[/QUOTE] U nas biegający przenieśli się do lasów koło OSiRu, które zresztą są piękne i mają cudowne ścieżki. ;) Wolontariat w schronie to zawsze było moje marzenie. Jednak nie wiem ile bym wytrzymała jako opiekun bezdomniaków... To bardzo obciąża psychicznie. Tzn. zresztą na jaki schron trafiły: czy na stary, tradycyjny czy może na taki, który jednak zapewnia psom lepsze warunki. Bo też i od tego zależy ;). Za pozdrowienia dziękujemy i wzajemnie ślemy pozdrowionka. [quote name='anorektyczna.nerka']Ja sobie odpuściłam wolontariat w schronisku lubelskim. Nie dość, że od osiemnastu lat, to polityka działania tegoż schroniska mnie doprowadza do skrajnych uczuć, chociażby przez to, że nie można przyprowadzić psa do schroniska i go oddać, nie można robić psiakom zdjęć. wielka mi oszczędność, taki cwaniaczek zamiast normalnie oddać psa to go puści za miastem, a potem ludzie ze schroniska musza wydać kasę nie dość, że na interwencję to i muszą tego psa uśpić/przyjąc.[/QUOTE] Ten schron jest o niebo lepszy niż mordownia, uważam go za jeden z lepszych w naszym województwie. Mam kontakt z wolontariuszką i naprawdę to, co robią po prostu sprawia mnie w osłupienie. ;) No i jestem pewna, że psy trafiają naprawdę do dobrych domów... chociaż jeszcze rok temu nie powiedziałabym tego, gdy próbowałam nawiązać z nimi współpracę i działając jeszcze w HA znaleźliśmy dla psów z tego przytułka dom... Nagle okazało się, że psów w schronie nie ma. Jeden z nich po pół roku został znaleziony przez osobę z W-wy - najprawdopodobniej suczka była na łańcuchu, a potem została wywieziona. No, ale kiedy tylko wolontariuszka się o tym dowiedziała, robiła wszystko co mogła, by DS poniósł konsekwencje. Teraz trochę schron się polepszył, psy mają co tygodniowe spacery no i naprawdę widać, że działają. ;) A wolontariuszem można być i wieku 16 lat, ale trzeba mieć zgodę rodziców. Teoria co innego, a praktyka co innego - tak mi mówiła wolontariuszka ;). Co do warunków przyjmowania psów do schronu... mnie tez one się nie podobają, ale nic na to nie poradzę. [quote name=':: FiGa ::']Chyba nigdy nie bylas w waszym schronisku skoro tak piszesz ;-) Wolontariuszy brakuje (przynajmniej brakowalo rok temu kiedy jeszcze bylam tam wolontariuszem, ale watpie zeby to sie zmienilo). Ludzie w schronisku sa spoko, wspolpracuja, mozna robic zdjecia i oglaszac psiaki ;-) A kierowniczka to zlota kobita ;-) Jak bylam tam u weta schroniskowego wyrobic paszport psiakowi z Kedzierzyna to poruszona jego losem zlecila darmowe badania u wet. Raka i wypuscic mnie z psiakiem nie chciala :evil_lol:[/QUOTE] I oby takich schronisk było jak najwięcej... a mniej mordowni. Choć najlepiej by było, gdyby w ogóle schroniska nie musiały istnieć - no, ale do tego jeszcze dłuuuga droga. ;) EDIT: Literówki. Edited July 5, 2012 by Ty$ka Quote
Ty$ka Posted July 5, 2012 Author Posted July 5, 2012 [quote name='Jean']pokaż Morusa po spotkaniu z nożyczkami ! :D A gdzie tam :P Może jeszcze z szoku mi aparat się spali :evil_lol: Za to mam dwie inne domowe fotki, też Morusa - mogę je dać w rekompensatę =). Na chwilę obecną poszukuję na cito groomera do wynajęcia albo maszynki do pożyczenia, co by naprawić to, co w psie oszpeciłam :P. O ile się da :evil_lol: Najwyżej ostrzygę psa na łyso A zawsze sobie powtarzałam, żeby nie brać się za nożyczki - przecież znam swoje zdolności. Niestety, jestem krnąbrna i nie posłuchałam - i teraz mamy tego efekt :evil_lol: Quote
rashelek Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Pokaż!!! Bądź wobec mnie fair - ja Mikę pokazałam, chociaż wyglądała jak pół d... zza krzaka :evil_lol: Quote
:: FiGa :: Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Tylko podsycilas nasza ciekawosc :diabloti: Poka noooo :D Quote
Ty$ka Posted July 5, 2012 Author Posted July 5, 2012 [quote name='Jean']pokaż! też chce się pośmiać :P[/QUOTE] A nie padniesz ze śmiechu? Bo nie mam zamiaru odszkodowania płacić :diabloti: [quote name='rashelek']Pokaż!!! Bądź wobec mnie fair - ja Mikę pokazałam, chociaż wyglądała jak pół d... zza krzaka :evil_lol:[/QUOTE] Skoro Twoja Mika wyglądałą jak pół d... z krzaka to co ja mam powiedzieć o Morusławie? tfu! o jego karykaturze? :hmmmm::help1: [quote name=':: FiGa ::']Tylko podsycilas nasza ciekawosc :diabloti: Poka noooo :-D[/QUOTE] A idźcie mi stąd, cyganie :evil: Bo psem poszczuję :diabloti:. [ok, ok... coś wstawię za jakiś czas :P] Quote
Ty$ka Posted July 5, 2012 Author Posted July 5, 2012 [quote name=':: FiGa ::']Czy "jakis czas" juz minal? :diabloti: Tak :evil_lol: Z tego tez względu wstawiam dwie fotki z leżakowania :eviltong: Pies kompletnie załamany i pogodą, i pomysłami pańci :shake: Reszta kiedyś tam :P Quote
:: FiGa :: Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Tez bym sie na jego miejscu zalamala :eviltong: Quote
Ptysiak Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Słodko wygląda na zdjęciach :loveu: ale nie widać obcięcia na nich... :roll::eviltong: Quote
rashelek Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Biedny wymęczony :D Pokaż go, nie wydurniaj się :( Quote
Fantowa Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 http://images35.fotosik.pl/1509/510982d00faf92bfmed.jpg jaki nochalek kochany :loveu: Quote
Dzikie nieporadne Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 A jak długo mu zostanie obcięta fryzurka?:cool3: No i pokazuj swe dzieło fryzjerstwa! (ja kiedyś pomalawałam na różowo-brokatowy kolor pazurki Lejdusiki;) ) Quote
*Magda* Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Na tych fotach nie widać Twojego talentu fryzjerskiego :mad: Quote
Ty$ka Posted July 5, 2012 Author Posted July 5, 2012 [quote name=':: FiGa ::']Tez bym sie na jego miejscu zalamala :eviltong: Ja też :diabloti: I w dodatku pańcia nie jest w ogóle wyrozumiała, każe wykonywać jakieś durne sztuczki w ten upał (a sama to co? czemu trochę ona na komendę nie zrobi obrót własnej osi albo zaszczeka? :angryy:), lata wokół z psem z nożyczkami i przeklina na czym ten świat stoi - no zwariować można :diabloti: [quote name='Ptysiak']Słodko wygląda na zdjęciach :loveu: Taki sierota, prawda? :loveu: [quote name='Jean']buziak w noska dla Moruska :smile: Buziak przekazany :) [quote name='Fantowa']http://images35.fotosik.pl/1509/510982d00faf92bfmed.jpg jaki nochalek kochany :loveu: :loveu: [quote name='Mada95']A jak długo mu zostanie obcięta fryzurka?:cool3: Mamy dwie opcje: 1). aż nie znajdę groomera (u nas nie ma żadnego :shake:)\ 2). aż sierść nie odrośnie :P No chyba, że mu każę chodzić w peruce to wtedy mamy i 3. opcję :evil_lol: [quote name='rashelek']Biedny wymęczony :-D Raczej zaniedbany przez pańcię :razz: [quote name='magdabroy']Na tych fotach nie widać Twojego talentu fryzjerskiego :mad: [quote name='rashelek']Pokaż go, nie wydurniaj się :-( [quote name='Ptysiak']ale nie widać obcięcia na nich... :roll::eviltong: [quote name='Mada95']No i pokazuj swe dzieło fryzjerstwa! (ja kiedyś pomalawałam na różowo-brokatowy kolor pazurki Lejdusiki;-) ) I o to chodzi, że nie widać :evil_lol: Naprawdę padłybyście ze śmiechu :diabloti: Mój Tata tylko chodził za psem i mówił: ""Boże... Boże... co ona z tobą zrobiła?" :cool3: Ale żeby nie było... pokażę Wam psa spod mojej ręki, ale nie dzisiaj. :P Muszę wyjść z tego szoku :eviltong: Mada, Lejdi przynajmniej była modna :eviltong: Quote
rashelek Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Pociesze Cię - jak mój tata zobaczył, że wywalam psie kłaki i odkładam nożyczki to spojrzał na mnie z mieszaniną szoku i politowania i stwierdził tylko "no nie... psa obcięła" :D Pokapokapokapokapokapokapokapokapokapoka!!!!!!!!!!!!!! *spam mode on* Quote
Dzikie nieporadne Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Oczywiście że była modna , miała taki kolorek pazurków jak ja ;) Quote
Ty$ka Posted July 5, 2012 Author Posted July 5, 2012 [quote name='rashelek']Pociesze Cię - jak mój tata zobaczył, że wywalam psie kłaki i odkładam nożyczki to spojrzał na mnie z mieszaniną szoku i politowania i stwierdził tylko "no nie... psa obcięła" :D[/QUOTE] U nas samo czesanie to cały kosz futra. Potem drugi kosz to obcięte kłaki :cool3: [quote name='rashelek']Pokapokapokapokapokapokapokapokapokapoka!!!!!!!!!!!!!! *spam mode on*[/QUOTE] Naprawdę nie ma czego pokazywać... czepiłam się tylko jego białego kołnierza, reszta miała być zrobiona później, ale teraz się zastanawiam czy jest sens dalszego oszpecania psa :evil_lol:. Przecież ja po tym będę musiała psa pod kloszem trzymać. Albo dać go do cyrku :diabloti:. [quote name='Mada95']Oczywiście że była modna , miała taki kolorek pazurków jak ja ;-)[/QUOTE] Hehe... upodobniła się do Ciebie :eviltong: Ciekawe jakby M. wyglądał w różowych pazurkach (a do tego różowa obroża, szelki i smycz)? :hmmmm: Aż będę musiała poeksperymentować :cool3: Bo skoro i tak już wygląda jak strach na wróble to niech przynajmniej będzie słitaśny i modny :evil_lol: Quote
Dzikie nieporadne Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Nee..powinien mieć błekitne , dla chłopczyka :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.