Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marta1624 napisał(a):
Moja pływać uwielbia, do każdego zbiornika wodnego wchodzi (w tym kałuży ;)), ale kąpiel to masakra :shake: Ogólnie nienawidzi polewania wodą, wtedy cyrk robi :shake:

To masz "trochę" lepiej, przynajmniej może się ochłodzić w chłodne dni. ;p Nadal naiwnie ufam, że w końcu debil się przełamie. Z roku na rok robi postęp ku dobremu, co prawda sa to mikrokroczki, niewidoczne dla innych, ale dla mnie są nadzieją. :)

Posted

agutka napisał(a):
a tak mówiłaś że pies w błocie to blee :diabloti:
niech jeszcze załapie jak faktycznie to jest fajnie i na sam widok będzie chciał lecieć ;)

Napisałam jedynie, że chwilami widzę zalety czystego, niemokrego psa :p. Jednak szczerze? Na razie mnie to bawi i cieszy jak piesek przełamuje się do błotka. :loveu:
Zobaczymy jak to będzie dalej. Gorzej jak sobie upodoba taką zabawę wtedy, gdy będzie ze mną mieszkał (2lata jeszcze ma sesese), a nie na dworze :p

Posted

Moja pływać nie musi w upały, ona bardzo chętnie wyleguje się w pełnym słońcu. Przypuszczam że urodziła się przy Czarnobylu, dobłąkała się jakoś tutaj sama, ale jest mutantem odbijającym światło ... Jak ona się wygrzewa to wysiedzieć przy niej się nie da, bo bucha gorącem :P

Mała też nie pływa, ale drobne kroczki w tym kierunku poczynia w kałuży która jest standardową kałużą osiedlową, jak jej nie ma znaczy że panuje susza. Zawsze jest i zawsze jest duża. Ostatnio nawet brzuchem się w niej położyła ( chodzi tam pić podczas zabaw ), a później przewróciła w niej na plecy swojego chłopaka ;] O tyle nie fajnie, że ubłocony biszkopt nie wygląda smacznie.

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
Na dworze był faktycznie mega upał...ALE w mieszkaniu chłodek :P W swetrze siedziałam...serio bo mi było zimno...

To po której stronie masz pokój, że Ci zimno? Bo nie wierzę, naprawdę :p

agutka napisał(a):
Baski- ty taki zmarzlak jak ja ;) na dworze zdechnąć można a ja pod kocem :evil_lol:

Może chora? :p

chounapa napisał(a):
Moja pływać nie musi w upały, ona bardzo chętnie wyleguje się w pełnym słońcu. Przypuszczam że urodziła się przy Czarnobylu, dobłąkała się jakoś tutaj sama, ale jest mutantem odbijającym światło ... Jak ona się wygrzewa to wysiedzieć przy niej się nie da, bo bucha gorącem :P

Mała też nie pływa, ale drobne kroczki w tym kierunku poczynia w kałuży która jest standardową kałużą osiedlową, jak jej nie ma znaczy że panuje susza. Zawsze jest i zawsze jest duża. Ostatnio nawet brzuchem się w niej położyła ( chodzi tam pić podczas zabaw ), a później przewróciła w niej na plecy swojego chłopaka ;] O tyle nie fajnie, że ubłocony biszkopt nie wygląda smacznie.

Buhahhaa, tak czy inaczej ja naczytałam i nasłuchałam się sporo o udarach psich i wolę dmuchać na zimne. I swojego ciepłoluba Endusława wyganiam z pełnego słońca, by mi się nie przegrzał... Inna kwestia, że po prostu nie może być na słońcu, bo od razu na uszkach ma ranki...
E tam, to znowu nie takie małe kroczki. Mój by przekonać się, że kałuża nie gryzie potrzebował 4lat :p. W sumie przez ostatnie 2lata mi się rozkręca i staje się coraz fajniejszym, odważniejszym pieskiem :loveu:

Posted

Nie wchodziła do kałuży ... Dopóki jej chłopak tam nie wbiegł któryś raz z rzędu. Zatrzymywała się na brzegu i czekała, aż po jakimś czasie tak się rozbawiła, że zapomniała się zatrzymać. Później już jakoś poszło, obecnie to jej ulubiony wodopój, do którego też lubi sobie naszczać w trakcie picia ::)

Posted

Takie historie powodują, że mam cichą nadzieję, że psy hydrolubne przekonają mojego debila do wody. I tu kieruję wzrok na Muffiastych :siara: Oby nasi chłopaki się polubili, sesese.

Posted

Buahhahaa, jaki był śmiechowy mając te niespełna 3lata xd


Taki nieopierzony


Środek zimy a ma tyle sierści, co właśnie teraz po zrzuceniu :cool3:



Autentyko! Teraz właśnie tak wygląda :D

:evil_lol:

Posted

Lubię się znęcać nad ludźmi, dlatego też profilowe mam zimowe :diabloti:
Morus się zmienił, uważam że dość sporo. Na szczęście najlepsze, ciut się rozbudował i nie ma już tak nieproporcjonalnego łba do reszty ciała. Tylko, że trochę za bardzo się ehem... i rozbudował. Może jakoś mega gruby nie jest, ale jednak... :shake: Powtarzam się wiem, ale dla mnie gruby pies to porażka życiowa, przecież na charakter Morusa narzekać nie mogę :eviltong:

Czy kiepsko to mało powiedziane. Naprawdę chcę NORMALNEGO psa, który przyjdzie czase cały ubłocony. Akurat mi to na razie nie przeszkadza, w końcu co się wysuszy, to się wykruszy, a piesek domowy nie jest :lol: A tak poważnie to naprawdę chciałam być czasem ubłocona przez psa, móc z nim gdzieś pójść z myślą, że po drodze ochłodzi się nad zalewem czy w stawie, a tu lipa. Jednak to nie jest dramat, po prostu lubię sobie marudzić :evil_lol:

Posted

Jak patrzę na to jego futro, to aż mu współczuję w takie upały. Straaaasznie dużo tego ma. Obetnij go w końcu! :P
A może Morus zamiast pływać wolałby pobiegać po wodzie? Spróbuj go na to nakręcić ;) Poczwar czy Dex też nie pływają, ale takie bieganie i chlapanie to też super sposób na ochłodę.

Posted

dOgLoV napisał(a):
Hejka ;)

Hej :)

Sonka95 napisał(a):
Widać , że się zmienił :) Jak tak patrze na Morusa to widzę w nim mniejszą wersje Sonki kumpla Pluta :loveu:

Oj troszkę :p
Pluta? Przeoczyłam co to za piesek.:oops:

rashelek napisał(a):
Jak patrzę na to jego futro, to aż mu współczuję w takie upały. Straaaasznie dużo tego ma. Obetnij go w końcu! :P
A może Morus zamiast pływać wolałby pobiegać po wodzie? Spróbuj go na to nakręcić ;) Poczwar czy Dex też nie pływają, ale takie bieganie i chlapanie to też super sposób na ochłodę.

Ale nie mam gdzie... naprawdę... :shake: W Zamościu kolejki jak cholera, do końca lipca, a u nas to już za późno... no a do nas przyjeżdża tylko raz na jakiś czas babka, co strzyże, ale akurat przyjeżdża teraz, gdy wyjeżdżam. :roll:Będę jeszcze do niej przedzwaniać jutro czy będzie w następnym tygodniu... Chyba szybciej uzbieram na maszynkę i ją kupię...
Mam zamiar zrobić z siebie przynętę. Może będzie chciał mnie ratować przed strasznym mokrym. Tylko, że ja umiem topić się w basenie, więc żeby faktycznie nie okazało się, że piesek będzie musiał mnie naprawdę ratować :evil_lol: Myślę jednak, że z czasem, może nie od razu, ale ja + inny pies będziemy wystarczającym motywatorem. ;p


Kochane (bo żaden facet chyba tu nie zagląda :p), wyjeżdżam na biwak klasy, właśnie się pakuję. Życzcie mi, abym się nie utopiła na tych kajakach, bo będę po raz pierwszy na tego typu wyjeździe (unikam wody, która sięga mi powyżej kolan), będę w kajaku z osobą, która też nigdy nie pływała nim, a co więcej nie umiemy się zgrać, bo każda z nas stawia na swoim i się sprzeczamy o byle co. Zapowiada się ciekawie i mokro przede wszystkim :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...