rashelek Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 U nas niby odwilż, ale cały czas pada śnieg/śnieg z deszczem. Paranoja. Liczę tylko, że jak już będzie WIOSNA, to nadrobisz fotami? :D Quote
makot'a Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Ty$ka napisał(a): Eeee, na pewno nie jest tak źle - możę być tylko gorzej ;PPP Nie no, ogólnie źle nie jest, jakoś się utrzymuję, ale z moim lenistwem to niestety bywa ciężko :/ Cały semestr się opi***dalam, a potem z własnej głupoty zarywam nocki przez ponad miesiąc, żeby to wszystko nadrobić... i zawsze jestem na siebie okropnie zła, że nie pracowałam wcześniej, bo zarwanie 3 nocy pod rząd zdrowe nie jest :shake: Po ostatnim "maratonie" - jakieś 2 miesiące spania średnio 3h na dobę, zarywania kilku nocek pod rząd po kolei i robienia sobie "dnia" trwającego 46 godzin... nabawiłam się np. zmarszczek pod oczami :lol: Mówisz, że może być gorzej? Nie strasz :diabloti: W tamtym roku nie zaliczyłam 6 przedmiotów i wszystko mi zostało na poprawkach - ledwo się pozbierałam z tym wszystkim :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 groszek83 napisał(a):Niech ktoś streści co tu się działo od stycznia:grins: Ja poddam się tego trudu: blablablabla i blablabla... no i fotki co jakiś czas w dużych ilościach :lol: rashelek napisał(a):U nas niby odwilż, ale cały czas pada śnieg/śnieg z deszczem. Paranoja. Liczę tylko, że jak już będzie WIOSNA, to nadrobisz fotami? :D U nas w nocy zapowiadają śnieżycę. A już się tak cieszyłam :( Powiem krótko i zgodnie z prawdą: NIE :lol: A tak serio to właściwie nie wiem, nie planuję aż tak odległą przyszłość :P makot'a;20624833 napisał(a):Nie no, ogólnie źle nie jest, jakoś się utrzymuję, ale z moim lenistwem to niestety bywa ciężko :/ Cały semestr się opi***dalam, a potem z własnej głupoty zarywam nocki przez ponad miesiąc, żeby to wszystko nadrobić... i zawsze jestem na siebie okropnie zła, że nie pracowałam wcześniej, bo zarwanie 3 nocy pod rząd zdrowe nie jest :shake: Po ostatnim "maratonie" - jakieś 2 miesiące spania średnio 3h na dobę, zarywania kilku nocek pod rząd po kolei i robienia sobie "dnia" trwającego 46 godzin... nabawiłam się np. zmarszczek pod oczami :lol: Mówisz, że może być gorzej? Nie strasz :diabloti: W tamtym roku nie zaliczyłam 6 przedmiotów i wszystko mi zostało na poprawkach - ledwo się pozbierałam z tym wszystkim :evil_lol: O matko... Oczami wyobraźni widzę siebie na studiach. Z moim lenistwem pobijemy wszystkie rekordy niezdania przedmiotów, sesji i kolokwiów. :siara: A Tobie życzę powodzenia w zwalczaniu Pana Lenia i tym razem zdania wszystkich przedmiotów (tak się da? :lol: ) ;) Quote
makot'a Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Ty$ka napisał(a):Ja poddam się tego trudu: blablablabla i blablabla... no i fotki co jakiś czas w dużych ilościach :lol: U nas w nocy zapowiadają śnieżycę. A już się tak cieszyłam :( Powiem krótko i zgodnie z prawdą: NIE :lol: A tak serio to właściwie nie wiem, nie planuję aż tak odległą przyszłość :P O matko... Oczami wyobraźni widzę siebie na studiach. Z moim lenistwem pobijemy wszystkie rekordy niezdania przedmiotów, sesji i kolokwiów. :siara: A Tobie życzę powodzenia w zwalczaniu Pana Lenia i tym razem zdania wszystkich przedmiotów (tak się da? :lol: ) ;) Studia dużo uczą. Mnie nauczyły głownie tego, że sen należy szanować :diabloti: A zdać wszystko... hmm... chyba się da, ale pewności nie mam - nigdy mi się nie zdarzyło :diabloti: Quote
rashelek Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Ej ja też jestem leniwa, ale na studiach sobie radzę :lol: Po prostu trzeba wyczaić, które wykłady można olać a kto sprawdza obecność, w miarę szybko oddawać projekty i referaty ;) I dzięki temu mimo takiej ilości godzin, ja w sumie niewiele siedzę na uczelni :lol: Ale w tym semestrze najpierw zrobiłam risercz na co mogę sobie pozwolić. Bo w zeszłym przegięłam z dwoma przedmiotami i potem z panią dochtór od socjologii miałam przeboje. Psycholożka mimo wzajemnej nienawiści puścić mnie musiała, bo referacik i kolosa zaliczyłam :lol: Quote
Ty$ka Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 makot'a;20624971 napisał(a):Studia dużo uczą. Mnie nauczyły głownie tego, że sen należy szanować :diabloti: A zdać wszystko... hmm... chyba się da, ale pewności nie mam - nigdy mi się nie zdarzyło :diabloti: Szacunku do snu już się nie nauczę - już go szanuję i nie wyobrażam sobie życia bez niego :lol: Ja słyszałam o takich, co zdawali, ale patrzę na nich dość podejrzliwie :siara: :D rashelek napisał(a):Ej ja też jestem leniwa, ale na studiach sobie radzę :lol: Po prostu trzeba wyczaić, które wykłady można olać a kto sprawdza obecność, w miarę szybko oddawać projekty i referaty ;) I dzięki temu mimo takiej ilości godzin, ja w sumie niewiele siedzę na uczelni :lol: Ale w tym semestrze najpierw zrobiłam risercz na co mogę sobie pozwolić. Bo w zeszłym przegięłam z dwoma przedmiotami i potem z panią dochtór od socjologii miałam przeboje. Psycholożka mimo wzajemnej nienawiści puścić mnie musiała, bo referacik i kolosa zaliczyłam :lol: Mam nadzieję, że u mnie też nie będzie problemów zbyt wielkich na studiach i trafię na fajnych profesorków, a nie na jakieś zrzędy :P Ale zobaczymy, co przyniesie los :D magdabroy napisał(a):Dobry wieczór :) Doberek :) Zapowiadają na noc śnieżycę. Cudownie. Po prostu się za nią stęskniłam :loveu:... Quote
kalyna Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Hmm poprzednie glany miałam przez 4 zimy. Te co mam teraz to dopiero ich pierwsza zima... A mi szkoda jest ładniejszych ciuchów, aby z psem wyjść.. no bo ja po spacerze, czy głupiej zabawie z psem wyglądam tragicznie.. Szkoda mi dżinsów, czy innych lepszych ciuchów :) Noo moje to niczego perfekt nie umieją. Wszystko dla siebie.. Ale to jest tak, ze pewnie jakby był jeden to więcej czasu miałby poświęcane itp, a jak znam życie, to w praktyce nic nie zmieniłoby się. Nie uważam, aby któryś miał mniej uwagi, czy coś. Ciap w tym roku będzie mieć 6 lat :placz: Ja to jestem mistrzem w lenieniu się... o ja prawie wcale się nie uczyłam.. zadanie spisywałam.. a i tak maturę jak dla mnie dobrze napisałam.. tak samo egzamin zawodowy..Licencjat tez nie był masakrą.. a przypiłowało mnie na magisterce..... Quote
makot'a Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Ty$ka napisał(a):Szacunku do snu już się nie nauczę - już go szanuję i nie wyobrażam sobie życia bez niego :lol: Ja słyszałam o takich, co zdawali, ale patrzę na nich dość podejrzliwie :siara: :D Bardzo dużo zależy od kierunku i uczelni na jakiej się studiuje :lol: Quote
groszek83 Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ty$ka napisał(a):Ja poddam się tego trudu: blablablabla i blablabla... no i fotki co jakiś czas w dużych ilościach Czyli bez zmian:p U mnie już śniegu po uda;) Quote
phase Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 makot'a;20625749 napisał(a):Bardzo dużo zależy od kierunku i uczelni na jakiej się studiuje :lol: Podpisuję się pod tym. :) Hej Tyska. :) Jak zapisałam się na leśnictwo, to jak ktoś się mnie pytał co studiuje to Marek odpowiadał: Lenistwo. :diabloti: Quote
Ty$ka Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 kalyna napisał(a):Hmm poprzednie glany miałam przez 4 zimy. Te co mam teraz to dopiero ich pierwsza zima... A mi szkoda jest ładniejszych ciuchów, aby z psem wyjść.. no bo ja po spacerze, czy głupiej zabawie z psem wyglądam tragicznie.. Szkoda mi dżinsów, czy innych lepszych ciuchów :) Noo moje to niczego perfekt nie umieją. Wszystko dla siebie.. Ale to jest tak, ze pewnie jakby był jeden to więcej czasu miałby poświęcane itp, a jak znam życie, to w praktyce nic nie zmieniłoby się. Nie uważam, aby któryś miał mniej uwagi, czy coś. Ciap w tym roku będzie mieć 6 lat :placz: Ja to jestem mistrzem w lenieniu się... o ja prawie wcale się nie uczyłam.. zadanie spisywałam.. a i tak maturę jak dla mnie dobrze napisałam.. tak samo egzamin zawodowy..Licencjat tez nie był masakrą.. a przypiłowało mnie na magisterce..... O, to kusisz coraz bardziej :) Jakie konkretnie miałaś? Bo niestety teraz pełno podrób i boję się, że skusi mnie cena i pożyją bardzo krótko. Nie no, ja też w najlepszych ciuchach do psa nie chodzę. Jednak nie wyobrażam sobie ćwiczyć vaultów w innych spodniach niż dżinsy - legginsy są śliskie, a dresów nie mam :p Dokładnie - teoria co innego, a praktyka co innego. ;) Nic Ci takiego nie zarzuciłam, bo to wszystko przecież zależy od właściciela: są tacy, co uczą swoją piątkę psów setki sztuczek, a są tacy, co jednego uczą tyle o ile (tak, mówię o sobie :PPP). ;) 6lat? Toż to nie aż tak dużo ;PPP Co prawda mój dopier w styczniu skończy 5lat, ale jeszcze to młodiuch jest i będzie ;) Szczęściara jesteś, też tak chcę :D makot'a;20625749 napisał(a):Bardzo dużo zależy od kierunku i uczelni na jakiej się studiuje :lol: Obym wybrała dobrze, obym wybrała dobrze :lol: groszek83 napisał(a):Czyli bez zmian:p U mnie już śniegu po uda;) Oczywiście ;] U nas były zaspy większe ode mnie (ale ja niska jestem, mam 1,66m), teraz już są mniejsze. Ale jest wszędzie mokro, bo topi się to wszystko... phase napisał(a):Podpisuję się pod tym. :) Hej Tyska. :) Jak zapisałam się na leśnictwo, to jak ktoś się mnie pytał co studiuje to Marek odpowiadał: Lenistwo. :diabloti: Hyhy, to mnie pocieszyłyście. Tylko troszkę :lol: Hej phase. Hehehe, pewnie Marek miał słuszność :siara: Quote
rashelek Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ja sobie w tym roku kupiłam trapery na wzór glanów, tylko nie są skórzane a z tego całego nubuka (nie mam bladego pojęcia, jak się to pisze :lol:). Przeżyły całą zimę, tylko mi podeszwa na piętach odchodzi :lol: Ale pójdą do szewca, już pytałam i mi w środek wszyje skórę i nie powinny się rozchodzić. Ale są świetne, chodziłam w nich w mrozy i mega zaspy i mi nie przemokły ani nie przemarzłam :D A co do tych studiów, to ja niby studiuję na Wydziale Gier i Zabaw :lol: Ale coś w tym jest, bo mamy dosyć luźno ;) Uważaj na doktorów i praktykantów, oni w 90% mają przerost formy nad treścią! :diabloti: Quote
Ty$ka Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 rashelek napisał(a):Ja sobie w tym roku kupiłam trapery na wzór glanów, tylko nie są skórzane a z tego całego nubuka (nie mam bladego pojęcia, jak się to pisze :lol:). Przeżyły całą zimę, tylko mi podeszwa na piętach odchodzi :lol: Ale pójdą do szewca, już pytałam i mi w środek wszyje skórę i nie powinny się rozchodzić. Ale są świetne, chodziłam w nich w mrozy i mega zaspy i mi nie przemokły ani nie przemarzłam :D A co do tych studiów, to ja niby studiuję na Wydziale Gier i Zabaw :lol: Ale coś w tym jest, bo mamy dosyć luźno ;) Uważaj na doktorów i praktykantów, oni w 90% mają przerost formy nad treścią! :diabloti: Ja traperów nie chcę, znając swój talent i tak je rozwalę :p Jednak cieszę się, że przynajmniej Ty masz sucho w butach, ja w tym roku tego nie doświadczyłam :lol: Czyli... nie taki diabeł straszny? ;ppp Hehe, może jakoś dam radę :p Najwyżej nikt mnie na studiach nie będzie lubił :siara: Quote
Javena Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Jesli jestes za... podpisz petycję. http://www.petycje.pl/petycja/9432/list_przyjaci%C3%93%C5%81_zwierz%C4%84t_do_papie%C5%BBa_franciszka_i.html Quote
rashelek Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ty$ka napisał(a):Ja traperów nie chcę, znając swój talent i tak je rozwalę :p Jednak cieszę się, że przynajmniej Ty masz sucho w butach, ja w tym roku tego nie doświadczyłam :lol: Czyli... nie taki diabeł straszny? ;ppp Hehe, może jakoś dam radę :p Najwyżej nikt mnie na studiach nie będzie lubił :siara: Należy podkreślić, ze w tym roku mam sucho w butach :lol: Glany mi się marzą, ale takie porządne to spory wydatek i tak jak Tobie - szkoda mi kasy w obawie, że i tak będą dobre jeden sezon. Studia to przedłużenie dzieciństwa, pamiętaj o tym! :D Javena napisał(a):Jesli jestes za... podpisz petycję. http://www.petycje.pl/petycja/9432/list_przyjaciÓŁ_zwierzĄt_do_papieŻa_franciszka_i.html Biorąc pod uwagę, że Kościół ma coraz mniejszy wpływ na ludzi, to życzę powodzenia :diabloti: Quote
Sonka95 Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ty$ka napisał(a): U nas były zaspy większe ode mnie (ale ja niska jestem, mam 1,66m), teraz już są mniejsze. Ale jest wszędzie mokro, bo topi się to wszystko... U nas to jak tylko stopnieje to znowu następnego dnia pada śnieg i już tracę nadzieje ,ze się go pozbędziemy w tym miesiącu :crazyeye: Quote
Ty$ka Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 rashelek napisał(a):Należy podkreślić, ze w tym roku mam sucho w butach :lol: Glany mi się marzą, ale takie porządne to spory wydatek i tak jak Tobie - szkoda mi kasy w obawie, że i tak będą dobre jeden sezon. Studia to przedłużenie dzieciństwa, pamiętaj o tym! :D Biorąc pod uwagę, że Kościół ma coraz mniejszy wpływ na ludzi, to życzę powodzenia :diabloti: Hehe... a ja nie :lol: Może dlatego wciąż jestem chora? ;PPP No dokładnie. Szukam porządnych, ale jest sknera i nie dam za nie całego swojego majątku :lol: OK, postaram się zapamiętać :lol: Czyli nic, tylko się cieszyć ^^ Javena napisał(a):Jesli jestes za... podpisz petycję. http://www.petycje.pl/petycja/9432/list_przyjaciÓŁ_zwierzĄt_do_papieŻa_franciszka_i.html Też życzę powodzenia, tego nie podpiszę, bo mam mieszane uczucia. ;) Najpierw trzeba ogarnąć problemy ludzi i wszelkie patologie, dopiero zwierzęta moim zdaniem. I dla mnie nieprawdą jest, że Kościół milczy nt zwierząt - tylko każdy słyszy to, co chce. ;) Poza tym Kościół może swoje, a ludzie swoje. Takie samo było hip hip hura na ustawę. I co ona nie zmieniła? G.wno (przepraszam za dobitne określenie). Trzeba zmienić mentalność ludzi, a jeśli oni tego nie chcą to wiele się nie zdziała ;). Sonka95 napisał(a):U nas to jak tylko stopnieje to znowu następnego dnia pada śnieg i już tracę nadzieje ,ze się go pozbędziemy w tym miesiącu :crazyeye: U nas jest dziwnie... bo topnieje i po chwili coś prószy, zaraz znów topnieje, a potem prószy. I tak w koło Macieju... :p Święta zapowiadają się pod znakiem śniegu, ale trzeba mieć nadzieję :lol: Quote
rashelek Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Hmmm no to może być powód :diabloti: Ja tak chciałam zrobić latem z adidasami, kupiłam porządne i są już bez pięt. Także pierdzielę, wolę wydać co 2 miechy 20zł niż 100 :P Petycję to lepiej chyba pisać do tych, którzy mają wpływ - np. do rządu o podniesienie kar za znęcanie się i nakładanie ich w dosadny sposób. A nie do Kościoła, do którego z czystej wiary należy już niewielki odsetek ludzi. Quote
phase Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ty$ka napisał(a): Hyhy, to mnie pocieszyłyście. Tylko troszkę :lol: Hej phase. Hehehe, pewnie Marek miał słuszność :siara: Zawsze coś. :grins: Chyba niestety tak. :shake::diabloti: Quote
Ty$ka Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 rashelek napisał(a):Hmmm no to może być powód :diabloti: Ja tak chciałam zrobić latem z adidasami, kupiłam porządne i są już bez pięt. Także pierdzielę, wolę wydać co 2 miechy 20zł niż 100 :P Petycję to lepiej chyba pisać do tych, którzy mają wpływ - np. do rządu o podniesienie kar za znęcanie się i nakładanie ich w dosadny sposób. A nie do Kościoła, do którego z czystej wiary należy już niewielki odsetek ludzi. Oj tam, ważne że mi lepiej. Ludzie się w ogóle nie zgapnęli, że mam gorączkę - zachowuję się tak samo: świrem się urodziłam i świrem umrę :D Ja mam tak samo :lol: Znam to aż za bardzo ;PPP Jak my się zgadzamy :loveu: Dokładnie mam takie same odczucia, co Ty ;) phase napisał(a):Zawsze coś. :grins: Chyba niestety tak. :shake::diabloti: Fakt :lol: Grunt to myśleć pozytywnie 8) Cóż... brutalna prawda lepsze niż kłamstwo :siara: Quote
kalyna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ty$ka napisał(a):O, to kusisz coraz bardziej :) Jakie konkretnie miałaś? Bo niestety teraz pełno podrób i boję się, że skusi mnie cena i pożyją bardzo krótko. Nie no, ja też w najlepszych ciuchach do psa nie chodzę. Jednak nie wyobrażam sobie ćwiczyć vaultów w innych spodniach niż dżinsy - legginsy są śliskie, a dresów nie mam :p Dokładnie - teoria co innego, a praktyka co innego. ;) Nic Ci takiego nie zarzuciłam, bo to wszystko przecież zależy od właściciela: są tacy, co uczą swoją piątkę psów setki sztuczek, a są tacy, co jednego uczą tyle o ile (tak, mówię o sobie :PPP). ;) 6lat? Toż to nie aż tak dużo ;PPP Co prawda mój dopier w styczniu skończy 5lat, ale jeszcze to młodiuch jest i będzie ;) Szczęściara jesteś, też tak chcę :D no właśnie nie pamiętam nazwy tej firmy :placz: poza tym teraz to tylko jedna firma ma glany.. w każdym razie w moim mieście... Steel. Moja siostra też ma tej firmy, chyba drugi rok, ale rzadko w nich chodzi i dlatego wyglądają jak nieużywane :evil_lol: A ja tak tego nie odebrałam.. po prostu łatwo mi pisać, że gdybym miała jednego to pewnie umiałby sztuczki i cuda niewidy.. a jak znam życie to niczym nie różniłby się, jak teraz gdzie psów mam 3. Z drugiej strony sama się motywuję, bo chcę przynajmniej owczary utrzymać na równym stopniu. Taa szczęściara.. przy czym ostatnio stwierdziłam, ze się uczyć nie umiem :mdleje: potrafiłam wiele godzin siedzieć nad notatkami, a wiedzy tyle co kot napłakał :roll: o wiele bardziej wolę siedzieć na zajęciach i słuchać, wtedy na pewno coś zapamiętam ;) Quote
*Magda* Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Poszukaj też glanów "Nagaba", też są dobre ;) Quote
makot'a Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Ja też długo popylałam w glanach - uważam, że to świetne buty, tylko trzeba wziąć poprawkę na to, że rok trwa rozchodzenie tego ustrojstwa, żeby przestało obcierać nogi :diabloti: Kilka lat temu z glanów "wyrosłam"... głównie przez to, że mi się ich nie chciało wiązać :D A co do zakupów... ja ogólnie obdartus, nie lubię kupować ciuchów i nie lubię zakupów (mama jak mnie widzi, to mówi, że wyglądam jak leśny dziad :diabloti:) ALE.... buty jak dla mnie to muszą być porządne, żadnego chłamu nie kupię :D Kupuję buty rzadko, ale jak już kupuję to muszą być: a) ze skóry, b) mieć szytą podeszwę, c) nie wyglądać jak z kosmosu. Mam to po tatusiu :loveu: Quote
Ty$ka Posted March 23, 2013 Author Posted March 23, 2013 kalyna napisał(a):no właśnie nie pamiętam nazwy tej firmy :placz: poza tym teraz to tylko jedna firma ma glany.. w każdym razie w moim mieście... Steel. Moja siostra też ma tej firmy, chyba drugi rok, ale rzadko w nich chodzi i dlatego wyglądają jak nieużywane :evil_lol: A ja tak tego nie odebrałam.. po prostu łatwo mi pisać, że gdybym miała jednego to pewnie umiałby sztuczki i cuda niewidy.. a jak znam życie to niczym nie różniłby się, jak teraz gdzie psów mam 3. Z drugiej strony sama się motywuję, bo chcę przynajmniej owczary utrzymać na równym stopniu. Taa szczęściara.. przy czym ostatnio stwierdziłam, ze się uczyć nie umiem :mdleje: potrafiłam wiele godzin siedzieć nad notatkami, a wiedzy tyle co kot napłakał :roll: o wiele bardziej wolę siedzieć na zajęciach i słuchać, wtedy na pewno coś zapamiętam ;) Ojej, wielka szkoda ;) U nas nie ma żadnej firmy, ja wszystko przez internet zamawiam :evil_lol: A widzisz, to źle Cię zrozumiałam ;) Hehe, życie weryfikuje nasze plany, pomysły i metody ;P. Tak samo u mnie było np. z klikaniem. Niemal dałam się zabić za pozytywne szkolenie, ale to pies zmienił moje poglądy i już taka super-hiper pozytywna nie jestem :eviltong: Ano fakt, zawsze to jakaś motywacja jest =)) Życzę Ci więc powodzenia w nauce Ze mną z kolei jest tak, że jak danego materiału nie trawię, to się prędzej skonam niż się go nauczę ;). magdabroy napisał(a):Poszukaj też glanów "Nagaba", też są dobre ;) OK, dziękuję za pomoc ;PP makot'a;20631130 napisał(a):Ja też długo popylałam w glanach - uważam, że to świetne buty, tylko trzeba wziąć poprawkę na to, że rok trwa rozchodzenie tego ustrojstwa, żeby przestało obcierać nogi :diabloti: Kilka lat temu z glanów "wyrosłam"... głównie przez to, że mi się ich nie chciało wiązać :D A co do zakupów... ja ogólnie obdartus, nie lubię kupować ciuchów i nie lubię zakupów (mama jak mnie widzi, to mówi, że wyglądam jak leśny dziad :diabloti:) ALE.... buty jak dla mnie to muszą być porządne, żadnego chłamu nie kupię :D Kupuję buty rzadko, ale jak już kupuję to muszą być: a) ze skóry, b) mieć szytą podeszwę, c) nie wyglądać jak z kosmosu. Mam to po tatusiu :loveu: Mnie wszystko obciera, więc nie robi mi to różnicy 8) O raany, to ja zawsze adidasów nie wiążę, ale inne buty zawsze nakładam jak Bóg przykazał :eviltong: Czyli powiadasz popylałaś parę lat w glanach? W jednej parze czy w kilku? Bo perspektywa noszenia tych samych butów więcej niż jeden czy dwa sezony jest dla mnie naprawdę kusząca :p Hehe, ja też zaliczam się do leśnych dziadów =)) A ja przyszłam z nowiną. ;P Od 3lat namawiacie (ogólnie psiarze) mnie na bloga. Bezskutecznie. Jednak jak wczoraj usłyszałam znowu tą prośbę to myślałam, że się zastrzelę :evil_lol:. I faktycznie popełniłam samobójstwo, bo... bo założyłam bloga :oops:. Takiego głupiego, pierwszego, ale co tam ;PPP Jak ktoś chce, to będzie zaglądał - a jak nie to zginie śmiercią naturalną :razz: Tydydydy... i mam nadzieję, że już więcej nie usłyszę "załóż bloga" albo "pisz książkę" - po tym blogu się przekonacie, że ja kompletnie do takich rzeczy się nie nadaję. http://tacyjedni.blogspot.com/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.