Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Świetne szelki :D
Mnie już mama przestała się pytać na co mi kasę przelewa (ja nie mam własnego konta, więc daję jej kasę, a ona mi przelewa ;)), no ale jak coś nowego przyjdzie to potem zaczynają się pytania po co mi to :evil_lol: A ja odpowiadam, że po co jej kolejna bluzka, tyle ile ma jej przecież spokojnie wystarczy, a co dopiero jeśli chodzi o buty i torebki :eviltong:

Posted

Ty$ka napisał(a):


Widać, że nie psiarze. W takich momentach zastanawiam siię czy na pewno nie byłam adoptowana :lol:

Może my siostry jesteśmy? :diabloti: Bo normalnie jakbym czytała o sobie. Jak powiedziałam ile wydałam na psa, co kupiłam to tata puknął mnie w łeb, a mama "nienormalna jesteś". :roll:
To do mnie szelki miały przyjść pierwsze. :placz::eviltong: Ale zakupiłaś fajne te szele, widać, Morus ma szczęśliwą gębę. :loveu:
Wygląda jakoś jak nie on. :lol: Ale baaaaardzo pięknie wyszedł. :loveu::loveu: http://img853.imageshack.us/img853/3425/uez3.jpg

Posted

Bo z mojego pieska się zrobił straszny znistek, w ogóle się nie ogranicza na spacerach ;) Kupiłam dwie pary ślicznych szelek, jedne po prostu zajechała (te niebieskie od Kasi), pomarańczowe bardziej oszczędzałam i wyglądają super, ale znowu to żadna radocha dla psa. Także teraz kupuję porządne parciaki, fajnie wyglądające i ciężkie do zjechania ;)
Dobrze, że Morus chociaż kałuże omija, zawsze to mniej syfu na "ubraniu" :lol: Ale haszcze też niszczą, no i co tu zrobić :P

Posted

Molowe napisał(a):
http://img819.imageshack.us/img819/7199/khvl.jpg śliczny Kotecek :loveu:

Szelki bardzo fajne pasują Moruskowi,mało kto rozumie to,że pies jakimś cudem może mieć coś więcej niż jedną parcianą obroże całe życie :)

Taki czysty :loveu: Ciekawe dlaczego go do domu wpuścić nie chcą ;pp

Ludzie dzisiaj aż się za nami oglądali. On moro, ja czarno ubrana niczym tajniak 8)

maryg22 napisał(a):
Świetne szelki :D
Mnie już mama przestała się pytać na co mi kasę przelewa (ja nie mam własnego konta, więc daję jej kasę, a ona mi przelewa ;)), no ale jak coś nowego przyjdzie to potem zaczynają się pytania po co mi to :evil_lol: A ja odpowiadam, że po co jej kolejna bluzka, tyle ile ma jej przecież spokojnie wystarczy, a co dopiero jeśli chodzi o buty i torebki :eviltong:

Dzięki :D
Hehe, i co - argumenty Twoje trafiają? :D
phase napisał(a):
Może my siostry jesteśmy? :diabloti: Bo normalnie jakbym czytała o sobie. Jak powiedziałam ile wydałam na psa, co kupiłam to tata puknął mnie w łeb, a mama "nienormalna jesteś". :roll:
To do mnie szelki miały przyjść pierwsze. :placz::eviltong: Ale zakupiłaś fajne te szele, widać, Morus ma szczęśliwą gębę. :loveu:
Wygląda jakoś jak nie on. :lol: Ale baaaaardzo pięknie wyszedł. :loveu::loveu: http://img853.imageshack.us/img853/3425/uez3.jpg

A całkiem możliwe: podobne problemy z rodzicami, podobne sytuacje :lol: Musimy sobie testy genetyczne zrobić i jeszcze okaże się, że mamy rację 8)
Ej, nieprawda :P Do Ciebie też przyjdą :D I o dziwo w nich nie ciągnie, chyba trochę go cisną :p ale na moje oko jest ok.
Czemu jak nie on? :D


rashelek napisał(a):
Bo z mojego pieska się zrobił straszny znistek, w ogóle się nie ogranicza na spacerach ;) Kupiłam dwie pary ślicznych szelek, jedne po prostu zajechała (te niebieskie od Kasi), pomarańczowe bardziej oszczędzałam i wyglądają super, ale znowu to żadna radocha dla psa. Także teraz kupuję porządne parciaki, fajnie wyglądające i ciężkie do zjechania ;)
Dobrze, że Morus chociaż kałuże omija, zawsze to mniej syfu na "ubraniu" :lol: Ale haszcze też niszczą, no i co tu zrobić :P

Hehe... bo w końcu po to szelki są: by je używać :) Pokazywałaś te szelki na wątku, które bierzesz? bo mnie skleroza łapie.
Noooo, za to go kocham :loveu: E tam, bez przesady ;).

Posted

maryg22 napisał(a):
Czasami się zdarzy, że argumenty trafią, ale zwykle słyszę, że 'to nie to samo' :evil_lol:


Taa jasne, niech się tłumaczą dalej :p

Mam tyle zdjęć, a tak mi się nie chce wstawiać :(

Posted

Nie pokazywałam, pokażę jak przyjdą :diabloti:
Miczka za to uwielbia łazić po błocie, kałuże omija ale błocka nie podaruje. Także wyobraź sobie nasze szelki po spacerze :P Następnym razem zrobie zdjęcie, jak z różowych robią się ciemnoszare :lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
Wstawiaj :mad:

Później ;p.

Pusiakowa napisał(a):
Fajne te szele :D

Dzięki :loveu:

magdabroy napisał(a):
Dawaj foty :)

Może później :siara:

betty_labrador napisał(a):
czesc Tyskowa :D wpadam i Cie szturmuje :diabloti: zrobiłaś te kuleczki co przepis podany został na tacy? :eviltong:

Hej. :) Przeprszam, ale nie miałam czasu... ja naprawdę ten tydzień mam nieźle zajechany...

rashelek napisał(a):
Nie pokazywałam, pokażę jak przyjdą :diabloti:
Miczka za to uwielbia łazić po błocie, kałuże omija ale błocka nie podaruje. Także wyobraź sobie nasze szelki po spacerze :P Następnym razem zrobie zdjęcie, jak z różowych robią się ciemnoszare :lol:

O Ty niedobra (chociaż właściwie ja tak samo zrobiłam :lol:)
O raaany, to współczuję :mdleje: Dobrze, że mój piesek jest czysty :loveu:

A my dzisiaj znó popylaliśmy na rowerku. Wczoraj obyło się bez niego (bo nie miałam czasu...), ale za to pół spaceru (czyli jakieś 45min) było przebiegane. Dzisiaj natomiast pies jak zobaczył, że znów o tej samej porze stawiam się z szelkami to wył z radości, że aż sie z niego śmiałam :lol:. Jak wyszłam z rowerem to już spokoju nie miałam, pies od razu wyleeeciał na przód, by być pierwszy :lol:. Miał radochę, aż zdziwiłam się, że mój leń może tak się jarać rowerkiem. A co wiecej - że mi rowerowanie sprawi przyjemność :D. Dzisiaj jechaliśmy 20min sprinto-kłusem (tak na przemian), 15min był spokojny marz, o ile można nazwać to że pies robił wszystko, by zaraz wystartować sprintem (czyli się zatrzymywał, czekał aż mu odjadę 200m i dawaj ile sił w łapkach :lol:). Najgorzej było pod koniec - nie dość, że najpierw wybrałam miejsce pełne chaszczy i błota (więc musiałam prowadzić rower), to potem jeszcze jak zapięłam pieska na smycz (jak wyszliśmy na ulicę) to zaczął mi włazić pod koła i kilka razy przewrócił na mnie rower (bo już ulicą to prowadziłam psa, i rower), no cyrki odstawiał, więc na niego głośno warknęłam, skróciłam smycz do maxa i kazałam iść potulnie. I szedł :lol: W każdym bądź razie, wyprawa była udana. A co ważne - wie już, że ma odpocząć, połaził trochę za mną po rowerowaniu, ale jak go odesłałam na miejsce do polazł do budy i śpi do tej pory :D Ufff, uczenie się wypoczywania coraz lepiej mu idzie.
Podsumowując: dzisiaj był wycisk, o wiele bardziej biegaliśmy, bo pierwszy raz był bardziej chodzony, a dzisiaj nie dość, że dłużej to i przeważało bieganie (i to sprintem, nie kłuseczkiem), ale pieskowi się podobało, popylał aż miło :D

Posted

Z tym rowerem to jeszcze pamiętaj, żeby nie za często. 2-3 razy w tygodniu starczą w zupełności + długie spacery i trochę biegu z Tobą :)
Bardzo się ciesze, że tak Wam to podpasowało, bo naprawdę super sprawa i wspaniała rozrywka :loveu:

Posted

betty_labrador napisał(a):
No dobra dobra wybaczam, Niedlugo bedziesz miala kilka miesiecy zajechanych :> od 2 września :multi: juz uszykowana? :razz:

super sprawa z rowerem :) zazdroszcze !

Dzięki za przypomnienie, jeszcze tego mi brakowało :loveu: NIe. Dopiero od tygodnia czuję, że mam wakacje, o szkole jeszcze nie myślę. :p

To próbuj z Tizzy :loveu: Na pewno pokocha.

understandme napisał(a):
Siema.

Ale macie zajebiaszcze szele :D Pasują Morusowi :)

Heeej :loveu:

Dziękujemy :loveu:

rashelek napisał(a):
Z tym rowerem to jeszcze pamiętaj, żeby nie za często. 2-3 razy w tygodniu starczą w zupełności + długie spacery i trochę biegu z Tobą :)
Bardzo się ciesze, że tak Wam to podpasowało, bo naprawdę super sprawa i wspaniała rozrywka :loveu:

Wiem, wiem. Po prostu chciałam skorzystać z pogody. Jutro nie pojedziemy, bo szykuje mi się nocny złaz harcerski, więc muszę mieć siły dużo :P. Dzisiaj spacer był 1,5h i było to za mało dla kundla. Fakt, dzisiaj nic się nie trenowaliśmy, więc co to za spacer. Co mnie zdziwiło to to, że pierwszy raz od dawna tak biegał, był wesoły, kipiał energią i wszystko na spacerze robił w biegu :lol: Zawsze to tak spokojnie, widać było że jest zrównoważony. A dzisiaj to świr z niego wyszedł :D
Zaraz idę go szkolić, bo mi marudzi ;). Ano fajnie, fajnie... przyznaję się, że nawet fajnie.

Posted

Zarzucę paroma fotkami, co by nie było tak monotonnie :D
Chociaż same fotki sa monotonne :lol:

Milka łasi się (prosi o rzucenie zabawką)


Endy, mój kochany misio :loveu:






Posted

I jeszcze-czysty Debil


Z naszego wczorajszego treningu zamiast filmiku to zrobił m aparat zdjęcie jak kładłam aparat, czyli wyszło takie coś :lol:


Kotek chce się bawić z psem ;p


Odpoczynek po treningu :)


I czochranko, czyli japa się cieszy :D


Ciąg dalszy nastąpi... za parę dni 8)

Posted

maryg22 napisał(a):
No nie wierzę - zdjęcia :crazyeye: :evil_lol:

A co w tym takiego dziwnego - przecież tu zdjęcia są często 8)

magdabroy napisał(a):
Śliczne foty :loveu: Czekam na resztę :p

Dziękujemy. Będą, ale jak się powyrabiam, nadrobię u Was i wtedy coś pomyślę o fotkach :D

Sonka95 napisał(a):
Ile tutaj pięknych foteczek :loveu: a szeleczki bardzo ładne :D

Dziękujemy podwójnie :loveu:

pcheelkaa napisał(a):
http://images61.fotosik.pl/98/a7f35505b48d5fabmed.jpg odrazu kojarzy mi się moja kocica Molly
  • :( miałam fioła na punkcie jej owłosionych różowych stópek .. jak tak patrzę na zdjęcia twoich ślicznot, to tak mi jej brak...


  • O jeej, ale śliczna była :loveu:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...