Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maryg22 napisał(a):
Ej, wywaliło mi Was z subskrypcji :mad: Ale coś za podejrzane było, że nikt się tutaj nie odzywa :lol:

Przypadek? Nie sądzę. :diabloti:

(a ja się zastanawiałam dlaczego nic nie piszesz...)

Posted

Ty$ka napisał(a):
Przypadek? Nie sądzę. :diabloti:

(a ja się zastanawiałam dlaczego nic nie piszesz...)

Na pewno dogo wyczaiło, że się na Ciebie fochnęłam za brzydaka i postanowiło dokończyć dzieło :evil_lol:
To już wiesz :evil_lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
Na pewno dogo wyczaiło, że się na Ciebie fochnęłam za brzydaka i postanowiło dokończyć dzieło :evil_lol:
To już wiesz :evil_lol:

Będzie mi to wypominać do końca życia, nic tylko iść się powiesić :sadCyber::grab:
Ulżyło mi :cool3:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Będzie mi to wypominać do końca życia, nic tylko iść się powiesić :sadCyber::grab:
Ulżyło mi :cool3:

Ja Ci teraz tego nie wypominam, tylko odpowiadam na pytanie czy to aby na pewno przypadek :evil_lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
Ja Ci teraz tego nie wypominam, tylko odpowiadam na pytanie czy to aby na pewno przypadek :evil_lol:

Ale ranisz mnie :(

Za to mam cudownego psa. I kota, który myśli, że jest psem, w dodatku że jest moim dzieckiem :loveu: O.

Posted

Ty$ka napisał(a):
Ale ranisz mnie :(

Za to mam cudownego psa. I kota, który myśli, że jest psem, w dodatku że jest moim dzieckiem :loveu: O.

Przpraszam :glaszcze: Nie chciałam :evil_lol:
No widzisz, jedna wielka, szczęśliwa rodzinka :loveu:

Posted

maryg22 napisał(a):
Przpraszam :glaszcze: Nie chciałam :evil_lol:
No widzisz, jedna wielka, szczęśliwa rodzinka :loveu:

Ja też nie ;p
:loveu: Szkoda, że kot i pies bez mózgu. Czy to źle świadczy o mnie? :siara:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Ja też nie ;p
:loveu: Szkoda, że kot i pies bez mózgu. Czy to źle świadczy o mnie? :siara:

A to zależy, czy jesteś wyjątkiem w rodzinie i czy ten mózg posiadasz :evil_lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
Skromność bez dwóch zdań :evil_lol:
A czy Ty przypadkiem nie mówiłaś, że nie przepadasz za rowerowaniem? :evil_lol:

Wiem :D
Ale jakoś psa dowieźć nad wodę trzeba. A te 30km w obie strony jakoś przeżyję :P

Posted

Ty$ka napisał(a):
Wiem :D
Ale jakoś psa dowieźć nad wodę trzeba. A te 30km w obie strony jakoś przeżyję :P

A, no chyba, że tak :D
A myślisz, że usiedzi spokojnie? ;)

Posted

ja kazde miesko dziele i susze, bez robienia ciasteczek ew jakies tunczykowe bo one sie lepia to mozna z maka i czyms tam jeszcze nie wiem pani od Falla robi najlepsze to przychodzi do mnie i robi dla nas :diabloti:

Posted

maryg22 napisał(a):
No tak, nie ma - zapomniałam, że Morus ma panią, która się nad nim znęca :evil_lol:

Joy wcale nie ma lepiej :siara:

deer_1987 napisał(a):
ja kazde miesko dziele i susze, bez robienia ciasteczek ew jakies tunczykowe bo one sie lepia to mozna z maka i czyms tam jeszcze nie wiem pani od Falla robi najlepsze to przychodzi do mnie i robi dla nas :diabloti:

A Fall to kto? :D
Ja nie suszę, wolę pieczone, bo takie przy suszeniu to śmierdzą, że fuj fuj :P.

rashelek napisał(a):
Taki koszyczek ktoś sprzedawał na FB, poszukać Ci? :P :lol:
A w końcu jakie szeleczki kupujesz, te które Ci wysłałam od Kasi? :D

Dawaj :lol: Byleby miał gwarancję, że 12kilo psa się na nim bezpiecznie utrzyma :lol:
Na te czekam aż przyjdą :P Dzisiaj lub jutro powinny być :D
Z kolei muszę w końcu napisać do gadżeciaków i dopytać się o to czy mi zrobią na zamówienie bordowe z białymi paskami i napisem "Jestem z ZHP" :p

Posted

Pusiakowa napisał(a):
u Ciebie dokopać się do zdjęć to naprawdę wyczyn :diabloti:
http://img19.imageshack.us/img19/7195/kfeg.jpg :loveu:

Oj tam :p A nuż ktoś odkryje swoje powołanie - górnika 8)
:loveu:

Eh... Tak sobie weszłam na pierwszą stronę naszego wątku wczoraj i czytałam tam, co właściwie napisałam. I co mnie przeraziło to to, że mój kundel ważył kiedyś 14kg :mdleje: Wolę nie wiedzieć jak on wtedy wyglądał :mdleje: Przed moim wyjazdem na wakacje (br.) ważył 11,5, teraz waży - o matulu - 12kg i uważam, że jest gruby. Powinien te z 2kg chociaż zrzucić. Jak będzie ważył tak 9,5kg to byłoby super. Owszem, wyczuwam żebra, ale ledwo, ledwo, on ma serio dość sporą tkankę tłuszczową, boki są praktycznie nie zapadnięte... i to mnie przeraża. Bo naprawdę nie wiem jak go odchudzić. Ostatnio dużo się ruszamy, ale oprócz długich spacerów (które muszę skrócić ze względu na upały i duchotę do 1h20min, bo przy 1,5h to omal mi nie wyzionie ducha) nie mogę nic zrobić. Diety mu nie zmienię, bo i tak ostatnio wszyscy się mnie słuchają i oprócz karmy Brit Care Lamb&Rice (oraz 2x w tygodniu surowa kość na oczyszczenie ząbków) nie dostaje nic. Karmy nie zmienię, bo po innych ma rewelacje żołądkowe. Zmusić do ruchu? OK, ale tylko przez spacer. Przypominam, że to pies niezabawkowy jest, więc inne formy mi znane odpadają. A teraz jest upał, spacer dłuższy niż 1,5h zrobić mu nie mogę, bo widzę, że strasznie się męczy i ledwo oddycha przez ten upał... nawet jak wyjdziemy o tej 20 to jest okropnie duszno. Mnie przeraża jego wygląd, ja wiem, że trochę się zwiększa przez gęste futro, które ma, ale tak czy inaczej szczupakiem go nazwać nie można... I chciałabym by chociaż zrzucić ten kg czy dwa, wtedy naprawdę byłoby super, ale jak? Jak mogę go odchudzić? Bo ja pomysłów nie mam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...