Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 magdabroy napisał(a):To może zmniejsz trochę porcję suchej karmy ;) Ma zmniejszoną dwukrotnie. A i tak to sobie jeszcze zmniejsza, bo latem je tylko tyle, by zaspokoić pierwszy głód. Za to więcej, więcej, więcej pije. Quote
rashelek Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 https://www.facebook.com/photo.php?fbid=714534691905499&set=gm.372517156207967&type=1&theater :D Widzisz, dobrze, że Ci je podrzuciłam :P Co do odchudzenia, to może wspólne bieganie albo rower? Quote
Molowe Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Moruska w koszyku będzie Ci ciężko wozić bo najczęściej maksymalne obciążenie jest dużo mniejsze niż 12 kg,mój koszyk ma np max 5 więc moja Księżniczka niestety biega obok :evil_lol: u nas na odchudzanie bardzo podziały regularne pory posiłków mniejsza dawka smakołyków ew mniej karmy na śniadnie więcej smaczków podczas ćwiczenia,arma light no i oczywiście duużo ruchu :) Quote
taxelina Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 ja susze w piekarniku albo teraz w tej suszarce do grzybow Falla to ten psiak kudlacz Quote
Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 rashelek napisał(a):https://www.facebook.com/photo.php?fbid=714534691905499&set=gm.372517156207967&type=1&theater :D Widzisz, dobrze, że Ci je podrzuciłam :P Co do odchudzenia, to może wspólne bieganie albo rower? Za niskie, na wąskie, no i Morus nie jest shih tzu :D Jednak dziękuję za fatygę :loveu: Wiem, dziękuję :loveu: Biegać w taki upał? A rowerowania ja nie lubię :P Pomijając fakt, że roweru nie mam. Molowe napisał(a):Moruska w koszyku będzie Ci ciężko wozić bo najczęściej maksymalne obciążenie jest dużo mniejsze niż 12 kg,mój koszyk ma np max 5 więc moja Księżniczka niestety biega obok :evil_lol: u nas na odchudzanie bardzo podziały regularne pory posiłków mniejsza dawka smakołyków ew mniej karmy na śniadnie więcej smaczków podczas ćwiczenia,arma light no i oczywiście duużo ruchu :) Widziałam koszyczki, które mają do 12kg, czyli jak bym psa odchudziła... 8) Ale akurat to w sumie napisałam śmiechem żartem, bo w sumie nie mam pomysłu jak rodziców wyciągnąć nad wodę. Smakołyków pies praktycznie nie je, posiłki ma małe, karma light odpada ze względu na to, że mój kundel akceptuje tylko jeden jedyny rodzaj karmy, a dużo ruchu tzn więcej niż teraz nie damy rady (mój pies ledwo oddycha przy 1,5h spaceru, wręcz mam wrażenie że mi na zawał padnie!), chyba że się ochłodzi wtedy ruszymy zady. deer_1987 napisał(a):ja susze w piekarniku albo teraz w tej suszarce do grzybow Falla to ten psiak kudlacz O fuj, później taki piekarnik zaśmierdnięty. :P A my w każdym tygodniu pieczemy ciastka, więc odpada :p. Aaa, no tak :) Quote
rashelek Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 A wiesz co, nawet nie spojrzałam na wymiary :lol: No musisz przeczekać i jak zacznie się ochładzać to zacznijcie coś robić. Jak roweru nie lubisz, no to wspólne biegi są chyba najlepszym rozwiązaniem, ewentualnie rolki. Trzeba coś wymyślić na bieg wymuszony, bo niestety ale pływanie u Was odpada (u nas już też, sezon pływacki zakończony :(). Wbrew pozorom jest dużo możliwości :P Quote
Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 rashelek napisał(a):A wiesz co, nawet nie spojrzałam na wymiary :lol: No musisz przeczekać i jak zacznie się ochładzać to zacznijcie coś robić. Jak roweru nie lubisz, no to wspólne biegi są chyba najlepszym rozwiązaniem, ewentualnie rolki. Trzeba coś wymyślić na bieg wymuszony, bo niestety ale pływanie u Was odpada (u nas już też, sezon pływacki zakończony :(). Wbrew pozorom jest dużo możliwości :P Właśnie to widziałam od razu :lol: Rolek też nie mam :P. Bieganie ok, ale dopiero jak się ochłodzi. Może nie jest tragiczni spasiony, ale jak człowiek napatrzy się na sportowe bołdełki i ozziki to widzi różnicę. I to boli... Quote
Sonka95 Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Sonia to schudła od biegania przy rowerze :cool3: , ale teraz i tak biega mniej niż była młodsza :D Quote
Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 Sonka95 napisał(a):Sonia to schudła od biegania przy rowerze :cool3: , ale teraz i tak biega mniej niż była młodsza :D Naprawdę tak mówisz? Może i ja się poświęce ? :P deer_1987 napisał(a):E tam nie pachnie az tak bardzo :) Dla mnie nawet kotlet śmierdzi :lol: Więc wiesz ;ppp Ale pewnie poświęcę sie dla psa i coś mu wysuszę. Quote
taxelina Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 No warto warto :loveu: ja mam ciagle w zamrazarce serce i jakas watrobke :loveu: ale ide zaraz do sklepu po cos dla nas do jedzenia to moze i cos dla psa kupie :razz: Quote
Sonka95 Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Ty$ka napisał(a):Naprawdę tak mówisz? Może i ja się poświęce ? :P No serio :D Teraz możesz zacząć jeździć wieczorami małe trasy rowerem i stopniowo wydłużać :cool3: Quote
rashelek Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Tak jeszcze teraz wpadłam na pomysł! Morus jest bardzo zapatrzony na tego swojego haszczaka, prawda? A gdybyś mu go obwiązała sznurem i przywiązała do kija, np. od szczotki i wywijała po podwórku, żeby go musiał gonić? To nie typowy aport a też psa zmęczy i troche polata ;) Rower jest fajny a z psem to już w ogóle bajka :loveu: Tylko trzeba uważać, żeby nie przesadzić i na początku 5km to jest max ;) Quote
Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 deer_1987 napisał(a):No warto warto :loveu: ja mam ciagle w zamrazarce serce i jakas watrobke :loveu: ale ide zaraz do sklepu po cos dla nas do jedzenia to moze i cos dla psa kupie :razz: U nas na razie koniec ze smakolami. Dzisiaj K. stwierdziła, że jestem zła i niedobra, bo pieska przezywam tłuścioch i patrzeć się na niego nie mogę. Co więcej, każę mu wykonywać na spacerze komendy za satysfakcję :p. Sonka95 napisał(a):No serio :D Teraz możesz zacząć jeździć wieczorami małe trasy rowerem i stopniowo wydłużać :cool3: Dizisaj było wieczorem w miarę chłodno, no bajka :loveu: Jutro rano śmigamy na rower, bo na psa się już nawet wolę nie patrzeć :P phase napisał(a):A czemu tutaj nie ma zdjęć? :lol: Bo wstyd tłuściocha pokazywać... a tak serio to dzisiaj miałam ze sobą aparat, ale fot nie robiłam. rashelek napisał(a):Tak jeszcze teraz wpadłam na pomysł! Morus jest bardzo zapatrzony na tego swojego haszczaka, prawda? A gdybyś mu go obwiązała sznurem i przywiązała do kija, np. od szczotki i wywijała po podwórku, żeby go musiał gonić? To nie typowy aport a też psa zmęczy i troche polata ;) Rower jest fajny a z psem to już w ogóle bajka :loveu: Tylko trzeba uważać, żeby nie przesadzić i na początku 5km to jest max ;) Pomysł genialny, ale problem polega na tym, że Kluskowi teraz nie odpowiada żadna zabawka. Haszczak jest tak wymiętolony, że jak oderwał ostatnią jego łapę, to stwierdził (m. oczywiście), że zabawka jest beee.... no i mu dupy się nie chce ruszyć. Mam pomysł jeszcze jeden - szczeniak. :lol: Ten to go dopiero rozruszałby :D Wiem, wiem. Sama nie lubię jeździć, więc wiesz ;) Poza tym na nieswoim rowerze to trzeba ostrożnie. A my dzisiaj byłyśmy z Kropką na spacerze. I powiem Wam coś mega przykrego. Wydaje mi się, że Kropka jest chudsza od Morusa. Albo są tacy sami. Nie wiem na ile to wina Morusa futra, a na ile fakt... ale jest gruby. Więc na pewno są podobni do siebie. Ona waży 11kg, on 12kg. Z tymże ona jest ciut niższa... :( Tak czy inaczej to dzisiaj był intensywny spacer. Szybki marsz, bo kundel parł do przodu, że aż miło. Zrobiłam z nim kilka przebieżek (sprint), ale tylko kilka, bo Kropka chciała biegać, choć ledwie szła i potem nam kulała. Następnie kundle spuściłyśmy i pomęczyłam Kluska sztuczkami za nic :lol: K. wzdychała, że psa męczę, że po co go katuję sztuczkami, że czemu narzekam, że gruuby... Ja wiem swoje i już :P. O. Ona z kolei narzekała na Kropkę: że ciągle wącha, że ją zwalnia (Morus z kolei nas przyspieszał), że jest gruba i że po co przyszła do nich :lol: I było tak, że ja byłam adwokatem Kropki, a K. Morusa - no wiadomo cudze chwalicie... ;) Jednak była chwila kiedyśmy puchły z dumy. Oczywiście to był moment szukania nas. Kropkę przytrzymałam tradycyjnie za murkiem, a ta o dziwo za bardzo sie nie wyrywała. Wiedziała, że zaraz na mój sygnał wyskoczy jak z procy, by szukać pańci. I po 40s leciała z nosem przy ziemi. Kurzyło się za nią, że aż miło :loveu: Od razu znalazła K. A dodam, że kryjówka wcale taka prosta nie była, wcześniej teren specjalnie wydeptałyśmy i ja szczerze K. nie widziałam nawet, gdy Kropka ją znalazła. ;) Potem kolej na Morusa. Podobno tak grzeczny nie był i przeciorał K. po ziemi... bo za bardzo najarał się na pracę... Przez 40s zdążyłam wylecieć, kilka razy stanąć w innym miejscu, pobyć chwilę w kilku kryjówkach i ostatecznie (by psa całkowicie zmylić) wycofać się do kryjówki i leżąc czekać na kundla. Jak zwykle widziałam wszystko (no prawie), a mnie nie było widać. Kryjówka była trudna. Pies poleciał za mną. Biegł zakosami, kilka razy krążył tak jak ja to robiłam (cząsteczki mojego zapachu mogły się mieszać), dłużej zatrzymywał się przy tych miejscach, w których byłam wcześniej, ale... zaraz nad sobą miałam pysk psa. Znalezienie mnie nie zajęło mu dłużej niż 30s :). No puchłam z dumy. Byłyśmy bowiem pewne z K., że psy nas nie znajdą - nasze kryjówki były trudniejsze, specjalnie jeszcze wydeptałyśnmy wcześniej inne ścieżki by je zmylić. A te bez żadnych problemów przeszły do następnego etapu szukania :). Ja tylko dodam, że psy pracują innem stylem. Kropka bardzej za swoją "matką", nie wiem czy umiałaby mnie znaleźć. RRobi to spokojnie, wytrwale, dokładnie, z pewnością powodzenia i uporą jamnika, oczywiście dolnym wiatrem. Morus z kolei bardziej chaotycznie, pracuje zakosami (choć dziś trzymał się drogi, którą szłam, ale podejrzewam, że to dlatego, iż miał inne poszlaki i inaczej by się zagubił), górnym wiatrem, jest przy tym niebywale szybki (jeśli chcecie zobaczyć Morusa w biegu tak szybkim to tylko podczas szukania!) i najrany, że aż mi się to udziela :). Jak Kropka szukała to Morus tak rwał się do pracy, tak ciężko mi było go pohamować, by zrozumial, że to nie jego kolej (na smycz jednak nie chciałam go brać, bo mam ku temu powody... chcę by teraz powoli uczył się szukać innych osób niż tylko mnie i rodzinę), pierwszy wyrwał na "Kropka , szukaj" i był wyraźnie przybity, gdy kazałam mu wyhamować, no całymsobą mówił "mamo, ale ja CHCĘ szukać." Kurcze... będą z nich ludzie :loveu: Nawet stwierdziłam, że Kropka do szukania się nadaje bardziej po lesie, bo robi to naprawdę dokładnie i nie ma tu miejsc na pomyłki, a Morus z kole na otwartym terenie jako pies gruzowiskowy na przykład - pracuje górnym wiatrem i przez swoją szybkość, i najaranie w lesie by jeszcze wpadał w drzewa :lol: Psy tak zajęte przez parędziesiąt sekund zmęczyły się bardziej niż na najdłuższym spacerze czy 30min ćwiczeń na placu z posłuszeństwa :P One to kochają :). Morus szczególnie, bo on to wręcz cały kipi. Kropka z kolei robi to dla pani, choć jej też się podoba ;). I to bardzo. A teraz właśnie czytam o klatkowaniu psów na dogo. Uśmiałam się nieźle :lol: Aczkolwiek okazuje się, że mój kot jest psychiczny, bo nawet teraz otworzył sobie szafkę (która przypomina klatkę!), by w niej spać. A wczoraj siedział w transporterze królika i tak przespał pół dnia. No nienormalny! Z kolei piesek taki stłamszony, że na dworze zamiast korzystać z wolności i spitalać z ogródka czy biegać wkoło domu, to cały dzień przesypia w budzie. No na pewno katowane i przybite, boją się cokolwiek robić :(. Quote
taxelina Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Haha widzisz pieska meczysz :razz: to tak jak tz ale nie mecz mi sherry to nie jest piesek na rally to jest piesek pod kolderke :loveu: Quote
Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 deer_1987 napisał(a):Haha widzisz pieska meczysz :razz: to tak jak tz ale nie mecz mi sherry to nie jest piesek na rally to jest piesek pod kolderke :loveu: Albo na futerko :loveu: K. akurat żartowała. Co prawda swojej Kropki tak nie szkoli, ale wie, że Morus nie robi tego z przymusu ;). Aczkolwiek dzisiaj piesek był bez nagród smakowych, więc może o to chodzi? ;pp Quote
taxelina Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Haha :razz: No widzisz jak tak mozna bez nagrod :mad: Quote
Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 deer_1987 napisał(a):Haha :razz: No widzisz jak tak mozna bez nagrod :mad: Jestem złym człowiekiem :( Quote
kalyna Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Ja chcesz odchudzić psa to polecam karmę light i może podziel posiłek na dwa razy? My zamieniamy teraz tkankę tłuszczową na mięśnie i dobrze nam to wychodzi, A jak? aport :loveu: A na wykończenie jajo. Możesz częściej, a krócej. Np. rano i wieczorem, choć teraz już nie ma takich upałów. Ja nagradzam żarełkiem psiaki tylko za sztuczki, czasami przy posłuszeństwie, ale wtedy wolę zabawkę ;) Quote
Ty$ka Posted August 20, 2013 Author Posted August 20, 2013 vege* napisał(a):A gdzie są jakieś zdjęciuszka?:placz: Ni ma :( kalyna napisał(a):Ja chcesz odchudzić psa to polecam karmę light i może podziel posiłek na dwa razy? My zamieniamy teraz tkankę tłuszczową na mięśnie i dobrze nam to wychodzi, A jak? aport :loveu: A na wykończenie jajo. Możesz częściej, a krócej. Np. rano i wieczorem, choć teraz już nie ma takich upałów. Ja nagradzam żarełkiem psiaki tylko za sztuczki, czasami przy posłuszeństwie, ale wtedy wolę zabawkę ;) Piszę, że to opdada. Mój pies toleruje tylko jedną jedyną karmę. Nie możemy przejść na lighta. Natomiast u nas nagradzanie czymś innym niż smaki znowu odpada. Pies jest spaczony z popędów. Nie lubi zabawek, nie umie aportować. Dlatego musze na nim wymuszać ruch, który teraz trzeba kontrolować, bo upały... wychodzimy ok. 20, a pies ledwo dycha, bo duszno, no ale mu ten ruch wymuszam, trudno, jestem złym człowiekiem... najlepsze wyjście to pływanie, a mój kundel boi się wody, hmmm... no ale jutro jedziemy na rower. Zobaczymy jak to wyjdzie. Trzymajcie kciuki. PS: Jajo - czyli? Quote
kalyna Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Ty$ka napisał(a):PS: Jajo - czyli? http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/pilki_dla_psa/136768 albo zwykłą i najtańszą piłkę z marketu, czy w ogóle się nią zainteresuje ;) :kciuki: Quote
rashelek Posted August 21, 2013 Posted August 21, 2013 No to jak zawsze spacer pełen wrażeń, super :D Też nie możesz tak wyjść z założenia, że się nie nakręci i nie próbować, bo to żadne wyjście ;) U nas na schudnięcie + wyrobienie mięśni bardzo pomogło pływanie i aport, dodatkowo ten rower. Ale ostatnio nie chodzimy, mam nadzieję w łikend się wybrać. Opowiedz jak było na rowerze :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.