carolinascotties Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Huzar Czeka I Czeka....i Czeka Quote
ania14p Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Jeszcze kilka wspomnień z niedzielnego spacerku Huzara: Śliczny, pojętny i energiczny pies, ale ptrzebuje swojego Pana! Quote
Pitty Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Sliczny po prostu.Podnosze przystojniaka:loveu: Quote
carolinascotties Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 cześć Huzar - wskakuj na górę!!! Quote
carolinascotties Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 wiecie co...ja mam dziś kryzys:-( :placz: ... nie moge sobie wyobrazic...co czuje taki Huzar...ktoremu widac- ludzie nie sa obojetni...on chce czuc, ze ma swojego czlowieka... :( Quote
Pitty Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Ja tez mam czasem taki dzien.Przed paroma tygodniami to 4 dni nie wchodzilam na dogo.Takie doly zlapalam.W przyszlosci obiecalam sobie w takich chwilach wchodzic na watek metamorfozy.Podnosi na duchu. Ale taka prawda.Moja ograniczona mozliwosc pomocy w morzu tych psich nieszczesc tez mnie czesto "dobija". Quote
carolinascotties Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 patrzę teraz na swojego psiutka...taka to ma szczęście... Quote
Pitty Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Mimo 2 szczesliwych psow w domu , nie potrafie zapomniec o tych wszystkich bidulach w schroniskach.:-( Dobranoc Huzarku:loveu: Quote
Pitty Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 " A nadzieja budzi sie Budzi sie i zasypia..." Anja Orthodox/Closterkeller Quote
carolinascotties Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Nie możemy zapominać...one żyją...czasem mi się wydaje, że one żyją też po trochu naszą nadzieją... Quote
ania14p Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Podnoszę pieska, Huzarku ciocie myślą o Tobie, tylko tak trudno z tymi domami! Quote
carolinascotties Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Trudno...ale nie możemy tracić nadziei...Huzar - znajdziesz dom...muszisz... Quote
jnk Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Pitty napisał(a):Mimo 2 szczesliwych psow w domu , nie potrafie zapomniec o tych wszystkich bidulach w schroniskach.:-( A ja mam wyrzuty sumienia, że wzięłam ze schro może nie tego, który najbardziej potrzebował pomocy :???:. Człowiek to się potrafi sam zadręczyć na śmierć :roll:. Quote
carolinascotties Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 szkoda, że dręczą się Ci, co nie powinni...ech...i znowu mi przykro...HUZARKU - niech ten domek się znajdzie już... tak bardzo mi na tym zależy..... Quote
Marka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Huzar dostał trochę lepsze miejsce przy budzie - ma dłuższy łańcuch i stoi na górce, więc przed budą nie zbiera mu się już woda. Jak skończą robić nowe boksy - pójdzie do boksu (pewnie z jakąś miłą suczką - będzie przynajmniej miał koleżankę niedoli...). Byłoby znośniej, gdyby nie ten dojmujący brak człowieka... (tu fota jeszcze przy starej budzie) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.