Justysia i Grześ Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Marka napisał(a):No to kontynuując wątek poetycki - tyle, że może "bliżej" Huzara: "Przytul mnie. Przytul. Narysuj mi chmury-baranki namaluj mi łąki zielone wytnij z kolorowanki..." (fragment wiersza A.Wojeckiej) * * * [SIZE=2]PS. Może ktoś ma coś jeszcze o tęsknocie czy samotności? - napiszcie, dla Huzara :loveu: Tęsknota wyryta w jego oczach Pragnienie ogromne się w nich zbiera Wiara w lepsze istnienie Nadzieja, że życie się zmienia W tych oczach głębia niezwykła W umyśle radosne marzenia A w snach On idzie przy Tobie Szukając szczęśliwego zakończenia Ciotka Justysia takie coś ułożyła dla Ciebie Huzarku :oops: – nie wiem czy Ci się spodoba, ale chcielibyśmy żeby to szczęśliwe zakończenie odnalazło drogę do Ciebie… Ogromnie byśmy chcieli Quote
carolinascotties Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Justysia i Grześ napisał(a):Tęsknota wyryta w jego oczach Pragnienie ogromne się w nich zbiera Wiara w lepsze istnienie Nadzieja, że życie się zmienia W tych oczach głębia niezwykła W umyśle radosne marzenia A w snach On idzie przy Tobie Szukając szczęśliwego zakończenia Ciotka Justysia takie coś ułożyła dla Ciebie Huzarku :oops: – nie wiem czy Ci się spodoba, ale chcielibyśmy żeby to szczęśliwe zakończenie odnalazło drogę do Ciebie… Ogromnie byśmy chcieli Piękne.... wzruszyłam się.... Quote
Marzenuś Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Ja wiem, że banner to mało. Wywieszałam plakaty już dwa razy. Ale to nie przyniosło efektu. Raz dzieciaki pozrywały a potem zmył je deszcz :( Zakochałam się w Huzarze i będę robić wszystko żeby mu pomóc. W szkole mi nie pozwolili umieścić. Byłam na Paluchu z kolegą jak adoptował amstaffa ale byliśmy ograniczeni czasem bo miał nas zabrać znajomy. On też żałował że nie udało nam się odwiedzić Huzara. Opowiadałam mu o Huzarze, ale on chciał amstafka. A myślałam że może on go adoptuje :( Quote
Marzenuś Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Przez chwile miałam nawet nadzieje, bo pomyślałam o znajomym mojej mamy. Mieszka sam, ale niestety ma taką pracę że Huzar często i długo byłby sam, czasem się zdarza że rano wychodzi a wraca dopiero na drugi na dzień, więc nie miałby kto się zająć w tym czasie Huzarkiem. A przez chwile serce mi podskoczyło z radości... Ale będę szukać dalej. Gdzieś jest Pan, który też szuka Huzara. Quote
Marzenuś Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 "..." Czy to może wreszcie już ty? Wiesz, tak bardzo długo tu czekam... W klatkach wszystkich wielkie poruszenie - chyba lepiej będzie, jak zaszczekam. Ty na pewno rozpoznasz mój głos, zawsze przecież się śmiałeś, jak wyję. Tylko nie wyjdź z jakimś innym psem - bo ja tego już nie przeżyję. Tutaj zawsze w misce coś jest, wszystkie psy tutaj raczej są miłe. Czasem nawet mnie ktoś pogłaszcze. Ale czemu mnie tu zostawiłeś? - Autor nieznany Quote
carolinascotties Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 HUZAR....ja uuż nie wiem co mam robić- pytałam dosłownie wszystkich... :( Quote
Marzenuś Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Nie możemy się poddawać. On liczy na nas. Już raz go człowiek zawiódł, my nie możemy. I wierzę, że wkrótce będzie miał kochający domek. Quote
Justysia i Grześ Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 carolinascotties napisał(a):Piękne.... wzruszyłam się....:oops: :oops: :oops: Huzarku musi nadejść ten dzień, na który my wszyscy tutaj czekamy :loveu: Quote
Justysia i Grześ Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Pobudka słodziaku - idziemy na spacerek na samiutką górę ;) Quote
Aggie Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 ja poproszę baner z Huzarem na priv... (inaczej nei umiem wstawić sobie w podpis, :oops: ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.