Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marka napisał(a):
No to kontynuując wątek poetycki - tyle, że może "bliżej" Huzara:



"Przytul mnie. Przytul.
Narysuj mi chmury-baranki
namaluj mi łąki zielone
wytnij z kolorowanki..."


(fragment wiersza A.Wojeckiej)

* * *

[SIZE=2]PS. Może ktoś ma coś jeszcze o tęsknocie czy samotności? - napiszcie, dla Huzara :loveu:



Tęsknota wyryta w jego oczach
Pragnienie ogromne się w nich zbiera
Wiara w lepsze istnienie
Nadzieja, że życie się zmienia

W tych oczach głębia niezwykła
W umyśle radosne marzenia
A w snach On idzie przy Tobie
Szukając szczęśliwego zakończenia



Ciotka Justysia takie coś ułożyła dla Ciebie Huzarku :oops: – nie wiem czy Ci się spodoba, ale chcielibyśmy żeby to szczęśliwe zakończenie odnalazło drogę do Ciebie…

Ogromnie byśmy chcieli

Posted

Justysia i Grześ napisał(a):
Tęsknota wyryta w jego oczach
Pragnienie ogromne się w nich zbiera
Wiara w lepsze istnienie
Nadzieja, że życie się zmienia

W tych oczach głębia niezwykła
W umyśle radosne marzenia
A w snach On idzie przy Tobie
Szukając szczęśliwego zakończenia



Ciotka Justysia takie coś ułożyła dla Ciebie Huzarku :oops: – nie wiem czy Ci się spodoba, ale chcielibyśmy żeby to szczęśliwe zakończenie odnalazło drogę do Ciebie…

Ogromnie byśmy chcieli


Piękne.... wzruszyłam się....

Posted

Ja wiem, że banner to mało. Wywieszałam plakaty już dwa razy. Ale to nie przyniosło efektu. Raz dzieciaki pozrywały a potem zmył je deszcz :( Zakochałam się w Huzarze i będę robić wszystko żeby mu pomóc. W szkole mi nie pozwolili umieścić. Byłam na Paluchu z kolegą jak adoptował amstaffa ale byliśmy ograniczeni czasem bo miał nas zabrać znajomy. On też żałował że nie udało nam się odwiedzić Huzara. Opowiadałam mu o Huzarze, ale on chciał amstafka. A myślałam że może on go adoptuje :(

Posted

Przez chwile miałam nawet nadzieje, bo pomyślałam o znajomym mojej mamy. Mieszka sam, ale niestety ma taką pracę że Huzar często i długo byłby sam, czasem się zdarza że rano wychodzi a wraca dopiero na drugi na dzień, więc nie miałby kto się zająć w tym czasie Huzarkiem. A przez chwile serce mi podskoczyło z radości... Ale będę szukać dalej. Gdzieś jest Pan, który też szuka Huzara.

Posted

"..."
Czy to może wreszcie już ty?
Wiesz, tak bardzo długo tu czekam...
W klatkach wszystkich wielkie poruszenie - chyba lepiej będzie, jak zaszczekam.
Ty na pewno rozpoznasz mój głos, zawsze przecież się śmiałeś, jak wyję. Tylko nie wyjdź z jakimś innym psem - bo ja tego już nie przeżyję.
Tutaj zawsze w misce coś jest, wszystkie psy tutaj raczej są miłe. Czasem nawet mnie ktoś pogłaszcze.
Ale czemu mnie tu zostawiłeś? - Autor nieznany

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...