Milady Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 Minęła niedziela...pani sie nie odezwała :-( Quote
idusiek Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 to zadzwon do niej sama, zamiast czekac .... :p Quote
Lucyja Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 A już taka iskierka nadziei sie pojawiła :( Quote
Milady Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Iskierka jeszcze nie zgasła. Jesteśmy w kontakcie i wybieramy się do Teresina na wizytę. Quote
idusiek Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 milady, jak w dym leć poki pani nie przejdzie ! :cool3: Quote
zuzlikowa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Milady napisał(a):Iskierka jeszcze nie zgasła. Jesteśmy w kontakcie i wybieramy się do Teresina na wizytę. Nic nie mówię tylko trzymam kciuki!!!! MOCNO...tak mocno! :thumbs::thumbs::thumbs: ...i :modla::modla::modla: ...niech to będzie w końcu jego dom! Quote
Gisic87 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Cholercia wiedziałam że się uda po cichutku trzymałam kciuki i po prostu wiedziałam coś mi mówiło że go znajdzie no i proszę po dwóch latach nareszcie:loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: Quote
Gisic87 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 posty przeskoczyły więc jeszcze raz gratuluje Sedzikowi niech mu się powodzi:multi::multi::multi: Quote
Milady Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Lucyja napisał(a):Jakże chciałoby sie wreszcie przeczytać słowa, że Sedzik ma dom. Zatem napiszę SEDZIK MA DOM!:loveu: Quote
Milady Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 A zaczynając od początku - iskierka nadziei trwała, bowiem wczoraj Pani zadzwoniła, że jednak chciałaby pojechać, żeby poznać Seda. Wstępnie ustaliłysmy, że we wtorek go pozna i w piątek zabierze do domu. Dzisiaj poinofmowałam panią Marię (z hoteliku), że przyjedziemy do Seda. Pani Maria ucieszyła się i zmartwiła, bowiem okazalo się, że Sed się zakochał i nie był w formie do poznawania. Wiadomo, jak to zakochane kundle :) Sunia z cieczką była tuż obok jego kojca, więc Sed spędzał dnie wpychając pysk w siatkę. Nic więcej go nie obchodziło. Obawiałyśmy się, że Sed będzie bez kontaktu :cool3:. Gdy tylko spotkałam się z Panią, od razu ją poinformowałam o sytuacji i spytałam, czy zechce jechać dzisiaj, czy może lepiej w sobotę. Monika- bo tak ma na imię rzeczona Pani, chciała już jechać i go zabrać. Wyruszyłysmy zatem, a w drodze opowiadalayśmy sobie różne histroie o psach oraz ja straszyłam swoim starym zwyczajem, uświadamiając jakie trudności wiążą się z pierwszymi dniami psiaka po przejściach w nowym domu. Na miejscu okazało się, że Sedzik był bardzo przyjazny i kontaktowy. Monika spodziewała się mniejszego psiaka, ale Sed jej się bardzo spodobał. Bardzo chciała go zabrać, więc otworzylam bagażnik samochodu a Sed sam wpakował się do środka. Cóż było robić :) Zamknęłam bagażnik i wróciłyśmy do stolicy. Początkowo Sed bardzo piszczał i był strasznie zaniepokojony, ale potem Monika usiadał z tyłu i psinka się uspokoiła. Pomijając małego pawia, podróż upłynęła szybko i miło. W mieszkaniu Sed tylko dwa razy podniósł łapę. Jest zaskakująco odważny. Chociaż widac, że jest napięty i zestresowany, to zwiedzał mieszkanie, wyszedł na balkon, wąchał szczury, wypił wodę, nastawiał sie do głaskania mi i Monice. W tym tygodniu Sed jeśli zostanie w domu sam to na krótko, także będzie miał wsparcie duchowe. A tak nawiasem - nie miałam aparatu niestety. Sed ma cały nochal poraniony od prób dostania się do suni z cieczką, ale wygląda przez to jeszcze bardziej słodko. Quote
Milady Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Kochane - to dzięki Wam Sed jest w domu. We mnie nadzieja zgasła, a wy dopingowałyście czarnuszka i wystawiałyście ogłoszenia gdzie się dało. Dziękuję Wam:Rose: Quote
t_kasiek Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Milady napisał(a):Zatem napiszę SEDZIK MA DOM!:loveu: popłakałam sie ze szczescia :placz::placz::placz: nie moge uwierzyc.......prosze zmiencie tytul bo inaczej chyba nie uwierze.......:loveu::loveu::loveu: Quote
wtatara Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 pamiętam jak go znalazłam na Allegro i te zdjęcia w tym malenkim oksie. jak to już dawno. Bardzo , bardzo się cieszę. tkasiek jak do mnie zadzwoniła i zadzęła płakać, myślałam że się coś stało. Ona ma płacz na wierzchu, takie to czułe dziewczątko Quote
*Gajowa* Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 A to niespodzianka ! Sedziku bardzo, bardzo się cieszę :multi: . Quote
zuzlikowa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Sedziku...czarnuszku kochany...smolasta pięknoto z białą plameczką...CIESZĘ SIĘ OGROMNIE...STRASZLIWIE...:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Masz do końca swego długiego życia być radosny i szczęśliwy!!!:loveu::loveu::loveu: I dawać takie samo szczęście wszystkim wokół!!! Quote
idusiek Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 o Boszzzzzzzzzzzz, naprawde? nie moge uwierzyc.....:multi::multi::multi: To na coś się zdjecia przydały, super !!!! ;) Milady, zmien tytuł:cool3: Quote
Lucyja Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Co za wspaniała informacja !!!! :loveu: Oby tylko Sedzik dobrze się sprawował w nowym domku. Milady to Tobie należą się wielkie podziękowania, że wyciągnęłas biedaka z ten nory i tyle czasu utrzymywała. No i dzięki cioteczkom, które robiły ogłoszenia z sercem :loveu: Aż sie popłakałam ze szczęścia :loveu: Quote
lapisl Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Ale tu się dużo dzieje!!! Smutny Sedzik znalazł dom :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Dziękuję Wam Wszystkim:Rose: Quote
Milady Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 idusiek napisał(a):o Milady, zmien tytuł:cool3: Coś się spsuło w pierwszym poście wątku i nie mogę zmienić tytułu, chociaz już próbowałam. Będę musiała moda poprosić. Ale zaczekam jeszcze trochę. Zobaczymy jak się ta adopcja potoczy... Na razie nic nie wiem, bo mam telefon tylko do pracy do Moniki, a dzwoniłam dzisiaj po 18:00 i już nikt nie odbierał... Quote
t_kasiek Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Milady napisał(a):Coś się spsuło w pierwszym poście wątku i nie mogę zmienić tytułu, chociaz już próbowałam. Będę musiała moda poprosić. Ale zaczekam jeszcze trochę. Zobaczymy jak się ta adopcja potoczy... Na razie nic nie wiem, bo mam telefon tylko do pracy do Moniki, a dzwoniłam dzisiaj po 18:00 i już nikt nie odbierał... spokojnie, napewno wszystko w porzadku.....moze byli na spacerku i nie odbierali :) Quote
Milady Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 :loveu: uff, udało mi się skontaktować :)) Sed jest podobno bardzo grzeczny i - o dziwo - nie załatwia się w domu. Rano grzecznie załatwił wszystkie potrzby. Potem został sam na 3-4 godziny i nic nie zniszczył. Po tym czasie znowu na spacerze siusiał a nie w domku. I pakuje się do łózka ciągle! Dacie wiarę - pies ponad 3 lata w budzie spędził, a teraz do wyrka chce wleźć po kilku godzinach spędzonych w domu? :crazyeye: Sedzio jeszcze jest nieśmiały i niepewny, ale za to dopisuje mu apetyt :lol: Aha - I Monika wzięła urlop, żeby jednak z nim pobyć w domu. Quote
wtatara Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 to sie nazywa odpowiedzialność. A Sedzik już po prostu dość miał budy- teraz łóżeczko mu się marzy Quote
esperanza Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Bardzo się cieszę, że Sed wreszcie znalazł dom i trzymam kciuki, by wszystko dobrze się ułożyło. :p Quote
Lucyja Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Kochany, mądry Sedzik :loveu: Korzysta z wygód ile się da :) Oczywiście łóżko to najodpowiedniejsze miejsce dla psa :) Pozdrowienia dla pani Moniki i Sedzika :) Quote
BUDRYSEK Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 niech pakuje sie do łóżeczka!!!:lol: zasłużył sobie!!!! Bądz Szczęśliwy!!! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.