Jump to content
Dogomania

Kuchnia i przepisy na wszelkie pyszności :-)


Ali26762

Recommended Posts

  • Replies 404
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='borsaf']Tylko, ze ja nie lubie wędzonego kompotu, buuu. No moze z ta łódka?[/quote]
[B]Borsaf[/B] i inni chętni na napojowe ekperymenty - ależ będę Was wszystkich wspominać i myśleć o Was przy każdym łyku świątecznego kompotu z łódką! :cool3: W dodatku czuję na barkach ten ciężar odpowiedzialności ... Co będzie jeśli Wam nie zasmakuje??!!! :look3: :nerwy:
A netu nie będzie, żeby sprawdzić jakie wrażenia...:bigcry:

Link to comment
Share on other sites

Dla miłośniczek i miłośników kompotów z suszonych owoców mam propozycję na zupę wigilijną. W zeszłym roku byłam z przyjaciółmi przez tydzień w Wielu na Kaszubach, gdzie gospodyni poczęstowała nas zupą brzadową. Jest to postna zupa z suszu owocowego, podawana właśnie w wigilijny wieczór.
Zupa ta w dniu 4 września 2006 roku została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii Gotowe dania i potrawy: "Kaszubska zupa brzadowa"
Ponieważ w zależności od rejonu Kaszub czy Kociewia zupa brzadowa różni się nieco składnikami, ja podam przepis mojej wielewskiej gospodyni, pani Barbary Sałaty:

[SIZE="4"][COLOR="SeaGreen"]Kaszubska zupa brzadowa[/COLOR][/SIZE]

3 marchwie;
garść suszonych grzybów
10 dkg suszonych owoców (gruszki, jabłka, śliwki, wiśnie)
1 szkl. maślanki
1 szkl. śmietany
2 łyżki mąki
cukier
sól
ziele angielskie

Do 3 litrów wody wrzucić marchwie, ziele angielskie, sól, wymoczone i posiekane grzyby oraz suszone owoce.
Gotować około pół godz.
Do maślanki i śmietany dodać mąkę i wymieszać, następnie wlać do zupy. Doprawić do smaku solą i cukrem.
Podawać z gotowanymi ziemniakami.

Link to comment
Share on other sites

No wlasnie chcialam napisac ze u mnie nie ma kompotu z suszu tylko jada sie zupe owocowa z suszonych owocow, ale ja robilam zawsze z wisni. A ze moi i tak zupy nie jedza bo nie lubia to w tym roku jej nie gotuje.
Karpia tez nie jadam zreszta ja w zasadzie oprocz morszczuka to zadnych ryb nie jadam i na wigilie zawsze robie ta rybke w sosie greckim, i w sumie sama go zjadam bo moi tez jakos dlugie zeby na to maja. Pierogi z kapusta i grzybami mam juz zrobione i zamrozone plus pierogi z twarogiem, mamusia mi wczoraj zrobila....
Dzis upitrasilam moj bigosik jest pyszny mowie wam, na winie i powidlach ;)
Ale ja chcialam wam tutaj napisac przepis na krem do tortu bezowego. Bezy najlepiej robic samemu, smak nieporownywalny do kupnych. Jak zdobede przepis na bezy to go zapodam a dzisiaj krem do tortu bezowego. Musze zauwazyc ze to przepis bardzo stary przekazywany przez pokolenia w rodzinie mojego meza.

[B]KREM DO TORTU BEZOWEGO[/B]
3 JAJKA
15 dkg cukru
25 dkg masla (prawdziwego)
kawa rozpuszczalna 2-3 lyzeczki,
1 lyzeczka spirytysu

Jajka i cukier ubija sie podgrzewajac na ogniu ok. pol godziny na sztywna mase po ostygnieciu dodaje sie ja po trochu do rozstartego masla ucierajac na jednolita mase. Uwazac zeby sie nie zwazylo
Na koncu dodajemy kawe rozpuszczalna zmieszana z niewielka iloscia wody, plus lyzeczka spirytysu i masa gotowa. Kawy dodaje sie tyle ile sie uwaza. Jedni lubia mase slodsza inni bardziej gorzka a z polaczaniem z bezem jest naprawde dobra .Ja potrafie pol takiego tortu pochlanac i nawet mnie nie zemdli, pod warunkiem ze bez jest domowej roboty.
Tort mozna udekorowac orzechami wloskimi . przekladamy go tak : najpierw bez potem, masa, znow bez i masa i bez i masa na gore i wkolo i orzechy na wierzch ;)...

Kawa rozpuszczalna to wspolczesna modyfikacja, przedtem dodawano mielona...
Nastepnym razem zdobede przepis na tort mikado ale przy nim roboty jest ze hoho ale pyszny okropnie.. I tez tradycja rodzinna meza...Z Charbina przepisy przyjechaly ;)

Link to comment
Share on other sites

[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]No tradycje wigilijne są różne. U ciotki na wigilię był zawsze czysty barszcz czerwony z fasolą jaś. Bardzo to lubiłam. Potem przyjełam tradycję rodziny TZa czyli grzybowa (koniecznie z suszonych prawdziwków) z łazankami. Nawet mi to pasuje, bo ja nie umiem ugotować dobrego barszczyku. Posiłkuję się w razie konieczności Knorrem.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][B][U]Beza[/U][/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Białka jajek (im świeższe tym lepsze). Przy oddzielaniu od zółtek uważać, aby ani odrobina tych ostatnich nie dostała się do bialłek, bo się nie ubija dobrze.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Cukier w proporcji 2 łyzki stołowe na 1 białko.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Szczypta soli, ewentualnie odrobina soku z cytryny[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Ubijamy białka w garnku lub metalowej misce, najpierw same z tą szczyptą soli. Potem po jednej łyżce dodajemy cukier, ubijamy, aż dodany cukier rozpuści się. Gdy wykorzystamy cały cukier stawiamy maczynie na drugim, w którym gotuje się woda. I dalej ubijamy, aż piana dobrze się rozgrzeje i widać, że przy ściankach białko zaczyna się ścinać. W tym etapie można dodać te odrobinę soku z cytryny. Pieranik nastawiamy na 110 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i na niej formujemy z piany co nam w duszy gra - małe kupki, większe, krążki itp. Wstawiamy do piekarnika. Pilnujemy, bo mają zastygnąć po wierzchu, ale nie zarumienić się. Gdy są już takie prawie upieczone, zmniejszamy temperaturę na 60 (dobrze jest mieć termoobieg), można uchylić drzwiczki pierarnika delikatnie. I suszymy kilka godzin. To już zależy jakiej wielkości mamy bezy. Można dosuszyć też na kaloryferze (w ostaeczności). Przechowywać można długo, ale szczelnie zamknięte.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][U]I interesująca modyfikacja - bezy fiołkowe[/U] - do wykonania tylko w kwietniu, gdy kwitnie fiołek wonny. Zbieramy ile się da kwiatków fiołka. Wyskubujemy pracowicie same płatki fioletowe (dobrze zasadzić rodzinę jako konsumentów przyszłego specjału). W ostanim etapie produkcji piany na bezy dodajemy płatki i nieco więcej soku z cytryny niż w podstawowym przepisie.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue][/COLOR][/SIZE][/FONT]
[FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Ponadto masa bezowa jest podstawą do nugatu orzechowegi i makaroników orzechowych i kokosanek.[/COLOR][/SIZE][/FONT]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='niedzwiedzica']Coztego, po takim kompociku z suszonych sliwek to jelita maja taki szwung,że chyba kolejka do toalety u was jest :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE]
Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych wypijania dużych ilości kompotu przez moją rodzinę :niewiem: :evil_lol: może po ugotowaniu sliwki tracą swoje właściwości przeczyszczające :cool3:

[B]sirion, jovanna[/B], ile białek potrzeba, żeby zrobić torcik bezowy, taki z mniejszej tortownicy? Się przymierzam do tego od dłuższego czasu, bo moja mama uwielbia torty bezowe. Dziękuję za przepisy :multi: :loveu:

Link to comment
Share on other sites

[COLOR=Blue][B][U]Prosty "placek makowy"[/U]

[/B] składniki:

[COLOR=Black]2 szklanki maku
1 szklanka bułki tartej
0,5 kg cukru
10 jaj (XL lub L)
2 cytryny
2 łyżeczki od herbaty "korzeni" (cynamon , zmielone goździki)
orzechy włoskie
rodzynki

----------------
Mak wieczorem sparzyć ( ja robię to co namniej 2 x w odstępie czasowym), odstawić na noc. Następnego dnia odcedzić i utrzeć w donicy (makutrze) a jeżeli nie mamy takowej donicy, no to trudno - proszę to skutecznie zrobić za pomocą "elektryki".
Utrzeć żółtka z 3/4 ilości cukru do białości. Zetrzeć sparzone skórki cytryn na tarce a z reszty cytryn wycisnąć sok. Dodać to do masy oraz "korzenie".Wymieszać i stopniowo dalej mieszając dodawać na zmianę bułkę tartą i utarty mak.
Ubić pianę z białek na sztywno, a następnie powoli dodając resztę cukru ciągle mieszać ubijakiem. Masa białkowa ma być prawie taka jak na bezy. Sztywna i słodka :p.
Całość połączyć [U]ręcznie mieszając[/U] i dodać pokruszone orzechy włoskie z rodzynkami.
Piec w blasze na papierze do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec w średniej temp. - gdy brzegi będą odstawały - jest gotowy. Sprawdzać też patyczkiem.
Po wyjęciu i przestudzeniu placka - można w dwojaki sposób go wykończyć:
1) polukrować białym lukrem z dodatkiem soku z cytryny i posypać mielonymi orzechami włoskimi.
2) oblać palcek polewą czekoladową i posypać zmielonymi orzechami włoskimi.[COLOR=Blue]

[B] [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/3224/smaczneeh5.gif[/IMG] SMACZNEGO!!![/B]
[COLOR=Black]
ps.
[/COLOR][/COLOR];) Spożywać wieczorem - przed pójściem do łóżka :sleep2:
[/COLOR][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Z tym że na torcik najlepiej zrobić osobno dwa krążki, do jednego grubego po wysuszeniu nie przetniesz - połamie się.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE]
To wiem ;) Jeszcze sie zastanawiam jak grubo tego "ciasta bezowego" trzeba włożyć, zeby takie płaskie placki uzyskać :p
A może prościej zrobić małe bezy i przełożyć kremem :hmmmm:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='coztego']To wiem ;) Jeszcze sie zastanawiam jak grubo tego "ciasta bezowego" trzeba włożyć, zeby takie płaskie placki uzyskać [/quote]coztego, beza nie rośnie w piecu - więc robisz tej grubości, jakie chcesz ostatecznie mieć. Ja robię trzy cienkie placki - pewnie ok. 2 cm grubości.

Link to comment
Share on other sites

[B]Ali[/B], bardzo śliczny w kuchni porządeczek zrobiłaś :loveu:, tylko czy aby na pewno keks [B]niedzwiedzicy[/B] można zaliczyć do konkretów? :cool3: Ja bym jednak obstawiała słodkości... :eviltong:

A tak w ogóle to bogato się już robi w naszym spisie treści! :multi: Tyle pysznych rzeczy, mniam! :lol:

Link to comment
Share on other sites

Może się komu przyda na święta przepis na doskonałą masę do tortów czy do biszkoptu z truskawkami :evil_lol:
Dostałam od teściowej :)

[SIZE="4"]Masa tortowa[/SIZE]

1 kostka prawdziwego masła
1 szklanka cukru pudru
1 płaska łyżeczka kwasku cytrynowego
ok. 3/4 małego pojemnika śmietany 18% lub budyń (waniliowy, śmietankowy) ugotowany w połowie zalecanego mleka

Najpierw utrzeć masło z cukrem i kwaskiem, później bardzo powoli, po 1 łyżeczce, dodawać śmietanę lub ostudzony budyń, przez cały czas ucierając i dodając kolejną porcję dopiero, jak połączy się poprzednia.
Można też zamiast śmietany czy budyniu dodawać po 1 łyżce stopioną i ostudzoną uprzednio tabliczkę gorzkiej czekolady.

Tę podstawową wersję masy, czyli ze śmietaną, zrobiłam do przełożenia bananowca [B]Flaire[/B]. Upiekłam go w za dużej blaszce, wyszedł niski i chciałam go podnieść troszkę masą. Przekroiłam ciasto, posmarowałam kremem, położyłam drugą warstwę ciasta, posmarowałam kremem i udekorowałam wiórkami czekoladowymi. Wyszło przepyszne :)

Link to comment
Share on other sites

[B]Serniczki męża Jovanny[/B]
1kg mąki krupczatki albo innej
1kg twarogu mielonego
1kg margaryny
1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia albo sody
marmolada najlepiej z aromatem róży taką produkuje firma "Stovit"

Wszystkie składniki ( mąką, twaróg i margaryna) rozrabiamy ze sobą nożem a potem ugniatamy. Zawijamy w kule i wkładamy do lodówki na godzinę albo dłużej (można zagnieść dzień wcześniej ). Następnie ciasto rozwałkowujemy i wykrawamy z niego kwadraciki na środku których kładziemy niewielką ilość marmoladki. Łapiemy za rożki kwadracika i palcami przygniatamy do środka z obu stron tak żeby marmoladkę było widać. Kładziemy na blachę wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 20 minut na niewielkim ogniu zaglądając często do środka żeby ich nie przypalić. Muszą sie lekko zarumienić. Po wyciągnięciu z pieca i ostudzeniu wkładamy je do puszki albo innego naczynia przesypując cukrem pudrem zamykamy szczelnie.
Smacznego ;)
Mój mąż je robi zawsze na święta. Są pyszne.
A tu fotka żeby zobaczyć jak wyglądają i o co chodzi z tym ich składaniem rogów :evil_lol:
[IMG]http://republika.pl/beagle_angie/serniczki.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

No to ja się tu tez pochwalę :cool1: Upiekłam ciasto bananowe. Bardzo pyszne wyszło. Co prawda, jedynym mlecznym, płynnym produktem w mojej lodówce było mleko skondensowane, więc dałam je zamiast maślanki, ale chyba nie wpłynęło to na smak :evil_lol: Dodałam orzechy, ze względu na moją matkę, która uwielbia orzechy. A całość polałam polewą czekoladową (czekolada deserowa), ot tak z głupoty, i też dobrze smakuje :lol:

Mam tylko pytanie, czy to ciasto zawsze jest takie ciemne? I ma jakiś taki czarny rzucik w swej treści? :p

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...