Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 646
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='elves']Nie rozumiem co chcesz udowodnić swoim głupim pytaniem? Na pewno nie powinna wzywac tej karetki , no i jeszcze do tego kłamała,że to o człowieka chodzi.
Lekarz nie umie leczyć psa więc i tak nie pomógł by psu ??Denerwuje mnie takie gdybanie , a gdyby to był np. ktoś z twojej rodziny to też byś tak myślała,że dobrze postąpiła ta kobieta?
Rozumiem,że była zdenerwowana ale mi także jak niektórym tu osobom też by nie przeszło przez myśl żeby wzywać karetkę tylko od razu bym dzwoniła po weterynarza ...


[quote name='pa-ttti']a jakbyś w tym czasie pomocy potrzebował/a Ty?


hmmmm, miałam nadzieję, ze emotikonki podpowiedzą, że żartuję (nawiązując do całej dyskusji tu i na wątku chamstwa, gdzie cała rzecz się zaczęła).

Posted

[quote name='xxxx52']szczeze mowic pies sobie w wodzie poradzi czlowiek nie zawsze.Jeszcze o topiacym psu nie slyszalam ,tylko zima kiedy wszedl na niezamarzniety lod i wpadl do wody,to ludzie narazajc swoje zycie ratowali psa..
a ja słyszałam.
Było tak: Lato, pies wchodzi do wody i pływa, pływa, woda mu się do uszu wlała i pies nie mógł trafić na brzeg - pływał w kółko ,tracił siły włscicielka szła brzegiem ( nie umiała pływać) i próbowała go wołać- nie słyszał, pies znalazł się na brzegu dopiero jak mój tata wszedł do wody i go za obroże wyciągnąl.Dużo nie brakowało i ten pies faktycznie by się utopił.

Posted

Co nie zmienia faktu ,że pies poradzi sobie dłużej w wodzie niż np. 2 letnie dziecko. Co również nie zmienia faktu ,że jakby topił(topił, nie pływał w wodzie-a to robi różnicę)się mój pies to pewnie najpierw bym ratowała go a nie obcego mi człowieka.Ot,poprostu poczucie odpowiedzialności za własne zwierzę.Ratuje się to co się kocha,za co jest się odpowiedzialnym.
Nie wiem czy czuła bym się na siłach żeby ratować dziecko-nie wiem czy naraziłabym swoje życie dla obcego człowieka...Nie jestem zawodowym ratownikiem,nie wiem czy bym dała radę kogoś wyciągnąć tym samym narażając się.Ktoś kiedyś pisał ,że w takim wypadku można ponieść odpowiedzialność karną.Owszem,wtedy kiedy sama bym siebie nie narażała. Dla ludzi mi bliskich pewnie i bym wskoczyła do tej hipotetycznej( ;) ) wody ale w innym wypadku-ciężko to oceniać tak na "sucho" :p

Posted

[quote name='Balbina12']Jeśli chodzi o panią która wezwała karetkę do psa-w nerwach robi się różne dziwne rzeczy. Może to był jej ukochany pupil,traktowała go jak dziecko, nie wiedziała skąd wziąć pomoc?Była bezsilna,zdenerwowana? To jej nie usprawiedliwia,zrobiła źle bo w tym czasie mogło potrzebować pomocy np.dziecko ale próbuję ją choć w części zrozumieć.
Kolejna sprawa- powinny być karetki dla zwierząt. Bo co ma zrobić właściciel psa potrąconego przez samochód?A jak nie ma samochodu?Jechać z wykrwawiającym się psem PKS-em do najbliższej lecznicy?O tym też trzeba pomyśleć a nie linczować od góry do dołu.Zrobiła głupotę ale pewnie na tę głupią decyzję wpłynęło wiele czynników.

Ja ją troche rozumie. naprawde jest to przykre bo powinny byc karetki dla psow tak jak w Niemchech i nie bylo by dylematu. Nie wolno nikogo linczowac, ktos kiedys nas oceni.

Posted

Julia Wielogorska napisał(a):
Ja ją troche rozumie. naprawde jest to przykre bo powinny byc karetki dla psow tak jak w Niemchech i nie bylo by dylematu. Nie wolno nikogo linczowac, ktos kiedys nas oceni.


powinny być ale nie ma. i nic nie tłumaczy kobiety która wzywa "ludzką" karetkę do psa.

Posted

pa-ttti napisał(a):
powinny być ale nie ma. i nic nie tłumaczy kobiety która wzywa "ludzką" karetkę do psa.


Moze faktycznie głupio zrobiła,ale w nerwach robi sie głupie rzeczy,a dlatego ze nie ma tych karetek dla psow to pierwsze co przyszło jej do głowy to pogotowie....

Myslisz ze nie ma wytłumaczenia?Jest -miłosc do psa i strach ze go straci.....

Posted

Też tak myślę.Zresztą jak widać po reportażu ludzie też wzywają karetkę do różnych błahych przypadków-3 na 4 wezwania okazują się przesadzone.Jeśli karamy to wszystkich. Coś jednak tę panią tłumaczy,nie powinna tego zrobić, bo mógł umrzeć człowiek ale tak samo pani która wezwała karetkę bo ją sztuczna szczęka uwierała powinna ponieść karę-bo np. dziecko w tym czasie mogło się udusić.

Posted

lika1771 napisał(a):
Moze faktycznie głupio zrobiła,ale w nerwach robi sie głupie rzeczy,a dlatego ze nie ma tych karetek dla psow to pierwsze co przyszło jej do głowy to pogotowie....

Myslisz ze nie ma wytłumaczenia?Jest -miłosc do psa i strach ze go straci.....


jak już pisałam wcześniej, miałam kilka takich sytuacji że pies mi umierał na ręku, musiałam szybko coś wymyślić bo 2 razy taka sytuacja miała też miejsce w nocy.
i nie przyszło mi nawet do głowy, żeby wezwać karetkę.
a myślisz że nie kochałam tego psa i nie bałam się że go stracę?
nic jej nie tłumaczy. jest albo lekko nienormalna, albo zadufana w sobie i pomyślała sobie że łatwiej wezwać karetkę niż ruszyć d*** i pojechać do całodobowej kliniki (których jest kilka w pobliżu, jak też już wspomniałam).

Posted

Moze w sytuacji krtycznej potrafisz myslec logicznie......
Dwa lata temu mojej kolezanki bernardyn wpadł pod samochod dzwoniła do scroniska proszac o transport(płatny odmowili) zadna taryfa nie chciała wziac psa nawet za podwojna stawke nie było mowy o wzieciu psa na rece i pojechanie do weta srodek tygodnia znojomi w pracy,a ona nie potrafiła znalesc numeru do meza.

Jak wiesz ludzie głupio pisza, głupio robia zle sie zachowuja i nie mysla trzezwo w krytycznych sytuacjach.

Posted

lika1771 napisał(a):


Jak wiesz ludzie głupio pisza, głupio robia zle sie zachowuja i nie mysla trzezwo w krytycznych sytuacjach.



Hmmm... a gdyby w tej sytuacji zatrzymała na drodze kogokolwiek, wywlokła go z auta i zapakowawszy psa pomknęła do najbliższej lecznicy, też byś ją rozgrzeszała?
Bo w sytuacji krytycznej kierowała się sercem nie rozumem?...

BTW - pani od sztucznej szczęki czy też pan pod wpływem również powinni odpowiadać za bezpodstawne wezwanie karetki...
Tyle, że pan pod wpływem nie jest świadom tego co robi... pani od szczęki pewnie cierpi na demencję starczą... a pani od psa ani pijana, ani stara... powinna mieć więcej rozumu...

Posted

Balbina12 napisał(a):
Też tak myślę.Zresztą jak widać po reportażu ludzie też wzywają karetkę do różnych błahych przypadków-3 na 4 wezwania okazują się przesadzone.Jeśli karamy to wszystkich. Coś jednak tę panią tłumaczy,nie powinna tego zrobić, bo mógł umrzeć człowiek ale tak samo pani która wezwała karetkę bo ją sztuczna szczęka uwierała powinna ponieść karę-bo np. dziecko w tym czasie mogło się udusić.

od sztucznej szczeki ,tez mozna sie udusic.Mozna sie udusic z powodu wymiotow,czy po zjedzeniu kotleta z koscia ,ktora utkwi w gardle.
Ciezko rozgryzc w jakim przypadku jest ten priorytet w pomocy?Sa przypadki ,o ile jest mozliwosc ,nalezy szybko pakowac chora osobe i jechac szybko na ostry dyzur ,niz oczekiwac na przyjazd pogotowia.wszystko zalezy od sytuacji.
Znam wiele przypadkow ,ze pogotowie nie przyjedzie tak szybko jak uslyszy wiek osoby oczekujaca na pomoc.jezeli powiedzilam ,ze moja babcia ma 88 lat i ..........to przyjada po b.dlugim oczekiwaniu ,a jezeli powiedzialam ze babcia ma np 66 lat okreslajac chorobe ciagle tak samo,to przyjezdzali po krotkim czasie

Posted

pa-ttti napisał(a):
jak już pisałam wcześniej, miałam kilka takich sytuacji że pies mi umierał na ręku, musiałam szybko coś wymyślić bo 2 razy taka sytuacja miała też miejsce w nocy.
i nie przyszło mi nawet do głowy, żeby wezwać karetkę.
a myślisz że nie kochałam tego psa i nie bałam się że go stracę?
nic jej nie tłumaczy. jest albo lekko nienormalna, albo zadufana w sobie i pomyślała sobie że łatwiej wezwać karetkę niż ruszyć d*** i pojechać do całodobowej kliniki (których jest kilka w pobliżu, jak też już wspomniałam).


Jak mniemam nie byłas w domu sama miałas kogos kto moze Cie uspokoic, pomoc.......nie stałas na ulicy z psem potrzebujacym natchmiastowej pomocy, a nikt nie chciał Ci pomoc bo to tylko pies......

U nas jest jedna całodobowa lecznica i jezeli masz yorka lub małego pieska wystarczy owinac w kocyk i taryfa zawsze wezmie,gorzej z psiakami wiekszej postury, a jak jeszcze wymiotuje albo cos jeszcze innego to ciezko.....

Posted

No to teraz zaczyna się bronienie tej kobiety.Ale po co ona dzwoniła po karetkę skoro wcześniej juz zadzwoniła po weterynarza? No i może w stresie tez tak kłamała jak z nut,że to o 40 letniego człowieka chodzi to ją też usprawiedliwicie?bo mi to podchodzi pod wyrafinowanie ... ale co by jej karetka pomogła? oni niemaja wiedzy na temat leczenia zwierząt więc sądze,że nie byliby w stanie go uratować...

Posted

xxxx52 napisał(a):
chyba to zrozumiale pod sloncem ,ze udziela sie wszystkim pomocy , czy to sa osoby ,zwierzeta .Cud zdarza sie rzadko ,albo najczesciej wcale.


Niestety niektórzy to nikomu nie udzielą pomocy czy byłby to czlowiek czy zwierzę i ot tak przejdą sobie jak gdyby nic . I jest ich bardzo dużo bo co kogo obchodzi pies potrącony na ulicy przeciez najważniejsze czy nie ubrudził tapicerki i czy nie porysował lakieru? Albo po co się schylac skoro możma sobie rece pobrudzić?

Posted

elves napisał(a):
No to teraz zaczyna się bronienie tej kobiety.Ale po co ona dzwoniła po karetkę skoro wcześniej juz zadzwoniła po weterynarza? No i może w stresie tez tak kłamała jak z nut,że to o 40 letniego człowieka chodzi to ją też usprawiedliwicie?bo mi to podchodzi pod wyrafinowanie ... ale co by jej karetka pomogła? oni niemaja wiedzy na temat leczenia zwierząt więc sądze,że nie byliby w stanie go uratować...


Skad wiesz jak było naprawde......media czesto przeinaczaja informacje.
Znamy jedna wersje prawda?

Posted

lika1771 napisał(a):
Skad wiesz jak było naprawde......media czesto przeinaczaja informacje.
Znamy jedna wersje prawda?


Tak... szczególnie zapis z rozmowy został "przeinaczony"...
Pewnie to nie ta rozmowa, w której mowa o czterdziestolatku...:roll:

Znowu się zaczną opowieści "a może"...:lol:

Baba wezwała karetkę do psa, łżąc bezczelnie, że chodzi o czterdziestolatka z zawałem serca...
Następnie lekarz z zespołu karetki otrzymał pogróżki od "weterynarza", który chamskimi odzywkami próbował go nakłonić do pomocy...
A przecież powinni pomóc od razu, bez dyskusji... najlepiej transportując psa do szpitala na OIOM... :roll:

Posted

Arwilla napisał(a):
Tak... szczególnie zapis z rozmowy został "przeinaczony"...
Pewnie to nie ta rozmowa, w której mowa o czterdziestolatku...:roll:

Znowu się zaczną opowieści "a może"...:lol:

Baba wezwała karetkę do psa, łżąc bezczelnie, że chodzi o czterdziestolatka z zawałem serca...
Następnie lekarz z zespołu karetki otrzymał pogróżki od "weterynarza", który chamskimi odzywkami próbował go nakłonić do pomocy...
A przecież powinni pomóc od razu, bez dyskusji... najlepiej transportując psa do szpitala na OIOM... :roll:


A słyszałas zapis tej rozmowy?Bez przesady nikt na tym watku nie napisał ze pogotowie powinno pomoc psu....
Teraz stane w jej obronie nie baba- jezeli juz to kobieta ktora wezwała karetke i zle zrobiła.

I to Ty gdybasz

"Hmmm... a gdyby w tej sytuacji zatrzymała na drodze kogokolwiek, wywlokła go z auta i zapakowawszy psa pomknęła do najbliższej lecznicy, też byś ją rozgrzeszała?
Bo w sytuacji krytycznej kierowała się sercem nie rozumem?"

Posted

lika1771 napisał(a):
A słyszałas zapis tej rozmowy?Bez przesady nikt na tym watku nie napisał ze pogotowie powinno pomoc psu....
Teraz stane w jej obronie nie baba- jezeli juz to kobieta ktora wezwała karetke i zle zrobiła.



Niech będzie i kobieta... choć rozumem nie grzeszy...
Na tym forum tyle jest "bachorów", że jak ja jedną "babą" rzucę to nic się nie stanie... ;)

Zapis rozmowy jest przedstawiony w programie... wydaje Ci się, że sklecony, żeby tę "panią" pogrążyć?
Rozmowa jej z dziennikarzem też daje pewien zarys co to za osoba... :roll:

Gdyby rozegrała to inaczej, to może potrafiłabym to zrozumieć, ale te kłamstwa, groźby i wypieranie się do końca... takie zachowanie działa na mnie jak płachta na byka...

Posted

Po Twoich wypowiedziach mowiacych o tym ze pierwszenstwo ma człowiek myslałam ze masz wiecej szacunku do ludzi nawet o tych "bez rozumu"

Nie ogladałam programu przeczytałam wpis na watku i sobie tylko gdybam;) raz mozna:razz:

Posted

[quote name='lika1771']Po Twoich wypowiedziach mowiacych o tym ze pierwszenstwo ma człowiek myslałam ze masz wiecej szacunku do ludzi nawet o tych "bez rozumu"

Dla głupoty i bezczelności nie mam szacunku...
Choć gdybym miała wybierać między życiem tej "baby", a życiem mojego psa, wybrałabym głupią babę... :diabloti:

Nie ogladałam programu przeczytałam wpis na watku i sobie tylko gdybam;) raz mozna:razz:


A pewnie, że można... ;)
Ale, gdybyś jednak chciała obejrzeć...
http://kontakt24.tvn.pl/temat,wezwala-karetke-do-psa-twierdzila-ze-to-czlowiek,123063.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...