Iljova Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Tak to wspaniały psiak :-) i..... cwaniak ;-) Quote
Korespondentka Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 A ja jestem umówiona z Terenią na jutro, pojedziemy do Tima i na "żywo" zrobię parę zdjęć pięknisiowi aparatem, a nie komórką. Potem pojedziemy do lecznicy na kolejne ozonowanie. Jutro też zrobię i wstawię na wątek zdjęcia rachunków, tylko nie wiem jak się praktykuje, czy wstawia się z nazwą kliniki, czy to jest potraktowane jako reklama ? Quote
danavas Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 już sie nie mogę doczekać fotosków Timusia:) Quote
azalia Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Jestem pełna podziwu dla opieki nad Timusiem i jej wspaniałych efektów,piesio coraz piękniejszy.A mogę zapytać czym zostały potraktowane modzele,bo ja już wypróbowałam cały arsenał środków,a poprawy nie widać. Quote
TERESA BORCZ Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 wpadłam na chwilkę cała w skowronkach i dumna, dziś w zoo sklepie się mnie pytano co to za piękny pies, aż dwie osoby widziały nas w okolicy kliniki, ten Timo to gwiazdor, taki jest piękny że zwraca wagę na ulicy , nawet ludzi jadących autobusem, taki wielki i godny, ogromnie się cieszę że go nasze dziewczyny uratowały z piekła!!! wczoraj byłam u niego na wieczorne pieszczoty i spacery , a potem super kolację z lekami, on jest bardzo radosny i przytulaśny, posłuszny i świetnie rozumie co się od niego chce, zadziwił mnie bo powiedziałam , no Timonku idziemy spać, a on wstał i spokojnie powędrował do kojca na swoje stosy kołderek, do kliniki sam nas prowadzi on przodem a my na jego długaśnej smyczy z tyłu, nigdy się nie pomylił ani nie zawachał, a co najpiękniejsze nie pamięta "klinicznych tortur" takie pogodne psisko, normalnie psom wet się żle kojarzy i stale widzę jak się zapierają 4 łapami przed wejściem a Timon to prawdziwy oryginał! Pierwszy raz Timo tak długo utrzymał opatrunek ! i dobrze czas trwania na miejscu tej pomocy jest coraz dłużśzy a on sam coraz spokojniejszy, może w końcu nam sie uda? o niczym innym teraz nie myslimy tylko o tym ogonie! Przecież nadzieje były żadne! Myśle że damy bez nazw te rezultaty i rachunki bo chyba i nasze panie wetki nie byłyby zadowolone, i w końcu to też jest reklama, a my i tak wszystkie wiemy dokładnie gdzie i kto, prawda, najwazniejsze są efekty! Modzele Timona były potworne, twarde, głęboko popękane i krwawiące, więc zmywałam je dokładnie wodą, nacierałam sporą ilością mydełka oliwkowo laurowego, damasceńskiego (Aleppo) zostawiałam na 15 minut robiąc np uszy a potem zmywałam ciepłą wodą z kroplami olejku z drzewa herbacianego, osuszone dokładnie pokrywane były bardzo często zwykłą maścia tranową na zmianę z olejem kokosowym z roztartymi kroplami tego herbacianego wymiennie z maścią na bazie huby brzozowej, Hubowit/ Zużyłam 3 tubki maści tranowej (PO 2 ZŁ SZTUKA ) i 2 Hubowitu, ( cena ok 20,00 zł za tubke sporą) z tym że hubowit , świetny lek szedł też na skórę zmienioną chorobą po bokach i na podbrzuszu) Rezultaty bezdyskusyjne, super, już są kępki kudełków na miejscu modzeli, szybko mam nadzieję się wyrówna sierść/ Quote
Iljova Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Teresko ja znam osobiście psa który bardzo chętnie idzie do weterynarza nawet po tym jak wcześniej miał tam nieprzyjemne zabiegi. On z radością tam pędzi mozna powiedzieć. To jest naprawdę wspaniałe kiedy pies pomimo wszystko chce iść do weta i nie ma problemów. Cieszę się że jest poprawa i coraz większe szanse dla ogonka Timonka Quote
Korespondentka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Miałam dzisiaj przyjemność osobiście poznać Tima. Przede wszystkim jest pięknym, dużym i silnym psem, bardzo dostojnym, sierść mu się błyszczy, nie jest chudy i nikt by nie powiedział, że to ten sam pies, którego zdjęcie jest na początku wątku. Miał szczęście, że trafił pod opiekę Teresy, wielokrotnie widziałam z jakich tragicznych stanów były psy przez Teresę wyprowadzane. Teraz może być już tylko lepiej. Wiele radości przyniesie osobie, która go adoptuje. Jest bardzo, ale to bardzo przywiązany do swojej opiekunki i do Teresy. Posłusznie wskoczył do bagażnika samochodu (seicento van) i w drodze do lecznicy był bardzo grzeczny, w lecznicy zresztą też. Pięknie podaje łapę. Na początku jest info, że nie był sprawdzany na koty, no cóż..... kotów to on zdecydowanie nie lubi. Tutaj bym nalegała, żeby "prowadzić" go bardziej zdecydowanie, bo z tego co widziałam, opiekunki pozwalają mu wchodzić sobie na głowę, no bo "biedny pieseczek" ;), ale chyba zapomniały, że jeszcze trochę, a ten biedny pieseczek, będzie ważył więcej niż One :cool1: * a na widok luksusów w kojcu i w budzie to się dzisiaj nieźle ubawiłam, kocyki, kołderki, no takie bajery, że sama miałam ochotę się położyć Quote
Korespondentka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Witajcie Cioteczki, zobaczcie jaki amant ze mnie :loveu: Quote
Kava Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 milo slyszec tyle pochwal pod adresem Timona, Teresy i pani Jadzi..... nas takze bardzo cieszy, ze rekonwalescensja Timona tak dobrze przechodzi i doskonale zdajemy sobie sprawe z tego, jak wiele Timon zawdziecza nadzwyczajnej opiece Teresy i wspanialej wspolpracy p. Jadzi.... Teresa nieraz opisywala z jaka determinacja walczyly i walcza nadal o uratowanie jego ogona.... Zapewne masz racje, piszac, ze Timon sie troche rozhustal i chodzi swoim opiekunkom po glowach...ale tu chcialaby wziac obie w obrone, gdyz ta cala gra miala tylko jeden cel : odwrocic jego uwage od rany na ogonie , aby choc przez kilka chwil opatrunek z lekarstwem pozostal tam gdzie zostal nalozony... mysle, ze w momencie kiedy Timon bedzie zdrowy, zaczna panie pracowac nad jego "dobrymi manierami"...bo calkowicie przyznaje ci racje, ze taki duzy i silny pies potrzebuje bardzo odpowiedzialnego i konsekwentnego prowadzenia... Quote
Korespondentka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Tak wygląda rana na ogonie, dzisiaj po ozonowaniu, z tego co podsłuchałam, to Pani wet jest z rezultatów leczenia bardzo zadowolona i zaproponowała kolejne 5 zabiegów. Quote
Cantadorra Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Na szczęście nie widziałam tej rany przed ozonowaniem, bo jak dla mnie to ona jest taka czerwona i spora, że hej. To prawdziwa walka o ten jego ogon. Timo jest przepięknym, eleganckim samcem. Pierwsza klasa. Wygląda pięknie. Gratulacje dla Pani Jadzi i Tereni. Quote
betka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Jestem pełna podziwu dla Obydwu Pań :loveu::loveu: Dla przypomnienia - tak Timo wyglądał 2 miesiące temu: Quote
Korespondentka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Wstawię skany dokumentów, które dostałam od Teresy, wiem, że to nie wszystko - będą jeszcze faktury ze sklepu zielarskiego, które zostały odebrane dzisiaj, ale niestety dzisiaj też ich Teresa nie dostała w komplecie. I pewnie jeszcze za ozonowanie będzie faktura. Teraz też widzę, że mi skan nie wyszedł idealny i niektórych kwot nie widać. Więc jest tak : WET 30,00 zł kołnierz 67,00 zł kołnierz (bo jeden od razu był "rozniesiony" w pył) + sebolytic 294,00 zł rachunek od weta, skan wyszedł dobrze ------------------- 391,00 zł APTEKA 51,22 zł 23,00 zł 41,04 zł 44,60 zł ------------------- 159,86 zł Razem : 391,00 zł 159,86 zł ------------------- 550,86 zł Quote
Korespondentka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Cantadorra napisał(a):Na szczęście nie widziałam tej rany przed ozonowaniem, bo jak dla mnie to ona jest taka czerwona i spora, że hej. To prawdziwa walka o ten jego ogon. Ta rana nie jest duża. Zdjęcie zrobione jest z bliska, więc może zmienia to obraz, ale specjalnie robiłam z bliska, żeby było widać, że rana nie jest jątrzącą się raną, tylko pięknie zasklepioną. Jest smarowana jeszcze jakąś maścią. Quote
Korespondentka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 [quote name='betka']Jestem pełna podziwu dla Obydwu Pań :loveu::loveu: Dla przypomnienia - tak Timo wyglądał 2 miesiące temu: W takim razie podmieniono psa :p Wczoraj właśnie pierwszy raz zobaczyłam jak wyglądał, dlatego specjalnie zdjęcia pyska robiłam. Quote
betka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Tak pysk.., ale on przecież miał i brzuch i szyję gołą, nie wspominając o ranach. Niesamowite Kobiety... :Rose: Quote
Sarunia-Niunia Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Cudowny, dostojny Przystojniak!!! Ukłony i Wielkie Dziękujemy dla Tereni i Pani Jadzi!!! Quote
Iljova Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Sprawiły obie że wygląda naprawdę cudownie :-) Quote
Cantadorra Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Ja pierniczę, jak on strasznie wyglądał. Jaka wspaniała przemiana. Niesamowite. Wszyscy musimy to przyznać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.