Jowita Poznań Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 maleńka pokaż sie! ona mogła sie komuś zgubić skoro ma obróżkę. Moze by zadzwonić do schroniska wrocławskiego czy nikt jej nie szukał? Quote
Korenia Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Aga_Mazury napisał(a):Wrocław............czy naprawdę nadal nic się nie zmieniło i Wrocław nie jest w stanie pomóc??????....to okropne...... Wrocław pomaga na tyle ile może... Quote
Aga_Mazury Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Bea1 napisał(a):gdzie sunia jest?w schronisku?:roll: Beatko basia pisała, że w schronisku..... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 Nie wiem, jak mogę pomóc.Jeśli zrobicie jakieś ogłoszenia, to oczywiście bardzo chętnie zaangażuje się w ich rozwieszanie.Byłam dzisiaj w Schronisku, ale szczerze mówiąc ta sunia nie rzuciła mi się w oczy.Z tego co wywnioskowałam, ktoś wysyłał ogłoszenia do gazety.Jeśli do Wyborczej, to tam niestety nie widziałam publikacji biedactwa dotyczącej. Trzebaby zabrać ją szybko, gdyż pies w wieku ok. 10 lat po upływie kwarantanny zostaje uśpiony.Jeśli sprawa dziewczyneczki została już nagłośniona i są osoby, które wyrażą chęć uczestniczenia w akcji, to myślę, że warto próbować.Walczyć o życie tego psa.. Quote
basiaap Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 [quote name='Agnieszka(Visenna)']Nie wiem, jak mogę pomóc.Jeśli zrobicie jakieś ogłoszenia, to oczywiście bardzo chętnie zaangażuje się w ich rozwieszanie.Byłam dzisiaj w Schronisku, ale szczerze mówiąc ta sunia nie rzuciła mi się w oczy.Z tego co wywnioskowałam, ktoś wysyłał ogłoszenia do gazety.Jeśli do Wyborczej, to tam niestety nie widziałam publikacji biedactwa dotyczącej. Trzebaby zabrać ją szybko, gdyż pies w wieku ok. 10 lat po upływie kwarantanny zostaje uśpiony.Jeśli sprawa dziewczyneczki została już nagłośniona i są osoby, które wyrażą chęć uczestniczenia w akcji, to myślę, że warto próbować.Walczyć o życie tego psa.. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Coooo? Boże, a takie dobre wrażenie zrobiło na mnie to schronisko...:-( Pozory jednak mylą... Jak to - to w schronisku w takim prozwierzącym mieście jak Wrocław usypia sie psy z automatu tylko dlatego, że mają ponad 10 lat???!!! A ja myślałam, że poznańskie jest takie beznadziejne... chyba zmienie zdanie... Ogłoszenia w gazetach były - sprawdziłam. Suczce wczoraj skonczyła się kwarantanna... Chciałam się dodzwonić, zapytać, czy ktoś się po nią zgłosił... Ale nie mogę sie dodzwonić, kurcze :roll: . CZY MOGE PROSIĆ, ŻEBY KTOŚ DOWIEDZIAŁ SIE O LOS SUCZKI TAM NA MIEJSCU? Dostała w schronie numer 2165/06. Quote
basiaap Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Sprawdzi ktoś? Zastanawiam się w tym układzie, czy w ogóle jest sens tam dzwonić - powiedzą mi prawdę??? Super, wychodzi na to, że chciałam pomóc psu, a wysłalam go na egzekucję:angryy: . Tylko ze do diabła ja jestem z Poznania, nasze schronisko pozostawia wiele do życzenia:angryy: , ale takich rzeczy tam sie nie praktykuje... Quote
Kam Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Nie obiecuję, ale jutro postaram się podjechać tam i czegoś się dowiedzieć, nie jestem wolontariuszem, ale parę razy miałam kontakt z wrocławskim schronem i z dogadywaniem się z nimi było różnie.... Quote
basiaap Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Jezus Maria, żeby sie tylko nie okazało, że psa już nie ma...:-( Quote
tkacka Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 ...jest mi przykro, ze tak pozno trafilam na temat suni-ale tytul postu byl nie precyzyjny...piszcie konkretnie o co chodzi-latwiej bedzie odlowic posty pierwszej potrzeby... Suni nie widzialam-bylam wczoraj-co prawda dogadywanie sie z osobami tam pracujacymi jest ciezkie-a po co, a na co...czy nasza pomoc w szukanie domow nie odbierana jest jako ingerencja w ich prace? tak to odbieram-i jeszcze jedno-oddalas psa i masz prawo zarzadac wiesci na jej temat-dzwon...i pytaj... zycze powodzenia... Quote
basiaap Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 tkacka napisał(a):-i jeszcze jedno-oddalas psa i masz prawo zarzadac wiesci na jej temat-dzwon...i pytaj... zycze powodzenia... Taaa... tylko czy usłyszę prawdę? Nie widziałaś jej... :-( Quote
tkacka Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 ...nie ma znaczenia w jakim stanie jest teraz-dzwon-cos musza powiedziec a tak latwiej bedzie sprawdzic szczegoly...jak sie ich zasypie telefonami beda sie zastanawiac dlaczego... Quote
basiaap Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 No to się dodzwoniłam... Suczka jest..... Nikt się nie zgłosił.... Pani mi szczerze powiedziała, że "u nich starsze psy to długo nie są...":-( :shake: :crazyeye: Totalnie nie miałam pomysłu, więc na szybko powiedziałam, żeby potrzymali ją jeszcze dwa tygodnie, to coś wymyślę i ją zabiorę, bo co miałam powiedzieć:roll: coś musiałam na szybko... Obawiam się, ze bez pomocy dziewczyn z Wrocławia sobie nie dam rady:niewiem: JESTEM Z POZNANIA. Czy ktoś móglby się zająć sprawą jej adopcji? Zabrać stamtąd do jakeigoś hoteliku (zapłacę), ogłoszenia moge w net puścić, tylko przydałyby mi sie fajniejsze fotki niż te, co mam. I czy ktoś pociagnąłby tę adopcję tam na miejscu, zweryfikował dom itp? Koszty hoteliku wezmę na siebie. Kurna, co to za schronisko??!!!! Quote
Bea1 Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 [quote name='basiaap']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Coooo? Boże, a takie dobre wrażenie zrobiło na mnie to schronisko...:-( Pozory jednak mylą... Jak to - to w schronisku w takim prozwierzącym mieście jak Wrocław usypia sie psy z automatu tylko dlatego, że mają ponad 10 lat???!!! A ja myślałam, że poznańskie jest takie beznadziejne... chyba zmienie zdanie... Ogłoszenia w gazetach były - sprawdziłam. Suczce wczoraj skonczyła się kwarantanna... Chciałam się dodzwonić, zapytać, czy ktoś się po nią zgłosił... Ale nie mogę sie dodzwonić, kurcze :roll: . CZY MOGE PROSIĆ, ŻEBY KTOŚ DOWIEDZIAŁ SIE O LOS SUCZKI TAM NA MIEJSCU? Dostała w schronie numer 2165/06. zostanie uśpiona?:-(porozmawiam jutro z kimś komu ufam w schronie i dowiem się, na razie proszę nie panikujmy, bo widziałam dużo starsze psy u nas, były po kwarantannie i nikt ich nie uspił. Quote
basiaap Posted November 22, 2006 Author Posted November 22, 2006 Bea1 napisał(a):zostanie uśpiona?:-(porozmawiam jutro z kimś komu ufam w schronie i dowiem się, na razie proszę nie panikujmy, bo widziałam dużo starsze psy u nas, były po kwarantannie i nikt ich nie uspił. Nie, nikt mi nie powiedział, że zostanie uśpiona! Pani przez telefon była bardzo miła - natomiast powiedziała, że "takie stare psy to długo u nas nie są"... To jak ja mam to rozumieć???????? I wręcz zapytała, czy moge ją zabrać i DO KIEDY - to ona zapisze ten termin... No sorry, moze niepotrzebnie spanikowałam, ale to zabrzmiało jakoś tak... nieszczególnie fajnie.:roll: Ale z kolei Agnieszka (Visenna) napisała w swoim poscie wprost, że takiego starego psa to po kwarantannie szybko uśpią... A ona w dodatku ma początki zaćmy - nie widać, ja bym nie zauważyła, ale spec zobaczył od razu:( Quote
Beata J. Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 basiaap, nawiąż kontakt z Magdiną. Ona jest wolontariuszką w Sycynie. Jeśli nic nie pokręciłam to jest niedaleko Poznania właśnie. Takie prywatne przytulisko gdzie doba kosztuje 5zł (koszt karmy). Mogłabys ją tam zabrać i spokojnie szukać domku. Hoteliki w okolicach Wrocka to koszt 20-30 zł za dobę. Jeśli chcesz to moge odszukać Ci linki. Zastanawiam się też nad tym, że skoro przyszła za zawianym studentem to może jednak ona jest czyjaś.Może warto w tym akademiku powiesić ogłoszenie ze zdjęciem Quote
basiaap Posted November 22, 2006 Author Posted November 22, 2006 Beata J. napisał(a):basiaap, nawiąż kontakt z Magdiną. Ona jest wolontariuszką w Sycynie. Jeśli nic nie pokręciłam to jest niedaleko Poznania właśnie. Takie prywatne przytulisko gdzie doba kosztuje 5zł (koszt karmy). Mogłabys ją tam zabrać i spokojnie szukać domku. Hoteliki w okolicach Wrocka to koszt 20-30 zł za dobę. Jeśli chcesz to moge odszukać Ci linki. Zastanawiam się też nad tym, że skoro przyszła za zawianym studentem to może jednak ona jest czyjaś.Może warto w tym akademiku powiesić ogłoszenie ze zdjęciem Beato, dzięki - ale Sycyn odpada. Z wielu powodów. Znam to schronisko bardzo dobrze - byłam tam wolontariuszką i skonczyło się to bardzo nieprzyjemnie. Nie o to jednak chodzi - tak jak mówiłam, znam to schronisko b. dobrze. I wiem, ze nie jest bezpieczne. W zeszłym roku wieźliśmy na sekcje zwłok do Poznania najpierw psa otrutego, a potem żywcem ugotowanego. Jest tez wiele innych powodów, ale to nie ten wątek. Ogłoszenia ze zdjeciem suni były w prasie - osobiście je tam wysłałam. Tez miałam nadzieję, że jest czyjaś.... W akademiku żadnych ogłoszeń nie powieszę.... Cała sprawa w tym aspekcie skończyła się tak... Z tgo akademika korzystaliśmy regularnie od 2 lat - mój facet robi we Wrocławiu specjalizację. Zawsze przyjeżdżaliśmy tam z naszymi dwoma psami. Nigdy nie było problemu. Teraz nagle okazało się, że nasze psy ujadają całymi dniami - i zostaliśmy stamtąd wyproszeni. Nasze psy nie ujadały. Za to panie portierki poczuły śmiertelną urazę do nas za akcję z tą suczką. I powiem Ci, iż mimo układów z "górą" tamtejszej uczelni okazuje sie, że jak w porządnym pąnstwie komunistycznym najważniejszą osobą w uczelni JEST PORTIER. Niczego mi tam nie powieszą. Dla nich pies to śmieć. Akademia Medyczna we Wrocławiu - jakby ktos pytał... Ale dziekuję Ci:)))) Quote
GoniaP Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Łomatko, ale się porobiło... Przykro mi i podpijam suńkę. Oby wszystko dobrze się skończyło... Quote
basiaap Posted November 22, 2006 Author Posted November 22, 2006 GoniaP napisał(a):Łomatko, ale się porobiło... Przykro mi i podpijam suńkę. Oby wszystko dobrze się skończyło... Żebyś wiedziała, Gonia... Quote
makulka Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Kasi misi sie poszczesciło ,ona tez znajdzie dom...:lol: dziewczyny napiszcie jakis ckliwy tekst:bigcry: ja niestety jestem antytalent w tym temacie,poprosze na wątku plakatowym o zrobienie ogłoszenia,jestem w stanie porozwieszac w róznych miejscach,powystawiam jej ogłoszenia w necie,tyle moge zrobic... Quote
Bea1 Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 basiaap napisał(a):Beato, dzięki - ale Sycyn odpada. Z wielu powodów. Znam to schronisko bardzo dobrze - byłam tam wolontariuszką i skonczyło się to bardzo nieprzyjemnie. Nie o to jednak chodzi - tak jak mówiłam, znam to schronisko b. dobrze. I wiem, ze nie jest bezpieczne. W zeszłym roku wieźliśmy na sekcje zwłok do Poznania najpierw psa otrutego, a potem żywcem ugotowanego. Jest tez wiele innych powodów, ale to nie ten wątek. Ogłoszenia ze zdjeciem suni były w prasie - osobiście je tam wysłałam. Tez miałam nadzieję, że jest czyjaś.... W akademiku żadnych ogłoszeń nie powieszę.... Cała sprawa w tym aspekcie skończyła się tak... Z tgo akademika korzystaliśmy regularnie od 2 lat - mój facet robi we Wrocławiu specjalizację. Zawsze przyjeżdżaliśmy tam z naszymi dwoma psami. Nigdy nie było problemu. Teraz nagle okazało się, że nasze psy ujadają całymi dniami - i zostaliśmy stamtąd wyproszeni. Nasze psy nie ujadały. Za to panie portierki poczuły śmiertelną urazę do nas za akcję z tą suczką. I powiem Ci, iż mimo układów z "górą" tamtejszej uczelni okazuje sie, że jak w porządnym pąnstwie komunistycznym najważniejszą osobą w uczelni JEST PORTIER. Niczego mi tam nie powieszą. Dla nich pies to śmieć. Akademia Medyczna we Wrocławiu - jakby ktos pytał... Ale dziekuję Ci:)))) miałam 3 psy w hoteliku w Kątach Wrocławskich przez prawie miesiąc więc mogłabym ponegocjować :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.