Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak Beatko, jak jest wieczór to w tym pokoju Pinio jest nie do znalezienia :evil_lol::evil_lol:
Tym bardziej że on nie wyłazi jak się go woła, tylko wtedy, kiedy sam ma na to ochotę a wciska swoją kudłatą doopkę w najciaśniejsze kąty i tam sobie śpi.. Ile razy my już zastanawialismy się, czy nie został na dworze i lataliśmy jak głupki po podwórku wołając gówniarza a on zadowolony po jakimś czasie wytaczał się zza fotela :)

Posted

Wiecie co? Szlag mnie właśnie trafił... Rozmawiam z siostrą i myślałam do tej pory, ze ona jest normalna ale teraz mam poważne wątpliwości... Mówi że jej mix gronka strasznie się zrobił ostatnio bojowy i nerwowy. Od słowa do słowa rozwinął się temat o kastracji. Napisała mi, że ona nie ma zamiaru pozbawiać swojego psa "przyjemności" to zapytałam, czy zamierza go dopuszczać do suk bo przeciez nie jest hodowlany. A ona mi na to że tak, bo "będą po nim takie fajne Miśki" To ja jej delikatnie mówię, jakie jest moje zdanie na ten temat a ona na to że mówię tak dlatego bo mam sukę.. Ja się pytam, co to ma do rzeczy, czy się ma psa czy sukę jeśli na świecie tyle psiego nieszczęścia? Tłumaczę jej że Tina niedługo będzie miała sterylkę własnie dlatego, że i tak jest na świecie mnóstwo kundelków. To ona na to, że Tina nie jest kundel, ja jej mówię, że nie ma rodowodu i jest kundel jak cholera i jej "gronek" też. No i się pokłóciłyśmy:angryy::angryy::angryy: Ręce i nogi mi opadają. A przeciez już kiedyś pokazywałam jej temat o tym na dogo, nawet jej sie kurczę przeczytać nie chciało...

Posted

Agushka napisał(a):
Tak Beatko, jak jest wieczór to w tym pokoju Pinio jest nie do znalezienia :evil_lol::evil_lol:
Tym bardziej że on nie wyłazi jak się go woła, tylko wtedy, kiedy sam ma na to ochotę a wciska swoją kudłatą doopkę w najciaśniejsze kąty i tam sobie śpi.. Ile razy my już zastanawialismy się, czy nie został na dworze i lataliśmy jak głupki po podwórku wołając gówniarza a on zadowolony po jakimś czasie wytaczał się zza fotela :)

:evil_lol: a to sprytny chłopak - pewnie was w ukryciu obserwuje i naśmiewa się

Posted



nie no niemoge:loveu: on jest boski:loveu:


agnieszko a co do siostry, to moze przydala by sie jej terapia wstrzasowa:cool3: jesli masz taka mozliwosc to zabierz ja jakiegos schroniska i pokaz te wszystkie psie nieszczescia... albo wejdz na PWP wydrukuj kilka zdiec i opisow historii psiakow i jej wyslij. moze jak zobaczy na wlasne oczy co sie dzieje w tym kraju to zmieni podejscie

Posted

Tak, terapia szokowa to chyba pałką w łeb:mad::mad: To nie jest moja rodzona siostra, tylko cioteczna, rodzoną to bym sobie wychowała :) Albo ona mnie, bo jest starsza heheh. Na razie się do niej nie odzywam :)

Posted

witam:)
no to siostrunia cioteczna nie fajnei postapila...ale ja mialam podobnie..moja kuzynka chciala psa <obojetnie jakiego byle pies> jej mam moja ciocia uparla sie na haszczaka <a ja jej mowilam ze to sa truden psy tzn ze tzreba im duuzo aczsu na spacerki poswiecac ze siersc gubia a moja ciocia alergiczka jest ....no i wiadomo szczeniak to nie jest aniolek wiec potrafi cos popsuc no i jest dosyc duzy w porownaniu do figi akura wec i kupke wieksza zrobi itp. no i wiedzialam ze beda go zostawiac bo ciaia praca a kuzyna szkola..wiec bedzie wyl a one mieszkaja w bloku na 2ch pokojach w 3 i jeszcze haszczak>i one odebraly to jako moja zazdrosc..bo mi sie haszczaki podobaja a mam kundla malego wiec pewno to zazdrosc...no i prosze haszczak owszem jest ale mieszka u babci na wsi w wiekszosci czasu psadza na smyczy pzrywiozany <bo zagryza kury sasiadow> ciocia i kuzynka odwoedzja go w weekend....a nie maja go w mieszkaniu bo im dzwi pogryzl sasiedzi skarzyli sie na wycie no i ciocia ma uczulenie an siersc a haszczak ja gubi
<wrrrrrrrrrrrrrrrr:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: co za ludzi i to rodzina...??>

no i siem rozpisalm a tylko chcialm mopika popodziweiac bo slodziak straszny z niego:loveu: :loveu: :loveu:
ta focia rzadzi:)

kosmata poduszka na dywnie:):loveu:

Posted

Dzisiaj dogo jest nie do opanowania, tak muli cały dzień że nic się nie daje z tym zrobić:angryy::angryy::angryy:
Ja już zmykam spać a jutro jedziemy na działkę więc mówię Wam dobranoc i żegnam się do niedzieli. Tina przesyła machanie ogona a ja buziaczki..

Posted

ad. Piniek - dread sqad:evil_lol:
ad. rodzina - :shake::shake::shake: mysle, ze Gosia ma dobry pomysl - schron to dobre miejsce na lekcje pogladowa...

Posted

Agushka napisał(a):
Wiecie co? Szlag mnie właśnie trafił... Rozmawiam z siostrą i myślałam do tej pory, ze ona jest normalna ale teraz mam poważne wątpliwości... Mówi że jej mix gronka strasznie się zrobił ostatnio bojowy i nerwowy. Od słowa do słowa rozwinął się temat o kastracji. Napisała mi, że ona nie ma zamiaru pozbawiać swojego psa "przyjemności" to zapytałam, czy zamierza go dopuszczać do suk bo przeciez nie jest hodowlany. A ona mi na to że tak, bo "będą po nim takie fajne Miśki" To ja jej delikatnie mówię, jakie jest moje zdanie na ten temat a ona na to że mówię tak dlatego bo mam sukę.. Ja się pytam, co to ma do rzeczy, czy się ma psa czy sukę jeśli na świecie tyle psiego nieszczęścia? Tłumaczę jej że Tina niedługo będzie miała sterylkę własnie dlatego, że i tak jest na świecie mnóstwo kundelków. To ona na to, że Tina nie jest kundel, ja jej mówię, że nie ma rodowodu i jest kundel jak cholera i jej "gronek" też. No i się pokłóciłyśmy:angryy::angryy::angryy: Ręce i nogi mi opadają. A przeciez już kiedyś pokazywałam jej temat o tym na dogo, nawet jej sie kurczę przeczytać nie chciało...



Cześć
ojej to rzeczywiście, ja Cerbera też nie chcę wykastrować, ale nigdy w zyciu nie przeszło mi do głoy, żeby go dopuszczać do suki... chyba, że wsterylizowanej :D ja wiem co się dzieje na świecie i nie mam zamiaru, żeby nie daj boże i dzieci Cerbera miały cierpieć tak jak wiele innych kundelasków :( nie dopuszczę go nigdy, będę bardzo ostrożna i go nie dopuszczę, ale też nie wykastruję...

Posted

Cześć Agnieszko :p
Wiesz co do tej terapii wstrząsowej o zabraniu siostry do schroniska... uważam że to dobry pomysł ale na własnej skórze przekonałam się że człowieka nawet takie coś może nie ruszyć... Moja mama jakiś rok temu sprawiła sobie futro, więc pokazałam jej filmik jak się takie futra "produkuje"... jej reakcja do tej pory przyprawia mnie o ciarki... ona się śmiała!!! Śmiała się i powiedziała że ona tych zwierząt nie męczyła i nie zabiła i żebym jej takich pierdół nie pokazywała....
Mentalność człowieka bardzo ciężko zmienić... :-( :-( :-(

Posted

Ola&Kora napisał(a):
Cześć Agnieszko :p
Wiesz co do tej terapii wstrząsowej o zabraniu siostry do schroniska... uważam że to dobry pomysł ale na własnej skórze przekonałam się że człowieka nawet takie coś może nie ruszyć... Moja mama jakiś rok temu sprawiła sobie futro, więc pokazałam jej filmik jak się takie futra "produkuje"... jej reakcja do tej pory przyprawia mnie o ciarki... ona się śmiała!!! Śmiała się i powiedziała że ona tych zwierząt nie męczyła i nie zabiła i żebym jej takich pierdół nie pokazywała....
Mentalność człowieka bardzo ciężko zmienić... :-( :-( :-(



o ja to rzeczywiście.. :/ moja mama to mi dawała tabletki na uspokojenie jak takie filmiki oglądałam, a ona sama tego nie robiła bo wiedziała jakie to strasznie. Gdyby wtedy mogła takiego człowieka, przepraszam zwierza dorwać, który robi krzywdę takiemu lisowi czy psu czy innemu, to moja mama przywiżałałaby go do drzewa i żywcem z niego zdzierała skórę, żeby wiedział jak cierpiało to zwierze, które katował. Moja mama była bardzo cięta na takich sukinsynów, nienawidziła takich ,,ludzi''

Posted

a mi dzisiaj udalo sie odwiesc kolezanke od pomyslu kupienia rasowego owczarka za 200 zl z targu:multi: :multi: :multi:
Jej rodzice zgodzili sie na psa i ona powiedziala ze chce jakiegos rasoac i ze wlasnie ladne husky i owczarki widziala na targu:angryy: powiedzialam jej co o tym sadze co wyrasta z tych "rasowych" psow i jak sa przetrzymywane jestem na pewna ze teraz wezmiejakas bide ze schroniska albo kupi rasowego psa z rodowodem:multi:

A moja mama jest bardzo wrazliwa na krzywde zwierzat to ja zawsze z nia ratuje jakies biedne malenstwa, a jak kiedys pokazalam jej film o pittbulach i o walkach to prawie sie poplakala i powiedziala zebym jej wiecej takiego czegos nie pokazywala

Posted

skad ja to znam, niektórzy ludzie to w ogóle nie maja mózgu... ;/
tak samo jest u mnie w domu.... zawsze powtarzam zeby brali Tine na smycz jak gdzies wychodzą... a oni na to ze po co jak jest nauczona bez...
No kurde i co z tego jak ona jak wychodzi z klatki to biega jak szalona i niepatrzy a ulica jest przed moim blokiem.... i strasznie mnie to wkurza, no ale ich zdaniem to po co...;/

Posted

Dzieńdoberek Agnieszko! :multi:
Jak tam pobyt na działce? :p Mam nadzieję że odpoczełaś i zrobiłaś daaardzo dużo foteczek Tinki i Pinia (jeśli też byłoczywiście :eviltong: )

Posted

[quote name='furciaczek']




nie no niemoge:loveu: on jest boski:loveu:


agnieszko a co do siostry, to moze przydala by sie jej terapia wstrzasowa:cool3: jesli masz taka mozliwosc to zabierz ja jakiegos schroniska i pokaz te wszystkie psie nieszczescia... albo wejdz na PWP wydrukuj kilka zdiec i opisow historii psiakow i jej wyslij. moze jak zobaczy na wlasne oczy co sie dzieje w tym kraju to zmieni podejscie


Agushka

Tak, terapia szokowa to chyba pałką w łeb:mad::mad: To nie jest moja rodzona siostra, tylko cioteczna, rodzoną to bym sobie wychowała :smile: Albo ona mnie, bo jest starsza heheh. Na razie się do niej nie odzywam :smile:


Agnieszko i pała i schronisko by jej się przydało :x

Posted

Dobry temat na moje spotkanie z panią, która chciała żeby jej piesio pokrył moją Inez ponieważ już głupieje i nie może sobie z nim dać rady,ale powiedziałam że, nie będę jej dopuszczała, to była mocno zdziwiona bo suka musi mieć młode bo też zgłupieje! a ona pyta to jak ja daję radę z tym psem(na Atosa) przy cieczce!? jak jej powiedziałam że, jest wykastrowany to była mocno oburzona że,taki pies wtedy głupieje!!! to jej odpowiedziałam że,jej bez kastracji głupieje a mój nie !!!:cool3:

Posted

Hej kochane :) Właśnie weszłam do domku. I zabijcie mnie teraz - zapomniałam zabrać na działkę aparat:angryy::angryy: A wczoraj była taka piękna pogoda, az mi szkoda tych zdjęć których nie zrobiłam noooo... Wykopię dziecko do wanny i zaraz sobie poczytam co namalowałyście w galeriach :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...