Havanka Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Rozstania są zawsze trudne. Ja też bym ryczała. Teraz boję się tylko tego, żeby nie dał drapaka. Quote
Nutusia Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Będzie dobrze, lepiej, coraz lepiej. Będzie! Po prostu będzie!!!!! Quote
Ingrid44 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Wyglada na to ze Pan zna sie na psach I bedzie pilnowal uciekiniera . Quote
malagos Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Nutusia napisał(a):Będzie dobrze, lepiej, coraz lepiej. Będzie! Po prostu będzie!!!!! nie ma innej opcji :>) Quote
Nutusia Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Marysia wysłała wczoraj do mnie smsa, że mają awarię w TP i nie działa internet ani telefon stacjonarny i prosiła przekazać, że u kudłatego w nowym domu wszystko OK. Niestety, wczoraj konałam z powodu migreny, więc nie włączałam w domu kompa, bo i tak niewiele na oczy widziałam. Ale dziś przekazuję niniejszym tę wspaniałą wieść :) Kudłaty - TAK TRZYMAJ! Quote
Patmol Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 to dobrze właśnie zaglądam, żeby sprawdzić co u kudłatego Quote
Marinka Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Trzymam kciuki aby Kudłaty na dobre się zadomowił :) Quote
mari23 Posted April 19, 2013 Author Posted April 19, 2013 Nutusia napisał(a):Marysia wysłała wczoraj do mnie smsa, że mają awarię w TP i nie działa internet ani telefon stacjonarny i prosiła przekazać, że u kudłatego w nowym domu wszystko OK. Niestety, wczoraj konałam z powodu migreny, więc nie włączałam w domu kompa, bo i tak niewiele na oczy widziałam. Ale dziś przekazuję niniejszym tę wspaniałą wieść :) Kudłaty - TAK TRZYMAJ! Patmol napisał(a):to dobrze właśnie zaglądam, żeby sprawdzić co u kudłatego Marinka napisał(a):Trzymam kciuki aby Kudłaty na dobre się zadomowił :) "awarię masową" obiecali usunąć w TP do godziny 22.30, a nie usunęli do tej chwili, nawet stacjonarny telefon w domu nie działa, w pracy i telefon, i internet na szczęscie działa ;) o dziwo też w TP SA Dziekuję Nutusiu za przekazanie wieści, staram się powstrzymywać nieustającą pokusę zadzwonienia.....zadzwonię znów po południu dopiero, w nocy obaj panowie śpią obok siebie, więc nic złego wydarzyć się nie mogło a wczoraj cały dzień pan majstrował przy swoim aucie, a kudłaty leżał obok ( na lince rzecz jasna!) kiedy pan na mchwilę wszedł do domu - pies natychmiast zaczął piszczeć, szczekać i szarpać się na smyczy próbując zdjąć obrożę, uspokoił się dopiero, jak pan ( biegiem!) wrócił.... dawno nie miałam tak trudnej emocjonalnie adopcji - wciąż myślę o tym psie, oglądam jedo zdjęcia, wciąż się martwię i w dzień, i w nocy nawet spać nie mogę :( Quote
Patmol Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Czyli on bardzo potrzebuje swojego człowieka. a i pan psem przejęty. Quote
Nutusia Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Szarpał się do pana, czy do ucieczki?... Mam nadzieję, że to pierwsze i że pies szybko doceni towarzystwo człowieka, bezpieczeństwo i poczucie stabilizacji. Tylko żeby potem Panią wpuścił do domu ;) Quote
mari23 Posted April 19, 2013 Author Posted April 19, 2013 Patmol napisał(a):Czyli on bardzo potrzebuje swojego człowieka. a i pan psem przejęty. Nutusia napisał(a):Szarpał się do pana, czy do ucieczki?... Mam nadzieję, że to pierwsze i że pies szybko doceni towarzystwo człowieka, bezpieczeństwo i poczucie stabilizacji. Tylko żeby potem Panią wpuścił do domu ;) skoro piszczał i szczekał, to raczej do pana..... mam taką nadzieję a pani.... to taka "psia mama", będzie mu codziennie gotowała, przytulała.... bo to taka ciepła osoba.... tylko 4 koty ma podwórku póki co są stresowane i "delikatnie" przeganiane przez olbrzyma.... a u mnie w domu na kota nie zwracał wogóle uwagi - jakby kot nie istniał.... może dlatego, że mój kot przy 12 psach bardziej psa przypomina z zachowania ;) Quote
Patmol Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 chyba do ucieczki nie -bo nie podobało mu się, że pan sobie poszedł Quote
Havanka Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 A ja się martwię jeszcze tym, żeby koty się nie wyprowadziły. Mam jednak nadzieję, że z czasem wszyscy się dotrą i polubią. Nie ma innej opcji ! Quote
mari23 Posted April 20, 2013 Author Posted April 20, 2013 (edited) Patmol napisał(a):chyba do ucieczki nie -bo nie podobało mu się, że pan sobie poszedł a może jednak tak :( Kudłaty ma za sobą kolejną próbę ucieczki - tym razem wyśliznął się i przeskoczył płot.... nie reagował na wołania podążającego za nim pana - pobiegł... odnaleziony został.... pod sklepem.....kręcił się tam - dobrze, że został złapany zanim się zorientował, że to nie pod ten sklep chciał dotrzeć....następnym razem ( oby sie to nie zdarzyło!!!) może pójść dalej :( :( a z domowych wieści - staruszek Młodzik-Bieduś ma moczówkę prostą - jest to schorzenie przysadki mózgowej, a objawia się najprościej określając, ogromną ilością wypijanej ( i wysikanej) wody, jednocześnie przy objawach lekkiego odwodnienia skóry.... jedyny lek na to jest bardzo drogi, podobno kosztuje około 180 złotych ( nazwa Minrin), być może w przyszłym tygodniu uda mi się go zdobyć i jeszcze "dziury" u Tiary.... po odstawieniu Encortonu zaczęły rosnąć, w tej chwili stan znów jest taki, że wymaga "interwencji" podobno są jakieś mniej szkodliwe odpowiedniki Encortonu - czy ktoś wie, jakie i gdzie to można kupić? nie chcę jej szkodzić tym Encortonem, a to jedyny lek, na który te okropne rany reagują, na Equoral "odzew" był słaby, nie bardzo skuteczna jest w jej przypadku Ciclosporyna, więc nie ma sensu szkodzić organizmowi tym akurat lekiem Edited April 20, 2013 by mari23 Quote
Havanka Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Marysiu, Minirin na receptę nie jest drogi. Kosztuje w granicach 20 zł - (60 mg). Moczówka może być naprawdę uciążliwa. Bez tych tabletek można wypić hektolitry wody i się nie napić. Natomiast potrzeba oddania moczu, pojawia się tak nagle, że nie zdążysz dolecieć do łazienki. Biedny Biduś. Czy już sika w domu? Quote
Nutusia Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Ale to musi być recepta dla człowieka, tak?... Quote
Havanka Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Nutusia napisał(a):Ale to musi być recepta dla człowieka, tak?... Z tego co wiem, Minirin to "ludzki" lek i jest wypisywany na receptę. Quote
mari23 Posted April 20, 2013 Author Posted April 20, 2013 Havanka napisał(a):Marysiu, Minirin na receptę nie jest drogi. Kosztuje w granicach 20 zł - (60 mg). Moczówka może być naprawdę uciążliwa. Bez tych tabletek można wypić hektolitry wody i się nie napić. Natomiast potrzeba oddania moczu, pojawia się tak nagle, że nie zdążysz dolecieć do łazienki. Biedny Biduś. Czy już sika w domu? to nie Bieduś jest biedny, ale ja - on sika tam, gdzie stoi w momencie pojawienia sie potrzeby.... i nie sika, a leje! ;) pije ogromne ilości wody, zostawia wielkie kałuże, a jego skóra wprawdzie nie jest taka, jak w dniu znalezienia, ale też nie tak elastyczna, jak być powinna, to tak wygląda, jakby ta cała wypita woda wcale przez organizm nie przechodziła Nutusia napisał(a):Ale to musi być recepta dla człowieka, tak?... Havanka napisał(a):Z tego co wiem, Minirin to "ludzki" lek i jest wypisywany na receptę. właśnie z lekarzem "załatwiam" receptę ;) Bieduś ładnie przytył, sierść też mu sie poprawia, tylko w tej brązowej łatce na grzbiecie ma łupież jakiś kuleje dość mocno na przednią łapkę, za to na tylnej brzydko wygląda i czasem krwawi ta "brodawka" Biedusiek sporadycznie ma kaszel, ale w przeciwieństwie do Łatusia - kaszle w czasie snu... Łatuś niestety coraz mocniej kaszle :( od prawie roku systematycznie dostaje leki, ale po tej długiej zimie jakby stan mu się pogorszył podwoiłam mu dawkę - bierze Vetmedin już 2 razy dziennie, dzięki dobroci i pomocy Joasi B. ze Środy Śląskiej dostał potrzebne "ludzkie" leki: Enarenal, Furosemid i Theospirex Quote
Nutusia Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 Oj masz Ty się Marysiu z tym największym bublem pana boga, czyli starością... Quote
NikaEla Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 Nutusia napisał(a):Oj masz Ty się Marysiu z tym największym bublem pana boga, czyli starością... Tak napisane, jakby to Marysia była stara ;) a nie jest :) Quote
Nutusia Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 O tym WSZYSCY wiedzą! :) Podobnie jak o tym, że u niej prawie same psie staruszki, które bez Maryni nie dałyby rady funkcjonować :( Quote
Mortes Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Przepraszam że ja nie na temat ale gorąco zapraszam do odwiedzenia naszych psiaków , może jakaś dobra dusza będzie w stanie im jakoś pomóc :roll: Każda pomoc jest na wagę złota ...choćby dobra rada http://www.dogomania.pl/forum/thread...A-NA-CITO-!!!? http://www.dogomania.pl/forum/thread...0#post20753470 http://www.dogomania.pl/forum/threads/242557 http://www.dogomania.pl/forum/thread...-żyć Quote
mari23 Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 [quote name='Nikaragua']Tak napisane, jakby to Marysia była stara ;) a nie jest :) jest, jest ;) ;) [quote name='Nutusia']O tym WSZYSCY wiedzą! :) Podobnie jak o tym, że u niej prawie same psie staruszki, które bez Maryni nie dałyby rady funkcjonować :( a jak się młodszy trafi - to rozrabiaka :) - Pirat coraz bardziej rozrabia bawiąc się z Majeczką, albo...przesiaduje na parapecie! ja zwyczajnie nie przyzwyczajona jestem do takich "ekscesów" ale to nic takiego strasznego, mniej z tym kłopotu niż z nieustającym sikaniem - zdjęłam doniczki po trzech dniach ich sprzątania z podłogi i już pies ma więcej swobody na oknie;) [quote name='Mortes']Przepraszam że ja nie na temat ale gorąco zapraszam do odwiedzenia naszych psiaków , może jakaś dobra dusza będzie w stanie im jakoś pomóc :roll: Każda pomoc jest na wagę złota ...choćby dobra rada http://www.dogomania.pl/forum/thread...A-NA-CITO-!!!? http://www.dogomania.pl/forum/thread...0#post20753470 http://www.dogomania.pl/forum/threads/242557 http://www.dogomania.pl/forum/thread...-żyć zajrzałam.... co watek to wieksza bieda - i jak pomóc? :( Quote
mari23 Posted April 24, 2013 Author Posted April 24, 2013 Marinka napisał(a):Trzymam kciuki aby Kudłaty na dobre się zadomowił :) Kudłaty ma już nowe imię - Alex :) imię wybrała pani, która już za tydzień wraca do domu a dziedeczek dostał dzisiaj pierwszą dawkę leku na moczówkę - 1 dawka to jeden nieprzyjemny "psik" do noska....ale to konieczne, on wypija jednorazowo więcej niż Pirat i reszta razem wzięte i sika wodą, to nawet zapachu moczu prawie nie ma, tylko kałuże ogromne :( i te "dobre rady" gości, żeby go na zewnątrz wyrzucić, jak sika..... ech:( coraz mniej mam i znajomych, i gości ( na razie bywają "z okazji" darmowych PIT-ów) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.