Ania-Sonia Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Czy to oznacza, że Gremlinek idzie w niedzielę do własnego domu??? Apsiu, a my w niedzielę wieziemy do adopcji pieska (Lisek z Sochaczewa), do domku bardzo blisko Ciebie. Może będziecie się spotykać na spacerkach :lol: Quote
Evelin Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Jesteście niesamowite...Cieszę się przez łzy bo moja świnka morska Brusia odeszła a sobotę.. Ale się cieszę..Trzymajcie tak dalej.. Quote
Ania-Sonia Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Wszystkiego dobrego Gremlinku! Bądź szczęśliwym, kochanym psiakiem. Apso, po użytej emotikonce wnoszę, że chyba polubiłaś Gremlinka :roll: Evelin, przykro mi z powodu Twojej świnki :-( Quote
jnk Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Morisowa, idziesz jak burza! Kibicuję Twoim poczynaniom po cichutku :evil_lol: Quote
morisowa Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 Ano jestem na feriach u rodziny, stąd milczenie na dogo. Melissa ciągle czeka u Apsy. A do nas (w Bielsku) przyszedł maleńki Sasza, taki kudłatek, kruszynka ... mix owczarka kaukaskiego :crazyeye: O dziwo to mama wpuściła go na podwórko, bo przyszedł za nią z miasta. No i mamy go na tymczasie. Evelin wie i zgodziła się zabrać nas w sobotę do Warszawy!!! jeśli mi się uda zgrać tu zdjęcia, to wstawię "moje maleństwo"... Quote
Kar0la Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Morisowa a co z Pitem i Marmurkiem? Nadal nie ma śladu? :roll: Quote
Evelin Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Ale kruszyneczka z tego Saszki...:crazyeye: :crazyeye: Maleństwo kochane..:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Morisowa napisałam Ci priva,zawsze się boję,że nie dojdzie to jeszcze tu się wpiszę... Powtórzę się,mogę zabrać cały zwierzyniec,więc wyłapuj co uważasz,później będzimy myślały ,żeby im transport wygodnie przebiegł... I napisz mi obydwa adresy na priv oczywiście... Wiem,że zajrzysz tu jutro.... Quote
morisowa Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Kar0la napisał(a):Morisowa a co z Pitem i Marmurkiem? Nadal nie ma śladu? :roll: ja ani moja mama dawno ich nie widziałyśmy ... od października. Może już ich nie być. Mógł ktoś przygarnąć - u nas też są dobrzy ludzie, nie tylko źli. Albo przeniosły się gdzieś daleko ode mnie i się nie spotykamy. Nawet jak czasem pójdę daleko, pokręcę się, to nie muszę ich akurat spotkać. Mogły też na zimę przenieść się na wieś. Sasza jest słodki :loveu: Quote
morisowa Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Czemu wisi Agatka? bo ciągle jest coś pilniejszego, jak choćby dać ogłoszenia, niż pisać aktualizację. No i szczerze, zabrać się za to nie mogę jakoś. A poza tym i tak nikt nam nie kibicuje! Nikt nie pyta... a się dzieje trochę :cool3: W sobotę dzięki Evelin do Wawy przyjechał Sasza i fartem przy okazji Zębatka. Tę sunię widziałyśmy podczas "łapanki" z Anią. Ale nie znałam jej no i nie dawała się dotknąć. A teraz jest u Apsy, jest pieszczochą i wesołą rozrabiaką. Dziś do domu pojechała Melissa. Blok na Mokotowie (25 minut ode mnie piechotką), dwie dziewczynki (starsza podstawówka) oraz młody kocurek. Wcześniej był pies, odszedł ze starości. Cytuję panią: "a bez psa w domu to ja nie mogę". Będziemy w kontakcie ale nie przewidujemy problemów. Z ogłoszenia w wyborczej, więc nawet jej wcześniej nie widzieli. Fajna, sympatyczna, rozsądna rodzina. Quote
Evelin Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 [quote name='morisowa'] Dziś do domu pojechała Melissa. :laola: :laola: :laola: Za Melisę trzymałam kciuki.... A kiedy pokażesz wszystkim Zębatkę??? Ten piesek to ma przepiekny zgryz..Zachwyt murowany... Quote
Ania-Sonia Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Cudna jest!!!! :loveu: To jest moja absolutna faworyta! Pierwszy pies, który "wpadł mi w oko" ;) Apso, czy ona nie przypomina troszeczkę Twojej Puni? :evil_lol: :loveu: Brawo superteam - Morisowa & Apsa i Evelin za pomoc transportową!!! :multi: Zawsze jestem sercem z Podlasiakami!!!! :loveu: Quote
Evelin Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 :lol: :lol: :lol: Cudo....Żeby jeszcze tylko bardziej zgryzik wyeksponować...Wiem,że marudzę.... To napiszę trochę o podróży... Zapakowałyśmy się z 3 psiakami w tym z Morisem,który przez całą droge wpatrywał się z uwielbieniem w swoją Panią.... Saszka zajął tylne siedzenie (całe) a Zębatka jechała na dole...Trochę chyba była przytłoczona całą sytuacją,ale już od połowy drogi zaczęła molestować Morisową o głaski...Chciała na pierwsze siedzenie... Trochę obawiałysmy się,żeby po drodze nie doszło do małej psiej awanturki...ale jako ,że trochę doświadczenia mam wrednie włączyłam ogrzewanie trochę za mocno i pieski były nieco ospałe...To działa... Dojechalismy szczęśliwie.... Aha jeśli ktoś potrzebowałby dobrego hycla to polecam Morisową...Ma dziewczyna prawdziwy talent....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:...Zębatka nie chciała się dać się złapać,ale Morisowa....to zbyt dobry hycel.Złapała...Potem Zębatka uciekła i ponownie została złapana.... I przybyła nowa Warszawianka...Inteligentna (jak wszyscy z podlasia),sympatyczna (bo jest z podlasia),urodziwa (jak każda podlasianka:lol: :lol: :lol: ) Quote
Evelin Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: APSA Ty chyba jesteś rzeczywiście super team z Morisową... Ona hycel a Ty chyba walki psów organizujesz:evil_lol: :evil_lol: Quote
Izabella Hossa Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Już to gdzieś pisałam -jesteście nieczułe ;) Quote
morisowa Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 [quote name='aldonda']Już to gdzieś pisałam -jesteście nieczułe ;) Aldonda, na Ciebie mogę liczyć :diabloti: hycel, złodziej, nieczuła... to co ja na dogo robię? :evil_lol: Z Zębatką było tak: Miesiąc temu pojechałyśmy na łapankę z Anią-Sonią. To Ania zobaczyła z daleka Zębatkę. Poszłyśmy za nią. Ale ja jej nie znałam, nie chciałam brać, żeby czyjegoś psa nie zgarnąć (niestety sporo osób z bloków wypuszcza swoje psy na spacer same, za to z podwórek psy wychodzą na noc...). No i nie dała się dotknąć. Kiełbaska chętnie, ale trzymała się na dystans. Teraz pojechałam na ferie. No i Zębatka była, kilka razy ją karmiłam na mieście. Upewniłam się, że jednak domu nie ma. Robiłam do niej podchody, ale nawet jeść nie chciała, póki nie odejdę na bezpieczną odległość. Skoro już miał jechać Sasza, to chciałam "coś" jeszcze zabrać. Myślałam o dwóch suniach. Jednej, którą znałam wcześniej, teraz nie widziałam. Drugą poznałam w czasie ferii, gdy babsztyl wyrzucał ją z klatki schodowej w mrozy (u nas było koło -15C) - bo to bezdomny kundel! :angryy: Tej właśnie szukałam, ale dzień przed przyjazdem Evelin akurat nie trafiłam na nią. W sobotę rano, w dniu wyjazdu, chodziłam po mieście, by znaleźć coś odpowiedniego. Był Wieniek, był nowy średni piesek - ale trzeciego samca do samochodu nie chciałam. Była nowa kochana sunieczka ... karmiąca. Trafiłam na sporą, młodą, wilczastą sunię. Ale awanturna przy jedzeniu, bałam się dawać ją do Saby i Melissy, żeby Apsa problemów nie miała. Cały czas kręciła się Zębatka. Ale ja jej "nie widziałam", bo ona jest dzika. No trudno, muszę wracać, zaraz Eveiln będzie. Zębatka idzie za mną. A do tej pory nie chodziła za mną. Zatrzymałam się, kucnęłam i wabię ją kiełbasą. Eeetam, nie. Jak zawsze. Rzuciłam, to zjadła. Ale dalej za mną lezie. Kolejne próby, ręka tak wyciągnięta, że mało nie upadnę. W końcu wzięła z ręki! Potem dałą się dotknąć pod brodą. Potem dotknęłam łepek. Ale ciągle czujna, złapać się nie da. No i przyszła za mną na podwórko :p To ona podjęła decyzję o przeprowadzce, uznała, że teraz jej kolej :eviltong: Na podwórku mój burek ją pogonił razem z Saszą. Dwa bydlaki na małą panienkę. Więc znów zwiewała przede mną. WYszłąm na chwilę z Morisem. Gdy wchodziłam ... Zębatka myknęła na ulicę. No to koniec, pomyślałam. Drugi raz już się nie da. Zrezygnowana kucnęłam, wyciągnęłam rękę do niej. "No choć, wredna cholero!" Zaklęcie podziałało :diabloti: Podeszła, pogłaskałam i złapałam na ręce. A w samochodzie, w połowie drogi, już mi się na kolana ładowała :cool3: Ale mi opowiadanie wyszło! Chyba wydam "Wspomnienia młodego hycla" ;) Zębatka wielkości głowy Saszy: Sasza bardzo grzecznie spał, ale czasem wstawał i ziajał mi w twarz, kochana mordeczka :loveu: Mój biedny, wciśnięty pod nogi, zmarnowany Moris: Evelin wyszła na chwilę i już Zębatka zajęłą jej miejsce, bo z przodu jest fajniej: Zębatka trafiła do Apsy, ale Apsa była w Zalesiu. Więc ja, ona i Moris nocowaliśmy u niej sami. W środku nocy diablica mnie zaatakowała. Wskoczyła do łóżka, położyła się na głowie, wplątała we włosy i gryzła w rękę, żeby ją uruchomić w tryb "głaskanie" :crazyeye: Urocza mała :mad: Za karę rano robiłam jej zdjęcia. Początek był taki: "Za fotelem też mnie dorwała"... "Ale teraz uciekłam :cool3: " Ale w końcu przekonała się, że to nie boli: Quote
Evelin Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Oj Morisowa,Morisowa,kto się tak brzydko wyraża o Zębatce.... Wredna cholera...Popatrzcie na zdjęcia,poczytajcie i sami oceńcie kto tu jest wredną cholerą.... Hmmmm Zębatka za kierownicą...wyglada uroczo... Quote
morisowa Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 Pełne rozliczenie ostaniej podlaskiej trójki: Olcia: odrobaczenie - 6 zł - ja odpchlenie - 4 zł - ja utrzymanie przez tydzień - Apsa, ja Gremlin: odrobaczenie - 6 zł - ja odpchlenie - 4 zł - ja utrzymanie przez 2 tygodnie - Apsa kastracja - 150 zł - (100 zł nowi właściciele, 50 zł ja) Melissa: odrobaczenie - 12 zł - ja odpchlenie - 9 zł - ja szczepienie od wścieklizny - 15 zł - ja utrzymanie przez miesiąc - Apsa sterylizacja - 200 zł (jnk 60, Evelin 50, Aggie 90) (Aggie w listopadzie dała 100 zł na Grafita podlaskiego; ale nowi właściciele dali trochę kasy i Grafit stał się pierwszym psem, z którym wyszłam na plus; te 90 zł wliczyłam na sterylkę Melki) Zębatka odrobaczona (6 zł) i odpchlona (4,50 zł). W piątek sterylizacja (150 zł). Quote
morisowa Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 Wet musi nagle wyjechać, więc sterylka Zębatki przełożona na poniedziałek... znów wykład opuszczę, taki zaliczany za obecność ;) Zębatka się rozkręca i co raz bardziej zachowuje się jak szczeniak. Dom potrzebny! bo zamęczy Apsę. A od dzisiejszego wieczoru to ja mam ją pod opieką (i moją ukochaną kicię Apsy) do środy wieczór. Żeby tak brat wyjechał z bratową, to bym ją wzięła do siebie. Quote
morisowa Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Melduję, że Zębatka rewelacyjnie bawiła się dziś z moim Morisem (ja chcę dla niego towarzystwo!!! czemu rodzina tego nie rozumie?!), już go wymęczyła i teraz maltretuje szczenię (też już wybawione), które od dziś mam na tymczasie :cool3: Szczenior padł, a ona go na zmianę liże i zabawowo podgryza, niewyżyta suka, sama jedna dwa psy wykończyła i jeszcze dość nie ma :evil_lol: Quote
Evelin Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 [ Ktoś chciał wyeksponowany zgryz ;) Tak ,to ja chciałam...Dzięki... Najpiękniejsza podlasianka :lol: :lol: :lol: i chyba do wzięcia... Ten zgryz rzucający na kolana...Ona ma żuchwę wysuniętą o ok 1-1,5cm do przodu...Jak Ją prowadzałam na smyczy (smycz nie wzbudziła entuzjazmu),to chwytała ją bokiem...Z przodu nie ma szans...Ciekawe jak przetrwała tyle czasu?? Widocznie trafiła na dobrych dokarmiaczy.... Quote
beka Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 O kurcze jaki cudny uśmiech. Mozna rzec pełna gembą :) Quote
beka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Hop hop tu jesteśmy. Magda a gzie jest kaukazik??? Quote
Evelin Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Zębatko,co u Ciebie słychać????Szukasz domku???Doszłaś już do siebie po sterylce??? Pozdrowienia dla niesamowitego tandemu: Hycla z talentem :evil_lol: i Organizatora Walk Psich:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.