Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bardzo smutna wspolna historia tylu psiakow! jeszcze taka podła pogoda! czy tam nie ma żadnego azylu? nikt z miasta nie interesuje sie losem tych biednych stworzen? bardzo przykre...:-(
3mam kciuki za kocurka z wetowi gratuluje rozumu! i proponuje aby sam sobie zaaplikowal taki zastrzyk:mad:

Posted

Jeszcze tydzień muszę być z kocurkiem w Wawie i jeśli będzie z nim dobrze, to odwoże go do Bielska. A to oznacza, że za tydzień pewnie pojadę po Marmurka. Jesli go spotkam, bo niestety biega po dużym obszarze.

Posted

Jutro rano jadę z Pawciem do Bielska, wracam dnia następnego, czyli w czwartek. Mam nadzieję, że nie będę wracać sama. Tyle że Marmurka mama nie widziała ze 3 tygodnie... mówi, że owszem, całe "stada" psów biegają, ale Marmurka nie ma. Jak nie będzie go, to myślę o jakiejś suce, bo to tak przyszłościowo ogranicza ilość psów. Takiej, która z miejsca da mi się sobą zająć, bo czasu będzie minimalnie. No i kwestia co dalej - koleżanka wspominała mi o tymczasie dla Marmurka, muszę ją spytać, czy to aktualne...

Posted

morisowa napisał(a):
Tyle że Marmurka mama nie widziała ze 3 tygodnie... mówi, że owszem, całe "stada" psów biegają, ale Marmurka nie ma

:-( :-( :-(
Trzymaj się morisowa, TZet wraca z B. do W. w czwartek rano, ale to pewnie dla Ciebie za wcześnie.

Posted

Przywiozłam Grafitka - znałam go z wakacji, tylko jakoś nigdy nie miałam jak zrobić mu zdjęć. Kochany pies, był u mnie w pamięci zaraz za Marmurkiem. Jego wielkości i jego charakteru, tylko czarny z białym krawatkiem i skarpetkami. Cudeńko, kochany, łagodny... przyjechaliśmy dziś autobusem i pociągiem! Cudo nie pies! Jest na tymczasie u APSY - ona obiecywała przyjąć Marmurka. Nie wiem jednak czy go jeszcze kiedyś spotkam...
Jutro fotki. Pies czysty w domu, grzeczny w podróży, juz prawie chodzi na smyczy, posłuszny, młodziutki. Same zalety :cool3:
Aniu, dzięki wielkie, na rano i tak bym sie nie wyrobiła, pomijając fakt, że czytam to teraz, bo w Bielsku nie mam netu. Może następnym razem się zgramy? :cool3:

Posted

jednak już przegrałam fotki, to choć jedną wstawię



też mam nadzieję, że jeszcze kiedys jednak Marmurek wróci...
ale skoro jechałam sama (bez mojego psa) i miałam obiecane miejsce, to wolałam skorzystać z okazji i pomóc innemu, za nim też zniknie...

Posted

Tak pisze o nim Apsa:

W domu: spokojny, większość czasu jakby go nie było, czasem tylko podejdzie, położy gowę na kolanach. Lubi pieszczoty i da ze sobą wszystko zrobić (co nie znaczy, że lubi dawanie tabletek :diabloti: - jedną wypluł a przy drugim podejściu jeszcze bardziej wykręcał głowę).
Jak siedzę przy komputerze, leży spokojnie obok.
Śpi na psim posłaniu pod moim pokojem. Wolałby pewnie W pokoju, a może i w łóżku, ale Saba mu nie pozwala.
Czysty, załatwia się tylko na zewnątrz.
Ładnie, delikatnie berze jedzenie z ręki.
Sam na spacerze jest spokojny, nie ciągnie. Smycz napina, jak poczuje zapach kota albo jak zobaczy niedaleko psa - wtedy koniecznie chce podejść, żeby się przywitać. Przyjazny do psów, ulica bardzo dobrze go nauczyła psiego savoir vivre'u (co było widać przy Morisie).
W grupie psów i gdy ma za dużo wrażeń, bardziej ciągnie - na poziomie średnim krajowym ;-)
Goni koty na ulicy - na to trzeba uważać.
Bez problemu zostaje sam w domu.

Do psów i dzieci spokojnie można polecać, do kotów niekoniecznie, idealny do bloku (narazie nie szczeka, ale to się może zmienić). Powinien się szybko przywiązać do nowego pana. Ogólnie taki bezproblemowy psiaczek do kochania :loveu:









Posted

Morisowa, a nie ma szansy, żeby Ci jacyś miejscowi podlascy zaufani donieśli, jeśli się Marmurek pojawi? I wtedy można by szybko po niego pojechać - dołożę się do biletów, benzyny, czy co tam będzie potrzebne.

Posted

Jeśli mama go zauważy, to napewno mi powie. Bielsk nie jest taki mały, Marmurek mógł się przenieść na drugi koniec miasta i dlatego go nie widujemy. W grudniu mam nadzieję, że uda mi się pojechać na kilka dni, to w ramach spacerów z psem obejdę miasto, może akurat.

  • 2 weeks later...
Posted

Tego dnia, gdy zabrałam Grafita, zrobiłam te oto fotki:



Nie wiem na ile są oswojone, nie próbowałam ich głaskać. Nie chciałam ich straszyć lub łudzić. Miałam chwilę czasu ledwo, nawet jeść bym im nie dała. Widziałm je pierwszy raz. "Zwykły" wilkowaty no ie cudo:


Tego chłopaka też nie znam:


Za to tego kojarzę z widzenia:




Ale teraz myślę, poza Marmurkiem oczywiście, o tej suni (fotka z lata):


Taka mała/średnia. Od dwóch tygodni szczenna. Tatusiem przypuszczalnie zostanie ten biszkoptowy kawaler. Że tak powiem, widziałam ich razem. No więc marzy mi się zabranie jej w połowie grudnia do Wawy i pod nóż. Muszę zacząć coś robić w tym kierunku, bo się obudzę po czasie.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...