Kar0la Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 O rany co to za wet??? :eek2::eek2::eek2::eek2: Quote
Ania-Sonia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Trzymam kciuki za koteczka, zeby doszedł do siebie. A Podlasiaki nadal czekają :-( Quote
jnk Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Kocurkowi życzę powrotu do pełni zdrowia, a za psiaki trzymam nieustająco kciuki. Quote
Ambra Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 bardzo smutna wspolna historia tylu psiakow! jeszcze taka podła pogoda! czy tam nie ma żadnego azylu? nikt z miasta nie interesuje sie losem tych biednych stworzen? bardzo przykre...:-( 3mam kciuki za kocurka z wetowi gratuluje rozumu! i proponuje aby sam sobie zaaplikowal taki zastrzyk:mad: Quote
morisowa Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Jeszcze tydzień muszę być z kocurkiem w Wawie i jeśli będzie z nim dobrze, to odwoże go do Bielska. A to oznacza, że za tydzień pewnie pojadę po Marmurka. Jesli go spotkam, bo niestety biega po dużym obszarze. Quote
jotpeg Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Marmurku, daj sie odnalezc Morisowej! To jedyna Twoja szansa na lepsze zycie, a byc moze w ogole na przezycie... Quote
jnk Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Morisowa, kocurek już w Bielsku? A Marmurek gdzie? Quote
morisowa Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 Jutro rano jadę z Pawciem do Bielska, wracam dnia następnego, czyli w czwartek. Mam nadzieję, że nie będę wracać sama. Tyle że Marmurka mama nie widziała ze 3 tygodnie... mówi, że owszem, całe "stada" psów biegają, ale Marmurka nie ma. Jak nie będzie go, to myślę o jakiejś suce, bo to tak przyszłościowo ogranicza ilość psów. Takiej, która z miejsca da mi się sobą zająć, bo czasu będzie minimalnie. No i kwestia co dalej - koleżanka wspominała mi o tymczasie dla Marmurka, muszę ją spytać, czy to aktualne... Quote
Ania-Sonia Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 morisowa napisał(a):Tyle że Marmurka mama nie widziała ze 3 tygodnie... mówi, że owszem, całe "stada" psów biegają, ale Marmurka nie ma :-( :-( :-( Trzymaj się morisowa, TZet wraca z B. do W. w czwartek rano, ale to pewnie dla Ciebie za wcześnie. Quote
morisowa Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 Przywiozłam Grafitka - znałam go z wakacji, tylko jakoś nigdy nie miałam jak zrobić mu zdjęć. Kochany pies, był u mnie w pamięci zaraz za Marmurkiem. Jego wielkości i jego charakteru, tylko czarny z białym krawatkiem i skarpetkami. Cudeńko, kochany, łagodny... przyjechaliśmy dziś autobusem i pociągiem! Cudo nie pies! Jest na tymczasie u APSY - ona obiecywała przyjąć Marmurka. Nie wiem jednak czy go jeszcze kiedyś spotkam... Jutro fotki. Pies czysty w domu, grzeczny w podróży, juz prawie chodzi na smyczy, posłuszny, młodziutki. Same zalety :cool3: Aniu, dzięki wielkie, na rano i tak bym sie nie wyrobiła, pomijając fakt, że czytam to teraz, bo w Bielsku nie mam netu. Może następnym razem się zgramy? :cool3: Quote
morisowa Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 jednak już przegrałam fotki, to choć jedną wstawię też mam nadzieję, że jeszcze kiedys jednak Marmurek wróci... ale skoro jechałam sama (bez mojego psa) i miałam obiecane miejsce, to wolałam skorzystać z okazji i pomóc innemu, za nim też zniknie... Quote
zdrojka Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Ale ma fajne uszyska, jak nietoperek :cool3: I to spojrzenie... brrr, strach się bać ;) Quote
morisowa Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 Tak pisze o nim Apsa: W domu: spokojny, większość czasu jakby go nie było, czasem tylko podejdzie, położy gowę na kolanach. Lubi pieszczoty i da ze sobą wszystko zrobić (co nie znaczy, że lubi dawanie tabletek :diabloti: - jedną wypluł a przy drugim podejściu jeszcze bardziej wykręcał głowę). Jak siedzę przy komputerze, leży spokojnie obok. Śpi na psim posłaniu pod moim pokojem. Wolałby pewnie W pokoju, a może i w łóżku, ale Saba mu nie pozwala. Czysty, załatwia się tylko na zewnątrz. Ładnie, delikatnie berze jedzenie z ręki. Sam na spacerze jest spokojny, nie ciągnie. Smycz napina, jak poczuje zapach kota albo jak zobaczy niedaleko psa - wtedy koniecznie chce podejść, żeby się przywitać. Przyjazny do psów, ulica bardzo dobrze go nauczyła psiego savoir vivre'u (co było widać przy Morisie). W grupie psów i gdy ma za dużo wrażeń, bardziej ciągnie - na poziomie średnim krajowym ;-) Goni koty na ulicy - na to trzeba uważać. Bez problemu zostaje sam w domu. Do psów i dzieci spokojnie można polecać, do kotów niekoniecznie, idealny do bloku (narazie nie szczeka, ale to się może zmienić). Powinien się szybko przywiązać do nowego pana. Ogólnie taki bezproblemowy psiaczek do kochania :loveu: Quote
zdrojka Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Grafku, hopaj w górę! Grafffff, jak to arystokratycznie brzmi... :obrazic: jessssoooo, jak ja sobie nie mogę darować, że tylko mogę hopać w górę...:bigcry: Quote
morisowa Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 Grafit ma wreszcie swój własny wątek, ten pozostanie ogólny podlaski. zapraszamy: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2470075#post2470075 Quote
jnk Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Morisowa, a nie ma szansy, żeby Ci jacyś miejscowi podlascy zaufani donieśli, jeśli się Marmurek pojawi? I wtedy można by szybko po niego pojechać - dołożę się do biletów, benzyny, czy co tam będzie potrzebne. Quote
morisowa Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 Jeśli mama go zauważy, to napewno mi powie. Bielsk nie jest taki mały, Marmurek mógł się przenieść na drugi koniec miasta i dlatego go nie widujemy. W grudniu mam nadzieję, że uda mi się pojechać na kilka dni, to w ramach spacerów z psem obejdę miasto, może akurat. Quote
morisowa Posted December 2, 2006 Author Posted December 2, 2006 Tego dnia, gdy zabrałam Grafita, zrobiłam te oto fotki: Nie wiem na ile są oswojone, nie próbowałam ich głaskać. Nie chciałam ich straszyć lub łudzić. Miałam chwilę czasu ledwo, nawet jeść bym im nie dała. Widziałm je pierwszy raz. "Zwykły" wilkowaty no ie cudo: Tego chłopaka też nie znam: Za to tego kojarzę z widzenia: Ale teraz myślę, poza Marmurkiem oczywiście, o tej suni (fotka z lata): Taka mała/średnia. Od dwóch tygodni szczenna. Tatusiem przypuszczalnie zostanie ten biszkoptowy kawaler. Że tak powiem, widziałam ich razem. No więc marzy mi się zabranie jej w połowie grudnia do Wawy i pod nóż. Muszę zacząć coś robić w tym kierunku, bo się obudzę po czasie. Quote
morisowa Posted December 2, 2006 Author Posted December 2, 2006 APSA napisał(a):Wygląda prawie jak labrador. To może zabrać sunię, odchować szczeniaki i sprzedawać jako mix labradora :evil_lol: Quote
jnk Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Morisowa, dołożę się do zabiegu tej suczki, tylko daj znać na priv, że już można :) Quote
morisowa Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 :angryy: byłam w domu, nie ma Marmurka, nie ma suni :angryy: Sunia pewnie gdzieś się zaszyła, no i g****, urodzi gdzieś młode na zimę :shake: Quote
zdrojka Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Mam nadzieję, że się znajdzie... :placz: Quote
Marlena:) Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Podnoszę<=<= ..noi co tam z psiakami??:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.