morisowa Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Szykuje się wyprawa w niedzielę. Może ktoś chętny dać tymczasik dla jakiegoś piecha? :cool3: Quote
Ania-Sonia Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Transport jest :cool3: , nadal pilnie poszukiwany jest tymczas! Kto pomoże pieskom z Podlasia? :multi: Quote
morisowa Posted January 20, 2007 Author Posted January 20, 2007 W niedzielę dostawa :cool3: Jeszcze nie wiemy ile i jakich... ale na pewno będzie potrzebna pomoc - DT, domy stałe, pieniądze na sterylki i utrzymanie ale się denerwuję przed tą łapanką... Quote
morisowa Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 Smycze mam, obroże w różnych rozmiarach, kagańce na wszelki wypadek, foliowe torebki i papier - no, zestaw "młody hycel" gotowy :evil_lol: Quote
Ania-Sonia Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Akcja "młody hycel podlaski" - zwieńczona sukcesem!!! :multi: Morisowa to prawdziwa profesjonalistka! :lol: :thumbs: Pokrążyłyśmy po miasteczku i zgarnęłyśmy dwa psiaki. Potem, z pomocą mojego TZeta, który obserwował okolicę z samochodu i telefonicznie dawał nam cynk :evil_lol: udało się zabrać też jeszcze jedną sunię, tą wcześniej upatrzoną przez Morisową :multi: W sumie trzy sztuki podlasiaków - dwie suczki i piesek chwilowo u Apsy! Rety, pomocy! Kto może jeszcze oferować tymczas!!! Bo inaczej psy nam Apsę "zaleją" :roll: Bierzcie, to anioły nie psy!!! Quote
morisowa Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 jnk - wreszcie dam Ci możliwość nam pomóc, na trzy sztuki w tym dwie suki do ciachnięcia kasa się przyda :razz: BARDZO POTRZEBNY JAKIŚ TYMCZAS - APSA MA TERAZ 5 PSÓW I KOTA!!! A oto nasz skład: *Sonia-Oleńka, młodziutka, rozkoszna dziewczyneczka, mała czarna, szczeniakowata ale nie upiorny szczeniak tylko młode i miłe :cool3: radosne, przytulaśne, słodkie *Melissa - "sunia spod schodów" ze zdjęć z sierpnia, średnia, wilczasta, kocha ludzi, w samochodzie aniołek, a w domu już pewna siebie i "maltretuje" Oleńkę, bo jest zazdrosna o dzieciaka, ale milusia i tak *Rodzynek - w samochodzie jakby go nie było... ale okazuje się, że jednak to strach, choć w czasie drogi nie wygladał, to w Wawie musiałam wnieść go do domu, no i spaceru potem też praktycznie nie było, na smyczy ani kroku nie chce. Niech odreaguje, zobaczymy jutro. Zdjęcia jutro. Quote
kasiaprodex Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 szkoda że to nie lato.:placz: Bo pewnie cos na działeczce by wylądowało.Moja słabość do Podlasia;) Quote
morisowa Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Kilka fotek z drogi: Olcia na pierwszym planie, w tle uszy Gremlina, a to brązowe co wystaje to Mela: Gremlinek-Rodzynek jednak wybrał podłogę, tam miał spokój, żadne suki po nim nie łaziły :evil_lol: Mela na początku się denerwowała, ale wlazła mi na kolana i przysnęła (dostała trochę stressnalu), za to młoda mnie gryzie - potem na szczęście si.ę zmęczyła Gdzie jedziemy..? Olcia miał być okropnym szczeniakiem, z którum będzie się ciężko jechać, ale okazał się słodką, grzeczną dziewczynką :loveu: Podlasiaki są inne, ja nie lubię szczeniaków, ale ona mnie kupiła ;) Miał 3 godziny głaskania :cool3: Quote
morisowa Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 U kochanej Apsy: Gremlinek, nasz Rodzynek: Melissa: Olcia: Quote
Ania-Sonia Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 A jak psiaki Apsy znoszą inwazję psów z Podlasia? :cool3: Quote
morisowa Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Towarzystwo odrobaczone, dziewczyny odpchlone, a chłopak wykąpany.Panienki były na przeglądzie weterynaryjnym. Obie zdowe, Sonia-Olcia najprawdopodobniej przed pierwszą cieczką, ale i tak jeśli mi się uda, to ją ciachnę. Mela ma 1,5-2 lata, pewnie ze dwa razy już rodziła. Teraz nie wiadomo, czy ma coś w brzuchu, jeśli ma, to sam początek. Jutro będę miała odpowiedź czy lecznica weźmie ją na tańszą sterylkę i kilka dni pobytu. Gremlinek ładnie chodzi na smyczy .... gdy on idzie, a człowiek na luźnej smyczy za nim... :roll: Gdy człowiek chce gdzie indziej (np. wrócić do domu) to już jest poważny problem, który kończy się braniem kluska na ręce i niesieniem. Oby szybko załapał, że smycz nie morduje, a człowiek i tak pozostanie uparty i trzeba za nim iść. Razem z Apsą, naszymi psami, Melą i młodą byliśmy na długim spacerze, czyli 2 ludzie i 5 psów :cool3: Fajnie było :eviltong: Quote
Evelin Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Młodzi hycle podlascy:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i któz by pomyslał,że będę hyclom gratulować udanego połowu!!!!! Sama sobie nie wierzę,ale gratuluję:crazyeye: :crazyeye:. I jakby był nastepny desant podlaskich piękności na Warszawę,to pamietaj Morisowa o ewentualności transportu..Piszcie co dalej z podlasiakami... Quote
Ania-Sonia Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Może Apsa zamieści tu zdjęcia z dzisiejszego spacerku! :lol: :cool3: A Moris to na nich wygląda jak brat Melki :cool3: Quote
morisowa Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 To ja zamieszczę :cool3: Podlaskie dziewczyny + mój Moris, Apsy Saba i Punia: Wszystkie dzewczyny były dziś na długim spacerze (Gremlin nie załapał jeszcze, o co chodzi z tą smyczą). Ponieważ samotne dziewczęta narażone są na wiele niebezpieczeństw, towarzyszył nam dzielny Moris. Przygotowania do drogi Wreszcie można się będzie wyszaleć :multi: Nasz dzielny stróż i obrońca Zabawa w zamordować szczeniaka! Szczeniak przeżył :loveu: pluszaczek :loveu: Dzielna obrończyni stada (o ile niebezpieczeństwo jest daleko :evil_lol:) Dzikie szaleństwa Gromada w komplecie (poza fotografem :p) Quote
beka Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Jak Tobie udaje sie pogodzić pieć szt? Moje dwie suki walczą cały czas:( Quote
morisowa Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 beka napisał(a):Jak Tobie udaje sie pogodzić pieć szt? Moje dwie suki walczą cały czas:( 6 sztuk :evil_lol: na spacerze było 5, ale z moim psem u Apsy w mieszkaniu było sześć psów - dwa samce i cztery suki :cool3: Quote
anushka Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 jaki Gremiln jest boooski :-( podobny do mojego Astora sprzed kilkunastu lat buuuu :placz: :placz: gdyby mi sie miot w domu nie zapowiadał to bym już w pociągu po niego jechała :placz: boooski Gremiln :-( Quote
beka Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Apsa masz rację, awanturnica to ta terrierka z avatorka, a onka straciła cierpliwość i się po prostu nie daje.... Quote
morisowa Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 To ja dodam, że Gremlin robi sie kochany! dziś jak przyszłam to całe stado mnie witało i on też, merdał ogonem aż mu cały tyłeczek chodził :) Głaskanie bardzo mu się podoba, no i polubił mnie i Apsę. Najważniejsze - jest co raz lepiej ze spacerami. Na tym dwie godziny temu po raz pierwszy cały spacer (ale krótki był) przeszedł bez pomocy!!! Szedł za nami i nawet merdał ogonem!!! Quote
Ania-Sonia Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Dziewczyny, o Was to trzeba by książkę napisać! :lol: Bardzo jesteście dzielne i wspaniałe z całą tą uroczą sforką :loveu: Cieszę się, że Gremlinek robi postępy!!! Quote
jnk Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Morisowa, jak rozumiem dajesz sobie znakomicie radę :evil_lol: , bo nie prosisz o wsparcie materialne. A - o ile pamiętam - umowa była taka, że jak ściągniesz do wawy kolejne podlasiaki, to się zgłosisz w sprawie kasy. Quote
morisowa Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 jnk, miałam właśnie do Ciebie pw pisać :evil_lol: zwlekałam, bo nie wiedziałam jak wyjdzie ze sterylkami. Ale to już całość dotychczasowych i planowanych wydatków wpiszę od razu tutaj dla "ogółu", to się może "ogół" dorzuci :diabloti: Po pierwsze ogromne dzięki dla Ani-Soni (oraz TZ-ta) za transport! :Rose: to poświęcony czas, ale pamiętajmy, że Ania na wodzie nie jeździ. Trzy kundliszcza są na tymczasie u mojego Anioła :cool3: czyli Apsy :Rose: Psy jedzą. Jedzą suchą karmę porządną + zwykłą. Na razie Apsa sobie radzi jakoś. Zobaczymy jak długo psy u niej będą. Wydatki weterynaryjne: Znów zacznę od podziękowania. :Rose: mojej wspaniałej wetce! przegląd stanu zdrowia dwóch suk - 0 zł :cool3: odrobaczenie trzech psów - 23 zł odpchlenie trzech psów - 17 zł razem zapłaciłam - 40 zł Asiaf1 załatwiła sterylizację Meli i cztery dni pobytu w lecznicy - 200 zł będzie do zapłaty. Operacja w czwartek. Co do sterylizacji Oliwki, to jeszcze nie wiem. Chcę wykorzystać jeszcze inną możliwość. Wstępnie młodą kroimy piątek/sobota. Koszty - ??? jeszcze nie ustalone. Więc w tej chwili konkretny rachunek to 240 zł. Quote
morisowa Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Jutro Mela jedzie do lecznicy. Po sterylce zostaje tam do poniedziałku. Dałam ogłoszenia o naszych Podlasiakach, zobaczymy jaki będzie odzew. Quote
Evelin Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 :crazyeye: Super jesteście... też się trochę dorzucę...Czy wpłacić na AFN??? (jeśli tak to pod jakim tytułem???) Pewnie coś znów przeoczyłam ........:oops: :oops: :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.