Pipi Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Juz jestesmy z Celinką w domu. Zjadła w samochodzie, napiła się w samochodzie i zrobiła siku w samochodzie. Chce, zeby posiedziała troche, osłuchała sie i popatrzyła gdzie jest. Zaraz zabiorę do domu. Chyba dzisiaj nie wyjdzie na podwórko. Przy przekazywaniu mało co brakowało, a by uciekła. Całe szczęście, ze miała mocno zapięta obrożę. Ależ dzikuska. . . jak z procy wyskoczyła z auta od Evelin jak tylko otworzyłam drzwi. Kaszanka, czasem tak jest, ze nie ma innego wyjscia i trzeba przypiąć do łańcucha. Jest zaczepiony do palika na środku podwórka i ma długośc 6 m. Wiesz, przedewszystkim nie mam gdzie wsadzić kozła Mietka, na którego ona napada. On i tak nie wiem jak znosi to psie towarzystwo. Potrafią mu na najlepiej smakuśną trawkę nawalić. Matka szukała dzieci, wyje, musi troche zapomniec. Raptem zniknęły wszystkie i ona biedna nie rozumie co sie stało. Co do szczeniaków, to współczuję, bo miałam ich 12, to wiem jak to jest. Tylko, ze u mnie w chałupie połowa była. Kupę brzydką moze któres z obżarstwa zrobiło. Albo zmiana karmy? One sa takie niewychowane, dzikuski, ale bardzo miłe, potrzebują miłości. Jak zaczęłam do nich jeździć, to bardzo się bały, uciekały. Jednak głód był tak silny, ze do jedzenia podchodziły i wtedy zaczęłam je brać na rece, głaskać. Pomalutku zrozumiały, ze to jest fajne i teraz odpędzić się nie można. Quote
Evelin Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 To jak wiecie, misja zakończona...szczeniaki u Ani,Celinka u Pipi.. Chcecie fotki szarańczy???? Chcecie i już! Ale najpierw imiona szarańczy: 1.Groszek- facet 2.Bella- najwieksza sunia z białymi łapkami (Ania wie,która :)) 3.Goga-sunia najbardziej biała,połowę łebka ma białego 4.Lara-szorstkowłosa,czarna 5,6- Gretka i Kretka (Grecia i Krecia)-przy czym Krecia to ta najbardziej czarna :) Zdjęcia : pierwsze-na kolanach u Pipi, reszta to mój wesoły autobus :) trochę nas dużo... ale sobie popatrzymy co na świecie słychać... Quote
doris66 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Ale cudaki kochane. Jak bliźniaczki wyglądają . Mój pies Borys jest taki sam ja te suńki tylko uszy ma stojące. Mam słabośc do takiego ubarwienia u psiaków, no i rudzielce tez lubię. Imiona śliczne. Ewelin wielkie dzięki za trud. Quote
kaszanka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Szczeniaki fajne i dobrze zże bezpiecznie, koniecznie zaopiekujcie się dobrze ich mamą. Pozdrawiam Quote
Evelin Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 I to spojrzenie pt,a gdzie ty nas zawieziesz???? Do Ani,gówniarzu..i cieszcie się,bo mieliście niesamowite szczęście,gnojki małe.. Miały,oj miały.... Do Kaszanki: nie ekscytuj się łańcuchem, powiem Ci,że ten łańcuch niejednemu psu życie ocalił.Przy sforze,którą ma Pipi,zapewnienie bezpieczeństwa futrom to priorytet.. Jeśli suka ma poczekać na łańcuchu na nowe życie,to warto.Ile by to miało nie potrwać. Alternatywą są Popławy,więc nie ma o czym mówić. Quote
Pipi Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Cudne są te pieski i cudne zdjęcia. Evelin, podziwiam Cię, ze masz jeszcze siłę zdjecia wkleić. Ja juz ledwo piszę, tak na zwolnionych obrotach. Dziękuję za wszystko baaardzo baaardzo serdecznie. Buziaka juz dostałas. Smutno bez malców. Najbardziej mi brakuje Groszka. Quote
doris66 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Święte słowa. Lepszy łańcuch u Pipi niż wolność w Popławach. Quote
Patmol Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 No i buda jest u Pipi. Teraz ostatnio często deszcze i burze. Dobrze mieć budę. Quote
buniaaga Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 ja tez Was podziwiam za dzisiejszą akcję dziękuję:)dobrej nocy wesoły autobus super! Quote
Erin32 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Ale fajne maluchy :) Dobrze, że dostały szansę na domki. Quote
Erin32 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Kto wpadł na pomysł przywozu tych szczeniaków?:mad: Toż to istna szarańcza!!!:diabloti::diabloti: Przy sprzataniu wchodzą na głowę , i załatwiają się na koce a nie na wybiegu :mad: Zatłukę te małe szkodniki:mad: Wszystkie maluchy bardzo spragnione człowieka, pchają się na kolana , zjadły kolację- najpierw aż się rzuciły , ale w końcu az zostało w miskach-są teraz najedzone . Groszek trochę się zciął przy jedzeniu z jedną sunią, ale ja nie pozwalam na takie sprawy i raz dwa postawione zostały do pionu i każdy jadł ze swojej miski. Jakiś ma potworne rozwolnienei, ale na razie nie zauważyłam który. Pipi jak z odrobaczeniem ich było? Kiedy miały? Książeczkę wyślę, ale w środę najszybciej-mam jeszcze jednego psa w strasznym stanie i najblizsze dni u weta spędzę. Suni z łańcucha mi bardzo żal, ale pomagajcie w szukaniu domów dla maluchów, wtedy będzie można i jej pomóc! Ja na pewno z chęcią ją przyjmę na hotel jak maluchy pójdą. Wielkie dzięki za danie tymczasu maluszkom! A Evelin za podróż. :loveu::loveu::loveu: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Pipi- martwisz się o Groszka- a to zbój jest! To on podburza dziewczyny, które potem go podgryzują, do tego warczy przy misce. Muszę maluchom zakupić obróżki kolorowe, one się tak kręcą , że na razie ich nie odróżniam:) Pipi- daj znać kiedy były odrobaczane pliss Quote
Pipi Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Pipi- martwisz się o Groszka- a to zbój jest! To on podburza dziewczyny, które potem go podgryzują, do tego warczy przy misce. Muszę maluchom zakupić obróżki kolorowe, one się tak kręcą , że na razie ich nie odróżniam:) Pipi- daj znać kiedy były odrobaczane pliss Nauczył sie biedny bronic przed tymi harpiami. Zwróć uwagę, ze on chudziutki taki. No i u mnie jadły z jednej dużej, płaskiej michy. Te, które mam teraz u siebie też jedzą z jednej michy. Nie daję rady nauczyc je zeby jadły osobno. Jak stawiam miskę pierwszemu, to wszystkie dopadają. Chyba za słabo jedza tak myslę, bo im ciągle jest mało. Jedza jak świniaki. Gumis to nawet z łapkami wchodzi do tej michy. Jedzą w jakims amoku. Odrobaczane były na poczatku czerwca pastą Drontal Junior. Zaraz poszukam w paragonach, kiedy to było dokładnie i napiszę. aNIU, A CZY KSIAZECZKA ZDR cELINKI TO ZOSTAŁA U cIEBIE, CZY u evelin w samochodzie? I czy była zaszczepiona po raz drugi? Jesli ksiazeczka u Ciebie, to razem z ksiazeczką Groszka proszę wyślij, ok? edit: juz znalazłam. To było 25.05.20011. Drugi raz nie dostały. Gumisiowi za pierwszym razem nie zadziałało, choc przyznam, ze i po drugim razie jak zje, to ma twardy brzuszek. Ta pasta, to pewnie słaba jest. Teraz bede maluchy odrobaczac pastą Pyrantel. Moze ta jest lepsza? Tylko, ze i ta i ta ponic tasiemca nie bije. Te u Ciebie to moze juz mozna tabletką odrobaczać? Aniu, zwróć uwagę na Groszka. . . .mnie sie wydaje, ze on w samoobronie działa. Celinka nie chce z mieszkania wyjśc. Na siłę nie wyganiam na razie. Pogłaskać się pozwala, ale tylko jak na łóżku leży. Jak bawiła się z Fasolką i Agusią, to podeszłam, usiadłam na podłodze i podawałam parówkę po kawałku, to podeszła i wyskubywała po kawałku. Na wyciągnięcie mojej drugiej ręki zeby pogłaskać uciekała. Chyba raczej nic z niej nie bedzie tak jak z Saby i Norki. Ale ciesze sie, ze choc Cezar jest w porzadku. On to nawet bezczelny sie zrobił. Jak ide, to łapie mnie za pięty/oczywiscie leciutko/, skacze na mnie. Z pogłaskaniem nie ma problemu. Musze tylko szybko na kastracje umawiac, bo zaczyna stawiac sie do psów. Quote
gawronka Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Evelin napisał(a): :crazyeye: A więcej was matka nie miała?! :eviltong: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 no to maluchy musze odrobaczyc koniecznie, zreszta po ich kupach widze ze sie przyda, tablety mam- jutro rano dostana ja daje jesc w 6 miseczkach, tez jak postawie 1 to wszytkie leca, ale je sama przenosze kazdego do swojej i jest ok:) książeczka została u mnie - wyśle poczta Quote
Patmol Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 wpisałam w tytuł zamiast podlaskie - Brodnica może być? Quote
enia Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Evelin, Ty to dzielna kobieta jesteś!:loveu::lol: mam nadzieję, że choć pośpiewały Ci po drodze przyzwoicie jak na dzieci w podróży przystało:eviltong: Quote
Randa Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Akcja super, cieszę się, że Pipi trochę odetchnie(ale tylko trochę:roll:). Ania ma za to rozrywkę na najbliższe tygodnie zapewnioną:evil_lol: A nasz podlaski kierowca:evil_lol: spisał się na medal. Quote
tłamsik Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 pozdrowienia od Pestki, miała bardzo pracowitą niedzielę :D Quote
buniaaga Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 To się Pesteczka napracowała.Śliczna z niej dziewczynka bardzo ciekawie umaszczona :) Quote
Pipi Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Sliczna jest. Takie szczescie dla niej podwójne, bo ma przyjaciół bardzo fajnych i kochanych, ze ja przyjęły do siebie. Tłamsik, chyba nie ma człowieka, który by za Wami sie nie obejrzał. Wesołe są, szczęśliwe i o to chodzi. Dziękuję, ze wybrałaś Pesteczkę. Quote
Erin32 Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Super dziewczyna! :) To w Nowodworcach było cykane? Quote
tłamsik Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Pipi napisał(a):Sliczna jest. Takie szczescie dla niej podwójne, bo ma przyjaciół bardzo fajnych i kochanych, ze ja przyjęły do siebie. Tłamsik, chyba nie ma człowieka, który by za Wami sie nie obejrzał. Wesołe są, szczęśliwe i o to chodzi. Dziękuję, ze wybrałaś Pesteczkę. Zdecydowanie przyjęły ją do siebie.. Wczorajszy wieczór spędziła tak: W ogóle to jest u mnie szczeniak na parę dni i widać, że Murzynek, Tośka i Pestka to zgrane stado, trzymają się razem, Murzynek i Tośka traktują małego jak powietrze, a Pestka się do niego czepia cały czas i nie brzmi mi to jak powarkiwanie w zabawie.. Od momentu kiedy maluch się pojawił cały czas chodzi za mną, jak tylko usiądę to wdrapuję się na kolana i bardzo zalotnie zagląda mi w oczy ;) Praktycznie wszyscy stwierdzili, że Pestka jest najładniejsza ze wszystkich, właśnie ze względu na takie ciekawe umaszczenie. W ogóle cieszy mnie jej wygląd, co raz mniej czuć kosteczki, za to fajnie kształtują się mięśnie :D Przez to, że chodzimy na dłuższe spacery jest taka fajna twardziutka, zupełnie nie jak szczeniak-kluska. W ogóle to dla mnie to jest sama przyjemność, dużo z nią rozmawiam, patrzy na pozostałe psy i dzięki temu szybko rozumie co się do niej mówi i czego się oczekuje. Jak na razie pięknie reaguje na przywołanie- jak dla mnie to podstawa i najważniejsza rzecz na spacerach. Erin32 napisał(a):Super dziewczyna! :) To w Nowodworcach było cykane? Za Choroszczą ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.