Yuveza Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Bejkowa napisał(a):Wcale się nie dziwię . Furkidzy podobają się też mojej mamie :evil_lol: Powiedziała że jak będę mieć kaskę , to mogę zamówić mojej jakiś zestaw :multi: chciałabym zeby moja mama tak mówiła :evil_lol: Quote
HexaWHWT Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Ja tam wolę z DS :eviltong: czekam na szelki miętowe oczywiście :loveu: Mój poprzedni rogz nawet już się zaczął psuć, a drugi jak nowy. Więc zdarza się, że był fabrycznie źle zrobiony. Magda - ja robię sama jak jestem spłukana, a męczy mnie brak posiadania nowej obroży czy smyczy dla psa :evil_lol: Nie jest to takie trudne jak się wydaje ;) Ja zrobiłam ostatnio żółtą, jednolitą. Quote
Bejkowa Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 HexaWHWT napisał(a):Ja tam wolę z DS :eviltong: czekam na szelki miętowe oczywiście :loveu: Mój poprzedni rogz nawet już się zaczął psuć, a drugi jak nowy. Więc zdarza się, że był fabrycznie źle zrobiony. Magda - ja robię sama jak jestem spłukana, a męczy mnie brak posiadania nowej obroży czy smyczy dla psa :evil_lol: Nie jest to takie trudne jak się wydaje ;) Ja zrobiłam ostatnio żółtą, jednolitą. Ehh , nie mam materiałów :shake: I chyba nawet nie byłabym w stanie zrobić sama obroży.Brawa :multi:Pokazuj nam szybko tą obróżkę ! Quote
HexaWHWT Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Bejkowa napisał(a):Ehh , nie mam materiałów :shake: I chyba nawet nie byłabym w stanie zrobić sama obroży.Brawa :multi:Pokazuj nam szybko tą obróżkę ! Ja kupiłam. Jak mi się aparat naładuje :eviltong: dodam do galerii. Quote
Bejkowa Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 HexaWHWT napisał(a):Ja kupiłam. Jak mi się aparat naładuje :eviltong: dodam do galerii. No to będę czekać :lol: Quote
dorka1403 Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 poczytałam troche ostatnich stornic :) myslalam ze cos ze mna nie tak z tymi obrozami ale widze ze z niektorymi jest gorzej :evil_lol: mi dopiero sie zaczyna....a maz juz mnie wyzywa... :] właśnie czekamy na dwie obróżki od DS :) ale w miedzy czasie zobaczyłam też furkidz i wszystkie mi sie spodobały... i nie wiem co poczac..jeszcze te dwie nie przyszly a ja bym juz nastepne zamowila... co do lenki jest boooska..kocham westy...moja ciocia miala pieknego capy'ego ale niestety jakis wariat zrobil z niego miazge kiedy wyskoczyl z podworka na jezdnie..ciocia nawet nie zdazyla krzyknac ze ma wracac... Quote
A&L Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Przepraszam, ale nie mam siły odpowiadać na wszystkie posty. Co do obróżek, to na razie się trzymam i nie zamówiłam żadnej, ale pewnie niedługo to zrobię ;) U nas nie ciekawie... Wczoraj byłam na egzaminach w szkole, wróciłam, pobawiłam się z Leną i po parunastu minutach zaczęła się dziwie zachowywać. Strasznie się trzęsła, mrużyła oczy i zaczęła wymiotować. Było po 20, nasza lecznica już zamknięta, ale pani doktor z tej lecznicy poleciła nam inną, dłużej otwartą. Wsiadłam w samochód i szybko pojechałam. W czasie drogi Lenka ciągle wymiotowała, trzęsła się coraz bardziej, zaczęła tracić z nami kontakt. Nie była w stanie sama stać, chodzić. Jak się domyślacie czymś się zatruła, ale czym? Ja to mam jakiegoś pecha. Lena nigdy nie zostaje sama na podwórku, bo boimy się ją zostawiać samą z wielu powodów. Wczoraj została sama dosłownie na kilka minut, kiedy babcia weszła na chwilę po coś do domu i po chwili wyszła. W tym czasie musiała coś zjeść. Najgorsze, że nie wiedzieliśmy i nie wiemy co. Pani doktor podała Relanium, kroplówkę, w ciemno jakąś odtrutkę, która jest podobno najbardziej popularna. Leny stan był coraz gorszy, więc zdecydowałyśmy, że damy jej tą odtrutkę w ciemno. Dostała chyba też jakiś antybiotyk, ale już z tych nerwów nie pamiętam. Po kilkunastu minutach Lenie zrobiło się lepiej, drgawki prawie ustąpiły, był z nią kontakt. Pojechałyśmy do domu, w domu dostała jeszcze jedną kroplówkę. Zrobiła 2 razy siku, czyli zaczęła się oczyszczać. Poszłyśmy spać, byłam szczęśliwa, bo Lenka była już prawie normalna, tylko bardzo zmęczona i śpiąca. Przed 6 zaczęła wymiotować. Umówiłam się wczoraj z panią doktor, że rano przyjadę na kontrolę i ewentualną obserwację. Pojechałyśmy, dostała jeszcze jedną kroplówkę, antybiotyk i lek przeciwwymiotny. Teraz jesteśmy w domu i jest (odpukać) całkiem dobrze. Już nie wymiotuje, prawie cały czas śpi, ale jest w miarę wesoła. Szczeka, przychodzi się przytulać. Jak będzie dobrze, to nie musimy już nic robić, a jak się znowu pogorszy, to muszę z nią jeszcze jutro jechać. Moja mała bidula. Bałam się, że umrze, bo nie wiedzieliśmy co jej zaszkodziło, ale na szczęście odtrutka podana w ciemno zadziałała. Jak byłam u weta, to zadzwoniłam do dziadka, aby się dowiedzieć czy nie wysypał gdzieś przypadkiem jakiejś trutki czy czegokolwiek i okazało się, że Tośka ma takie same objawy (były razem na dworze). Tosia jest teraz pod moją opieką, bo ciocia z rodziną wyjechalki na wakacje. Dziadek miał do nas dojechać, ale Tosia parę razy zwymiotowała i jej przeszło. Ona jest niezniszczalna. Ciężkie przeżycie, bardzo ciężkie. Nikomu tego nie życzę. Patrzeć, jak ukochany pies traci przytomność i nie wiedzieć, jak mu pomóc. Ja już oczywiście miałam czarne wizję. Jeszcze u weta przy mnie jeden piesek odszedł za TM... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale co się strachu najadłam i łez wylałam, to moje... Quote
Natalia&Cody Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Biedna Lenka....Ja to bym chyba sama tam zemdlała. Dobrze, że ta odtrutka pomogła i dziewczyna czuję się lepiej :) Szybkiego powrotu do zrowia! Quote
king91 Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 To dobrze, że z Lenką jest już lepiej..mam nadzieje, że będzie już tylko lepiej :) Maja mi się już dwa razy zatruła więc wiem co przeżywałaś. Quote
Misia&Ruby Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Dobrze, że wszystko już jest w porządku :) Wygłaszcz ode mnie biedulkę! Quote
A&L Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Natalia&Cody napisał(a):Biedna Lenka....Ja to bym chyba sama tam zemdlała. Dobrze, że ta odtrutka pomogła i dziewczyna czuję się lepiej :) Szybkiego powrotu do zrowia! Ja też prawie zemdlałam. Dziękuję ;) king91 napisał(a):To dobrze, że z Lenką jest już lepiej..mam nadzieje, że będzie już tylko lepiej :) Maja mi się już dwa razy zatruła więc wiem co przeżywałaś. A wiedziałaś czym się zatruła? Jakie leki dostała itd.? Też mam taką nadzieję, dziękuję ;) Misia&Ruby napisał(a):Dobrze, że wszystko już jest w porządku :) Wygłaszcz ode mnie biedulkę! Dziękuję, wygłaskana :) Quote
cockermaister Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Bidulka :-(:placz: zdrówka dla Lenki :loveu::loveu: Quote
Kasi i Lena Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Biedna Lenka, dobrze że już jej lepiej. Współczuje stresu, wiem jak to jest jak się człowiek martwi o zdrowie i życie ukochanego psiaka. Quote
king91 Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Raz połknęła plastikowe oczy pluszowemu misiowi..wymiotowała dość długo..wtedy dostała tylko zastrzyk przeciwwymiotny i parafine żeby oczy z niej wyszły, drugim razem nie wiemy co zjadła..musiała coś właśnie na dworze porwać, wtedy też dostała zastrzyk przeciwwymiotny i jakiś antybiotyk w zastrzyku. Quote
Evelynkaa Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 :glaszcze: głaski dla Lenki będzie dobrze :) Quote
A&L Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 king91 napisał(a):Raz połknęła plastikowe oczy pluszowemu misiowi..wymiotowała dość długo..wtedy dostała tylko zastrzyk przeciwwymiotny i parafine żeby oczy z niej wyszły, drugim razem nie wiemy co zjadła..musiała coś właśnie na dworze porwać, wtedy też dostała zastrzyk przeciwwymiotny i jakiś antybiotyk w zastrzyku. Ale też dostała takich drgawek? Ja to od razu pojechałam do weta, jak zaczęła się trochę trząść, dobrze, że nie czekałam na rozwój sytuacji, bo zanim dojechaliśmy do weta (jakieś pół godziny), to ledwo ją babcia na rękach trzymała, tak się trzęsła, wymiotowała ciągle i traciła przytomność :( To było straszne... Miała gorączkę też - 39,5... cockermaister napisał(a):Bidulka :-(:placz: zdrówka dla Lenki :loveu::loveu: Kasi i Lena napisał(a):Biedna Lenka, dobrze że już jej lepiej. Współczuje stresu, wiem jak to jest jak się człowiek martwi o zdrowie i życie ukochanego psiaka. Błyskotka napisał(a):Zdrówka życzę :) Evelynkaa napisał(a)::glaszcze: głaski dla Lenki będzie dobrze :) Dziękuję :) Już jest dobrze, na szczęście :multi: Quote
king91 Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 Przy oczach była w miarę normalna.. nie patrząc na to, że ciągle wymiotowała. Przy niewiadomej nie chciała się w ogóle ruszać..wstawała tylko żeby zwymiotować, po zastrzykach zaczęło jej przechodzić. Drgawek na szczęście nie miała. Quote
rashelek Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 Strasznie współczuję, domyślam się, jak się obie musiałyście męczyć... Zdrówka dla Lenorka i niech jej szybko mija :loveu: Quote
A&L Posted June 30, 2012 Author Posted June 30, 2012 Jak mówiłam - z Leną wszystko już ok :multi: Mam kilka fotek i filmik sprzed zatrucia, bo tak, jak mówiłam - opiekuję się teraz też Tośką, więc są wspólne zdjęcia ;) Moje biedactwo pod kroplówką ;( CDN. Quote
A&L Posted June 30, 2012 Author Posted June 30, 2012 Filmik :)[video=youtube;DdPVBQyXzqc]http://www.youtube.com/watch?v=DdPVBQyXzqc&feature=youtu.be[/video] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.