rashelek Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 Uuu to współczuję, ciężki miesiąc Cię czeka... :( Ale jakoś dasz radę, takie rozstania dobrze robią - człowiek sobie wiele rzeczy może przemyśleć ;) No i jakie stęsknione obie będziecie! Jak wrócisz to koniecznie pokaż szczylka! Quote
kaskaSz Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 no to powodzenia z wyjazdem, skoro nie w celach rekreacyjnych! Quote
Natalia&Cody Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 ALE MACIE PIĘKNĄ OBROŻE :D skąd jest ta kwiatowa piękność, która jest na szyi Księżny Leny I Szkoda, że jedziesz bez białaski. Ja niestety też zawsze jestem skazana na wyjazdy bez psa. No chyba, że na jakieś zawody ;) Quote
Asiaczek Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Wyjazd nad morze, NIE w celach rekreacyjnych...? Hm, tak czy siak - pięknej pogody i udanego wypoczynku:) pzdr. Quote
A&L Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 rashelek napisał(a):Uuu to współczuję, ciężki miesiąc Cię czeka... :( Ale jakoś dasz radę, takie rozstania dobrze robią - człowiek sobie wiele rzeczy może przemyśleć ;) No i jakie stęsknione obie będziecie! Jak wrócisz to koniecznie pokaż szczylka! Pierwsze dni były okropne, teraz już się przyzwyczaiłam,ale i tak jakoś dziwnie bez niej... Co do szczyla, to dostał na imię Diego i podobno super się z Leną dogadują ;) kaskaSz napisał(a):no to powodzenia z wyjazdem, skoro nie w celach rekreacyjnych! Dziękuję :) Błyskotka napisał(a):Będziemy czekać :) Obiecuję zdjęcia po powrocie ;) Natalia&Cody napisał(a):ALE MACIE PIĘKNĄ OBROŻE :D skąd jest ta kwiatowa piękność, która jest na szyi Księżny Leny I Szkoda, że jedziesz bez białaski. Ja niestety też zawsze jestem skazana na wyjazdy bez psa. No chyba, że na jakieś zawody ;) Obroża to Flower Power Furkidza :loveu: Ja ogólnie nigdzie się bez Leni nie ruszam, ale teraz nie miałam wyjścia :/ Asiaczek napisał(a):Wyjazd nad morze, NIE w celach rekreacyjnych...? Hm, tak czy siak - pięknej pogody i udanego wypoczynku:) pzdr. Ja naszego Polskiego morza nie uznaję w celach rekreacyjnych, bo po pierwsze pogoda zazwyczaj do dupy (dzisiaj na przykład co jakieś 20 minut smaży słońce na zmianę z ulewą), a po drugie jest tutaj stosunkowo drogo. A siedzę tu w celach zarobkowych ;) bianka19 napisał(a):też życzymy udanego wyjazdu!:) Ooo, wróciliście :) Dziękuję. Quote
Asiaczek Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 No to pisz coś więcej o tym zarobkowaniu:) pzdr. Quote
A&L Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 Asiaczek napisał(a):No to pisz coś więcej o tym zarobkowaniu:) pzdr. Taki tam mały biznes gastronomiczny. Wróciłam! :multi: Powitanie psa po miesiącu niewidzenia się - bezcenne ;) Aż się biedna posikała ze szczęścia, a ja przy okazji popłakałam. Nie chciałabym jej już zostawiać na tak długo, strasznie mi tęskno było za nią... Zdjęć na razie nie ma, postaram się coś ogarnąć niedługo. Przy okazji tego wyjazdu dotarło do mnie, że westy to już bardzo zepsuta przez człowieka rasa :mad: Te wszystkie "westy"które widziałam nad morzem... Tragedia. Powiem Wam z ręką na sercu, że widziałam ich mnóstwo, a może z 5 wyglądało prawidłowo, tj. były trymowane i budową miały dużo wspólnego z białasem, reszta to ogolona tragedia :placz: Zasmuciła mnie bardzo ta moja obserwacja. Najbardziej zszokował mnie widok westa z uwaga, uwaga - KOPIOWANYM OGONEM, klapniętymi uszami, długości jamnika ogolonego na sznaucera. W zasadzie nie miał nic z WHWT wspólnego, ale właściciele z pewnością uznawali go za westa. Brak słów. Albo inny przypadek tym razem pięknego westika, który był ciągle noszony na rękach przez swoich właścicieli i kiedy chciałam go pogłaskać, to mnie prawie zagryzł, bo "nie lubi obcych"... Szkoda mi tej rasy, bardzo. Ludzie to idioci jednak. O yorkach nie wspominam, bo to wszyscy wiedzą. Innym rasom się nie przyglądałam, ale widziałam też hybrydę goldena i pudla (nie pamiętam jak to to się nazywa), śliczny psiak, naprawdę. No, a teraz powrót do szarej rzeczywistości i zaczynam zabierać się za czytanie galerii :) Quote
kaskaSz Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Takie powroty są stresujące, ja po tygodniu wracam stęskniona, a co mówić miesiąc. Z tym co piszesz o westach to jest jakaś tragedia, niestety nad morzem jest sporo hodowli i pewnie przez to więcej westów i westopodobnych psów. Ale takie traktowanie psa to przesada.... Quote
Bejkowa Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 A&L napisał(a):Taki tam mały biznes gastronomiczny. Wróciłam! :multi: Powitanie psa po miesiącu niewidzenia się - bezcenne ;) Aż się biedna posikała ze szczęścia, a ja przy okazji popłakałam. Nie chciałabym jej już zostawiać na tak długo, strasznie mi tęskno było za nią... Zdjęć na razie nie ma, postaram się coś ogarnąć niedługo. Przy okazji tego wyjazdu dotarło do mnie, że westy to już bardzo zepsuta przez człowieka rasa :mad: Te wszystkie "westy"które widziałam nad morzem... Tragedia. Powiem Wam z ręką na sercu, że widziałam ich mnóstwo, a może z 5 wyglądało prawidłowo, tj. były trymowane i budową miały dużo wspólnego z białasem, reszta to ogolona tragedia :placz: Zasmuciła mnie bardzo ta moja obserwacja. Najbardziej zszokował mnie widok westa z uwaga, uwaga - KOPIOWANYM OGONEM, klapniętymi uszami, długości jamnika ogolonego na sznaucera. W zasadzie nie miał nic z WHWT wspólnego, ale właściciele z pewnością uznawali go za westa. Brak słów. Albo inny przypadek tym razem pięknego westika, który był ciągle noszony na rękach przez swoich właścicieli i kiedy chciałam go pogłaskać, to mnie prawie zagryzł, bo "nie lubi obcych"... Szkoda mi tej rasy, bardzo. Ludzie to idioci jednak. O yorkach nie wspominam, bo to wszyscy wiedzą. Innym rasom się nie przyglądałam, ale widziałam też hybrydę goldena i pudla (nie pamiętam jak to to się nazywa), śliczny psiak, naprawdę. No, a teraz powrót do szarej rzeczywistości i zaczynam zabierać się za czytanie galerii :) Arr , skąd ja znam widok golonych "westie" ........... przy tym właściciele nawet słyszeć nie chcą o trymowaniu .Jeśli chodzi o tego westika który chciał cie ugryźć , to po prostu radzę zawsze zapytać się najpierw właścicieli czy możesz pogłaskać ;) Są westy ( w tym moja ) które po prostu nie lubią gdy obcy człowiek chce je pogłaskać . Czekam z niecierpliwością na fotki :) Quote
A&L Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 Ludzie są tępi i tyle, na to nie ma rady. Co do tego westa, to ja się zbliżyłam i zapytałam czy mogę pogłaskać, nie jestem na tyle głupia, żeby wyciągać łapy do obcego psa, sama nienawidzę, jak ktoś tak robi. W momencie kiedy się zbliżyłam, to wyskoczył na mnie z mordą i zebami... No, ale jak właściciele noszą go cały czas (co świadczy o ich poziomie), to nic dziwnego, że ludzi nie lubi, bo pewnie z mało kim ma kontakt w ogóle. Quote
cockermaister Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 O wróciłaś !! nareszcie :cool3::multi: z niecierpliwością czekam na fotki Lenki :loveu: i zapraszam do naszej galerii ;) Quote
Bejkowa Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 A&L napisał(a):Ludzie są tępi i tyle, na to nie ma rady. Co do tego westa, to ja się zbliżyłam i zapytałam czy mogę pogłaskać, nie jestem na tyle głupia, żeby wyciągać łapy do obcego psa, sama nienawidzę, jak ktoś tak robi. W momencie kiedy się zbliżyłam, to wyskoczył na mnie z mordą i zebami... No, ale jak właściciele noszą go cały czas (co świadczy o ich poziomie), to nic dziwnego, że ludzi nie lubi, bo pewnie z mało kim ma kontakt w ogóle. Rozumiem.Czekamy na jakieś nowe fotki Lenki ;) Quote
Aleks89 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Ale jesteś niedobla ,bo nie chcesz zaproszeń na bazarki i wątki biednych piesków:-(A tatuaże sobie robisz okrutniku :evil_lol: Quote
A&L Posted September 7, 2012 Author Posted September 7, 2012 cockermaister napisał(a):O wróciłaś !! nareszcie :cool3::multi: z niecierpliwością czekam na fotki Lenki :loveu: i zapraszam do naszej galerii ;) Trzeba jakiś spacer zorganizować ;) Błyskotka napisał(a):Witaj ponownie :) Nooo cześć :) A fotki będą kiedyśtam :P Aleks89 napisał(a):Ale jesteś niedobla ,bo nie chcesz zaproszeń na bazarki i wątki biednych piesków:-(A tatuaże sobie robisz okrutniku :evil_lol: Fak of! Ty jesteś gorszy bo dajesz psom karmę z marketu i krzyczysz na nie i je kopiesz! O! Quote
Aleks89 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 :evil_lol:Staram się ,żeby szybko zdechły ,ale nie chcą :-( Quote
A&L Posted September 8, 2012 Author Posted September 8, 2012 Ty to sam sobie szkodzisz... Najpierw je pasiesz karmą z marketu i robisz inne złe rzeczy, to psy się zrobiły odporne, a Ty się dziwisz, że zdechnąć nie chcą :mdleje: you do it wrong Quote
Asiaczek Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Czy to będzie duzym nietaktem, że po miesiącu oczekiwań poprosze o fotki lenki?:) Pzdr. Quote
A&L Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 Jakie fotki, jakiej Lenki? :hmmmm: :evil_lol: Właśnie się zaczęłam zbierać do fotek, ale przyjechałam do Łodzi i nie wzięłam aparatu :siara: Jak wrócę na wieś, to obiecuję, że będą i fotki Leny i nowego szczyla mojej cioci, o którym tutaj wspominałam ;) Quote
Asiaczek Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Dawaj, dawaj, nie obiecuj, tylko działaj:) pzdr. Quote
A&L Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 Przyszłam trochę odkurzyć galerię z pajęczyn :grins: Wieczorem będą jakieś fotki :siara: Quote
A&L Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 Widzę, że zainteresowanie nikłe, ale trudno - i tak wstawię fotki :grins: Z góry mówię, że nie są za piękne, bo pogoda dziś była lipna, a mi sie nie chce ich ulepszać ;/ Lena z sierściuchem A to Diego, ten adoptowany psiak, o którym tutaj wspominałam ;) CDN. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.