Jump to content
Dogomania

ZLOTY(Kami)-Pobity i pogryziony!..-MA CUUUDNY DOM! ... BISMARCK odszedl (*) (*) (*)


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Zdjęcia z komórki, więc jakość kiepska, ale przynajmniej nie wieje tak szybko, bo go nie przeraża wielkość zbliżającego sie przedmiotu;)
To jest właśnie miś kolędnik-to za nim się tak wstawił, jak po raz kolejny chciałam mu go z pyska wyciągać-teraz już wiem, ze go nie odda:diabloti: Chociaż on i tak bardzo pokojowo warczy, bo mój Cenzor całe uzębienie od razu pokazywał, a ten tylko burknął:razz: .
Teraz coraz częściej mu się nudzi, bo ja wpadłam w fazę tłumaczenia łaciny, a on biedny pozostawiony sam sobie, więc organizują mu seansy biegania za zabawkami, żeby sie pomęczył i poszedł spać, odkurzyliśmy też kostkę do gryzienia-przypomniał sobie do czego to służy i że też może być ciekawa:)
On uwielbia wszystkie rzeczy brać między łapy, np. pilot, moja pidżama itp. jak zaczynam ścielić to zawsze mam z nim rozprawę, bo się rzuca i na kołdrę i na prześcieradło i próbuje właśnie je łapać, ostatecznie wywraca się na plecy i czeka na drapanko:evil_lol:
Sierść jego teraz mięciutka-chyba linienie skończył, zresztą często czesany pięknie sie prezentuje:)

Posted

Wczoraj Bismarck przeszedł samego siebie:)
Najpierw mnie długo witał-we w-wiu byłam-w trakcie powitania przytargał nowego misia, aby się pochwalić, wcześniej nie chciał się nim w ogóle bawić. a jak ja wróciłam postanowił go pozbawić nosa;) Wieczorem ok 21 był jeszcze wojtek na hernacie co nie podobało się Bismarckowi, najpierw wyeksmitował misie do łazienki, przecież obcy nie może się nimi bawić;) Następnie polkeciał do kuchni, napił się wody, przyleciał do pokoju i stanął nad jego kubkiem i kaszlnął do niego, tak jakby mu coś w gardle stanęło:diabloti: Zazwyczja takie rzeczy robi w okolicach miski, jak nie tak mu coś poleci, a tutaj przybiegł do mnie, podszedł do kubka oraz gościa:crazyeye: i odstawił scenę:evil_lol: . Potem jeszcze ostentacyjnie się cieszył jak już wychodził:eviltong: . A ja myślałam, że mój Cenzor był wredny, ale chyba ten jest w stanoie go przebić:)

Posted

magda z. napisał(a):
Wieczorem ok 21 był jeszcze wojtek na hernacie co nie podobało się Bismarckowi, najpierw wyeksmitował misie do łazienki, przecież obcy nie może się nimi bawić;) Następnie polkeciał do kuchni, napił się wody, przyleciał do pokoju i stanął nad jego kubkiem i kaszlnął do niego, tak jakby mu coś w gardle stanęło:diabloti:



REWELACJA :megagrin: ! Taki z niego inteligentny dran :turn-l: :cool2: :happy1: :evil_lol: !

Posted

Magda, czy juz przenioslas swojego Cenzora w ladniejsze miejsce ?
Na grobku mojej Iguni teraz tak pieknie kwitna kwiatki.....:-(
Ona jest blisko mnie.... lezy w rogu naszego ogrodu.... czesto ja odwiedzam.

Posted

Jeszcze nie miałam jak, bo kolega był w odwiedzinach w irlandii, na weekend to planuję. Ja niestety nie mam ogródka, będę musiała przenieść go do innego lasu.

Posted

[quote name='magda z.']Jeszcze nie miałam jak, bo kolega był w odwiedzinach w irlandii, na weekend to planuję. Ja niestety nie mam ogródka, będę musiała przenieść go do innego lasu.

Znajdz mu piekne miejsce......
Takie, jak ma moja ukochana kruszynka Igunia

Posted

Piekne miejsce:)
Ja poszukam tym razem lepiej:shake:
Chciałam wam jeszcze powiedzieć, że Bismarck coraz więcej zapału wykazuje w stosunku co do miśków-zabawa idzie na całego, dzisiaj w pysku trzymając jednego wywalił się na plecy i go tarmosił:evil_lol: Poza tym już mi ich tak łatwo nie oddaje, zapiera sie łapami i ciągnie w swoją stronę. Chyba mam destrukcyjny wpływ na psy:roll:

Posted

Już nawet żebrać o jedzenie się nauczył:shake: . Wczoraj, żeby zrozumiał, że nie wszystko dla niego dostał trochę suchej karmy z nakazem jedz swoje i poszedł i ją wmłucił. Nie pamiętam czy pisałam, jak kiedyś Huberta pokonał przy zupie. Hubert jadł w dużym pokoju przy ławie, a w zupie miał kawałek ugotowanego żeberka, więc Bismarck siadł naprzeciw i tak się patrzył, że dzieciak nie wytrzymał presji psychicznej i zostawił talerz, na to psiak w te pędy z pychem w zupę, ale mama mu nie dała, żeby nie nauczył się, że tak można coś osiągnąć. ostatecznie i tak to mięcho dostał, ale do swojej michy.
Rozpuszczony dziadek z niego, ale tez myśle, że to wszystko i tak nie obraca się w jakieś destrukcyjne zachowania typu agresja itp., więc na razie wiedzie spokojne życie, rozwija swoje umiejętności:diabloti: , ale łapy nie chce dawać, a przy nauce woli zwiać i nie zjeść czegoś dobrego nią dać;)

Posted

magda z. napisał(a):
Już nawet żebrać o jedzenie się nauczył:shake: .

Hubert jadł w dużym pokoju przy ławie, a w zupie miał kawałek ugotowanego żeberka, więc Bismarck siadł naprzeciw i tak się patrzył, że dzieciak nie wytrzymał presji psychicznej i zostawił talerz, na to psiak w te pędy z pychem w zupę,

Rozpuszczony dziadek z niego

więc na razie wiedzie spokojne życie, rozwija swoje umiejętności:diabloti:



:grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: ....ja sie usmialam do lez, kiedy to przeczytalam...:saint1: :saint1: :saint1: :saint1: :saint1: Magdunia - Ty jestes aniolem.... inaczej nie moze byc ...
:chaos: :chaos: :chaos: :chaos: :chaos: - a na to chyba pora, jesli chodzi o ..... nauki .... sztuszek .... podawanie lapki :roll: i takie tam inne glupotki....
Bylo psa takim imieniem nazywac ? ? ? ? ?
Bismark - to brzmi dumnie ! :lol:

Posted

Ja wiem, że na nauki to za późno i wcale go z tym nie męczę, ale sobie pomyślałam, że może kiedyś umiał i by sobie przypomniał, ale nic z tego;)
A imię to mu do gustu przypadło, od samego początku, cieszy mnie to ogromnie:lol:
W ogóle jak słyszy dżwięk zapalanej kuchenki to pędzi szybko i czeka, bo przecież wszystko co na niej to dla niego;)
Hubart mówił, że jak we wtorek wyszłam wieczorem, a on został tylko z nim to wył i wył, chyba tęsknił głupolek.
aktualnie śpi, zjadł porcję z kurczaka(bez zadka) z ryżem i trawi:evil_lol: . Ok 14 coś jeszcze mu musze ugotować, bo ma spust niedżwiedzia i najlepiej jakąś małą przekąskę na kolację;) Ale tłuszczem nie obrasta, tłustego mięcha nie dostaje, karmnę też raczej okazjonalnie, zazwyczaj leży kilka dni zanim sie za nią zabierze-sucha oczywiście;)

Posted

magda z. napisał(a):

W ogóle jak słyszy dżwięk zapalanej kuchenki to pędzi szybko i czeka


Magdunia, na to smutne dogo.... chociaz slodziak Bismarck :loveu: wnosi troche radosci.... :lol: :lol: :lol:

Posted

Oj nie tylko on, udało wam się przeprowadzić kilka udanych adopcji:cool3:
Szkoda tylko, że u nas dalej ludzie wolę szczeniaka niż wziąść poszkodowanego przez los psiaka, ale powoli powoli cos się zmienia. Ja też sobie nigdy nie wyobrażałam takiego dużego psa jak Bismarck u siebie, w związku rozpuszczaniem psów przeze mnie;), a okazało się, że jest lepiej niż myślałam:) teraz nie wyobrażam sobie, że mógłby być u kogoś innego:)

Posted

Mama powróciła wieczorem, jak ja już spałam i woła Bismuś, Bismuś, bo chciała mu jakieś ciacho na powitanie dać, a Bismuś tylko z mojego pokoju: wrrrrrr. No to już nie próbowała go obłaskawiać, bo on tak mnie pilnuje, jak śpię, że chyba nikogo by nie wpuścił;)

Posted

Wczoraj złapała nas burza, bo ja w swojej naiwności omyślałam, że te chmury idą i idą i pewnie zdążymy. No i schroniliśmy sie pod daszkiem, ostatecznie ja byłam cała mokra a Bismarck miał tylko pychol zmoczony, tylko na początku sie wyrywał, ale potem już stał spokojnie. Ale wichura była, pomyślałam, ze jak zacznę z nim bieć to jeszcze mnie pociągnie i przewróci, więc lepiej poczekać w miarę spokojnym miejscu i to był dobry pomysł, bo gałęzie spadały:shake:

Posted

Okropnie było faktycznie - i to trzy razy....
Najgorzej za drugim ......
Magda współczucia, że akurat na dworze byliście - było strasznie :crazyeye: :crazyeye:
Ale pańcia z ciebie najlepsza - Bismarck nie zamókł :diabloti:

Posted

I to właśnie za drugim nas złapało:placz: Na szczęscie Bismarck nie jest obrażalski i pańci wybaczył pomyłkę z oceną chmur:)
Ale najważniejszą potrzebę fizjologiczną i tak zdążył załatwić;)
Teraz śpi i warczy przez sen;) nauczył się, że jak coś w reklamówkach się przynosi to jedzenie i zaczyna jak Cenzor sie czegoś dla siebie domagać;) Przecież on ważna persona w domu;) wczoraj dałam mu kawałek grześka(wafelka;) ) I tak mi go rozciamkał na prześcieradle, że nie powiem jak to wyglądało, ale pies w pełni usatysfakcjonowany:cool3:

Posted

zaluje, ze tak daleko od was jestem i nie moge was poznac :(

ale wczoraj mialam przyjemnosc spotkac dogomaniaczki z Zywca i Bielska na wspolnym spacerze ze schroniskowymi psami
a w kwietniu poznalam dogomaniaczki z Krakowa :multi:

(kurcze cale lydki mnie bola po tych spacerach, nie wiedzialam ze tych miesni sie do spacerow z psami uzywa :roll: i w tym miejscu staje sie jasne ze ja z psami na spacery nie chadzam - moje maja ogrodek do biegania, spacery sa rzadko, tylko w piekne dni - taki jak byl wczoraj - wiec po spacerkach schroniskowych, odbyl sie spacerek z Saba i Brutusem :multi: )

Posted

A ja byłam w Żywcu jakiś czas temu, bo jeździłam często w okolice Rabki. I na pewno w najbliższym czasie(2 lata;) ) będę do Krakowa jeździć:)
Mój psiak wczoraj zastrajkował i nie chciał wychodzić z grzecznościowym wyprowadzaczem, kładł się na chodniku, chociaż już kilka razy z nim wcześniej wychodził i nie było problemu, jeszcze te burze. Dlatego szybko wracałam, bo mama też musiała wyjechać. Dzisiaj już lepiej, odsypia:)
Wpadł w fazę takiej zabawy z miśkami, że jak widzi, że się zbieram na spacer z nim to dopada jakiegoś i zaczyna z nim biegać, czasami 15 minut czekam zanim mu przejdzie i moge spokojnie go zapiąć:evil_lol:
pozdrowionka cieplutkie dla wszystkich, Bismarck się również dołącza:loveu:

A Sabcia i Brutus to fajnie mają z własnym ogródkiem, no i z taką pańcia jak Jola:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...