Seaside Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Dzięi Gosiu - wstyd, ale mam jakieś paskudne problemy z netem. W domu nie mam programu do zmniejszenia i tak słąbo mi chodzi internet, że nie ma szans na wstawieni zdjęć A w pracy z kolei nie mogę zdjęć z poczty zrzucić Jakaś plaga czy co???? Bardzo przepraszam Cenzorku ['][']['] :( Quote
magda z. Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Bismarck szczeka:) zrobił już to dwukrotnie, przedwczoraj w nocy-na mojego brata, jak przyjechał samochodem, wyczuł go skubaniec, chociaż tamrten na podwórku jeszcze był. Miłości między nimi chyba już nie bedzie;)I dzisiaj rano na mamę jak chciała do mnie wejść rano, no a on przecież pilnuje swojego pokoju. Wczoraj został też psem kanapowym, bo go nauczyłam wskakiwać na mamy łóżko:diabloti: . Ale zostało to pozytywnie przyjęte. Chłopak sie rozkręca, a swoją drogą wiedziałam, że ja za miękkka do psów jestem i nie powinnam mieć olbrzymich zwierzaków, bo są rozpuszczone, rozwydrzone itp. ale Bismarck ma pokojowy charakter i nie jest agresywny. A jamnika zawsze można ogarnąć łatwiej, bo mniejszy;) Juz wiem, dlaczego mamy kryzys na spacerach, dzisiaj jechałam jeszcze do szkoły załatwić resztę spraw i ja po prostu o innych godzinach z nim wychodziłam, przeważnie jest wtedy puściej. Pozdrowionka dla wszystkich i mokre buziaki od Bismarcka;) Quote
magda z. Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Bismarck postanowił już kostek schabowych nie jeść, obryza mięso a kostki zostawia, a co;) Chłopak już nie objada się wszystkim tylko sobie wybiera. Chyba traktuje łazienkę jako swój pokój, dzisiaj tam zanosił sobie kostki, chociaż wcześniej jadł je w kuchni. ma tam kocyk, żeby nie leżał na płytkach i chyba mu tam dobrze. Wczoraj też poznał łóżko Huberta, młodszego brata, podobało się mu:diabloti: . Mama mówi, że cielak się z niego robi;) Bo rzeczywiście tak jakby mu się urosło. Quote
Jola_K Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 ano rozkreca sie! szczekanie, mowisz? fiu fiu alez on jest o ciebie zazdrosny!:loveu: to piekne, bo to o milosci swiadczy :cool3: a co do kostek, to wie ze juz niczego mu nie zbaraknie i nie musi sie najadac wszystkim co zdobedzie, zrozumial to, madra psina! przesylam usciski Quote
magda z. Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Bismarck już oficjalnie się wala po mamy nowym łóżku;) Nawet mu sie to podoba. A zazdrosny to on jest o mnie i chodzi wszędzie za mną, tragedia się dzieje, gdy wychodze bez niego. Quote
magda z. Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Cały czas zapominam napisać, jaki chodzący smrodek z Bismarcka;) Chwila radości i słychać "prrrrrr" no i trzeba wietrzyć. Pod tym względem jest okropny;) Wczoraj po ponad tygodniu odwiedził nas na chwilę mój były(patrz kolega, który za mną po psiaka przyjechał), wyszliśmy na spacer, ale Bismarck miał tak niezadowolona minę, ciekawe co będzie jak zechce nas w domu nawiedzić:razz: . Quote
Seaside Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 o słodki Smrodku - jesteś taki fajny :) Uwielbiam o nim, czytać. Magda musimy się zgadać na wizytkę :) Teraz mnie trochę rozłożyło, ale może uda mi się do was w ybrać w przyszłym tyg :) No i szal przywieźć :razz: Quote
magda z. Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Dobra, to ja poproszę jeszcze numer konta:razz: . Mnie nie będzie w poniedziałek i wtorek-będę siedzieć w Ossolineum i zgłębiać rękopisy:-( . A Bismarck już osiągnął fazę "jestem najedzony", dzisiaj rano już nie piszczał o śniadanie;) Quote
magda z. Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Psiak jest poddatny na pogodę. W sobotę i niedzielę chodziliśmy po lesie, słońce świeciło, ciepło było i Bismarck jak nakręcony(fotki niedugo prześlę). Dzisiaj brzydko i szaro i psiak ma deprechę;) Jakiś nie w sosie jest. Quote
magda z. Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Dzisiaj też byliśmy w lesie;) Bismarck jak nakręcony biega. Quote
magda z. Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Bismarck dzisiaj przesadził rano. Ktoś chodził pod oknami, więc szczekał, a Hubert postanowił podejść na palcach i go pooglądać. No i skończyło się na tym, że psiak wystartował na niego. Nic się nie stało, bo Hubert zaczął krzyczeć i pies się wystarszył i zwiał z powrotem. Tak sobie analizuję jego zachowanie, bo broni mnie tylko jak śpię. chyba ktoś go bił jak on spał i stąd stara się zapobiec temu. Zresztą gryzł w tym czasie kość i nie chyba nie słyszał dokładnie kto to, a skojarzył z osobami na podwórku. Druga sprawa, że w domu to ja z nim głównie pracuję, wychodzę itp. Od dziś więcej małego będę angażować, bo z czasem Bismarck może jeszcze bardziej ograniczyć swoje stado do mnie tylko. Nie biłam go, ale zero głaskania i bez śniadania jest(co mu zresztą nie zaszkodzi). chyba się połapał, że zrobił źle. Rozmawiałam już z mamą telefonicznie, żeby nie było wieczorem zadymy, jak wróci. Okazało się, że Bismarck w nocy z patelni kurczaka kradł i jeszcze pod łózko jej przyszedł z nim. Dobrze, że to kawałki piersi do sosu były, a nie całość z kośćmi. Nabroiło psiskom, ale wydaje mi się, że to raczej nie wina jego charakteru, ale przeżyć. A z drugiej strony strasznie stara się być dobrym towarzyszem no i chyba czasami przesadza. Quote
zuziaM Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 magda z. napisał(a):Bismarck dzisiaj przesadził rano. Ktoś chodził pod oknami, więc szczekał, a Hubert postanowił podejść na palcach i go pooglądać. No i skończyło się na tym, że psiak wystartował na niego. Nic się nie stało, bo Hubert zaczął krzyczeć i pies się wystarszył i zwiał z powrotem. Tak sobie analizuję jego zachowanie, bo broni mnie tylko jak śpię. chyba ktoś go bił jak on spał i stąd stara się zapobiec temu. Zresztą gryzł w tym czasie kość i nie chyba nie słyszał dokładnie kto to, a skojarzył z osobami na podwórku. Druga sprawa, że w domu to ja z nim głównie pracuję, wychodzę itp. Od dziś więcej małego będę angażować, bo z czasem Bismarck może jeszcze bardziej ograniczyć swoje stado do mnie tylko. Nie biłam go, ale zero głaskania i bez śniadania jest(co mu zresztą nie zaszkodzi). chyba się połapał, że zrobił źle. Rozmawiałam już z mamą telefonicznie, żeby nie było wieczorem zadymy, jak wróci. Okazało się, że Bismarck w nocy z patelni kurczaka kradł i jeszcze pod łózko jej przyszedł z nim. Dobrze, że to kawałki piersi do sosu były, a nie całość z kośćmi. Nabroiło psiskom, ale wydaje mi się, że to raczej nie wina jego charakteru, ale przeżyć. A z drugiej strony strasznie stara się być dobrym towarzyszem no i chyba czasami przesadza. Widac, ze czuje sie juz calkiem ... u siebie ! Ale nie wolno pozwolic na zbyt duzo, bo potem sie juz mu nie poradzi ! A to lobuziak ! I dobry pomysl, zeby brat z nim wiecej przebywal .... u mnie to samo z Kaska jest .... warczy na mojego meza, jak ja chce dotknac .... podpycham mu wiec chrupeczki, zeby ja sobie zjednywal ;) . Quote
Jola_K Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 to jak Bismarck wystartowal przypomnialo mi pewna sytuacje: kiedys moj pies - kaukaz spal wylozony w cieniu, szlam w jego kierunku a on nie reagowal, jak bylam juz calkiem blisko powiedzialam cos do niego i on sie wtedy obudzil, nagle zerwal sie i wystratowal do mnie, mnie zatkalo i szybko staralam sie go uspokoic, on sie mnie wystraszyl! w rezultacie i ja nie na zarty sie wystraszylam, on wazy cos okolo 70kg wiec mogl mnie skrzywdzic po prostu przewracajac mysle, ze z Bismarckem bylo podobnie mam nadzieje ze nie bedzie juz robil takich numerow, trzymam kciuki! Quote
magda z. Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Zazdrośnik pilnuje mnie jak śpię, mama mówi że podchodzi, wącha i sprawdza czy wszystko w porządku. Dzisiaj też wyraził jej lekką dezaprobatę, jak chciała wejść. Nie wiem czy mu już to przejdzie:shake: . Quote
Jowita Poznań Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 dobrze by bylo by poczul ze nie tylko Ty Magda jestes jego Pania a ze moze liczyc tez na reszte. Choc jak sobie przypomne jak nasz pies Kubus reaguje na moja mame to nie wiem czy jest to wykonalne, za paniusia drepcze wszedzie- snuje sie za mama jak cien. A my jestesmy tylko dodatkiem do mamy :diabloti: Ale wierze ze Bismarca da sie ulozyc :cool3: Quote
magda z. Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Proces separacji trwa;)Wczoraj nie było mnie prawie cały dzień, a od jutra co tydzień dwa dni we wrocławiu będę. Zresztą wczoraj zrobił postęp i poszedł do mamy do kuchni, motywem działania był pieczony schab;)Dostał od Huberta miśka pluszaka, który gra kolędy. Przez ponad tydzień oblizywał się na jego widok i nosił na legowiska i na moją poduszkę:razz: . Wczoraj odryzł mu nos:diabloti: Quote
Jowita Poznań Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 odgryzc nos miskowi to chyba marzenie kazdego psiaka :diabloti: Quote
zuziaM Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 Jowita Poznań napisał(a):odgryzc nos miskowi to chyba marzenie kazdego psiaka :diabloti: A od nosa sie tylko zaczyna ... potem juz .... nie bedzie miska ....:evil_lol: . Dostalam zdjecia - za chwilke je obrobie i wkleje ( cudenko :loveu: ! ). Quote
zuziaM Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 [quote name='zuziaM'] Dostalam zdjecia - za chwilke je obrobie i wkleje ( cudenko :loveu: ! ). No i prosze ! ! ! Jest sliczny :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Jola_K Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 sliczny, sliczny :loveu: :loveu: piekne zdjecia, piekna sceneria... Quote
Seaside Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 ale cudnie wyglądacie :) A ja znów się z wklejeniem zdjęć spóźniłąm :oops: Dobrze że Zuzia jest :loveu: Quote
magda z. Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Wczoraj wróciłam po dwóch dniach, psiak rzeczywiście się bliżej już z mamą trzyma, tzn siedzi z nią w kuchni jak gotuje;) Jest już coraz lepiej, zaczyna otwierać się powoli na świat. Ale powitanie mnie trwało z pół godziny, nie wyobrażałam go sobie na samym początku w takich tańcach radości. Na koniec zaprazsał mnie do mojego pokoju, bo przecież jeszcze na łóżku musiamy się wydrapać, poprzewracać go na plecy. Cały rytuał się z tego robi. aktualnie biega za mną wszędzie, żebym czasem znowu go nie zostawiła:) a spacery do lasu to też radość ogromna:) Bismarck pewnie z radością pozdrawia wszystkie ciotki, które go uratowały i dały szanse na normalne życie. Znalazłam mu siwego włosa też na grzbiecie:( Quote
Seaside Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Kurcze kiedy my się spotkamy?? w piątek wyjeżdżam, jutro mam dzień wolny ale siędzę w domu bo rodzice wyjeżdżają i muszę siostry pilnować :( Już tak na 100% - w przyszłym tyg kiedy jedziesz do wrocławia?? Umawiamy się konkretnie na dzień i po pracvy pędzę z szalem orientalnym w odwiedzinki :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.