Jump to content
Dogomania

ZLOTY(Kami)-Pobity i pogryziony!..-MA CUUUDNY DOM! ... BISMARCK odszedl (*) (*) (*)


Recommended Posts

Posted

Dzięi Gosiu - wstyd, ale mam jakieś paskudne problemy z netem.
W domu nie mam programu do zmniejszenia i tak słąbo mi chodzi internet, że nie ma szans na wstawieni zdjęć
A w pracy z kolei nie mogę zdjęć z poczty zrzucić
Jakaś plaga czy co????
Bardzo przepraszam

Cenzorku ['][']['] :(

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Bismarck szczeka:) zrobił już to dwukrotnie, przedwczoraj w nocy-na mojego brata, jak przyjechał samochodem, wyczuł go skubaniec, chociaż tamrten na podwórku jeszcze był. Miłości między nimi chyba już nie bedzie;)I dzisiaj rano na mamę jak chciała do mnie wejść rano, no a on przecież pilnuje swojego pokoju. Wczoraj został też psem kanapowym, bo go nauczyłam wskakiwać na mamy łóżko:diabloti: . Ale zostało to pozytywnie przyjęte. Chłopak sie rozkręca, a swoją drogą wiedziałam, że ja za miękkka do psów jestem i nie powinnam mieć olbrzymich zwierzaków, bo są rozpuszczone, rozwydrzone itp. ale Bismarck ma pokojowy charakter i nie jest agresywny. A jamnika zawsze można ogarnąć łatwiej, bo mniejszy;) Juz wiem, dlaczego mamy kryzys na spacerach, dzisiaj jechałam jeszcze do szkoły załatwić resztę spraw i ja po prostu o innych godzinach z nim wychodziłam, przeważnie jest wtedy puściej.
Pozdrowionka dla wszystkich i mokre buziaki od Bismarcka;)

Posted

Bismarck postanowił już kostek schabowych nie jeść, obryza mięso a kostki zostawia, a co;) Chłopak już nie objada się wszystkim tylko sobie wybiera. Chyba traktuje łazienkę jako swój pokój, dzisiaj tam zanosił sobie kostki, chociaż wcześniej jadł je w kuchni. ma tam kocyk, żeby nie leżał na płytkach i chyba mu tam dobrze. Wczoraj też poznał łóżko Huberta, młodszego brata, podobało się mu:diabloti: . Mama mówi, że cielak się z niego robi;) Bo rzeczywiście tak jakby mu się urosło.

Posted

ano rozkreca sie!
szczekanie, mowisz? fiu fiu
alez on jest o ciebie zazdrosny!:loveu:
to piekne, bo to o milosci swiadczy :cool3:

a co do kostek, to wie ze juz niczego mu nie zbaraknie i nie musi sie najadac wszystkim co zdobedzie, zrozumial to, madra psina!

przesylam usciski

Posted

Bismarck już oficjalnie się wala po mamy nowym łóżku;) Nawet mu sie to podoba. A zazdrosny to on jest o mnie i chodzi wszędzie za mną, tragedia się dzieje, gdy wychodze bez niego.

Posted

Cały czas zapominam napisać, jaki chodzący smrodek z Bismarcka;) Chwila radości i słychać "prrrrrr" no i trzeba wietrzyć. Pod tym względem jest okropny;)
Wczoraj po ponad tygodniu odwiedził nas na chwilę mój były(patrz kolega, który za mną po psiaka przyjechał), wyszliśmy na spacer, ale Bismarck miał tak niezadowolona minę, ciekawe co będzie jak zechce nas w domu nawiedzić:razz: .

Posted

o słodki Smrodku - jesteś taki fajny
:)
Uwielbiam o nim, czytać.
Magda musimy się zgadać na wizytkę :)
Teraz mnie trochę rozłożyło, ale może uda mi się do was w ybrać w przyszłym tyg :)
No i szal przywieźć :razz:

Posted

Dobra, to ja poproszę jeszcze numer konta:razz: . Mnie nie będzie w poniedziałek i wtorek-będę siedzieć w Ossolineum i zgłębiać rękopisy:-( .
A Bismarck już osiągnął fazę "jestem najedzony", dzisiaj rano już nie piszczał o śniadanie;)

Posted

Psiak jest poddatny na pogodę. W sobotę i niedzielę chodziliśmy po lesie, słońce świeciło, ciepło było i Bismarck jak nakręcony(fotki niedugo prześlę). Dzisiaj brzydko i szaro i psiak ma deprechę;) Jakiś nie w sosie jest.

Posted

Bismarck dzisiaj przesadził rano. Ktoś chodził pod oknami, więc szczekał, a Hubert postanowił podejść na palcach i go pooglądać. No i skończyło się na tym, że psiak wystartował na niego. Nic się nie stało, bo Hubert zaczął krzyczeć i pies się wystarszył i zwiał z powrotem. Tak sobie analizuję jego zachowanie, bo broni mnie tylko jak śpię. chyba ktoś go bił jak on spał i stąd stara się zapobiec temu. Zresztą gryzł w tym czasie kość i nie chyba nie słyszał dokładnie kto to, a skojarzył z osobami na podwórku. Druga sprawa, że w domu to ja z nim głównie pracuję, wychodzę itp. Od dziś więcej małego będę angażować, bo z czasem Bismarck może jeszcze bardziej ograniczyć swoje stado do mnie tylko. Nie biłam go, ale zero głaskania i bez śniadania jest(co mu zresztą nie zaszkodzi). chyba się połapał, że zrobił źle.
Rozmawiałam już z mamą telefonicznie, żeby nie było wieczorem zadymy, jak wróci. Okazało się, że Bismarck w nocy z patelni kurczaka kradł i jeszcze pod łózko jej przyszedł z nim. Dobrze, że to kawałki piersi do sosu były, a nie całość z kośćmi.
Nabroiło psiskom, ale wydaje mi się, że to raczej nie wina jego charakteru, ale przeżyć. A z drugiej strony strasznie stara się być dobrym towarzyszem no i chyba czasami przesadza.

Posted

magda z. napisał(a):
Bismarck dzisiaj przesadził rano. Ktoś chodził pod oknami, więc szczekał, a Hubert postanowił podejść na palcach i go pooglądać. No i skończyło się na tym, że psiak wystartował na niego. Nic się nie stało, bo Hubert zaczął krzyczeć i pies się wystarszył i zwiał z powrotem. Tak sobie analizuję jego zachowanie, bo broni mnie tylko jak śpię. chyba ktoś go bił jak on spał i stąd stara się zapobiec temu. Zresztą gryzł w tym czasie kość i nie chyba nie słyszał dokładnie kto to, a skojarzył z osobami na podwórku. Druga sprawa, że w domu to ja z nim głównie pracuję, wychodzę itp. Od dziś więcej małego będę angażować, bo z czasem Bismarck może jeszcze bardziej ograniczyć swoje stado do mnie tylko. Nie biłam go, ale zero głaskania i bez śniadania jest(co mu zresztą nie zaszkodzi). chyba się połapał, że zrobił źle.
Rozmawiałam już z mamą telefonicznie, żeby nie było wieczorem zadymy, jak wróci. Okazało się, że Bismarck w nocy z patelni kurczaka kradł i jeszcze pod łózko jej przyszedł z nim. Dobrze, że to kawałki piersi do sosu były, a nie całość z kośćmi.
Nabroiło psiskom, ale wydaje mi się, że to raczej nie wina jego charakteru, ale przeżyć. A z drugiej strony strasznie stara się być dobrym towarzyszem no i chyba czasami przesadza.


Widac, ze czuje sie juz calkiem ... u siebie !
Ale nie wolno pozwolic na zbyt duzo, bo potem sie juz mu nie poradzi !
A to lobuziak ! I dobry pomysl, zeby brat z nim wiecej przebywal .... u mnie to samo z Kaska jest .... warczy na mojego meza, jak ja chce dotknac .... podpycham mu wiec chrupeczki, zeby ja sobie zjednywal ;) .

Posted

to jak Bismarck wystartowal przypomnialo mi pewna sytuacje:
kiedys moj pies - kaukaz spal wylozony w cieniu, szlam w jego kierunku a on nie reagowal, jak bylam juz calkiem blisko powiedzialam cos do niego i on sie wtedy obudzil, nagle zerwal sie i wystratowal do mnie, mnie zatkalo i szybko staralam sie go uspokoic,
on sie mnie wystraszyl!
w rezultacie i ja nie na zarty sie wystraszylam, on wazy cos okolo 70kg wiec mogl mnie skrzywdzic po prostu przewracajac

mysle, ze z Bismarckem bylo podobnie

mam nadzieje ze nie bedzie juz robil takich numerow, trzymam kciuki!

Posted

Zazdrośnik pilnuje mnie jak śpię, mama mówi że podchodzi, wącha i sprawdza czy wszystko w porządku. Dzisiaj też wyraził jej lekką dezaprobatę, jak chciała wejść. Nie wiem czy mu już to przejdzie:shake: .

Posted

dobrze by bylo by poczul ze nie tylko Ty Magda jestes jego Pania a ze moze liczyc tez na reszte.

Choc jak sobie przypomne jak nasz pies Kubus reaguje na moja mame to nie wiem czy jest to wykonalne, za paniusia drepcze wszedzie- snuje sie za mama jak cien. A my jestesmy tylko dodatkiem do mamy :diabloti:

Ale wierze ze Bismarca da sie ulozyc :cool3:

Posted

Proces separacji trwa;)Wczoraj nie było mnie prawie cały dzień, a od jutra co tydzień dwa dni we wrocławiu będę. Zresztą wczoraj zrobił postęp i poszedł do mamy do kuchni, motywem działania był pieczony schab;)Dostał od Huberta miśka pluszaka, który gra kolędy. Przez ponad tydzień oblizywał się na jego widok i nosił na legowiska i na moją poduszkę:razz: . Wczoraj odryzł mu nos:diabloti:

Posted

Jowita Poznań napisał(a):
odgryzc nos miskowi to chyba marzenie kazdego psiaka :diabloti:


A od nosa sie tylko zaczyna ... potem juz .... nie bedzie miska ....:evil_lol: .

Dostalam zdjecia - za chwilke je obrobie i wkleje ( cudenko :loveu: ! ).

Posted

[quote name='zuziaM']
Dostalam zdjecia - za chwilke je obrobie i wkleje ( cudenko :loveu: ! ).


No i prosze ! ! ! Jest sliczny :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:







Posted

Wczoraj wróciłam po dwóch dniach, psiak rzeczywiście się bliżej już z mamą trzyma, tzn siedzi z nią w kuchni jak gotuje;) Jest już coraz lepiej, zaczyna otwierać się powoli na świat. Ale powitanie mnie trwało z pół godziny, nie wyobrażałam go sobie na samym początku w takich tańcach radości. Na koniec zaprazsał mnie do mojego pokoju, bo przecież jeszcze na łóżku musiamy się wydrapać, poprzewracać go na plecy. Cały rytuał się z tego robi. aktualnie biega za mną wszędzie, żebym czasem znowu go nie zostawiła:) a spacery do lasu to też radość ogromna:)
Bismarck pewnie z radością pozdrawia wszystkie ciotki, które go uratowały i dały szanse na normalne życie.
Znalazłam mu siwego włosa też na grzbiecie:(

Posted

Kurcze kiedy my się spotkamy?? w piątek wyjeżdżam, jutro mam dzień wolny ale siędzę w domu bo rodzice wyjeżdżają i muszę siostry pilnować :( Już tak na 100% - w przyszłym tyg kiedy jedziesz do wrocławia?? Umawiamy się konkretnie na dzień i po pracvy pędzę z szalem orientalnym w odwiedzinki :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...