magda z. Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Też mi się podoba to z jęzorem-nie ma zębów z przodu i mu wypada. Właśnie wróciliśmy ze spaceru-bo już mnie podtruwał gazami smrodek jeden, ale do lasu nie poszedł, bo przy sprzątaniu znowu znalazłam osikany mebel:shake: Duży pokój to chyba wciąż dla niego wyzwanie pod tym względem. Teraz na kuraka czeka i już nie może wytrzymać;) Cieplutkie pozdrowionka dla wszystkich:loveu: :loveu: :loveu: Quote
magda z. Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Życzymy wszystkim wesołych i pogodnych świąt:loveu: -Bismarck ma już wyczyszczone tylnie łapki i z powrotem są białe-brudasek z niego straszny wcale ich nie myje:shake: Może teraz za królika robić;) Quote
magda z. Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Bismarck dostanie dzisiaj szelki-bo ja już nie mam siły się z nim siłować. zresztą już raz mnie przewrócił, bo wskoczył na murek i pociągnął mnie za sobą:diabloti: A ostatnio widziałam ONka w szelkach i sobie pomyślałma, że to będzie najlepsze rowiązanie, bo na kolczatkę się nie skuszę. Quote
Jola_K Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 szelki to dobry pomysl :) , tez jestem przeciwniczka kolczatek usciski dla naszego misia/kroliczka ;) pozdrawiam Quote
magda z. Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Szelki uważam za hit:lol: Chodzi w nich super, nie ciągnie, nie wyrywa.Trochę mu się zakładanie nie podoba, ale co tam.Ma zielone do koloru smyczy i jest teraz kolorowym misiem:)W dodatku czyćsiutkim, bo wczoraj się kąpał. Dzisiaj jeszcze z nim idę, żeby mu na grzbiet nałożyła weterynarz specyfik na pchły i kleszcze, lepiej dmuchać na zimne niż potem zwalczać:) Quote
zuziaM Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 Posmiejcie sie ze mna : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59667 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
magda z. Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Bismarck przytył-całe 2 kilo:crazyeye: . Wczoraj go ważyłam u lekarza, teraz juz mu kleszcze nie grożą:) Niuniek ma poprawę humoru na lepszą pogodę-tylko, że pańcia ma atak uczulenia i chyba na razie ograniczy mu przechadzki po lesie:-( . Właśnie zauważyłam, że zaczął łapy sobie myć-do tej pory to ja mu je szorowałam-czyżby nuda domowa psa dopadała? ale tak zawzięcie to robi:evil_lol: Quote
magda z. Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Teraz 26,9 kilo waży:) Ale tłuszczu na nim dużo nie ma, spacery chyba w mięśnie idą:cool3: Quote
magda z. Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 No i zapomniałam napisać, że wczoraj spotkaliśmy super labradorkę, bardzo milusia i ona Bismarcka napadła- po pychu go lizała, kładła się obok niego, niuńka taka kochana, a ten mój głupol mało co w płot się nie wkomponował. Ale po dwóch minutach, jak już odeszliśmy to tak się cieszył-chyba mu mała dogoterapię zrobiła;) Quote
Jowita Poznań Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 mogl miec narzeczona a on za plot..zwariowal :lol: :diabloti: Quote
Seaside Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 eeee.... nieśmiały po prostu..... :p A ja dostałąm zdjęcie psa kanapowca na komórkę :evil_lol: Quote
magda z. Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Mam nadzieję, że w końcu przełamie się do psów-przynajmniej jakieś kontakty by nawiązał:razz: A jak dostanę na skrzynkę to Wam prześlę foty Bismarcka w kąpieli:diabloti: Quote
zuziaM Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 magda z. napisał(a):Mam nadzieję, że w końcu przełamie się do psów-przynajmniej jakieś kontakty by nawiązał:razz: A jak dostanę na skrzynkę to Wam prześlę foty Bismarcka w kąpieli:diabloti: Czekamy niecierpliwie..... Sprobuje to, ktore mi przeslalas na telefon , zaraz wstawic. Quote
zuziaM Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 [quote name='Seaside'] A ja dostałąm zdjęcie psa kanapowca na komórkę :evil_lol: A ja tez dostalam ..... i pokaze wszystkim ! Kurde, dobrze, ze Magda zawsze do Ciebie, Jagoda tez wysyla, bo te ostatnie zdjecia, ktore wklejalas, to ja przeciez juz wklejalam .... ZEZARLO :angryy: wszystkie moje posty wtedy ! A tyle czasu na to poswiecilam !:angryy: Quote
magda z. Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Jeszcze chwilę temu zakopał się w mojej pościeli:diabloti: , ale nie zdążyłam zrobić foty. Wczoraj przeżyłam szał radości z okazji swojego powrotu, a dzisiaj rano tak się cieszył, że idziemy na dwór, iż mam teraz rękę przejachaną przez Bismarcka pazury-skacze na mnie:evil_lol: . Jest okropnie z kleszczami, jak wrócliliśmy ostatnio z lasu to 3 z niego ściągnęłam-ale on już zabezpieczony to się nie wkręcają:razz: Quote
magda z. Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Jestem tak podrapana na ręce jakbym w domu kota miała a nie psa, Bismarck w przypływie radości skoczył i zatrzymał się pazurami na mnie-10cm szrama;) dzisiaj rano koszulkę zakładam a on na mnie i na brzuchu też mam:shake: Bo się z nim czasami bawię, że go rękawami drażnię, więc jak widzi koszulkę to do zabawy startuje:diabloti: Dzisiaj rano zakosił Hubertowi kolejną maskotkę-wszystkie jakie znajdzie zabiera do siebie do łazienki na kocyk. Ma już 4. Jest strasznie opiekuńczy, zawsze sprawdza ile jest, a jak ktoś przyjdzie to je pilnuje. W szale zabawy co prawda rzuca nimi, ale wydaje mi się, że jest zadowolony z ich posiadania. Wczoraj mu kleszcza wykręcałam, chyba nie do końca działał ten specyfik, którym go uraczyłam u weterynarza, a ja nie dopytała ile dni czekać do pełnego sukcesu. Ale miałam stresa, ale jak się kręci w odwrotną stronę niż wskazówki zegara to wychodzi cały w ciągu kilku przekręceń. A dwa dni temu miałam akcję-pies piszczyi gania do kuchni to pomyśłałam jeść chce, więc zaczęłąm kuraka odgrzewać. Biorę michę jego do mycia, a on jeszcze bardziej biega, do okna podskakuje. No to cieszy się, a on nagle bach i kupol na ścianie, ale masakra, dobrze, że farby zmywalne i szybko poszło. Ale ja za sprzątanie, a on na dywan znów. Było tragicznie, ale dostał smectę do jedzonka i przeszło. Nie wiem po czym tak, ale już się unormowało, mama mówi, że jak mnie nie ma to on sie denerwuje i ma rozwolnienie:shake: Quote
magda z. Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Wczoraj byłam na Krępnicy-miejscowa żwirownia, psiak przejechał się samochodem:cool3: Na początku miał drgawki, bo sie bał, że go wywiozę, ale potem się uspokoił. Pobiegał sobie w spokoju:) Pozytywnie też musi kojarzyć takie podróże. Poza tym w lasku obok pochowałam Cenzora i w końcu go odwiedziłam, ale tam autostradę budują:crazyeye: Wycięli drzewa obok i chyba dalej tak będa robić:shake: I teraz pytanie-czy ja mam głupi pomysł, żeby psiaka ekshumować i przenieść w inne miejsce, bo nie wyobrażam sibie, żeby za jakiś miesiąc rozjechali jego szczątki i porozrzucali:placz: Quote
Jola_K Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 i ja bym przeniosla szczatki psiaka w inne miejsce, moze ktos inny uzna to za chore, ale w koncu to psi przyjaciel jest/byl, gryzlo by mnie sumienie gdyby tam pozostal... :( Quote
magda z. Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 dzięki dziewczyny za wsparcie. Jeszcze tylko główny kopacz ma lekkie opory, ale koleżanki mama przyniosła mi ze szpitala maski i rękawiczki, proponuje jeszcze płyn do dezynfekcji, chociaż mi się wydaje, że jak u nas zimy nie było to nie powinien byc straszny widok, bo tylko go w ręcznik zawinęłam, a trawka na grobie bardzo bujna rośnie. Prześlę jeszcze na skrzynk fotki Bismarcka z kąpieli, ale tylko z komórki, bo nie chciałam go stresować dodatkowo. Zbój jeden ostatnio powiedział mi, że już nie będzie dalej biegał za misiem i się postawił no i warknął na mnie-teraz już mu go nie zabieram jak nie chce;) strasznie osobiście do nich podchodzi, niech sobie je trzyma w końcu ma coś swojego. zresztą ja chyba i tak go już rozpuściłam-a taki przestraszony na początku był:shake:. Coraz częściej na ulicy ogląda się za psami, jeszcze jakieś kolejne kilka miesięcy i zupełnie się zmieni;) ale nadal jest pieszczochem i kilka razy dziennie podchodzi na drapanko. gentelmenem w budzeniu mnie już raczej nie jest, zaczynał od stukania nosem, a teraz mi głowę podnosi i pakuję się na łóżko od razu:eviltong: Quote
Jola_K Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 ale on kochany! i ja swojemu psu nie probuje odbierac jego zabawek, traktuje je bardzo osobiscie, oddaje jak sam chce, Saba tez sie juz nauczyla ktore zabawki sa jej a ktore Brutusa, tylko w kwestii miski podzial do niej nie dociera :shake: Quote
magda z. Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Saba, jak chyba każda kobieta lubi sobie porządzić, więc co będzie wprowadzała podział misek;) Wczoraj na kilka minut weszłam z Bismarckiem do lasu i już 2 kleszcze z niego ściągałam, masakrycznie ich dużo jest, szkoda zdrowia na takie spacery teraz, bo tylko problemy będą:shake: Jeszcze muszę go nagrać jak się z miśkami rozprawia, czasami zachowuje się tak, jakby po raz pierwszy dane mu było takie zachowanie i jeszcze wszyscy się a tego cieszą i zachęcają go do dalszych wariacji:) Quote
zuziaM Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Ja bym tez ekshumowala ! Obowiazkowo ! Zdjecia piekne ! Zaraz wkleje ! Quote
zuziaM Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Alez piekny chlopak ! Moze nie wyglada na mlodzieniaszka, ale to jego zachowanie, ktore opisujesz, Magdusia - NIESAMOWITA ZMIANA ! Zaraz to zdjecie z misiem wkleje do Metamorfoz ! Alez biedactwo .....:evil_lol: tak psine maltretowac ....:cool3: No, ale zasluzyl sobie pozniej na ...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.