Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Skręt żołądka kończy się śmiercią psa po ok. 1 godzinie od początkowych objawów. Mój pies miał...trzeba natychmiast jechać do weta. U niej to raczej coś innego.

lilk_a napisał(a):
może to być też skręt żołądka , ale byłyby jeszcze inne, dodatkowe objawy , np rozdęcie brzucha niepokój , duszność ...
może to być nadkwasota
jest taki sposób na sprawdzenie czy to zapalenie gardła , trzeba lekko ścisnąć psu szyję pod pyskiem i wtedy zaczyna przełykać ślinę
tegorocznego sylwestra spędziliśmy na obserwowaniu naszej suni
biegaliśmy za psem , zastanawiając się co się może jej dziać , wylizała i uśliniła nam całą podłogę w mieszkaniu , dywany również ,przełykała, glut śliny wisiał jej przy pysku ...zapakowałam pod kołdrę , dałam wapno i rutinoscorbin , bo też podejrzewałam coś z gardłem....
na następny dzień zwymiotowała ok 40 cm cienkiego sznureczka , do tej pory nie wiem gdzie go znalazła

Posted

szafra napisał(a):
Skręt żołądka kończy się śmiercią psa po ok. 1 godzinie od początkowych objawów. Mój pies miał...trzeba natychmiast jechać do weta. U niej to raczej coś innego.

tak , wiem że przy skręcie żołądka trzeba działać błyskawicznie :) ale to wogóle była moja pomyłka ;)
ciekawe jak tam Liluś , mam nadzieję że wszystko dobrze :)

Posted

Liluch nie ma żadnej anginy, ani tym bardziej skrętu żołądka, ufffff.... Po prostu... pocałowała żabę z nadzieją, że się w księcia przemieni - wszystko opisałam na wątku boksiowym :)

Posted

[quote name='Nutusia']Liluch nie ma żadnej anginy, ani tym bardziej skrętu żołądka, ufffff.... Po prostu... pocałowała żabę z nadzieją, że się w księcia przemieni - wszystko opisałam na wątku boksiowym :)[/QUOTE]

A dasz link ????

Posted

Dzięki - z pewnością się ucieszy, bo uwielbia drapanki i głaskanki. Jest prześmieszna, bo przychodzi się głaskać, a jak przestanę (a ona nigdy nie ma dość!!!), podaje mi najpierw łapki na przemian, a potem obie na raz :evil_lol: A trzeba Wam wiedzieć, że Luneta ma łapy jak... podolski złodziej (może stąd te zapędy kleptomańskie - znowu wczoraj wyciągałam koszulę nocną spod świerka!!!!:mad:). Stopy ma wielkości jak u ONka!!! Śmiesznie to wygląda, bo zupełnie jakby od innego psa :diabloti:

Posted

Odwiedzam naszego najkochanszego :loveu:na swiecie psa rabusia :diabloti:Moze Luneta sobie mysli ,ze jak zatarga koszule nocna pod swierka ,to cos z niej wyrosnie :cool3:Nie ma co- ma dziewczyna chyba w tym jakis cel ...:evil_lol:

Posted

Hihiiii.... no może faktycznie! W koszulach nocnych generalnie odczuwam manko, więc kto wie - może rzeczywiście postanowiła je rozmnożyć przez pikowanie! :razz:
Została dziś z Lesiem w domu.
Dwie rude zadymiary zostały brutalnie wywalone na deszcz, bo za dużo czasu by mi zajęło opancerzanie domu na okoliczność ich zniszczeń na przestrzeni 10 godzin... Udostępniliśmy im budę, ale jeśli znów zastanę trawnik pt. "zima w lipcu", czyli cały zasypany styropianem - jutro przywiąże łańcuchem do bramy - niech mokną!!! :mad: W sobotę ja sprzątałam w domu, a goopole podarły własną kołdrę - jeszcze się dała jakoś poskładać do kupy, ale jeśli dokończą dzieła - będą spać na ganku na gołym betonie!!!!

Mailuję z pewną panią z okolic Wwy, która wypatrzyła Lunetę na onecie... kciuki wskazane... Chociaż Lunka to taki aniołek, że może powinnam raczej zabiegać o "pozbycie się" rudych :evil_lol: Na razie ja się produkuję literacko, a pani zadaje pytania... No! ;)

Posted

[quote name='Nutusia']Udostępniliśmy im budę, ale jeśli znów zastanę trawnik pt. "zima w lipcu", czyli cały zasypany styropianem - jutro przywiąże łańcuchem do bramy - niech mokną!!! :mad: [/QUOTE]

A nie lepiej zasłonić styropian jakąś sklejką, czy innym "ochraniaczem" ;-).
Mój mąż zrobił na Mazurach już 4 budy - bez wewnętrznych boazerii i innych wyklejek też by śnieżyły ;-).
Wydrapywanie styropianu to bardzo fajna zabawa - pamiętam z dzieciństwa :-)!

A proLunkowe kciuki zaciśnięte!!!

Posted

Pewnie, że lepiej wykończyć budę od wewnątrz. Mnie nie trzeba o tym przekonywać, ale mojego Sławka już niestety tak :( Na ścianach była wata i styropian, a na tym grupa folia. Oskar docenił, Lesio docenił, czasami nawet Tośka... No, ale rude przecie są najmądrzejsze! Po co im latem ocieplana buda?!?!?!?...

Posted

Dzięki! Buziaka sama sobie skradnie jak tylko wrócimy do domu :)
Otrzymaliśmy zwrot ze sterylkowej skarpety za zabieg - jeszcze raz pięknie dziękujemy. Potwierdziłam na wątku Akcji i zaraz lecę wpisywać w poście rozliczeniowym. Dzięki temu Lunetka ma jaki taki posag, za który niebawem dokupimy żarełko i ogłosimy dodatkowo pannę, gdyby z mojego mailowania nic nie wyszło (tfu, tfu!!!!!!)

Posted

[quote name='Nutusia']Po co im latem ocieplana buda?!?!?!?...[/QUOTE]
Jak nie dasz rady przekonać męża, to wytłumacz rudaskom, że to nie jest ocieplenie, tylko izolacja ;-).
I że w lecie też się przydaje ;-).

Posted

[quote name='Nutusia'] Dzięki temu Lunetka ma jaki taki posag, za który niebawem dokupimy żarełko i ogłosimy dodatkowo pannę, gdyby z mojego mailowania nic nie wyszło (tfu, tfu!!!!!!)[/QUOTE]

A ja czekam na ostatnią wpłatę i przesyłam Lunce bazarkowe 200 zł :-)!

Posted

[quote name='Nutusia']Hihiiii.... no może faktycznie! W koszulach nocnych generalnie odczuwam manko, więc kto wie - może rzeczywiście postanowiła je rozmnożyć przez pikowanie! :razz:
Została dziś z Lesiem w domu.
Dwie rude zadymiary zostały brutalnie wywalone na deszcz, bo za dużo czasu by mi zajęło opancerzanie domu na okoliczność ich zniszczeń na przestrzeni 10 godzin... Udostępniliśmy im budę, ale jeśli znów zastanę trawnik pt. "zima w lipcu", czyli cały zasypany styropianem - jutro przywiąże łańcuchem do bramy - niech mokną!!! :mad: W sobotę ja sprzątałam w domu, a goopole podarły własną kołdrę - jeszcze się dała jakoś poskładać do kupy, ale jeśli dokończą dzieła - będą spać na ganku na gołym betonie!!!!

Mailuję z pewną panią z okolic Wwy, która wypatrzyła Lunetę na onecie... kciuki wskazane... Chociaż Lunka to taki aniołek, że może powinnam raczej zabiegać o "pozbycie się" rudych :evil_lol: Na razie ja się produkuję literacko, a pani zadaje pytania... No! ;)[/QUOTE]
O matulu! To jeszcze nic o tym nie wiem:cool3: Kciuki trzymam!:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...