kinga Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 malawaszka napisał(a):ale że co?? gdzie? No ta od Montany ;-) Tylko musiałabyś ją pisać Hannah bodajże? :p - kochana, wtedy to byś miała adopcję migusiem :evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 aaaa zapomniałam już :splat: hahaha Quote
Felka z Bagien Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 malawaszka napisał(a):a tam w schronie został jeszcze taki śliczny czarnuszek - średniakowej wielkości, a z wyglądu bardzo w typie Gustawa - no piękny i fajny, czekam na jego fotki Dawać fotę przystojniaka,ciotki przesądzą o jego losie:lol:.Z pewnością to Kaukaz miniaturowy z Piemontu:evil_lol: Zuzka to Gwiazda z Dogo, wygrywa Pierwszą Edycję! Quote
kropeek Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 wpadłam i widzę, że uroczą no i kochaną masz tą swoją podopieczną. Z finansami u mnie ciężko :( z ogłoszeniami itp. to jestem dupa ciemna ale duchowo wspieram. Ps. do słupków się dorzucę Quote
malawaszka Posted April 29, 2011 Author Posted April 29, 2011 No i stało się :evil_lol: Zuzia całą noc przespała w koszyczku pod kocykiem, ale... rano o 6 zaczęła się kręcić i mamlać mi rękę, która spała w koszyczku razem z Zuzią :D no to wyszliśmy na spacer, bardzo się drapała po uszkach więc wyczyściłam z grubsza bo syf tam ma straszny, zakropiłam surolanem i... poszłyśmy spać... pod kołderką :D jak ona się tuli :loveu: spała jak aniołek pod kołdrą, wyciągała się, kokosiła, buziaki mi dawała - niesamowita jest! ale szczypta goryczy... musiała obrywać:angryy::angryy::angryy: wczoraj machnęłam ręką koło niej bo jakiegoś paprocha strzepywałam to z piskiem padła na glebę :( dziś szczeknęła przy oknie to powiedziałam groźnie, że nie wolno to prawie czołgając się przyszła do mnie :placz: nienawidzę nienawidzę tych cholernych ludzi, którzy tak robią psiakom :angryy::angryy::angryy: Quote
Luna_wro Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 a było tak pięknie...prawie bajka... i jak zwykle sprawę zepsuł człowiek... już sama nie wiem, czy się wstydzić:( czy to olać... Zuzka dojdzie do siebie:) jest młodziutka, całe psie życie przed nią a przy takiej opiekunce ma olbrzymie szanse na zapomnienie złych chwil:) Quote
malawaszka Posted April 29, 2011 Author Posted April 29, 2011 a to pewne, że damy radę :loveu: ona jest cudowna i myślę, ze nawet dziś mogłabym ją puścić ze smyczy i będzie się pięknie pilnowała, ale poczekamy jeszcze trochę, niech się do nas bardziej przywyczai Quote
weszka Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 Przykro patrzeć jak pies boi się niby zwykłych ruchów :( Ale jak jest taka pogodna i słodka to powinna się przekonać że człowiek może być też miły i niegroźny. Quote
Felka z Bagien Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Ciotka Malawaszka,nie krzyczeć na psa, nie machać rękami!Pod kołderką go trzymać i miziać! Quote
malawaszka Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 trzymam i miziam :D będą jaja ze strzyżeniem bo panikara jakich mało, albo taka obolała, albo nie wiem co - poczekamy jeszcze i popracujemy nad zaufaniem Quote
malawaszka Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 maszynki jej jeszcze nawet nie pokazałam - chciałam własnie nożyczkami przyciąć te frędzle na uszkach, ale ledwo dotykałam uszek to było piszczenie jakbym ją ze skóry obdzierała, ona piszczy jakby ją coś bolało nawet jak ją podsadzamy na kanapę bo przez te łapki tylne ma problem ze skakaniem - są zupełnie nieelastyczne; taki panikarz mały, ale opanujemy to mam nadzieję Quote
Felka z Bagien Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Nieelastyczne łapki- to może jej rzepki wypadają, to takie jest nawykowe, szczególnie u małych piesków. To może sprawdzić wet przy badaniu.Ty też możesz,jak wiesz o co chodzi.Najprościej, łapka trudno się zgina, wręcz blokuje (chyba w kolanku-ja też mam problem z określeniem poszczególnych części łap u psa) Quote
malawaszka Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 [quote name='Felka z Bagien']Nieelastyczne łapki- to może jej rzepki wypadają, to takie jest nawykowe, szczególnie u małych piesków. To może sprawdzić wet przy badaniu.Ty też możesz,jak wiesz o co chodzi.Najprościej, łapka trudno się zgina, wręcz blokuje (chyba w kolanku-ja też mam problem z określeniem poszczególnych części łap u psa)[/QUOTE] też myślałam o tych rzepkach i jest to coś takiego jak piszesz, ale kompletnie się na tym nie znam i pozostawiam to badanie dla weta, ona ma dość dziwną pozycję przy załatwianiu się - jakby jej nie było do końca wygodnie i :hmmmm: a nie wiem jak to opisać, no niech mądrzejsi badają - po weekendzie bo nie jest to sprawa nie cierpiąca zwłoki, teraz się miziamy i udało mi się przyciąć te włoski na uszkach - mały panikarz panikował, ale gadałam do niej i uspokajałam i się udało Quote
wilczy zew Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Może spróbuj ze smaczkami. Ja tak ćwiczę maszynkę. Pokazuję nagródkę,pies zainteresowany a ja mówię,że najpierw obetniemy. Stopniowo wydłużam czas między nagródkami. Quote
Felka z Bagien Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Z tego co mówili mi weci i ludzie to:można operować,ale nie zawsze to skutkuje.Sama stoję przed tym dylematem,bo jeden wet:"operować",a drugi:"ja bym, to tak zostawił"(?). Quote
wilczy zew Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='Felka z Bagien']Z tego co mówili mi weci i ludzie to:można operować,ale nie zawsze to skutkuje.Sama stoję przed tym dylematem,bo jeden wet:"operować",a drugi:"ja bym, to tak zostawił"(?).[/QUOTE] zapytaj trzeciego Quote
malawaszka Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 Damy radę - teraz się zbiera na burzę - ciekawe czy dojdzie czy przejdzie bokiem, zobaczymy jaka będzie reakcja Zuzi na burzę. Jest kochana ale charakterek ma :lol: Dziś ją puściłam bez smyczy i cudownie reaguje na wołanie i się pilnuje, mam tylko nadzieję, że nie zacznie bardziej cudować do mojej Luny bo zaczyna jej dokuczać :lol: a Luna się nie certoli z takimi gagatkami, zwłaszcza przy mnie robi się napięta sytuacja jak obie laski zaczynają na siebie burczeć, ale z tym sobie poradzimy też! Nie ona pierwsza i nie ostatnia, tylko ten mały koczkodan latał za Luną po łące i jej dokuczał :evil_lol: aaa no i już umie gonić koty - na dworze póki co, w domu się hamuje... jeszcze :D Quote
wilczy zew Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Ja suczydła zostawiłabym sobie,niech to załatwią między sobą. Quote
malawaszka Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 ja nie :lol: bo znam moje suki i wiem na co mogę im pozwolić a na co nie Quote
Luna_wro Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='malawaszka']Damy radę - teraz się zbiera na burzę - ciekawe czy dojdzie czy przejdzie bokiem, zobaczymy jaka będzie reakcja Zuzi na burzę. Jest kochana ale charakterek ma :lol: Dziś ją puściłam bez smyczy i cudownie reaguje na wołanie i się pilnuje, mam tylko nadzieję, że nie zacznie bardziej cudować do mojej Luny bo zaczyna jej dokuczać :lol: a Luna się nie certoli z takimi gagatkami, zwłaszcza przy mnie robi się napięta sytuacja jak obie laski zaczynają na siebie burczeć, ale z tym sobie poradzimy też! Nie ona pierwsza i nie ostatnia, tylko ten mały koczkodan latał za Luną po łące i jej dokuczał :evil_lol: aaa no i już umie gonić koty - na dworze póki co, w domu się hamuje... jeszcze :D[/QUOTE] Lunka, Lunka... wszystkie takie same wredoty:) Quote
zerduszko Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='malawaszka']ja nie :lol: bo znam moje suki i wiem na co mogę im pozwolić a na co nie[/QUOTE] No i dobrze robisz :) Co pies to inny karakter, a co dwa psy to już zylion opcji :lol: Chociaż ja tez się nie wtrącam, chyba, ze się zabierają na ostro za układanie swoich stosunków :diabloti: Quote
malawaszka Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 [quote name='zerduszko']chyba, ze się zabierają na ostro za układanie swoich stosunków :diabloti:[/QUOTE] tak właśnie robią moje.... i Luna i Pepa idą od razu na wojnę na ostro więc ja im nie pozwalam na to bo po co mi potem po wetach latać? jak tam czasem sobie poburczą na siebie to wiadomo, ze nie lecę interweniować, ale usłyszą co o tym myslę Quote
Felka z Bagien Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='malawaszka']ja nie :lol: bo znam moje suki i wiem na co mogę im pozwolić a na co nie[/QUOTE] Ja tez nie pozwalam na "za wiele".To ja jestem Alfa i ja decyduję,kiedy koniec "zabawy".Miałam kilka spięć między psami (oczywiście mój błąd) i potem trzeba było trochę czasu, aby psy zapomniały o konflikcie.Staram się nie przekraczać progu agresji,bo nawet niewinna zabawa może się przeistoczyć w prawdziwą walkę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.