GoniaP Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Hmmmmmmmmmmmm.... Muszę okleić drzwi, bo Bobry skumaly, że tamtędy wchodzi Pańcia z rzeczami i członkami do obgryzania :evil_lol: i z jedzonkiem... Raz po raz rzucają się na drzwi i wyją, bo wiedzą już szczwane bestie, że się złamię i do nich przyjdę. Drzwi definitywnie muszą zostać oklejone!!! Nie wiem jak wytrzymam nadchodzące dni/tygodnie (i jak mój pokój) bo o zgrozo, z roznoszeniem go jest coraz gorzej:crazyeye: Bobry mają nieposkromioną energię:razz: Quote
PaulinaT Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Ależ one ci ciotka dadzą wycisk :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
kendzia Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 :loveu:cio tam u słodziaków naszych kochanych?:Rose: dla Goni! Quote
GoniaP Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Boberki dobrze, ale stęsknione, bo dopiero wróciłam z targów. Na domiar złego, mój TZ który zwykle nie miewa inwencji twórczych, zbudował im dzisiaj kojec pod moją nieobecność, i je tam wtrącił!:angryy: W domu kosmiczna awantura, i w konsekwencji ja chwilę odsapnę i idę go rozbierać. Gdyby Boberki siedzialy w kojcu od początku, to rozumiem. Ale zaznały swobody i teraz ograniczanie jej to już okrucieństwo. TZ nie wie o czym mówię!!!:angryy: Quote
kendzia Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 nie wiem kto to TZ i chyba wolę nie wiedzieć ...:motz: niech ten czas szybciej leci :lol: chcę już mojego boberka :loveu: Quote
GoniaP Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 TZ - towarzysz życia :evil_lol:, który nie wiem jak długo nim pozostanie:angryy: Quote
loozerka Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 kendzia- generalnie nikt straszny- po prostu Towarzysz Zycia :D Quote
GoniaP Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 kendzia napisał(a): niech ten czas szybciej leci :lol: chcę już mojego boberka :loveu: Kendzia, jutro Boberki zostaną zaszczepione. Waty się pozbyły:evil_lol:, qoooopy walą jak należy, energia je rozpiera, więc nic nie powinno stanąć na przeszkodzie. Szukajcie domku dla Józinka, to wtedy wsyskie tsy mogłyby już za większy tydzień pójść do nowych opiekunów:placz: Quote
kendzia Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Dzięki za wyjaśnienia! :p Jak na złość mam mało klientek przed 10-tym i nie mam kogo popytać o Józinka :placz: Najlepiej sama bym wzięła oba bracholki ale już z samym Jackiem mam zakaz wstępu do moich rodziców :stupid: Czyli mam jeszcze duży tydzień luzu :mdrmed: a potem :sweetCyb:Jackoski! Quote
GoniaP Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 kendzia napisał(a): Najlepiej sama bym wzięła oba bracholki ale już z samym Jackiem mam zakaz wstępu do moich rodziców :stupid: Są przeciwni? Woleliby wnuka??? Skąd ja to znam..... Quote
kendzia Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Dokładnie! Mówią że pies to za dużo odpowiedzialność... A dzieci to się chyba w piwnicy zamyka ... i odpowiedzialności nie ma :stupid: Szkoda gadać! Quote
GoniaP Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 GoniaP napisał(a): Na domiar złego, mój TZ który zwykle nie miewa inwencji twórczych, zbudował im dzisiaj kojec pod moją nieobecność, i je tam wtrącił!:angryy: W domu kosmiczna awantura, :angryy: :evilbat: Przysięgam, że nic jeszcze nie zrobiłam, a Boberki się wydostały przez kartony i siatkę!!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: No i on robi to, o co prosiłam od początku:multi: Quote
Jowita Poznań Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 a ja rozwiazalam problem zwierzat i rodzicow. Znajdę kota Drakula to jakos przezyli... bo do nich z nim zawsze jezdzilismy bo jak zostawic kotusia samego. Ale od jakis dwoch miesiecy jest u nas znajdka mała koteczka Amisia, co sie nasluchałam...ze na łby poupadalismy i ze kota to mamy w głowie...ale mam teraz szantaz...albo przyjezdzamy wszyscy albo nie beda wnuka/wnusi widywac jak sie urodzi :evil_lol: Wybor ich w sumie okazal sie dosc łatwy i po naszej mysli :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Och niekiedy szantaz emocjonalny to super sprawa :lol: Quote
loozerka Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Jowita, świetne rozwiązanie :D Gonia, do mnie to dopiero teraz dotarło, że boberki "zostały wtrącone" do kojca ;). Zabrzmiało jakby Twoj TZ pobudował co najmniej ruskie kazamaty .. Quote
Jowita Poznań Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 loozerka--> skoro boberki sobie z kojcem poradziły to i z ruskimi kazamatami dałyby rade :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 loozerka napisał(a):Zabrzmiało jakby Twoj TZ pobudował co najmniej ruskie kazamaty .. :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
GoniaP Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Boberki zaszczepione:multi: TZ po wczorajszej awanturze dziś się kaja i zasponsorował szczepienie Fancie i Jackowi;) Za Józinka zapłaci Fundacja. Maluchy narobiły strasznego rabanu i darły paszcze tak, że nie słyszeliśmy własnych słów:roll: Nie ważyłam wszystkich bo trudno było nad tą trójką zapanować, ale Jackuś waży 4,5kg:crazyeye: Obecnie szczęśliwe, że są już u siebie, słyszę galop 12 łapek:lol: Quote
kendzia Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Goniu bardzo Cię proszę, jeśli znajdziesz wogóle czas, to napisz mi na maila lub tutaj jakiś kosztorys szczepionek i wogóle koszty adopcji itp, bo zupełnie nie mam o tym pojęcia a chcę być przygotowana :cool: Słodkich snów Tobie i boberkom!! :loveu: i TZ-owi też ;) Quote
loozerka Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Gonia, to one całkiem niemałe się szykuja chyba - a moze sredniej wielkosci, co? Widzisz, nie ma tego złego...TZ przekonał się, ze na maluchy nie ma rady i jeszcze postanowił za tę naukę uiścić opłatę :evil_lol: nie wyrzucaj go, całkiem niezle się zapowiada :D. Quote
PaulinaT Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 4,5?? Aleś je ciotka upasła :evil_lol: No to z dwadzieścia kilka będą mieć jak dorosną :roll: Quote
GoniaP Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 kendzia napisał(a):Goniu bardzo Cię proszę, jeśli znajdziesz wogóle czas, to napisz mi na maila lub tutaj jakiś kosztorys szczepionek i wogóle koszty adopcji itp, bo zupełnie nie mam o tym pojęcia a chcę być przygotowana :cool: Słodkich snów Tobie i boberkom!! :loveu: i TZ-owi też ;) Ojej, to chyba przez te życzenia wczoraj padłam i wreszcie się trochę wyspałam :lol: Co do kosztów....;) Kosztów adopcji nie ma, ale jeśli chciałabyś wpłacić cosik na konto Fundacji, będziemy się bardzo cieszyć:eviltong: Maluszki pozdrawiają wszzystkie Ciotki i przyszłe Mamy:evil_lol: Quote
GoniaP Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 loozerka napisał(a):Gonia, to one całkiem niemałe się szykuja chyba - a moze sredniej wielkosci, co? Hmmm, myślę, że tak do 20kg mogą dociągnąć, ale któż to wie... loozerka napisał(a): Widzisz, nie ma tego złego...TZ przekonał się, ze na maluchy nie ma rady i jeszcze postanowił za tę naukę uiścić opłatę :evil_lol: nie wyrzucaj go, całkiem niezle się zapowiada :D. Taaaaaa, i skrócił mi życie o co najmniej 1 dzień:angryy: Ale to dzięki TZtowi Maluchy dostały najlepszą dostępną na rynku szczepionkę, no bo odszedł koszt 2, a Fundacja uniesie ciężar opłaty za 1;) W związku z powyższym TZ dostanie szansę:diabloti: Quote
GoniaP Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 PaulinaT napisał(a):4,5?? Aleś je ciotka upasła :evil_lol: No to z dwadzieścia kilka będą mieć jak dorosną :roll: A co!!! Wydzielać im nie będę:lol: Do transportera wczoraj weszły tylko 2, Józinek jechał w ręczniku na kolanach;) I zaręczam Wam, było co dźwigać. Do tego Maluchy są ruchliwe, istny nieposkromiony żywioł! Darły się i buntowały tak, że Pan Doktor od razu wiedział kto przyszedł:evil_lol:. Na wstępie też zawołał: "ojej jak one urosły", z czego wniosek, że wyciągnęły się tak w tydzień, bo przecież tydzień temu byłam w gabinecie z Józinkiem;) Józinek jest teraz już chyba większy od Jacka:crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.