Szarotka Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Moze Ci rozrusza towarzystwo:):) Troche gimnastyki nie zaszkodzi :):) Quote
joaaa Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Mały białas zaaklimatyzował się świetnie, co prawda dwa razy uciekał już przed Feniksem, ale w jego obronie stanął nowy najlepszy kumpel-Bodzio. Przyjaźń została przypieczętowana obsikaniem ryjka Ozziego. ;) Jest bardzo grzeczny i posłuszny, bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie niszczy niczego w domu, jedynie obsikuje kąty. Co ja zmyję ścianę, to znowu sik... Mam nadzieję, że po kastracji mu przejdzie. Quote
joaaa Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Ozzi, Bajer, Enia i chyba Pisia ;) : Pilnowanie to podstawowy obowiązek psa :) : Prawie całe towarzystwo: Po bieganiu zachciało się spać: A ta ciągle mnie budzi: Quote
Ania Migdalska Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 jaki on jest cudoooownyyy:) starsznie bym go chciala zabrac do siebie.......tylko ta przeprowadzka :( ............pozdrawiam cieplutko:) Quote
Szarotka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 [quote name='joaaa']Na kocie też można siedzieć :) Jak kot nie protestuje, to czemu nie :):) Quote
toyota Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Tu wygląda jak lisek polarny: http://img593.imageshack.us/img593/8797/oz6p.jpg Quote
anita_happy Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 Pozdrawiam was czule z wakacji. Joaa az dziw bierze na widok bialasa i bodzia!szaacun!a piska-to smok!a maly widac,ze zadowolony z towarzystwa.kot jest gigant! Quote
Aimez_moi Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Piekny jest.....i chyba nosek juz bardziej czarny...... Kociamberek zawodowy.....:):) Quote
kama210 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 dzisiaj Yedi miał kolejną przejażdżkę ... i zgubił po drodze woreczki z klejnotami :) oraz swoją przepuklinę ... ale w zamian wrócił do hotelu z kolegą ... też z Szydłowca .. zabranym w ostatnim momencie, bo w Szydłowcu mógł zniknąć /mieli na niego zlecenie/ ... Tiborem Wilekim, który woreczki zgubił kilkanaście dni temu :) chłopaki trocę smutni ... bo bez woreczków ...:) z Kacprem dzis na całą wyprawę do hotelu , potem na kastrację i z powrotem zeszło nam 10 godzin .. wyjazd o 6 rano powrót o 16 .... koszt wyprawy - paliwo 140 zł ... /zrobione grubo ponad 400km / :crazyeye: po drodze do DT u Kacpra pojechała Lilka ... koleżanka zabrana z Szydłowca ... która wcześniej tymczasowo byłą w płatnym Dt pod Warszawą .... ... dzięki rodzinko Kacpra pudziana za zabranie Lilki do siebie ... prosimy o wsparcie w utrzymaniu Yediego w DT .... Yedi jest siódmym psem z Szydłowca którego mamy na utrzymaniu w hotelach i DT ... /Ramzes, Muffka, Lilka, Gaga, Tibor, Yedi, Luna / Quote
Ania Migdalska Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 na jaki adres,nr konta wysylac kaske ? pozdrawim bezjajcowego puchataka:) Quote
kama210 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 dzięki wielkie za chęc wparcia białasa ... nr konta: Fundacja Ocalmy od Zapomnienia 68 1160 2202 0000 0001 7724 6419, dopisek - dla Yediego Millenium Bank siedziba Fundacji: 26 500 Szydłowiec ul. Jachowskiego 14 lok.14 Quote
joaaa Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Ozini jest bardzo nieszczęśliwy, bo musiałam założyć mu kapelusz. ;) Cały czas się wylizywał, a potem zaczął dobierać się do szwu po przepuklinie. Najpierw założyłam mu koszulkę, ale szybko się jej pozbył, więc dostał kołnierz, w twarzowym, czerwonym kolorze. Jest z tego powodu bardzo niezadowolony, nie chce wychodzić na dwór. Muszę brać go na smycz, wtedy wychodzi - błyskawicznie robi siku i pędem wraca do domu. W koszulce też próbował się wylizywać: Quote
toyota Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Chłopak się wstydzi tego żyrandola, w dodatku w takim burdelowym kolorze. W koszulce wygląda jak maskotka :). Quote
Szarotka Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Nie chce, zeby inne psy sie z niego smialy .......... Quote
joaaa Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg687/scaled.php?server=687&filename=ozzy3.jpg&res=medium[/IMG] Wszystko ładnie się goi, zdjęłam już kapelusz, więc już lepiej z wychodzeniem na dwór. Ale wczoraj zaszył się w budzie i nie chciał wyjść, musiałam go wyciągać siłą. Quote
joaaa Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 No jeszcze nie czuje się dobrze, bo bez przerwy wylizuje sobie mosznę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.