Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 240
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wreszcie Twoje pierwsze ogłoszenia ..


Tytuł : Ozi – błekitnooki chłopak z charakterem w typie samoyeda

Tytuł : Ozi – błekitnooki chłopak z charakterem w typie samoyeda

[FONT=Times New Roman, serif]Ozzy to roczny piękny, biały piesek o zjawiskowych, błękitnych oczach.[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Ozi to bardzo kontaktowy pies. [/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Uwielbia się bawić z kotem. [/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Do innych psów nastawiony jest pozytywnie. Lubi towarzystwo innych zwierząt - najlepiej gdyby w nowym domu był inny psi przyjaciel.[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Jest przyjaźnie nastawiony do wszystkich ludzi … uwielbi bawić się z dziećmi …[/FONT]

[FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Ozi - to pies o niebanalnej urodzie, ale i wyrazistym, mocnym charakterze.[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Szuka domu aktywnego i odpowiedzialnego, który będzie mógł i chciał poświęcić mu dużo czasu na naukę, zabawę, wspólne spędzanie czasu.[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Idealny jako kandydat do pracy z psem. To pies, który obserwuje otoczenie. [/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Jest bardzo inteligentny, szybko się uczy, ale musi być odpowiednio zmotywowany, bo jest dość uparty i próbuje zrobić po swojemu. Wymaga konsekwentnego ale łagodnego prowadzenia . Pozostawiony sam sobie znajduje jakieś zajęcie, które nie zawsze może odpowiadać właścicielowi .[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Ozzy ma duże predyspozycje do psich sportów. [/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Dyscyplinuje też człowieka do utrzymywania porządku, bo jak się nudzi, to sam sobie szuka zabawek, sięgając po nie często w miejsca, wydawałoby się niedostępne dla niego.[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Ładnie chodzi na smyczy, bez problemów zostaje w domu (chociaż lubi powyglądać przez okno)[/FONT]

[FONT=Times New Roman, serif]Potrzebuje bliskości człowieka, a jego sierść wymaga regularnej pielęgnacji.[/FONT]

[FONT=Times New Roman, serif]Ozi jest wykastrowany i zaszczepiony.[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]wielkość – za połowę łydki [/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Obecnie przebywa w hotelu dla zwierząt pomiędzy Warszawą i Radomiem ..[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]mieszka w domu .. umie zachować czystość w mieszkaniu …[/FONT]


[FONT=Times New Roman, serif]CZEKA na odpowiedzialnego Człowieka, ktory nie szuka psa na kanapę...Ozi to pies, który okazuje emocje...gdyby mógł to by powiedział "Kocham Cię"...
Szuka kogoś kogo pokocha na lata.
Człowiek dla Oziego to musi być ktoś aktywny, kto będzie miał czas i chęci na zabawę, spacery, bieganie i naukę z psem!
[/FONT]

[FONT=Times New Roman, serif]KONTAKT [/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3]Kamila 604 322 515
Anita 0 692 407 681
@ : [email protected]
[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Warunkiem przekazania PSA jest spełnienie warunków adopcji:
a. pozytywna ocena podczas wizyty przedadopcyjnej,
b. podpisanie umowy adopcyjnej,
[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Opiekun zastrzega sobie prawo do wyboru jak najkorzystniejszej oferty domu dla psiaka[/FONT]
[FONT=Times New Roman, serif]Istnieje możliwość transportu psa /partycypacja w kosztach/[/FONT]














Posted

taki z niego owczrek jak i samoyed

mini owczarek
na samoyeda nikt nie sie nie skusił , to moze bedzie owczarek w wersji mini albinos :)


....................... przerobiłam allegro ... tamto było sprzed dwóch miesięcy ....
http://allegro.pl/show_item.php?item=1830238007
wyróznione, 14 dni - 13, 30 zł


tekst poprawiony po konsultacjach z joaaa:)

/ - Anita jakbyś mogła poprawić aukcję Luny-wywaliło zdjęcia całkowicie już dawno .. i napisac mi tekst do ogłoszeń dla niej .../

Posted

Anita - na poczcie bezdomne jest @ z moich ogłoszeń - w wysłanych ,

jak Pan odpisze to będziesz ciągnąc temat ...


edit:

.......właśnie przelałam Asi - 20 zł z naszych bazarków - za brakujące szczepienie Oziego przeciw wściekliźnie ...

  • 2 weeks later...
Posted

PILNY DOM TYMCZASOWY !!!!!!!!!



siostra BAlbinY, którą zabrałam wprost spod kół samochodu 3 tygodnie temu ...

[FONT=Times New Roman]wczoraj pod moim domem - w miejscu gdzie wystawiam jedzenie czekała matka Balbiny/którą zabrałam wprost spod kół samochodu 3 tygodnie temu/ i jej pozostałe dwie córki /siostry Balbiny/ ... dzis przed chwilą znowu czekała - ale była już z tylko jedną sunią ... zabiedzone, wynędzniałe ... matka biega środkiem ulicy .. za nią szczeniaki .. wczoraj były dwa , dziś już jeden .. POMÓŻMY TEJ MAŁEJ SUNI .... WIDOK MASAKRA.... mała sunia - 3 miesięczna ... bezdomna, biegająca za matką po ulicach ...[/FONT]
kamila 604 322 515

Posted

dla mnie to jest śmieszne - miał ktoś do mnie oddzwonić, nikt się nie odezwał, napisałam smsa i czekałam jak głupia. nie wiem czy wasz system adopcyjny polega na tym, że osoba chcąca adoptować psa musi wydzwaniać i prosić o chociażby wizytę przed adopcyjną. a teraz tu wchodzę i czytam , że była jakaś wizyta przed adopcyjna i jestem zbulwersowana olaniem mojej osoby - chyba wypada chociażby napisac smsa, że mój dom się nie nadaje ? chyba jesteśmy dorosłymi ludźmi ? przykro mi, że tak nas potraktowaliście bo pies to nie zabawka i mieliśmy nadzieję.
w sumie dziękuję bo adoptowaliśmy cudowną sunię - o dziwo pojechaliśmy po nią z dnia na dzień, nikt nas nie nachodził z innym psem. sunia jest z lecznicy więc ma pełen pakiet zabiegów - podpisaliśmy umowę, utrzymujemy kontakt i jest świetnie. może warto by zacząć traktować ludzi, którzy chcą adoptować psa nie jako potencjalnego zwierzęcego kata tylko z jakąś krztą zaufania ?

do osób adoptujących psy - uważajcie na te Panie bo możecie się namęczyć żeby raczyły się chociaż odezwać.

Posted

[quote name='czakira']dla mnie to jest śmieszne - miał ktoś do mnie oddzwonić, nikt się nie odezwał, napisałam smsa i czekałam jak głupia. nie wiem czy wasz system adopcyjny polega na tym, że osoba chcąca adoptować psa musi wydzwaniać i prosić o chociażby wizytę przed adopcyjną. a teraz tu wchodzę i czytam , że była jakaś wizyta przed adopcyjna i jestem zbulwersowana olaniem mojej osoby - chyba wypada chociażby napisac smsa, że mój dom się nie nadaje ? chyba jesteśmy dorosłymi ludźmi ? przykro mi, że tak nas potraktowaliście bo pies to nie zabawka i mieliśmy nadzieję.
w sumie dziękuję bo adoptowaliśmy cudowną sunię - o dziwo pojechaliśmy po nią z dnia na dzień, nikt nas nie nachodził z innym psem. sunia jest z lecznicy więc ma pełen pakiet zabiegów - podpisaliśmy umowę, utrzymujemy kontakt i jest świetnie. może warto by zacząć traktować ludzi, którzy chcą adoptować psa nie jako potencjalnego zwierzęcego kata tylko z jakąś krztą zaufania ?

do osób adoptujących psy - uważajcie na te Panie bo możecie się namęczyć żeby raczyły się chociaż odezwać.


przykro mi że nastapiło nieporozumienie ...

w sprawie OZiego było wiele sms, @, telefonów ...
było woiele rozmów rożnych rodzin ze mną lub z anitą - połowa kończyła sie na tym że miało by potwierdzenie czy się osoby zdecydują i nie było ... lub nie odbierały potem telefonów ...

przez ten czas były dwie rodziny, które po rozmowach i ankiecie brzmiały obiecująco ... i to wszystko przedłużało adopcję Oziego ... i mimo spełniania oczekiwań nic z tego nie wyszło ... osoby te się wycofywały ...znajdując różne wymówki ...

u nas w Szydłowcu jest dwie osoby które "obrabiają" adopcje wszystkich psów - a jest ich dużżżooo .... nie tylko Ozi ...
wiem że to nie tłumaczenie ... bo skąd Pani ma to wiedzieć..

ale też telefon lub sms po którym się ktoś "obraża" i potem się już nie kontaktuje jak nie ma szybkiego odzewu od osób szukających psiakowi domu to tez nie powód żeby pisać takie teksty, że została Pani "olana" ...

..
skoro nie doczekała się Pani odpowiedzi to proszę nie pisac że ktoś oczekiwał żeby się Pani prosiła o wizytę PA...

.. o tyle dobrze że ta sytuacja pozwoliła innej bidze znaleźć super dom u Pani ...


....jakbyśmy Oziego taktowały jak rzecz to już dawno miały dom po pierwszym lepszym telefonie ...
........................................................

a to przykład z tego tygodnia jak to się ludzie musieli namęczyć aby miec z nami kontakt :

Luna - JUŻ W SWOIM DOMKU

Luna dotarła na miejsce o 2 w nocy ....

dzwoniłam do P. Elżbiety -
Luna jest strasznie wystraszona, zdezorientowana całą sytuacją ... P. Elżbieta nie chce robić nic na siłę .. Luna leży w jednym pokoju ... P. Elżbieta do niej mówi , przyzwyczają ją do siebie ... uważa że Luna nie miała kontaktu z kobietami - i tu ma rację - najpierw kilka lat w komórce u gospodarza, potem jamor w hotelu - sami chłopi ... kotów jak na razie Luna się boi ...


w przyszłym tygodniu wizyta u weterynarza - min. będzie miała dobieraną karmę do jej wieku ...

....... zdjęcie z dzisiaj rana ...




MUFFCIA moja kochana - kluska - zgarnięta tuż przed porodem na ulicy ...

od dzisiaj MA DOM
... ale mamy czas próby - czy zgodzą się z inną sunią któr jest już w domu ... JA WIERZĘ W Muffcię :smile:

Muffcia pojechała do nowego domu do P. Agnieszki i jej rodziny .... 4 chłopaków ...

w domu jeszcze jedna adoptowana sunia - zresztą też z dogomanii - Foczka ...

chociaż trzymamy kciuki żeby sunie się dogadały
... zapoznanie suń było .... DT pojechała z Muffką do Warszawy na zapoznanie na neutralnym gruncie ...

zdjęcie - w oczekiwaniu na spotkanie

prosiłam DT żeby kupiło Muffci nową obrożę i smycz - żeby panna miała od nas jakiś posag ....

Posted

Ozi od wczoraj w nowym domu w Warszawie u Magdy i jej mamy ..:multi::multi:

adopcja przemyślana, wiele rozmów Magdy z anitą , joaaa i ze mną ... dlatego to też tak trochę trwało ...
jak na razie wszystko ok ...
Ozi jak na raziei grzeczny, chodzi na spacerki , ma kolegów - króliki - sztuk 3 ...

a joaaaa tęskni za małym wyjcem :cool3::cool3::cool3:
nie ma jej kto po stołach skakać :)

Posted

[quote name='kama210']przykro mi że nastapiło nieporozumienie ...

w sprawie OZiego było wiele sms, @, telefonów ...
było woiele rozmów rożnych rodzin ze mną lub z anitą - połowa kończyła sie na tym że miało by potwierdzenie czy się osoby zdecydują i nie było ... lub nie odbierały potem telefonów ...

przez ten czas były dwie rodziny, które po rozmowach i ankiecie brzmiały obiecująco ... i to wszystko przedłużało adopcję Oziego ... i mimo spełniania oczekiwań nic z tego nie wyszło ... osoby te się wycofywały ...znajdując różne wymówki ...

u nas w Szydłowcu jest dwie osoby które "obrabiają" adopcje wszystkich psów - a jest ich dużżżooo .... nie tylko Ozi ...
wiem że to nie tłumaczenie ... bo skąd Pani ma to wiedzieć..

ale też telefon lub sms po którym się ktoś "obraża" i potem się już nie kontaktuje jak nie ma szybkiego odzewu od osób szukających psiakowi domu to tez nie powód żeby pisać takie teksty, że została Pani "olana" ...

..
skoro nie doczekała się Pani odpowiedzi to proszę nie pisac że ktoś oczekiwał żeby się Pani prosiła o wizytę PA...

.. o tyle dobrze że ta sytuacja pozwoliła innej bidze znaleźć super dom u Pani ...


....jakbyśmy Oziego taktowały jak rzecz to już dawno miały dom po pierwszym lepszym telefonie ...
........................................................

a to przykład z tego tygodnia jak to się ludzie musieli namęczyć aby miec z nami kontakt :[/QUOTE]


byliśmy zdecydowani, oddzwoniliśmy, ktoś miał się z nami skontaktować tego samego dnia o godzinie 22 - nikt nie zadzwonił. napisałam smsa z prośbą o kontakt - zero odzewu, nikt się do nas nie odezwał a miała byc już wizyta przed adopcyjna i zaraz pies miał być niby oddany gdzieś do adopcji, mieliśmy miec wizytę w dniu w którym miała druga osoba też z Warszawy - zresztą było mi mówione, że tamta osoba nie za bardzo bo się mama nie zgadza. a tu po tygodniu czy więcej bez kontaktu wiadomość na forum o wizycie PA.... my się obraziliśmy ? to chyba Panie bez słowa zerwały kontakt. z naszej strony był ten kontakt więc proszę nie pisac o obrażaniu się. miałam wydzwaniać non stop i pisać smsy ? raz zostałam wystawiona - poniedziałek miała być wizyta - zero odzewu potem środa miał być telefon ( a podobno pies miał być do środy wydany do adopcji ). skoro nie dajecie Panie rady to może warto trochę przystopować dla dobra ludzi i zwierząt ? zresztą nie mieliśmy nawet szansy na spotkanie i na pewno nie liczyliśmy, że dostaniemy psa na ładne oczy ale chociaż jedno słowo "nie" wystarczy i nie ma problemu. nie bulwersuje mnie to, że nie adoptowaliśmy psa ale olanie nas. uważam, że dobro psa jest ważne ale obiecywanie ludziom, że jest szansa a potem urywanie kontaktu jest po prostu nie fair. my też mamy uczucia.
zresztą co ja będę tłumaczyć. Pani oddaje psy do adopcji hurtowo to co tam się będzie Pani przejmować osobami, które się w tych sprawach kontaktują.........

PS: współczuje Pani Magdzie, że tyle miesięcy musiała się prosić o Oziego....

Posted

Czakira, Magda, to własnie ten dom, o którym Ci mówiono.
I ja się bardzo cieszę, ze właśnie tam trafił. Magda najpierw przyjechała do mnie, żeby zapoznać się z Ozzym, a nie było to dla niej łatwe, bo nie ma samochodu.

Jak na razie jest wszystko super, rozmawiamy codziennie. Chociaż Ozzy jeszcze się nie rozkręcił. :D
Magda wybiera się z nim na szkolenie do pozytywnej szkoły, którą jej poleciłam i będzie chciała tez poćwiczyć z nim jakieś psie sporty, bo jak wiecie, Ozzy ma bardzo duże predyspozycje do tego.
Mam nadzieje, że Magda zaloguje się na dogo i opowie nam o życiu z Zizolem.
A u mnie spokój, nikt nie zrzuca kwiatków z okna, nie włazi na stół, nie ściąga firanki.
Ale kot i Bodzio nie mają się z kim bawić. :(

Posted

ja powtórzę to co napisałam poprzednio .. nie była to złośliwość, czy olanie .. przykro mi że nastąpiło nieporozumienie ...

Pani adoptowała innego psa w tym okresie... więc cieszę się że jednak decyzja o adopcji psiaka w potrzebie nie została przez Nas "zmarnowana"...

Anita przyjedzie z wyjazdu , wejdzie na wątek to napisze więcej może .. - Magda miała kontakt z Anitą cały czas ...

.. adopcja Oziego - ze względu na jego charakter ..rzeczwywiście była jedną z dłuższych .. i rzeczysiwście było o niego wiele @ i telefonów ... ale nikomu nie było nic obiecywane ... zwłaszcza że telefony rozdzwoniły się po tym jak rozstrzygana była adopcja u P. Moniki co się przeciągnęło - ze względu na zgranie terminów wizyty PA i rozmowy z mamą Magdy ..



... a zdanie o hurtowej adopcji... gratuluje ... to mnie Pani "dobiła" ...

chciałabym być na miejscu osób, które chcą adoptować psa i mieć wybór spośród tysięcy ogłoszeń .. a nie patrzeć na tą tragedię co się dzieje u nas .. jak suki rodzą na polach, w krzakach .. jak zagłodzone szczeniaki biegają za matką w poszukiwaniu jedzenia ...

w mieście , które chwali się że było "Stolicą Kulturną Mazowsza" ,. a w którym nie ma schroniska ani przytuliska ... a grupa 3 osób charytatywnie odwala robotę za miasto ..
.. a po takich słowach jak Pani , po prostu powodują że mi osobiście "opadła szczęka" ...

... z mojej strony to koniec tematu ...
... życzę szczęścia adoptowanej przez Was suni ...

Posted

do tablicy...Ktoś tutaj imputuje, że hurtowo psy zabieramy....ano zabieramy...bo jest ich na naszych ulicach od pyty!
mogą ONE liczyć TYLKO na mnie..Kamile i Kacpra!

[video=youtube;Dk5LX1Is83I]http://www.youtube.com/watch?v=Dk5LX1Is83I[/video]

+

[video=youtube;-s8aNN5m6Po]http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=-s8aNN5m6Po[/video]

+

psy z DWORCA PKP Szydłowiec




to są TYLKO TE, którym NA WCZORAJ powinno się pomóc..a tych co lata po ulicach jest na oko setka!

ostatnio zabrana psia rodzina!



Przy takiej ilości zwierząt i SWOIM ŻYCIU, które juz jest podporządkowane zwierzynie!!! czasami może się coś popie..ć
My nie PRACUJEMY i nie zarabiamy tym, ze sobie te psy zabieramy z ulicy....
My je zabieramy - leczymy - utrzymujemy - oddajemy do domów - transportujemy

a potem mamy czas na SWOJE ŻYCIE....PRACĘ etc...

Jesli coś gdzieś sie zrypało i nie wyszło - to całe szczęście, ze Ozi poszedł do Magdy /jak na razie!/ bo po tonie rozmowy juz mi się kandydat na dS nie podoba...a MAGDA włożyła w tą adopcję -BARDZO TRUDNĄ- ogromne serce i dajemy jej tym samym ogromny kredyt zaufania...a OZI jak na razie pokazuje sie z dobrej strony!!!!zobaczymy jutro - jak zostanie sam na 4 h

Ozuras ma DOM...jak na razie robi dobre wrażenie
a MY HURTOWO DALEJ BEDZIEMY POMAGAC bo nasz P.Burmistrz nie widzi bezdomności zwierząt w Szydłowniku....eot

Posted

[quote name='joaaa']
Jak na razie jest wszystko super, rozmawiamy codziennie. Chociaż Ozzy jeszcze się nie rozkręcił. :D
Magda wybiera się z nim na szkolenie do pozytywnej szkoły, którą jej poleciłam i będzie chciała tez poćwiczyć z nim jakieś psie sporty, bo jak wiecie, Ozzy ma bardzo duże predyspozycje do tego.
Mam nadzieje, że Magda zaloguje się na dogo i opowie nam o życiu z Zizolem.
A u mnie spokój, nikt nie zrzuca kwiatków z okna, nie włazi na stół, nie ściąga firanki.
Ale kot i Bodzio nie mają się z kim bawić. :([/QUOTE]

TĘSKNIsz po prostu..juz niedługoo..albo uszata albo podhalnka /ona taka pół podhalnka:) bo malutka sie zrobiła...zeby się pipka dała złapać:(
pudzian z tatą spawają KLATKE!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...