Domek Yediego Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Wczoraj jadł: na śniadanie dostał psi salcesonik (taki rulon gotowy) i wodę do picia. Potem nasypałam mu chrupki - pedeegree dla juniora kurczakowe, woda w misce obok. Kurczę... zastanawiam się co mogło mu zaszkodzić... wieczorem dzieciaki mogły gopodkarmić boczkiem z grila, mieliśmy gości i sobie grillowaliśmy....pomimo smętnej pogody. Ale wszystko było świeże, nikomu z nas nic nie jest... chociaż prawdę mówiąc z samego rana córcia skarżyła sie na ból brzucha, ale ok 11 jej przeszło... A może jest to wynik stresu, ta biegunka? Mały jest piękny:) jeszcze tak się udały te zdjęcia cudne, zwłaszcza to różowe:) Jeśli chodzi o przepuklinę - rozmawialiśmy z lekarzem o kastracji, i jednoczesnym załatwieniu przepuklinki, ale radził się wstrzymać jeszcze z miesiąc dwa, twierdząc że pies lepiej się z nami zżyje skoro go wzięliśmy w maju do siebie.... usłyszałam również informację, że miesiąc nie ma znaczenia w przypadku przepukliny... wstrzymaliśmy się przed zabiegiem kastracji skoro lekarz nam radził. Bardzo się martwię:( Nie było to celowe przedłużanie sprawy, bardzo nam zależało aby pies nas pokochał.Jak my jego... nie mogę sobie znależć miejsca, mały się już pyta gdzie jego sikak....:( Quote
anita_happy Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 a on miał po tym pedigree normalną koope???? bo to co z siebie wywala to masakra... śmierdzi potwornie tfu Quote
Szarotka Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 A jak tam biegunka ?? Wlasnie doczytalam, ze nie za bardzo........... Quote
Domek Yediego Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 tak, odkąd był u nas, kupiliśmy mu najpierw eukanbuba czy coś takiego, ale nie chciał tego jesć, więc daliśmy sąsiadom. Za to pedeegree psa mojej mamy pożarł więc kupiliśmy taką samą. I na tym był poza tymi innymi rzeczami. ale z kupą było ok, normalnie się załatwiał... kurczę, co to może być, nie sądzę żeby to po jedzeniu było.. ale nie jestem lekarzem, nie znam się. za to może być to to samo co męczyło moje dziecko, tylko że ona raz zrobiła rzadszą kupkę też niemiły zapach, ale od rana nic. i je obiad spokojnie nic nie boli. Quote
anita_happy Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 jest żywy..nie ma temp. wiec będzie żył...ale dzis głodówka... ja jem wlasnie makrele moje suki sardynki..a bida sie patrzy... chyba mu dam chociaz jedną... koopy brak wode pije apetyt ma, ale ma zakaz jedzenia jutro jak bedzie bieguna to nie bedzie kastraci :/ cholera goguś posiedział ze mna na tarasie...zobaczył znajomego mu Collaka za płotem i już chciał leciec sie bawic!!! cholernik - PAMIETAŁ collaka!!! i pamietał, ze mó płot da sie przeskoczyc w dwóch miejscach esz..bestia Białas jedzie do hotelu do joaa - najlepiej jak po kastracji by pojechał...trzymać kciuki Quote
Szarotka Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Jak juz mu cos chcesz dac, ale lepiej nie, to daj mu ryz. Moja Maya jak byla mala to stale miala biegunki. Quote
anita_happy Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 nie było kastracji - zaspalam :) mielismy na noc gości mały dzis został sam z moimi sukami.. schowałam lapa na wszelkiw W. właczyłam kamerke :) heh siedział sobie pod stołem i nie płakał nic..nie było mnie 3 h :) dzielny chłpak. po prostu kimał... wszyscy kimali TO bardzo karny pies mam fobie, ze nawieje mi przez ten niski płot jak balkon jest otwarty i mnie nie ma na tarasie!!on ma zakaz wychodzenia na taras...lezy sobie w drzwiach Jak tylko podchodzi do drzwi - mówie mu :TI TI i patrze wymownie i wraca się Ti Ti wprowadziłam wczorja.. jak coś myśli..kombinuje..mówie mu Ti Ti jak jestem na tarasie, a on podchodzi do plotu i patrzy w górę!!!wymownie!!! mowię mu Ti Ti odchodzi niezadowolony i idzie robić coś innego odszedl od plotka dostał wędzone uszko królika i tak za kazdym razem Doszliśmy do perfekcji balkon otwarty ja w domu - pies w domu ja na tarasie pies na tarasie pilnuje sie juz sam :) musi wytrzymac chwile i jedzimey do hotelu biegunki brak - teraz koopy brak! mialam go kąpac - ale już mi sie nie chce jak go kąpałam poprzednio to 2,5 h go suszyłam... joaa go wypierze w Vizir i wypłucze w Lenor i znowu będzie puchaty, pachnacy i nie będzie się miął :P Quote
anita_happy Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 jest...bialas obserwuje co robią suczydła.. one na kanapie..on tez one sie tarmosza zabawkami - on tez Kastracja obowiązkowa - znaczy teren! cholernik czyli dorósł fajnei sie bawi na dywanie...z moja stopą... mega delikatny chłopak.. piescoch zalozyąłm mu obroze PREVENTIC przeciw kleszczom - mam nadzije, ze nie bedzie uczulony Quote
Szarotka Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Dobrze, ze nie masz samochodu w mieszkaniu :):) Quote
anita_happy Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 ha ha ha....jest koopa:P bob włazi pod stół...złapałam go jak próbował krzesło... i zjebe dostał obiecał, zw juz wiecej nie będzie ti ti - ddziała Quote
anita_happy Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 Szarotka napisał(a):Biedny maly, nawet podgryzc nie mozna :):) no sorka..on to chyba juz sobie pogryzł w zyciu..coo :)) hihihih spi na podłodze pod stołem..pod krzesłami..taką budke ma:) Quote
anita_happy Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 maluch wyposażony w obrożę PREVENTICA juz spakowany...jedzie jutro do joaa na koniec świata przeszła mi myśl, bo fajnie sie bawi z moją lati - ze wezmę go na wakacje..ale 4 psy na plazy to patologia... :) a tak sie fajnie bawią Quote
Szarotka Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 4 psy to jest do pary, to bardzo dobry numer :):) Quote
LisPustyni Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 a ktos wie jak on do kotow? I jaki z nim jest problem? Quote
Szarotka Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 LisPustyni napisał(a):a ktos wie jak on do kotow? I jaki z nim jest problem? Nie wiem jaki do kotow. Wiem, ze jest ogromnym zwolennikiem motoryzacji. Zjada samochody :):) Quote
joaaa Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Do kotów jest super, zapoznał się z moim kotem, a właściwie kot z nim, bo Oz próbował się odsunąć jak kot z wielką uwagą wąchał mu ryjek. :) Na razie jest bardzo grzeczny, na dzień dobry oberwało mu się od staruszka Bodzia z "SOS bokserom", ale teraz już jest ok. Wszystkie psy śpią, Ozzy też. Wyczesałam go z zimowej sierści, zajęło mi to ok. godziny. Grzebienia to on chyba dawno nie widział, zrobiłam zdjęcia, bo ilość sierści jaką wyczesałam jest imponująca jak na tak małego pieska. Wyciełam też dwa dredy za uszami, bo nie dało się rozczesać. Oz wygląda od razu inaczej, chociaż nadal jest brudnoszary, będę musiała go uprać, bo na razie przy białym Rambusiu wygląda jakby był innej maści. ;) Wydawało mi się, że on mieszkał w mieszkaniu, ale może mi się pomieszało. Najgorsze jest to, że Oz nie jest szczepiony na wściekliznę, a podobno miał mieć w domu wszystkie szczepienia. W książeczce nie ma śladu wścieklizny, jest tylko wpisane 1 maja szczepienie na wirusówki, ale na jakie wirusówki, to tajemnica lekarska (jaką szczepionką też ;) ). O jego charakterze będę mogła powiedzieć coś dopiero za kilka dni, musi się zaaklimatyzować i wyluzować. Z Rufikiem, który też jest do adopcji: Quote
anita_happy Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 LisPustyni napisał(a):a ktos wie jak on do kotow? I jaki z nim jest problem? Problem z Białasem żaden ... jest karny miałam go w mieszkaniu - jak sie mu wprowadzi ZASADY to on ich nie łamie ale potrzeba KONSEKWENCJI i tzw "jaj" jak pisał wczesniej. chłopak u mnie miał zapędy aby sobie skoczyć przez płotek /płotek 120-130 cm/ złapałm go na goracym uczynku... i potem pilnowałą.. jak dochodził do otwartego balkonu gdzie jest wejscie na tara - dostawał jasno i wyraźnie do zrozumienia.. NIE WOLNO po 24 h nie wychodził sam na taras!!! patrzył co robią moje suczydła.. jak one nie chcaiły sie bawic - nie zaczepiał jak była faza - IDZIEMY NA DÓR...one go podgryzały..on tez sie bawił z nimi na KOTA!!!heh... spokojnie - KOT MU NA GŁOWE WEJDZIE!! joaa ma zajebistego kota!!! joaa dzięki za oswobodzenia białasa z tego pancerza...teraz chłopak odżyje!!! SZCZEPIENIE - miał być zaszczepiony jak pytałam DOMEK przy ustalaniu kastracji!! jutro wyjaśnie :/ tera lece nad morze Quote
joaaa Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Ozzy już się wyluzował, obsikał mi kilka miejsc i zachęca do zabawy staruszki i kota, na razie bez efektu. ;) Boi się kija(szczotka do zamiatania i mop) i smyczy w ręku (jak coś się macha), nie jest to paniczny strach, ale stara się trzymać jak najdalej jak mam coś takiego w ręku. W oczekiwaniu na żarcie (Bodzio, Pisia, kawałek Rambusia): Z Bodziem i kotem: I w kółeczko ;) (Pisia, Rambuś i Ozzi) Z Piśką: Z Pisią, Bodziem, kotem: Bodzio, Rambuś: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.