Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj jadł:
na śniadanie dostał psi salcesonik (taki rulon gotowy) i wodę do picia.
Potem nasypałam mu chrupki - pedeegree dla juniora kurczakowe, woda w misce obok.
Kurczę... zastanawiam się co mogło mu zaszkodzić... wieczorem dzieciaki mogły gopodkarmić boczkiem z grila, mieliśmy gości i sobie grillowaliśmy....pomimo smętnej pogody.
Ale wszystko było świeże, nikomu z nas nic nie jest... chociaż prawdę mówiąc z samego rana córcia skarżyła sie na ból brzucha, ale ok 11 jej przeszło...
A może jest to wynik stresu, ta biegunka?

Mały jest piękny:) jeszcze tak się udały te zdjęcia cudne, zwłaszcza to różowe:)

Jeśli chodzi o przepuklinę - rozmawialiśmy z lekarzem o kastracji, i jednoczesnym załatwieniu przepuklinki, ale radził się wstrzymać jeszcze z miesiąc dwa, twierdząc że pies lepiej się z nami zżyje skoro go wzięliśmy w maju do siebie.... usłyszałam również informację, że miesiąc nie ma znaczenia w przypadku przepukliny... wstrzymaliśmy się przed zabiegiem kastracji skoro lekarz nam radził.

Bardzo się martwię:( Nie było to celowe przedłużanie sprawy, bardzo nam zależało aby pies nas pokochał.Jak my jego...
nie mogę sobie znależć miejsca, mały się już pyta gdzie jego sikak....:(

  • Replies 240
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak, odkąd był u nas, kupiliśmy mu najpierw eukanbuba czy coś takiego, ale nie chciał tego jesć, więc daliśmy sąsiadom. Za to pedeegree psa mojej mamy pożarł więc kupiliśmy taką samą. I na tym był poza tymi innymi rzeczami. ale z kupą było ok, normalnie się załatwiał...
kurczę, co to może być, nie sądzę żeby to po jedzeniu było.. ale nie jestem lekarzem, nie znam się. za to może być to to samo co męczyło moje dziecko, tylko że ona raz zrobiła rzadszą kupkę też niemiły zapach, ale od rana nic. i je obiad spokojnie nic nie boli.

Posted

jest żywy..nie ma temp. wiec będzie żył...ale dzis głodówka...
ja jem wlasnie makrele moje suki sardynki..a bida sie patrzy...
chyba mu dam chociaz jedną...

koopy brak
wode pije
apetyt ma, ale ma zakaz jedzenia

jutro jak bedzie bieguna to nie bedzie kastraci :/
cholera

goguś posiedział ze mna na tarasie...zobaczył znajomego mu Collaka za płotem i już chciał leciec sie bawic!!!
cholernik - PAMIETAŁ collaka!!!
i pamietał, ze mó płot da sie przeskoczyc w dwóch miejscach
esz..bestia

Białas jedzie do hotelu do joaa - najlepiej jak po kastracji by pojechał...trzymać kciuki

Posted

nie było kastracji - zaspalam :) mielismy na noc gości

mały dzis został sam z moimi sukami..
schowałam lapa na wszelkiw W.
właczyłam kamerke :) heh
siedział sobie pod stołem i nie płakał
nic..nie było mnie 3 h
:)
dzielny chłpak.
po prostu kimał...
wszyscy kimali

TO bardzo karny pies
mam fobie, ze nawieje mi przez ten niski płot
jak balkon jest otwarty i mnie nie ma na tarasie!!on ma zakaz wychodzenia na taras...lezy sobie w drzwiach

Jak tylko podchodzi do drzwi - mówie mu :TI TI i patrze wymownie
i wraca się
Ti Ti wprowadziłam wczorja..
jak coś myśli..kombinuje..mówie mu Ti Ti

jak jestem na tarasie, a on podchodzi do plotu i patrzy w górę!!!wymownie!!!
mowię mu Ti Ti
odchodzi niezadowolony i idzie robić coś innego
odszedl od plotka dostał wędzone uszko królika
i tak za kazdym razem

Doszliśmy do perfekcji
balkon otwarty ja w domu - pies w domu
ja na tarasie pies na tarasie
pilnuje sie juz sam :)

musi wytrzymac chwile i jedzimey do hotelu
biegunki brak - teraz koopy brak!
mialam go kąpac - ale już mi sie nie chce
jak go kąpałam poprzednio to 2,5 h go suszyłam...
joaa go wypierze w Vizir i wypłucze w Lenor
i znowu będzie puchaty, pachnacy i nie będzie się miął :P

Posted

jest...bialas obserwuje co robią suczydła..
one na kanapie..on tez
one sie tarmosza zabawkami - on tez

Kastracja obowiązkowa - znaczy teren! cholernik czyli dorósł
fajnei sie bawi na dywanie...z moja stopą...
mega delikatny chłopak..
piescoch

zalozyąłm mu obroze PREVENTIC przeciw kleszczom - mam nadzije, ze nie bedzie uczulony

Posted

Szarotka napisał(a):
Biedny maly, nawet podgryzc nie mozna :):)


no sorka..on to chyba juz sobie pogryzł w zyciu..coo :))
hihihih
spi na podłodze pod stołem..pod krzesłami..taką budke ma:)

Posted

maluch wyposażony w obrożę PREVENTICA juz spakowany...jedzie jutro do joaa na koniec świata

przeszła mi myśl, bo fajnie sie bawi z moją lati - ze wezmę go na wakacje..ale 4 psy na plazy to patologia...
:)
a tak sie fajnie bawią

Posted

LisPustyni napisał(a):
a ktos wie jak on do kotow?
I jaki z nim jest problem?


Nie wiem jaki do kotow. Wiem, ze jest ogromnym zwolennikiem motoryzacji. Zjada samochody :):)

Posted

Do kotów jest super, zapoznał się z moim kotem, a właściwie kot z nim, bo Oz próbował się odsunąć jak kot z wielką uwagą wąchał mu ryjek. :)

Na razie jest bardzo grzeczny, na dzień dobry oberwało mu się od staruszka Bodzia z "SOS bokserom", ale teraz już jest ok.
Wszystkie psy śpią, Ozzy też.
Wyczesałam go z zimowej sierści, zajęło mi to ok. godziny. Grzebienia to on chyba dawno nie widział, zrobiłam zdjęcia, bo ilość sierści jaką wyczesałam jest imponująca jak na tak małego pieska. Wyciełam też dwa dredy za uszami, bo nie dało się rozczesać.
Oz wygląda od razu inaczej, chociaż nadal jest brudnoszary, będę musiała go uprać, bo na razie przy białym Rambusiu wygląda jakby był innej maści. ;)
Wydawało mi się, że on mieszkał w mieszkaniu, ale może mi się pomieszało.

Najgorsze jest to, że Oz nie jest szczepiony na wściekliznę, a podobno miał mieć w domu wszystkie szczepienia.
W książeczce nie ma śladu wścieklizny, jest tylko wpisane 1 maja szczepienie na wirusówki, ale na jakie wirusówki, to tajemnica lekarska (jaką szczepionką też ;) ).

O jego charakterze będę mogła powiedzieć coś dopiero za kilka dni, musi się zaaklimatyzować i wyluzować.









Z Rufikiem, który też jest do adopcji:

Posted

LisPustyni napisał(a):
a ktos wie jak on do kotow?
I jaki z nim jest problem?


Problem z Białasem żaden ... jest karny
miałam go w mieszkaniu - jak sie mu wprowadzi ZASADY to on ich nie łamie
ale potrzeba KONSEKWENCJI i tzw "jaj"
jak pisał wczesniej.
chłopak u mnie miał zapędy aby sobie skoczyć przez płotek /płotek 120-130 cm/
złapałm go na goracym uczynku...
i potem pilnowałą..
jak dochodził do otwartego balkonu gdzie jest wejscie na tara - dostawał jasno i wyraźnie do zrozumienia..
NIE WOLNO
po 24 h nie wychodził sam na taras!!!
patrzył co robią moje suczydła..
jak one nie chcaiły sie bawic - nie zaczepiał
jak była faza - IDZIEMY NA DÓR...one go podgryzały..on tez sie bawił z nimi

na KOTA!!!heh...
spokojnie - KOT MU NA GŁOWE WEJDZIE!!
joaa ma zajebistego kota!!!

joaa dzięki za oswobodzenia białasa z tego pancerza...teraz chłopak odżyje!!!

SZCZEPIENIE - miał być zaszczepiony jak pytałam DOMEK przy ustalaniu kastracji!!
jutro wyjaśnie :/

tera lece nad morze

Posted

Ozzy już się wyluzował, obsikał mi kilka miejsc i zachęca do zabawy staruszki i kota, na razie bez efektu. ;)

Boi się kija(szczotka do zamiatania i mop) i smyczy w ręku (jak coś się macha), nie jest to paniczny strach, ale stara się trzymać jak najdalej jak mam coś takiego w ręku.

W oczekiwaniu na żarcie (Bodzio, Pisia, kawałek Rambusia):


Z Bodziem i kotem:


I w kółeczko ;) (Pisia, Rambuś i Ozzi)


Z Piśką:


Z Pisią, Bodziem, kotem:


Bodzio, Rambuś:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...