koduchaben Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 no niestety dzwoniłam przed chwilą i nadal nikt nie odbiera... nie miałam jak wcześniej tego uczynić bo byłam w pracy No nic, może ty aniu tygrysiczek wiesz, czy Leon toleruje suki (czy nie było by problemu aby był w mieszkaniu z sunią) no bo pisałaś że nie toleruje psów .... Quote
Alicja Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 hop.................................................. Quote
wlodi Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Odwiedziłem dzisiaj Leona oraz zebrałem wszelkie dostępne o nim informacje. Pies został dostarczony do schroniska w dniu 1 października 2004 z interwencji na terenie Radomia. Wkrótce po odbyciu kwarantanny, po niespełna miesięcznym pobycie w schronisku jako bardzo efektowne zwierzę został szybko adoptowany. Według tego, co mówił jego właściciel oddając Leona cztery miesiace później pies narażał go systematycznie na nieprzewidziane wydatki. Co pewien czas uciekał od niego do jednego z sąsiadów. Ponieważ panowie byli w konflikcie to tamten gość żądał wykupnego lub twierdził, że coś mu pogryzł etc. etc. A Leon upodobał sobie ten inny dom i był konsekwentny w swoim postępowaniu... Wygląda na to, że osoby które do tej pory chciały go wziąć rezygnowały dowiadując się, że pies już raz wrócił do schroniska. Dlatego właśnie ten atrakcyjny psiak nie może znaleźć domu. Być może nie bez znaczenia jest też brzydko wyglądający guz na łapie. Zabrałem Leona na krótki spacer po schronisku. Szedł grzecznie na smyczy, przy kocim wybiegu zachowywał się agresywnie ale inne psy nie robiły na nim większego wrażenia. Może trochę dlatego, że one były zamknięte a on był wtedy ten lepszy gość.... Odnoszę wrażenie, że Leon ma bardzo żywą psychikę i zwykle wie czego chce. Nie reaguje lękliwie na niespodziewane bodźce. Pracownicy schroniska nie lubią sprzątać jego wybiegu bo zaraz bierze sprawę w swoje łapy... a własciwie zęby; wyrywa miotłę i inne narzędzia, zabiera wiadro, chce bawić się wodą wypływającą z węża i robi mnóstwo innych psot. W tej chwili pies przebywa na wybiegu z innym psem którego sobie podporządkował. Do chwili ustalenia hierarchii dochodziło między nimi do spięć z których to jednak Leon wychodził poszkodowany - w tej chwili goi mu się pogyzione ucho. Był jednak konsekwentny i zdecydowany objąć przewodnictwo dwuosobowego stada. Obecnie nie jest agresywny w stosunku do swojego współtowarzysza - pozwolił mu nawet jako pierwszemu obejrzeć podaną przeze mnie (co prawda niezbyt atrakcyjną...) kość. Myślę, że mógłby z powodzeniem zamieszkać w domu gdzie już przebywa suczka gdyż najprawdopodobniej nie doszłoby w tej sytuacji do ustalania hierarchii. W stosunku do ludzi pies jest przyjacielski. Kiedy z nim przebywałem akurat przyjechała do schroniska szkolna wycieczka. To że w jego otoczeniu znalazło się nagle kilkudziesięcioro dzieci nie zrobiło na nim większego wrażenia chociaż niektóre psy na sąsiednich wybiegach wręcz dostawały szału. Nowotwór. Właściwie są dwa - większy guz na łapie oraz malutki, trochę innego typu na brzuchu. Rozmawiałem w tej sprawie z panią wet. Nie wyglądają na agresywne i nie naciekają tkanek. Ponieważ narośl na łapie nie jest bolesna i jeszcze nie przeszkadza psu to nie ma zdecydowanych wskazań do jej usunięcia które bądź co bądź wymagałoby zastosowania narkozy. Należałoby oczywiście bezwzględnie to zrobic przy okazji jakiegoś innego zabiegu wykonywanego w narkozie. Quote
mariee Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Dziekujemy Serdecznie za informacje! Moze i tak jest, ze jak drugi raz w schronisku to nikt nie chce go wziac. Ja mam boxia 8 listopada bedzie juz 8 miesiecy jak jest z nami.Byl dwa razy w schronisku. Musze powiedziec, ze na poczatku rzucal sie na inne psy, obecnie juz to minelo! Jest wspanialym boksiem! Quote
Jagoda1 Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 U miłośnika tej rasy będzie to wspaniały, mądry boksio, tylko gdzie jesteś odpowiedzialny człowieku? Quote
mariee Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 wlodi??? czy jest mozliwosc zrobienia nowych fotek Leonkowi? Quote
Imbirka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 a czy Leon jest już medialny? może trzeba bedzie zrobić mu reklamę? Quote
red Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Wlodi dzięki za wywiad bardzo wyczerpujący, myślę, że nie ma nic co by go dykskwalifikowało do adopcji. Na pewno będzie kochanym psem. A z takimi nowotworami można zyć wiele lat, narazie jest zdrowy i nic mu sie nie dzieje. Kolejna zima dla niego będzie dotkliwa, ma króciutki włos. Pilnie trzeba go rozreklamować. Wlodi jeśli masz zdjęcia to wklej, pies ma szanse. Można go umieścić na allegroi innych ogłoszeniach, na bokserach ale oto już prosimy fachowe siły. Quote
Małgośka z Boksą Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Podnoszę boksika, szkoda, że nie mogę nic więcej dla niego zrobić :-( Quote
koduchaben Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 hopaj Leonku, myślę że będzie dobrze, jeszcze troszkę Quote
wlodi Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Jeżeli wszystko przebiegnie pomyślnie to w sobotę Leonek opuści schronisko :) Na razie wstrzymajcie się z dawaniem ogłoszeń. Nasza pani vet zaoferowała się usunąć psu nowotwory przed adopcją żeby ładniej wyglądał ale jego przyszła pani chce to w razie potrzeby wziąć na siebie tak aby Leon miał indywidualną opiekę pooperacyjną i żeby miał go kto wtedy przytulić i pogłaskać. To bardzo szlachetne podejście... Trzymajmy kciuki !!! Quote
mariee Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 wlodi :multi: :multi: :multi: Jak trafi na cierpliwa osobe, bedzie najukochanszy boxio! ja w niego wierze! Potrzebny tylko czas , ten czas to min..6 miesiecy az dojdzie do siebie po przejsciach. Tylko cierpliwosc i milosc przyszlego wlasciela jest w tej chwili najwazniejsza. Quote
mariee Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 wlodi! wielkie dzieki ...kawal dobrej roboty! A pszyszlej Pani duzo pociechy z Leonka! bedzie dobrze! Quote
Jagoda1 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Miłość,cierpliwość, konsekwencja = mądry,kochający, wierny, do końca swoich dni Bokser:lol: Quote
red Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Wlodi skąd wziąłeś taką osobę, w naszym mieście to cud. Trzymamy kciuki. Quote
wlodi Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 No nie - aż tak dobrze to nie jest. Mam nadzieję, że Leon pojedzie w sobotę do Kielc... Quote
Tigraa Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 No wlasnie. W Radomiu naprawde rzadko sa adopcje.A jesli juz to psy sa oddawane po miesiacu,dwoch-Koral,Brazus...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.