Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 328
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie rozumiem, jak to uspia? dlatego ,ze ujawnil sie swierzb? sa przeciez leki na swierzba... moze nie do konca byl zabity za 1-wszym razem. Jak moge pomoc?

Posted

pewnie nie był wyleczony

ale myślę że teraz jest gorzej

miałam dziś jechać do domu ale niestety pogoda do niczego, przesłałąm tylko bratu pieniądze aby dał ojcu, bo matka - szkoda gadać

wet twierdzi, że to już nie tylko świerz a zapalenie skóry, dostaje i antybiotyk i zastrzyki na świerzba i teraz jakies leki - nowe,

no nic, jesli to będzie ich wersja ostateczna, to za tydzień będę miała trzy psy i dwa koty....

muszę mu poszukać jakoś dobrą karmę - wzmacniającą odporność - mariee nie znasz jakiejś sprawdzonej dla satrszego psa z takimi problemami?

  • 3 weeks later...
Posted

Leonek ogólnie miewa się dobrze, niestety wszystkie zwierzaki wyleciały na czas przebywania w pracy z pokoju, bo niestety ja juz nie mam innej możliwości aby utrzymać jakiś normalny stan mieszkania.
Ale mają kołdrę i spanka w przedpokoju - więc chyba nie macie mi tego za złe.
Ostatnio byłam z nim u weta, bo guz na szyi rośnie. Został poszczepiony.
No i czeka go operacja wycięcia guza no i kastracja, bo niestety ma chorą prostatę:placz:


Omelek ciągle leczony na świerzb i gronkowca. Udało mi się dogadać z rodzicami że będą go mieli u siebie do końca trwania leczeniam, ale jeśli to się odnowi to niestety muszę go zabrać, albo.....

Teraz też musze wysterylizowac koty:placz: , wszystko na raz.

Mam zdjęcia ale nie miałam czasu ich pozapisywac na serwerze, postaram się zrobic to niebawem.

Pozdrawiamy - całą rodzinką

Posted

Niestety mam problem z umieszczeniem zdjęć na fotosiku, nie wiem czemu, znalazłam jakiś inny darmowy hosting zdjęć, ale niestety albo są miniatury albo wielkie zdjęcia, nigdzie nie mogę znaleźć opcji z możliwością zmiany rozmiaru.... przykro mi
Leon ma już chyba z 200 zdjęć a ja Wam nie mam jak pokazać.


http://www.imagic.pl/files/view/2006/P1210225.JPG
http://www.imagic.pl/files/view/2006/P1210120.JPG
http://www.imagic.pl/files/view/2006/P1210161.JPG
http://www.imagic.pl/files/view/2006/P1210197.JPG

Posted

dziękuję zdrojka:lol:

Ja nie umiałam już sobie poradzić z tymi zdjęciami.

Wczoraj Leonek wpadł w szał miłości, bo bylismy u tescia, a jego sunia właśnie miała cieczkę:cool3:

Wybiegały się na długim spacerze, a mnie ręka boli od trzymania Leona na smyczy:loveu:

Teraz smacznie śpi i marzy o Wiki.

Z moim Omletem troszkę lepiej, zaczynaja mu włoski odrastać, ale to jeszcze troche potrwa, ciągle dostaje leki....jest prawie cały łysy:shake:

Leona niebawem czeka operacja...

no ale jakoś mam nadzieje to wszytko pójdzie

Pozdrawiamy

Posted

Wyrzuciła cie Pani z lozka Leonku, ale musisz zrozumieć duzo was tam...nie mieścicie sie... ale widze,ze masz kota przytulanke..oj ma dobrze z toba! Leonku nie choruj, Pani sie martwi bardzo o Ciebie!

  • 2 weeks later...
Posted

Leonek ma guza na szyi - który szybko rośnie. Ponadto ma znacznie powiększoną prostatę, dlatego czeka go zabieg kastracji - nie ma wyjścia.
Do tego ma problemy z prawą tylną nogą - często kuleje.
Na razie dostaje preparaty na wzmocnienie stawów, ale muszę mu zrobić zdjęcie aby zobaczyć co tam się dzieje, prawdopodobnie staw.

Leon strasznie kocha dzieci, a jak widzi dzieciaki grające w piłkę to nie ma szans aby go odciągnąć :-). Wczoraj przez to narobił mi trochę kłopotu.
Byłam z nim na łąkach, w oddali słychać było śmiech dzieci, no i Leon nie wytrzymał i musiałam wędrować po niego chyba z pół kilometra, bo nic innego go nie interesowało jak tylko piłka.
Oczywiście nasłuchałam się od gówniarza, ale to szczegół.

Na łąkach zazwyczaj nie ma nikogo, więc można spokojnie spuścić psy.... zabudowania są naprawdę daleko, no ale cóż Leon chyba mieszkał w domu z dziećmi, bo strasznie się do nich garnie. Jego właściciel miał chyba samochód typu „trak” bo jak widzi taki samochód to staje i długo się przygląda. Widać że on szuka swoich właścicieli....jak to widzę to aż łzy cisną mi się do oczu.

Czasami sobie myślę, że odszukam tych ludzi, może on się po prostu zgubił...., mam adres osoby która go przyprowadziła, może oni wcale go nie porzucili ...... wiem że on cały czas ich szuka....strasznie ciężko jest na to patrzeć.

  • 2 weeks later...
Posted

A Leonek mi tyle razy już zrobił numer i poleciał do dzieci, że myślałam że już po niego nie pójdę.
To jest coś niesamowitego, poprostu nie wazne jak daleko jest grupka dzieci, wystarczy że dobiegnie do niego ich smiech, to jest już koniec.
Raz uciek mi na łąkach - na których na prawdę nie ma ludzi, a zabudowania sa bardzo daleko, niedawno chciał się dostać na boisko szkolne bo tam dzieciaki grały w piłkę, a ja stałam z nim chyba z 500m od tego miejsca - całe szczeście że boisko jest ogrodzone - bo chyba mnie ludzie by zlinczowali. Potem doleciał do grupki dzieci bawiącej się przy ulicy - mimo że ja naprawdę byłam z nim strasznie daleko.

Teraz już go nie puszczam, nie ma szans. Po prostu on jest niemożliwy, tak strasznie jest za dziećmi, że leci do nich bez najmniejszego zastanowienia.

Operacji jeszcze nie miał, bo na razie muszę wyleczyć Omleta i Kodę, jeden na świerzba z grzybicą i tym wszystkim, jest łysy a skóra jest czarna, a Koda znowu nietrzyma moczu, nie wiem czy to jest wynikiem sterylki (za mały poziom estrogenów), czy ma kłopoty z nerkami.
Mocz jest ok, wyniki badań krwi będę miała dziś.

Ogólnie jestem załamana, nie umiem tego wszystkiego opanować.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...