Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Equus napisał(a):
Pytanie tylko co jeśli po 3 miesiącach okaże się że Fido zostanie uznany za psa faktycznie agresywnego, nienadającego się do adopcji - czy wtedy schrony by go przyjął spowrotem?


jesli pies zostanie uznany za agresywnego nie nadającego się do adopcji to pozostaje eutanazja bo niby po co go trzymać w schronisku do końca zycia?
plus nalezy wziąc pod uwage że do kosztów hotelowania dojdą koszty odrobaczania, koszty zabezpieczenia od kleszczy i nie tanie badania jesli okaże sie że trzeba szukać przyczyny zdrowotnej głębiej

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
jesli pies zostanie uznany za agresywnego nie nadającego się do adopcji to pozostaje eutanazja bo niby po co go trzymać w schronisku do końca zycia?

O eutanzji to niestety nie jestem dzis w stanie myśleć - wczoraj uśpiłam moją 19-letnią kocicę i cały czas mam kaca moralnego, zastanawiam się czy dobrze zrobiłam, czy może jednak powinnam jeszcze dalej to ciągnąć, walczyć jeszcze... Czuje się jak kat i nie mogę o tym przestać myśleć więc wybaczcie że nie potrafie teraz na to popatrzeć obiektywnie...
sacred PIRANHA napisał(a):
plus nalezy wziąc pod uwage że do kosztów hotelowania dojdą koszty odrobaczania, koszty zabezpieczenia od kleszczy i nie tanie badania jesli okaże sie że trzeba szukać przyczyny zdrowotnej głębiej

No tak ale z tym trzeba się liczyć bez względu na to czy zbierzemy te deklaracje czy nie i pewnie jakieś bazarki zrobić itp.
Odrobaczenie to nie duża kwota, preparat na kleszcze mogę kupic taniej w hurtowni.

Posted

Equus napisał(a):

No tak ale z tym trzeba się liczyć bez względu na to czy zbierzemy te deklaracje czy nie i pewnie jakieś bazarki zrobić itp.


owszem tylko, ze jeśli sa deklaracje to łatwiej zebrac bazarkami kwote na badania czy inne ewentualne rzeczy, które zawsze mogą nagle wyskoczyć...a my tutaj zakladamy ze mamy jakąs tam czesc a reszte juz planujemy dozbierac a jak co wyskoczy to nam sie zrobi niezła kwota do dozbierania...
nie mówie, ze to co piszesz nie ma sensu... bo ma, jest to jakies rozwiązanie biorąc pod uwage to ze sytuacja psa jest kiepska i nie mamy miesiecy na to by czekac i zbierac kase - ale trzeba brac pod uwage rozne rzeczy - np ze behawiorystka powie, że pies jak najbardziej nadaje sie do adopcji ale jeszcze nie teraz i z 3 miesiecy zrobi sie 5...albo, że zaczniemy szukac innych źródeł jego dziwnego zachowania i z 3 miesiecy zrobi sie 5 plus dodatkowe koszty badań...
albo, że pies po miesiącu zostanie uznany za kategorycznie nieadopcyjnego...i musi byc osoba odpowiedzialna za psa (jedna osoba góra dwie), która będzie w stanie podjąc decyzje co dalej łącznie z eutanazją...

Posted

Mi chodziło o to, żeby uznać że brakuje nam teraz konkretnej kwoty i napisać w tytule, że "362zł potrzeba by dać psu szansę" (czy jakis bardziej chwytliwy tytuł) bo ludzie wolą się deklarować na konkretną kwotę niż na stałe deklaracje i nie wiadomo jak wielkie pieniądze. I wyciągnać go jak uzbieramy te 362 zł i pies będzie miał zpewnione opłacenie hotelu przez trzy miesiące.

Posted

z eutanazją to spokojnie, właścicielka schroniska na pewno się na to nie zgodzi.
Pytałam o tą sobotę, dlatego, że tusnika będzie na miejscu, a później to kolejne dwa tygodnie itd.
nie wiem, może można się umówić ze schroniskiem na takiej zasadzie, że behawiorysta spróbuje przez 3 miesiące wybadać jego zachowania, a jak się nie uda to po tych 3 miesiącach spróbujemy zdobyć jakieś materiały na budowę osobnego kojca dla niego, tam miejsca ogrom, problem w materiałach i rękach do pracy, a on w takim kojcu musi mieszkać sam, a adopcje praktycznie nie idą, jest jakaś mała szansa na dwie adopcje w tą sobotę, ale te psy niezwolnią boksów całkowicie, bo siedzą po 3-4 sztuki w takim boksie.
Pies nie wygląda na chorego, ma morfologię i biochemię w porządku, ewentualnie jeszcze tomografię trzebaby było zrobić, ale to już na sggw najbliżej.
Do tego problem jest taki, że los schroniska jest sam w sobie niepewny, dużo ludzi odwróciło się od tego schroniska, co łączy się z brakiem funduszy, teraz jeszcze jako tako sobie radzą, ale jak nie zmieni się sytuacja to będzie ciężko, bo psy trzeba karmić i pracowników opłacić.
Co Wy na taką opcję? czy jeżeli schronisko zgodzi się na te 3 miesiące to warto spróbować? to dużo czasu na poznanie psa.

Posted

tripti napisał(a):
Co Wy na taką opcję? czy jeżeli schronisko zgodzi się na te 3 miesiące to warto spróbować? to dużo czasu na poznanie psa.

Ja bym spróbowała! To dla niego szansa. A czy w takim razie Fido byłby własnością schroniska czy ktoś go może wziąć na siebie?

Posted

poczekajmy na Tripti niech nam wytłumaczy warunki na jakich można zabrać tego psa do AniRe. Czy w grę wchodzi adopcja - wtedy schronisko nie decyduje o dalszych losach psa, czy też "wypożyczenie" na podstawie jakiejś umowy - i wtedy jakie warunki

Posted

te warunki dokładnie trzebaby było uzgodnić, najlepiej osobiście, ja pisałam w kontekście uśpienia psa, że na to na pewno nie zgodzi się, a należałoby o tym powiadomić, zresztą jaki wet uśpi zdrowego psa, dwa napady agresji jeszcze o niczym nie świadczą. Zaproponowałam jedno z rozwiązań jakie mi przyszło do głowy - dla wypracowania wspólnego stanowiska i przedstawienia go w schronisku, a nikt nie powie później tej kobiecie po 3 miesiącach, że pies zdaniem behawiorysty nie rokował na adopcję i został uśpiony - w tej sytuacji rozsądny byłby zwrot psa do schroniska i niech oni podejmą decyzją czy chcą uśpić czy będzie osobny kojec.
Umowa na dt musi być spisana, do tego z oświadczeniem, że biorąca osoba została poinformowana o pogryzieniu tej starszej pani.
W kwestię szukania ds schronisko nie będzie ingerowało, chodzi tylko i wyłącznie o uśpienie, że to by było nie fair.

Posted

Equus napisał(a):
Zastanawiałam się nad Fido i doszłam do wniosku, że w jego przypadku nie ma sensu myśleć o tymczasie bezterminowym tylko raczej o tym, żeby go wyciągnąc do AniRe na jakieś 3 miesiące. Jest to czas pozwalający na to by się zorientować co z nim jest.

To brzmi sensownie. Pytanie, czy AniaRe (albo inny behawiorysta) jest z kategorii tych, którzy mają odwagę orzec o konieczności eutanazji, jeśli pies nie spełni oczekiwań? I pytanie, co z psem, jeśli diagnoza będzie niejednoznaczna?
Tak z ciekawości pytam, jakby ktoś miał chęć odpowiedzieć :p
[SIZE="1"](Gwoli ścisłości - stoję na stanowisku, że pies nie trafia do schronu po jednorazowym akcie agresji wobec włascicieli, więc nie wierzę w wersję, że pies ma na koncie tylko dwa ataki)

Posted

Equus napisał(a):
Mi chodziło o to, żeby uznać że brakuje nam teraz konkretnej kwoty i napisać w tytule, że "362zł potrzeba by dać psu szansę" (czy jakis bardziej chwytliwy tytuł) bo ludzie wolą się deklarować na konkretną kwotę niż na stałe deklaracje i nie wiadomo jak wielkie pieniądze. I wyciągnać go jak uzbieramy te 362 zł i pies będzie miał zpewnione opłacenie hotelu przez trzy miesiące.


Mru wrzuci Fido na stronę ViVy!, zrobi również wydarzenie na FB z nr konta fundacji.

Posted

o atakach wiemy dwóch - jeden na tą poprzednią właścicielkę, drugi na tą nową, pozostałe przypadki to warczenie? to jeszcze nie atak z zębami, to nie wiem skąd nagle wszyscy oprócz mnie wiedzą, że było wiele pogryzień.

Posted

ladySwallow napisał(a):
Jeśli profesjonalny behawiorysta stwierdzi, że pies jest agresywny i nie nadaje się do wtórnej socjalizacji i wydania go do adopcji, to pozostaje go jedynie uśpić.


Pytam z ciekawości i na przyszłość, myśląc też o innych psach, o podobnych lub odmiennych problemach behawioralnych - gdzie w Polsce jest taki behawiorysta, który ma doświadczenie, może udokumentować swoje wykształcenie w tym kierunku i zgodził by się współpracować w takich lub podobnych kwestiach? Z.Mrzewińska, J.Gałuszko itp cenię, ale pytam o kogoś dla nas bardziej realnego.

Posted

[quote name='tripti']o atakach wiemy dwóch - jeden na tą poprzednią właścicielkę, drugi na tą nową, pozostałe przypadki to warczenie? to jeszcze nie atak z zębami, to nie wiem skąd nagle wszyscy oprócz mnie wiedzą, że było wiele pogryzień.[/QUOTE]
Jak dla mnie to wiadomo na 100% o 1 pogryzieniu - bo Abra widziała jego skutki... Co do pozostałych informacji od poprzednich właścicieli to możemy tylko powiedzieć, że byli właściciele twierdzili że gryzł BEZ POWODU ale wybaczcie - to co mówią ludzie, najczęściej mało znający się na zachowaniach psów nie jest dla mnie ani trochę miarodajne - ludzie potrafią opowiadać różne rzeczy, niekoniecznie prawdziwe, w dodatku nawet święcie w nie wierząc. Więc nie ferujmy wyroków - po to pies ma trafić do AniRe żeby się przekonać jaki jest (bo jeśli już "wiemy" że to pies morderca to po co ta cała akcja?).

Posted

[quote name='tripti']o atakach wiemy dwóch - jeden na tą poprzednią właścicielkę, drugi na tą nową, pozostałe przypadki to warczenie? to jeszcze nie atak z zębami, to nie wiem skąd nagle wszyscy oprócz mnie wiedzą, że było wiele pogryzień.[/QUOTE]

Nie tylko oprócz Ciebie;)

Posted

[quote name='tripti']AniaRe - jutro do 15stej może przyjąć pudelka, bardzo poważnie rozważamy tą opcję, bo tak stoimy w miejscu i z niego nie ruszymy szybko...[/QUOTE]

To dorzucę do swojej miesięcznej deklaracji 20zł, w sumie będzie 50,-

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...