Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 468
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tomcio prawdopodobnie zostanie w domu (tzn. nie wróci do boksów po wygojeniu się), zobaczymy wówczas dokładnie jak to z tymi kotami jest, bo pogonić to raczej lubi, ale krzywdy raczej nie zrobi.
Jest straszliwie towarzyski, trochę szczekliwy, poza tym grzeczny w domu, czystość super. Mam wrażenie, że w domu ma lepszy apetyt, może mu w końcu ten kręgosłup przestanie sterczeć.

Posted

Tomcio dlugo w schronisku nie byl, ale caly czas mieszkal w izolatce, chyba cos u niego z apetytem bylo nie tak. Rzeczywiscie chudzinka z niego i dobrze byloby, gdyby przytyl choc troche.

A jak sie goi ranka po kastracji?

Posted

Tomuś jest wybredny i co ciekawe, woli suchą karmę od gotowanego.
Ranka goi się ładnie.
To takie sreberko, zawołany pędzi mało łapinek nie zgubi. Zwłaszcza, kiedy się go woła do domku ;)
Cieszy się strasznie, podskakuje jak pchła i sam nie wie co zrobić, żeby okazać radość.
Kot go bardzo interesuje, ale myślę, że sobie poradzimy, tzn. Sherman sobie poradzi ;)
Do Hani Tomcio jest super, tylko trochę zbyt namolny, a Hania tego nie lubi i się ewakuuje lub woła o pomoc ;)
Wadą Tomcia jest szczekliwość. Czujne toto i dziamgotliwe jak rasowy terier :)

Posted

Teriery niestety takie sa. Sasiad ma 2 terierki, to robia raban na cale osiedle domow jednorodzinnych. Niby collie sa szczekliwe, ale to calkowita nieprawda, collie szczekaja jak kogos wyczaja jako 'zagrozenie' dla domu.

To juz teraz wiemy, dlaczego Tomcio nie przytyl w Mielcu. Jesli woli sucha karme niz gotowane, to moze tam jedzenia nie tknal.

Posted

Tomcio już wygojony, zdjęłam mu kołnierz.
Jest przepociesznym psiaczkiem. Z kotem jest już ok. Trochę się nim interesował, ale agresji w tym nie było. Teraz to się nawet trochę obawia Shermana i obchodzi go lekkim łukiem ;)
Z dziećmi też jak najbardziej może zamieszkać, choć do bardzo małych bym go nie polecała z tego względu, że on się trochę boi gwałtownych ruchów lub np, gdy się podnosi ręce do góry itd., podejrzewam, że kiedyś był bity. Nie okazuje przy tym żadnej agresji, ale po prostu troszkę się boi, przypłaszcza się, mruży oczy, okazuje podporządkowanie.
Przy dziecku takim jak nasza Hania czuje się w miarę bezpiecznie (co widać na fotkach), ale z bardziej ruchliwymi mógłby się źle czuć. Choć czas pokaże i może się oswoi. On przede wszystkim kocha ludzi dorosłych, jednym susem wskakuje na kolanka ;) No po prostu jest cudowny. Jeszcze go wykąpać musimy, ale czekałam aż się wygoi po kastracji.









Posted

Jelena Muklanowiczówna napisał(a):
Ej, a widziałyście co stoi na stoliku na tych zdjęciach z Hanią? Murka karmi swoje dziecko parówką z masłem czekoladowym! :D


Kochana, jak będziesz mieć swoje dziecko to takie widoki nie będą Ci obce ;) NAPRAWDĘ :D
Hania ogólnie nie ma problemu z apetytem i je wszystko, od słodyczy, przez mleko, mięso, do warzyw i owoców. Tylko, że czasem w ciągu pół godziny jest głodna na pięć różnych rzeczy ;)
A parówkę w końcu zjadł Tomcio ;) Hania go skarmiła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...