:: FiGa :: Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Nadja23 byłoby cudownie, choć tyle :) Bidula może nie przeżyć zimy bez ciepłego domku :( Quote
Masza4 Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 Nadja23 napisał(a):Moglabym dac jej tymczasowy domek,az do momentu gdy nowi wlasciciele sie znajda. Mieszkam w poblizu Wroclawia. Witaj, Może napiszesz coś więcej? Quote
Celina12 Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Oby sie udało-Ona odżyje w domku-nawet tymczasowym-jak popatrzyłam na te Oczęta zza krat-myślałam,że mi serce pęknie.:-( Nadja-:Rose: Quote
:: FiGa :: Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 I co z tym domkiem?? Mam nadzieje że Nadja nam teraz nie zniknie z forum, wierzę w nią :) <trzyma mocno kciuki> Quote
Neris Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Boże, żeby się udało... mnie to niestety przypomina historię Kudłasia, przecież w ostatniej chwili się go udało stamtąd wyrwać... Quote
Nadja23 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Witam wszystkich! Pisalam juz wczesniej do jednej z Was w sprawie Jagi. Jestem w trakcie rozmow z Mamą o niej. Moja mama sie pyta w jakim stanie jest Jaga. Czy jeszcze sama sie rusza? Napisalyscie w poscie,ze moglyscie ja wczesniej wyprowadzac,a teraz nie macie takiej mozliwosci. Dlaczego? I jeszcze wazna sprawa. Lublin jest troche daleko od Wroclawia i w razie gdybysmy sie zdecydowaly nie wiem jak z dowozem? Pozdrawiam! Quote
Neris Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Wiem, że Tiger wyjechała na cały weekend, więc pozwolę sobie odpowiedzieć za nią - dziewczyny nie mają już możliwości wyprowadzania psów, bo kierownictwo schroniska im tego zabroniło. Z tego co wiem Jaga jak na swoje położenie ma się dobrze, pewnie w tej chwili ma po prostu depresję schroniskową... Quote
pidzej Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 dopiero odpisałam Nadji, szczegółów jeszcze nie ma problemem chyba jest maxymalny czas domu tymczasowego, jeszcze nie wiadomo ile Nadja najlepiej odpisuj tu. Quote
Nadja23 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 a co z przejazdem?Lublin jest troche daleko od Wroclawia, a ja mieszkam 30 km od wroclawia... Quote
Masza4 Posted December 2, 2006 Author Posted December 2, 2006 Nadjo faktycznie Jaga nie może teraz wychodzić na spacerki, ale tylko i wyłącznie przez decyzję kierownictwa i zakazie wyprowadzania psów na spacery. Ona bardzo by chciała, ale my nie mamy dostępu do jej boksu. Transport może udałoby się jakoś wykombinować, w końcu już nie takie odległości pokonywaliśmy na dogo :) I jeszcze pytanko na jak długo mogłabyś przygarnąć sunię? Bo jeśli to kwestia zaledwie kilku tygodni, to nie wiem czy jest sens. Dla niej dom może nie znaleźć się tak szybko jak dla innego-ładnego i młodego psiaka, musimy się z tym liczyć... Quote
Nadja23 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Dzieki za informacje. Niedlugo powinnam znac odpowiedz. Badzcie dobrej mysli. Ja tez jestem!! Quote
Czarodziejka Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Jaguś, oby się udało, maleńka!!! Nadja - ona odżyje! Ja już wiem po swoich umarlakach - wszystkie odmłodniały, wypękniały i mocno kochają! Quote
:: FiGa :: Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Nadja trzymam kciuki baaardzo mocno, Jagunia to moje ulubione małe nieszczęście, uratujesz ją... :loveu: Quote
Nadja23 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Witam wszystkich! Moja mama cos nie moze sie zdecydowac:( Zastanawia sie i zastanawia... Mysle,ze chodzi oto,ze niedawno stracilysmy psa(umarl ze starosci) Byl to nasz pierwszy psiak ,ale nagle zachorowal i odszedl. Ja wtedy pracowalam we Wroclawiu i dojezdzalama i moja mama z nim siedziala i patrzyla jak odchodzi. Bylysmy z nim u weterynarza( ktory dal nam nadzieje,ze Atos wydrowieje w ciagu 3 dni,a on odszedl:( I nie bylo nam wesolo. Gdyby to ode mnie zalezalo wzielabym Jage na ten domek od razu. Mysle,ze czas jaki moglabym jej dac to od 2 do 6 miesięcy. Pewnie i tak bym jej nie oddala do schroniska gdyby nowy wlasciciel sie nie znalazl. Tylko,ze tu nie chodzi o mnie. Tylko o moją mamę. I tak sie dziwie,ze sie zastanawia,bo jeszcze niedawno mowila "Nie i nie". A wczoraj nawet ogladala jej zdjecia. Stad te pytania o jej stan zdrowia. Powiedziala mi nawet"Ze nie chce znowu chować psa" Powiedzialam jej wtedy,ze dla tego psa to bylyby najszczesliwsze ostatnie dni! Ale nie wiem...Nie chce Was wszystkich trzymac w niepewnosci,wiec tez zwoluje ten apel o tymczasowy dom lub staly dla JAGUSI!! Jesli bedzie juz jakas decyzja(mam nadzieje,ze szybka i pozytywna!)to dam znac!! Nie wiecie przypadkiem ile Jaga ma lat? Ps. Mieszkamy w bloku na parterze. Pozdrawiam Quote
:: FiGa :: Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Jagunia do góry!! nadja ja trzymam mocno za Ciebie i Jagunię kciuki :) Jadę już, praktycznie już powinnam siię spakować ale siedzę tu i żegnam wszystkie moje nieszczęścia... Będę o Was myślała... i modliła się o to by jagunia znalazła naprawdę szczęsliwy i kochający domek... :loveu: :calus: :bye: Quote
Nadja23 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Wiem,ze tam gdzies jest ten KTOS kto ją przygarnie!! Wiec Jaga do Gory!!! Quote
Czarodziejka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Jaguś, maleńka...znów bez szans :(:(:( Quote
Czarodziejka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Poszukiwany domek dla tej kochanej suni! Bardzo poszukiwany! Rozpaczliwie! Quote
Czarodziejka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Jaga już dłużej nie ma sił żyć w schronisku :(:(:( Czy gdzieś czeka ktoś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.