Masza4 Posted March 3, 2007 Author Posted March 3, 2007 Jagulka była dziś na szczepieniu :) Jest śliczną panną, wcale nie widać po niej podeszłego wieku, bo gdy zobaczy psy sąsiadów nieźle potrafi z nimi szaleć :cool3: Zaproponowałam właścicielowi, żeby zostawił na ok. godzinę Jagę, bo miał coś do załatwienia. Jaga biegała od drzwi do drzwi i sprawdzała czy może pan już wrócił...Jest już do niego bardzo bardzo przywiązana. Gdy po nią przyjechał skakała jak piłka! :roll: Zdjęliśmy też szwy. Ranka jest już czysta i zagojona. Wszystko jest z nią dobrze i Jaga chyba niezbyt się nią przejmuje. Ten pies odmienił się jeszcze bardziej. Jest taka szczęśliwa, że aż serce rośnie! Właściciel twierdzi, że sytuacja z kotami się ustabilizuje. Jeden z kotów-starszy już ustalił hierarchię i nie daje się straszyć, natomiast młodszy jeszcze nie daje sobie rady. Ale moim zdaniem to wszystko kwestia czasu. Wierzę, że będzie dobrze. Widać jak pokochali ją nowi państwo, a co ważniejsze, jak Jaga pokochała ich... Quote
Nadja23 Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Pewnie, ze wszystko bedzie dobrze. Jaga i koty wkrotce znajda wspolny jezyk:eviltong: Ona musi sie do nich pryzwyczaic i one do niej. Ale super, że juz zakochana w nowym domku:multi: i ze domek zakochany w niej :razz: Jagusiu!!! Daj spokoj juz tym kotkom ;) Szkoda nerwow :cool1: Quote
:: FiGa :: Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Ja jestem spokojna, wszystko się ułoży ;) Jagulec z kotami muszą sie poznać, rzadko się zdarza żeby pies po przyjechaniu do nowego domu już w pierwszym dniu złapal z kociambrami jakiś dobry kontakt :razz: Na to potrzeba czasu i może nawet dojść do uzycia pazurków, ale może wtedy Jagulec zrozumie że z kotami się nie zadziera :diabloti: Moj przybłęda na widok kota wariował, w sensie pozytywnym ;) Skakał na niego, gryzł i zaczepiał do zabawy, kot sie nie dał i użył pazórków.. Od tamtego momentu pies podchodził do niego z dystansem ;) Quote
pidzej Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Przestraszyłam się tytułu, ale widzę że sytuacja już opanowana... Jagulec nie szalej.... a czy temat nie nadaje się już do przeniesienia?:) Quote
t_kasiek Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Nadja23 napisał(a):Pewnie, ze wszystko bedzie dobrze. Jaga i koty wkrotce znajda wspolny jezyk:eviltong: Ona musi sie do nich pryzwyczaic i one do niej. Daj spokoj juz tym kotkom ;) Szkoda nerwow :cool1: tez tak mysle...zwierzeta sie dogadaja :) Jagus - GRATULUJE NOWEGO DOMKU I ZYCZE SAMYCH SZCZESLIWYCH CHWIL, GLASKANIA I DLUUUGICH SPACERKOW :loveu: Quote
Masza4 Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 Gorące wieści, niezła zołza robi się z tej naszej Staruszki :evil_lol: Oj odżyło biedactwo... Treść maila... 'Witamy, Z raną Jagi wszystko w porządku. Jeśli chodzi o koty to na razie bez większych zmian. Koty przestawiły się na tryb nocny, w dzień śpią na poddaszu a na dwór wychodzą nocą. Jak kot się nie rusza to Jaga go też nie rusza, ale jak już chce gdzieś przejść, albo pobiec to Jaga rusza za nim. W domu się bardziej słucha a na dworze najczęściej jednak pogoni. Myślę, że się przyzwyczają do wspólnego życia. Jaga w nocy śpi grzecznie zamknięta w przedpokoju a w dzień najchętniej siedzi teraz na dworze. Do domu przychodzi się przespać. Upaja się wolnością, bo jak wyjdzie teraz na dwór to stoi przed domem i prawie non stop szczeka bo gdzieś coś się rusza, albo szczekają inne psy. Mam nadzieję, że niedługo się zmęczy i będzie szczekac tylko jak ktoś będzie do nas szedł. Jeśli chodzi o dzieci to starsza córka najchętniej byłaby przy niej non stop, ale stosuje się raczej do tego, co jej powiem, żeby nie ruszała psa jak śpi itp. Na spacerze chciałaby Jagę prowadzać na smyczy a ja wolę jak biega sama, bo córcia jej na razie nie utrzyma jak pociągnie. Więc część spaceru mamy na smyczy a część bez. A młodszą trzeba ciągle pilnować dwa razy za mocno pociągnęła Jagę to ta wzięła jej rękę w zęby, ale tak, że nawet śladów nie zostawiła. Zresztą dobrze, mała się szybciej nauczy, jak obchodzić się z psem. Młodsza boi się szczekania, zwłaszcza jak Jaga szczeknie blisko niej, ale myślę, że też się przyzwyczai.' Poza tym Jaga to straszna pieszczocha, podchodzi i od razy fik na plecki, żeby ją myziać:) W stosunku do innych ludzi jest przyjazna po pierwszym obszczekaniu oczywiście.' :loveu: :evil_lol: :lol: :multi: :roll: :loveu: Quote
:: FiGa :: Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Jagulcu nasz alez Ci się poszczęściło :loveu: Jak lekko się robi czytając takie wspaniałe wiadomości :multi: Quote
Nadja23 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Kochana ta Jaga! Tylko, zeby hałasu już nie robiła i kotów nie goniła :evil_lol: Taki diabełek kochany:) Miło czyta sie takie dobre wiadomości...Jaguś! Upajaj się tym:) :loveu: Quote
Czarodziejka Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Gaja w ten sam sposób reagowala na kota :evil_lol: Były klapsy w doopsko i się zresocjalizowała, ale na dworze skubana kociczkę ganiała :p Quote
Masza4 Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 To były bardzo podobne suczyska. Jak siostry. Dzieliły przez wiele lat tę samą celę... Na szczęście zarówno Jaga jak i Twoja Gaja, a moja Gała znalazły miłość na stare lata. Jestem Ci ogromnie wdzięczna, że Gała mogła umrzeć blisko Was, otulona rodzinnym ciepłem. Takie paskudztwa kochają najgoręcej... Przypominam sobie jak Twoja Julcia przebierała Gajkę w kolorowe ciuszki. Serce się radowało widząc te komiczne zdjęcia. Gałka była SZCZęśLIWA! Tylko i wyłącznie dzięki Tobie! I za to bardzo Ci dziękuję!...:calus: Quote
Czarodziejka Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 A teraz szukam podobnej staruchy :loveu: Quote
Masza4 Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 Kilka dni temu pojechałam rowerkiem do Jagi. Zastanawiałam się czy mnie rozpozna. Dzieciątko właścicielki Jagi miało gorączkę, więc nie wchodziłam do domu, ale poganiałam z Jagą na ogrodzie przy domu. Jaga wybiegła z domu jak torpeda, powąchała mi twarz i rozmerdała się jak szalona. Dostała korby z doopce, biegała, turlała się i skakała. Byłam w szoku! Rozpoznała mnie... Wygląda na 3 letniego psa (z daleka :evil_lol: ). Z bliska widać było te pogryzione wargi, uszy, krzywy nos i zjedzone zęby. Tego jak wygląda nie da się opisać! Ona jest piękna!!! Grubiutka, z lśniącą, zdrową sierścią. I to szczęście w mądrych oczach. Nigdy nie wierzyłam, że Jaga-najbrzydszy pies w całym schronisku, znajdzie dom. Dla mnie jednak Jaga zawsze była najpiękniejsza! Ona, Gała (Gaja) i Iga były dla mnie najcudowniejszymi suczami. Każdej z nich dopisało szczęście. Niestety nie zrobiłam zdjęć, bo mój aparat jest niedysponowany. Myślę, że podjadę do Jagi jeszcze bliżej wiosny. Wtedy może pstryknę parę fotek :) A wierzcie mi, warto ją zobaczyć!!! Quote
Isabel Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Cudowne wieści!!! Strasznie się cieszę ze szczęścia Jaguni!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.