Collakowa Posted September 21, 2014 Posted September 21, 2014 http://s883.photobucket.com/user/Abelsonite/media/Jarhead%204/DSC_2951_zpse81fb015.jpg.html Na tym zdjęciu jak książe siedzi ;) Quote
Amber Posted September 21, 2014 Author Posted September 21, 2014 Dobki często krzyżują przednie łapy w ten sposób :) To bardzo elegancka rasa :loveu: (czasami...) :siara: :evil_lol: Quote
WATACHA Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Przeprowadzacie się , że tak szykujesz dom ;P?Czego jest 5, pokoi czy psów :niewiem: ? Mój mąż też chory.jak na razie mnie nie zaraził, ale obudziłam się którejś nocy to czułam jego wyziewy na mojej twarzy, wiec wszystko przede mną :grins: Quote
Talia Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Tina ma coś z dobka, też tak krzyżuje! :D Quote
Amber Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 Przeprowadzacie się , że tak szykujesz dom ;P?Czego jest 5, pokoi czy psów ? Mój mąż też chory.jak na razie mnie nie zaraził, ale obudziłam się którejś nocy to czułam jego wyziewy na mojej twarzy, wiec wszystko przede mną Na razie sobie od miesiąca pomieszkuje, zobaczymy co będzie dalej, jak się ułoży wszystko... Jednak pokój dla psów chciałam mieć tutaj od zawsze, małymi krokami może do niego dojdę w końcu. Wygrzebię z piwnicy kennel Jariego i szykuję się do klatkowania jamnic, Myślę, że będą zadowolone, przez jakiś czas razem spały w transporterze i było git. Na razie zamówiłam im z netu słitaśne posłanka, jutro może już będą. 5 jest psów. 3 moje i 2 ojca TŻ. Z nimi też bym chciała jakoś dojść do ładu, no ale zobaczymy. Niestety muszę izolować Batona od Jariego, bo Jari ma w stosunku do niego 0 cierpliwości ;) W kontrolowanych warunkach jest okej, olewa go, ale nigdy nie będę mogła ich zostawić razem samych, a, że ten pies to oczko w głowie taty, więc nie będę eksperymentować. Gdyby to był tylko on i Jari to spoko, ale są jeszcze 3 suki, które też potrafią dać czadu (ostatnio była walka Finka vs Balbina, tj był jazgot aż szyby pękły i dużo kłapania zębami w powietrzu, ach ten jamniczy temperament :evil_lol: ) i o ile ich sporadyczne potyczki są śmieszne i nieszkodliwe, tak gdyby dołączył do niej Jari, który nie uznaje teatralnych starć, to była by chwila i po jamniku ;) Inna sprawa, że ta izolacja nie jest specjalnie uciążliwa, bo jak się nic nie dzieje to i Jari jest spokojny, więc nawet jak mi się Baton gdzieś tam wymsknie to nie ma krwi na ścianach po sekundzie :evil_lol: Miejsca tu sporo więc logistycznie to też nie problem. Ale finalnie chciałabym mieć je wszystkie w jednym miejscu. Oczywiście o ile wszystko wypali, tj pokoik i tak zawsze warto mieć, mogą się zmieniać tylko lokatorzy ;) A mnie zaraził teść prawdopodobnie, tylko po nim to spłynęło, a ja się męczę od soboty... Inna sprawa, że po rzuceniu palenia zupełnie inaczej przechodzę wszystkie choroby. Kiedyś bez antybiotyku nie mogłam się obejść bo dostawałam z miejsca zapalenia oskrzeli albo anginę. Teraz, kuruję się aptecznymi środkami bez recepty i jakoś daję radę, gardło już nie boli, tylko moje zatoki wołają o pomoc :tard: W tym stanie odkrywam wszystkie uroki ogrodu :loveu: Zakładam skarpety, kapcie, bluzę i idę sobie w piżamie "na spacer" po włościach :grins: albo po prostu otwieram drzwi i psy sobie same robią co muszą. Jari od miesiąca nie widział kagańca i kolczatki, na spacery chodzi w szelkach, a jamniki latają gołe i wesołe. Tereny spacerowe są tu również o niebo lepsze, po pierwsze większe, po drugie nie ma tylu ludzi. Tina ma coś z dobka, też tak krzyżuje! Tylko jamniki nie mogą, bo koparki nie sięgają :P (10 emot na post, grejt... - _ -) Quote
*Monia* Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Ile Finka-starowinka ma lat? Pamiętałam ale już zapomniałam :oops: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_2978_zpsef3e5dfc.jpg - ten wzrok i to siwe serducho :loveu: Moja mamuśka ostatnio coś bąknęła o dobku że kiedyś tam w odległej przyszłości by mógł być, ależ się zdziwiła jak jej kategorycznie odpowiedziałam że nie ma opcji :evil_lol: Quote
Amber Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 Finka w marcu będzie kończyła 16 lat :) Przez ostatni miesiąc odmłodniała o co najmniej kilka, więc czeka nas jeszcze wiele wspaniałych chwil ;) Ojej czemu nie chcesz dobusia? :( To takie miłe, bezproblemowe piesełki :evil_lol: A u mnie teraz w planach tylko dobek... No i buldożek francuski. Szkoda, że już 5 psów tu jest i "trochę" tłoczno jest przez to... jednak zgodnie z powszechną opinią, mam tylko jednego psa przecież, bo reszta to jamniki :eviltong: Quote
WATACHA Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 A gdzie macie tą działkę, daleko?Pisałaś pewnie, ale przeoczyłam, albo zapomniałam?Fajnie kurczę, też bym chciała się przeprowadzić. Rzucenie palenia to fajna sprawa, ja już nie "kopcę" z 5 lat.No ja akurat przechodzę lekko choroby w porównaniu do męża i używam tak naprawdę tylko naturalnych środków.A Jari nie będzie próbował wydostać się z kennelu ? Quote
Amber Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 Nieee działka jest w tej samej dzielnicy nawet, tylko po drugiej jej stronie :) Mi w listopadzie stuknie rok od rzucenia i była to jedna z najlepszych decyzji życiowych ever ;) Bardzo chciałam rzucić i jak tylko nadarzyła się okazja to to zrobiłam. Nie złamałam się ani razu, bo wiedziałam, że potem nie będzie odwrotu. Niestety mój kolega Michałek z którym rzucałam nie miał takiej motywacji i złamał się chyba po miesiącu... ostatnio kupiłam mu Desmoxan i powiedziałam, że jak nie rzuci to będę na każde święta, urodziny itp. kupować mu go zamiast prezentu aż rzuci. A ja daje zawsze fajne prezenty więc może w ten sposób znajdzie motywację :evil_lol: Choć oczywiście wiem, że jest to bardzo indywidualne u każdego i nie ma reguły. Co do kennelu to będzie się musiał przyzwyczaić. On jak był u hodowcy jeszcze to spał w kennelu więc nie jest mu on zupełnie obcy, ale wiadomo, że nie będzie tak, że go tam zamknę pierwszy raz i pójdę na 8 godz. do pracy ;) Quote
WATACHA Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Aaaaaaaaaaaa no to tym bardziej fajnie jak niedaleko. Quote
*Monia* Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Finka w marcu będzie kończyła 16 lat :) Przez ostatni miesiąc odmłodniała o co najmniej kilka, więc czeka nas jeszcze wiele wspaniałych chwil ;) Ojej czemu nie chcesz dobusia? :( To takie miłe, bezproblemowe piesełki :evil_lol: A u mnie teraz w planach tylko dobek... No i buldożek francuski. Szkoda, że już 5 psów tu jest i "trochę" tłoczno jest przez to... jednak zgodnie z powszechną opinią, mam tylko jednego psa przecież, bo reszta to jamniki :eviltong: To za moment będzie pełnoletnia :). Widać że radość życia jej wróciła ;) Miałam 2 razy po kilka dni dobusia i mimo że nastawienie do świata super i błyskawicznie się uczył to jego łażenie nawet podczas jedzenia mnie wyprowadzało z równowagi. Do tego nie chciał wchodzić u mnie po schodach i musiałam z dziadem spać w piwnicy :watpliwy: . Wolę psy które potrafią chwilę na dupie w domu usiedzieć. Zamiast dobka masz stado jamników. Lepsze do stróżowania takie małe :shiny: Ja też nie palę już jakiś czas, ale ciągnie mnie jeszcze. Pewnie jak przestanę karmić to w pracy zacznę znowu popalać :smokin: Quote
Erykowa Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 W pięknym wieku jest Finka.I jak się się tak dobrze czuje to jeszcze wielu takich lat.Ogród cudny,mostek,krzeczki maja na pewno gdzie buszować.I anda 5 psów musi być niesamowita :) choć z wiadomych przyczyn Jari to mój ulubieniec, Quote
Amber Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 Aaaaaaaaaaaa no to tym bardziej fajnie jak niedaleko. No dokładnie, w razie czego pakuje laptopa, psy wsiadam do samochodu, 15 min. i jestem u siebie z powrotem :evil_lol: To za moment będzie pełnoletnia . Widać że radość życia jej wróciła Miałam 2 razy po kilka dni dobusia i mimo że nastawienie do świata super i błyskawicznie się uczył to jego łażenie nawet podczas jedzenia mnie wyprowadzało z równowagi. Do tego nie chciał wchodzić u mnie po schodach i musiałam z dziadem spać w piwnicy . Wolę psy które potrafią chwilę na dupie w domu usiedzieć. Zamiast dobka masz stado jamników. Lepsze do stróżowania takie małe Ja też nie palę już jakiś czas, ale ciągnie mnie jeszcze. Pewnie jak przestanę karmić to w pracy zacznę znowu popalać No ja już pisałam, że trochę dziwnie się czułam ostatnio, rozmawiając z nastolatką, która była młodsza od Finki :evil_lol: Haha Jari przed kastracją też łaził jak poj.... podczas jedzenia :evil_lol: trzeba było siedzieć z miską w rękach i prosić, żeby coś zjadł. Po kastracji je nawet owoce i warzywa, na które wcześniej by się nie spojrzał. Ale motor w tyłku wciąż ma ten sam ;) Trzeba włożyć trochę pracy, żeby dobermana nauczyć odpoczywania, bo to są bardzo pobudliwe psy, Jari na dźwięk wyłączania Windowsa potrafi zerwać się na równe nogi nawet z głębokiego snu :mdrmed: . Zawsze gotowy do działania. Inaczej iż Cortina, którą trzeba siłą wyciągać z łóżka (bo się skubana pakuje w nocy do mnie, jako, że mieszkamy w jednym pokoju :-P ) rano, żeby wyszła na siusiu. Mnie tez jeszcze czasem ciągnie do palenia (choć dużo rzadziej, najgorzej było na wiosnę) ale nigdy bym już nie zaczęła. I ty tez nie zaczynaj. Ja sobie nawet nie zdawałam sprawy ile problemów zdrowotnych miałam przez palenie i ile z nich "samo" ustąpiło po rzuceniu. W pięknym wieku jest Finka.I jak się się tak dobrze czuje to jeszcze wielu takich lat.Ogród cudny,mostek,krzeczki maja na pewno gdzie buszować.I anda 5 psów musi być niesamowita choć z wiadomych przyczyn Jari to mój ulubieniec, Jari to też mój ulubieniec :eviltong: choć jamnicom pozwalam na dużo więcej bo są jamnikami... co tu tłumaczyć? Kto miał styczność z jamnikiem ten wie o co cho :evil_lol: Ogród piękny, ale bardzo zapuszczony. Na razie ogarniamy dom, na ogród przyjdzie też czas, ale już raczej nie w tym roku. Quote
Collakowa Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 16 lat?! To Finka nieźle się trzyma :) Ja też chciałabym dobka, ale rodzice. Ech :/ Quote
Amber Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 Nieźle, nieźle zważywszy, że oprócz starości nic jej nie jest. A ja z perspektywy czasu cieszę się, że moi rodzice się na dobermana nigdy nie zgadzali, bo pewnie nie miałabym teraz rączek (albo i gorzej) :evil_lol: Serio to nie jest pies dla każdego, potrafi nieźle dać w kość albo być zwyczajnie niebezpieczny jak się go nie ogarnie. Oczywiście można trafić na aniołka, ale można też na diabła ;) Dobka moim zdaniem trzeba zwyczajnie CHCIEĆ. I to bardzo. Bo inaczej można się sfrustrować. Quote
gops Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Ja mam same złe wspomnienia z jamnikami niestety . Jamnik mojej chrzestnej Max żył 16 lat i gryzł wszystkich , był terrorystą , jako dziecko jak przychodziłam do nich w odwiedziny nie pozwalał mi się ruszać :p a jak już udało mi się obok niego przejść to nie było szans żeby wrócić :) Byliśmy w jednym wieku , tzn Max i ja :p Jamniczka sąsiada nie wiem ile ma lat ale jest od kiedy ją pamiętam i od kiedy pamiętam nikt z żadnym psem nie ma prawa przejść obok jej bloku bo atakuje (zawsze jest luzem i jest na zewnątrz aż do póznego wieczora) , dopiero jak jej moja Misia wpieprzyła raz porządnie że polała się krew przestała nas atakować . Tylko nas , innych nadal atakuje . Mnie widocznie kojarzy z Misią albo może już wiek nie ten bo na białasa nigdy mi nie wyskoczyła . Jednak mieszkając obok nadal widzę że to robi i każdy posiadacz psa na dzielnicy już wie że ten blok mija sie po drugiej stronie ulicy . Jakieś 2 miesiące temu uciekałam (dosłownie) przed jamnikiem w parku , bo szedł dziarsko z misją gryzienia się z moim a właścielka nie mogła go odwołać , nie chciałam go mieć na sumieniu więc uciekałam :p Teraz jak musze minąć jamnika który jest luzem dosłownie mam stres . Jednak wiem że to na pewno fajne psy tylko ja nie miałam okazji ich poznać z tej lepszej strony , tak samo wielu ludzi nie lubi pudli bo coś tam a prawda jest taka że nigdy nie mieli okazji ich na prawde poznać . A akcje z dobermaną miała tylko jedną (zaatakował białasa) a psy posiadam od 16 lat . A Baton to też jamnik ? Bo Balbinke pamiętam ze zdjęć . Quote
Amber Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 Z jamnikami to tak myślę jak z ONkami. Mają złą sławę przez to, że jest (teraz to już było, bo pojawiły się yorki) ich dużo. A jamniki dodatkowo przez to, że są małe i puszczane bez smyczy. A jamnik bez smyczy potrafi być srogi :evil_lol: Gdybym ja puszczała Cortinę bez smyczy na osiedlu zapewne była by najbardziej znienawidzonym psem, bo ona jest paskudnym szczekaczem-podbiegaczem :eviltong: Ale w stosunku do obcych akurat moje są grzeczne. Cortina olewa, Finka koffa wszystko i wszystkich. No ale Fina to pies ideał, dziwne, że to jamnik, bo zupełnie nie pasuje do standardowej wizji tej rasy. Fina jest niesamowita nie tylko jako jamnik, ale też jako pies. Można by dużo pisać ;) Szkoda, że mieszkasz tak daleko, bym ci szybko odczarowała jamniki. Mam spore zaplecze :evil_lol: Baton to też jamnik. On jest trochę młodszy od Finki. Może mieć z 12-14 lat teraz. Niewychowany i ma skłonności do spierdzielania w siną dal, więc nie chodzi z nami na spacery. Nie będziemy ryzykowali zgubienia "kochanego Batonika" na naszej warcie, szczególnie w nocy na polu czy w lesie, bo tam łazimy :eviltong: Co innego Balbina. Nieskomplikowana ale zacna duszyczka, fajnie się pilnuje i jest bardzo grzeczna ogólnie w domu i na spacerach. Btw chce ktoś zobaczyć UFO? Proszę bardzo :evil_lol: (wiem, że ma za dłuuugie pazury, wzięłam już z domu cążki i będziemy obcinać powolutku, bo Finka jest wyjątkowo tragiczna we współpracy przy tej czynności) Quote
WATACHA Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 No u mnie też jamniki podbiegacze i zazwyczaj szczekacze.Tak samo yorki,z tym, że właścicielka jednego powinna dostać nobla.Gdzie by nie byli , w którą stronę by nie szli to zawsze jak nas zobaczą to yorczek dziarsko zaczyna podążać w naszym kierunku, a pancia posłusznie za nim.W momencie gdy są metr od nas i zaczyna się jatka, robi w tył zwrot i odchodzi.Tak jest ZAWSZE! Quote
Amber Posted September 22, 2014 Author Posted September 22, 2014 A ty się pewnie wściekasz, produkujesz, a baba i tak cały czas robi to samo? :loveu: I jak tu nie być outsiderem i nie cieszyć się z ogrodu jak praktycznie na każdym większym osiedlu znajdzie się taki debil? ;) Ja w końcu po ponad 4 latach się złamałam i zaczęłam puszczać Jariego (w kagańcu i flexi of kors) na takie pieski, ale i tak każda taka sytuacja kosztowała mnie dużo nerwów :razz: Quote
kalyna Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 Wow jakie zmiany u Was ;) Taaa własny ogród to jest raj dla psiarza. Zwłaszcza w deszcz, w chorobie i psiej i naszej. Na braku czasu i inne. Z tego co piszesz to każdy Twój pies jest zadowolony z nowej sytuacji. http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_2976_zps278c0c87.jpg ależ gluciol :D Hahaha Jari ma plagę Jamników, teraz wyjdzie na jaw, ze został adoptowany :lol: ps. zaaaje*** ta niebieska obroża, bardzo mi się podoba :loveu: z jakiej firmy? Quote
WATACHA Posted September 22, 2014 Posted September 22, 2014 A ty się pewnie wściekasz, produkujesz, a baba i tak cały czas robi to samo? :loveu: I jak tu nie być outsiderem i nie cieszyć się z ogrodu jak praktycznie na każdym większym osiedlu znajdzie się taki debil? ;) Ja w końcu po ponad 4 latach się złamałam i zaczęłam puszczać Jariego (w kagańcu i flexi of kors) na takie pieski, ale i tak każda taka sytuacja kosztowała mnie dużo nerwów :razz: W sumie nie wściekam się za bardzo, bo jestem osobą dość opanowaną, tylko zadziwia mnie durnota ludzi.Właściwie raz sobie na nią przeklęłam , bo miałam zły dzień.Ona ogólnie chyba jest trochę :stupid: .Czasem jak mnie ktoś wnerwi , albo pies jest spory to luzuję smyczkę. Najbardziej jednak mnie zaskakuje jak psy żrą jakieś "gówno" , a właściciel stoi i nic z tym nie robi.Widzę takie rzeczy parę razy w tygodniu.A potem płacz, bo pies się zatruł. Quote
Erykowa Posted September 23, 2014 Posted September 23, 2014 Uważaj Amber lata temu był taki film o dogu co się z jamnikami wychowywał i potem myślał,że też jest jamnikiem ;) Ja nigdy nie miałam ale znam kilka jamników i przynajmniej te gładkowłose,bo 'szczotki" były inne,jak dla mnie są dużo mniej przewidywalne niż Erman :) Quote
Amber Posted September 23, 2014 Author Posted September 23, 2014 Wow jakie zmiany u Was Taaa własny ogród to jest raj dla psiarza. Zwłaszcza w deszcz, w chorobie i psiej i naszej. Na braku czasu i inne. Z tego co piszesz to każdy Twój pies jest zadowolony z nowej sytuacji. http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_2976_zps278c0c87.jpg ależ gluciol Hahaha Jari ma plagę Jamników, teraz wyjdzie na jaw, ze został adoptowany ps. zaaaje*** ta niebieska obroża, bardzo mi się podoba z jakiej firmy? Zmiany, zmiany.... Oby tylko na lepsze ;) Psy są zadowolone z ogrodu, ogród tylko trochę mniej z psów, szczególnie z Cortiny która kopie doły. Choć i tak na 4 jamniki, że kopie tylko jeden to jak wygrana w totka :eviltong: Obroża fakt, jest super, tez ją bardzo lubię. Można ją kupić tutaj http://www.tofivet.pl/pl/k/obroze_dla_psow ja mam te największą, 2,5 cm... Tylko ostrzegam, że rozmiary się rozmijają (przynajmniej zacisków) z prawdą. Moja na pewno nie miała 45 cm, tylko sporo więcej, więc niestety musiałam ją skracać ręcznie, bo nawet zmniejszona na min. była sporo za duża. 45 cm to ona ma pewnie po całkowitym zaciśnięciu zacisku. W sumie nie wściekam się za bardzo, bo jestem osobą dość opanowaną, tylko zadziwia mnie durnota ludzi.Właściwie raz sobie na nią przeklęłam , bo miałam zły dzień.Ona ogólnie chyba jest trochę .Czasem jak mnie ktoś wnerwi , albo pies jest spory to luzuję smyczkę. Najbardziej jednak mnie zaskakuje jak psy żrą jakieś "gówno" , a właściciel stoi i nic z tym nie robi.Widzę takie rzeczy parę razy w tygodniu.A potem płacz, bo pies się zatruł. Jamnice są śmieciarami niestety i czasem porwą z ziemi i połkną coś tak szybko, że nie jestem w stanie w ogóle zareagować. Czasem się tylko zastanawiam skąd na trawnikach biorą się te odpadki, tym bardziej, że śmietnik jest tuz obok :-P Choć po tym jak znalazłam za wycieraczką samochodu kość od kurczaka już mnie nic nie zdziwi :evil_lol: Uważaj Amber lata temu był taki film o dogu co się z jamnikami wychowywał i potem myślał,że też jest jamnikiem Ja nigdy nie miałam ale znam kilka jamników i przynajmniej te gładkowłose,bo 'szczotki" były inne,jak dla mnie są dużo mniej przewidywalne niż Erman Haha pamiętam ten film. Jeżeli chodzi o apetyt to na pewno zaczął dorównywać jamnicom. Dobrze, że nie kopie tylko, bo taki łapkami mógłby drzewa przesadzać :eviltong: Jamniki mają być mniej przewidywalne. To wielcy indywidualiści, niezależne psy, choć można z nich czasem wykrzesać chęć współpracy. No ale nie ma co porównywać do dobermana włazo-dupa ;) Przyszły posłanka :loveu: . Cortina od razu się wpakowała oczywiście ;) Te małe podusie są rozczulające, choć zupełnie zbyteczne :eviltong: Quote
WATACHA Posted September 23, 2014 Posted September 23, 2014 Cortina prawie wlała się w tło ;). Moja tymczasowiczka robi zawsze na posłaniu swój "misz-masz", podusia pewnie wiecznie byłaby poza posłaniem. Quote
Amber Posted September 23, 2014 Author Posted September 23, 2014 One na żywo są dużo bardziej brązowe, trudno zrobić komórką w pomieszczeniu zdjęcie, które by wiernie oddawało kolor ;). Ja te podusie wyjmę, bo na pewno je wywleką na środek pokoju. Jak wyzdrowieje (kiedy to będzie? :puppydog: ) podjadę do IKEA po fioletowy kocyk, będzie dobrze pasował :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.