Naklejka Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 Kurde, znam osobę, z którą na tematy wiary lepiej nie schodzić, ale nie ma fejsa :placz: Ale Wasza kłótnia byłaby piękna :diabloti: Quote
asiak_kasia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 jaaaaa....neta nam w robocie odłączyli! To była horror :-( ale jestem i wróciłam, żadna krwi :diabloti: zróbmy zlocik, zróbmy :loveu: ja tam chętnie porzucam mięsem a każdy bedzie mogł sobie zobaczyć jakie te moje suki nieszcześliwe :cool3: Quote
Czekunia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='Aleks89']Ale nie umiem:lol:Znajdź mi zatwardziałego katola to dam Ci spokój ,bo katolicko-ateistyczne sparingi są dla mnie lepsze jak sex grupowy w paryskim klubie:evil_lol:Czekunia-dziękuje za komplement:loveu:(bo to był komplement prawda?:diabloti:)[/QUOTE] No co Ty! Nieznajomym nie prawię komplementów:diabloti:. Także ten... Grzeczni bądźcie:loveu: praca wzywa. Quote
Czekunia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='asiak_kasia']jaaaaa....neta nam w robocie odłączyli! To była horror :-( ale jestem i wróciłam, żadna krwi :diabloti: zróbmy zlocik, zróbmy :loveu: ja tam chętnie porzucam mięsem a każdy bedzie mogł sobie zobaczyć jakie te moje suki nieszcześliwe :cool3:[/QUOTE] Cooo? To ja do Ciebie nie przyjeżdżam, jestem bardzo podatna na wpływy:eviltong:, a że z bluzgami się mocno pilnuję to Twoje towarzystwo wcale mi nie pomoże:diabloti:. Quote
asiak_kasia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='Czekunia']Cooo? To ja do Ciebie nie przyjeżdżam, jestem bardzo podatna na wpływy:eviltong:, a że z bluzgami się mocno pilnuję to Twoje towarzystwo wcale mi nie pomoże:diabloti:.[/QUOTE] Czekunia to była metafora- w sensie wrzucenie mięsa na ruszt :eviltong: Ale nie obiecuje, że mi się jakas soczysta urwa nie wymsknie, jak któryś wasz piesek bedzie chciał kotka albo konisia zeżreć :eviltong: Quote
Czekunia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='asiak_kasia']Czekunia to była metafora- w sensie wrzucenie mięsa na ruszt :eviltong: Ale nie obiecuje, że mi się jakas soczysta urwa nie wymsknie, jak któryś wasz piesek bedzie chciał kotka albo konisia zeżreć :eviltong:[/QUOTE] Aaaaa!! Ups... To się nie zrozumiałam:eviltong:. Głodnemu chleb na myśli:evil_lol:, ja zadowolę się nadziewanymi bakłażanami, nawet zajebiaszczy przepis znalazłam, a co do moich pieskóff, to one kochajom koniki, nawet ostatnio zadebiutowały ze mną w terenie:loveu:, więc takie som idealne, dodatkowo Sajan kotki też lubi, gorzej z Zarką, bo lubi pogonić, ale myślę, że kotek mógłby jej takie pomysły wyklikać z głowy:diabloti:. Quote
asiak_kasia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='Czekunia']Aaaaa!! Ups... To się nie zrozumiałam:eviltong:. Głodnemu chleb na myśli:evil_lol:, ja zadowolę się nadziewanymi bakłażanami, nawet zajebiaszczy przepis znalazłam, a co do moich pieskóff, to one kochajom koniki, nawet ostatnio zadebiutowały ze mną w terenie:loveu:, więc takie som idealne, dodatkowo Sajan kotki też lubi, gorzej z Zarką, bo lubi pogonić, ale myślę, że kotek mógłby jej takie pomysły wyklikać z głowy:diabloti:.[/QUOTE] Nie ma problemu dawałam nawet Amberowej przepis na bakłażanka z rusztu, u nas to jest hicior, tak samo jak deserek- brzoskwinie z cukrem, który pod wpływem temperatury karmelizuje. Kto chce może jeszcze serek śmietankowy sobie dorzucić. Pychotka. Ja ogólnie lubię dużo wegetariańskich potraw, bo są dobre i smaczne. Także znajdzie się coś dobrego dla każdego :cool3: Moje kopytne wiedza jak sobie z psami radzić, kocica tez- z nią nie radzę zaczynać, bo to jest demon w czarnym futerku. Serio. Kot wchodzi do kuchni, pieski grzecznie wychodzą. Kot wchodzi po schodach, pieski grzecznie stoją i czekają, aż jaśnie pani stanie na górze/dole w zależności od kierunku. Wychowała sobie futra lepiej niż ja :eviltong: Amberowa tez moze z Jarusiem przyjechąć-będziem izolować :diabloti: Quote
motyleqq Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 ja mam teraz etap przerażenia wszelkimi wyjazdami, spotkaniami, bo WSZĘDZIE te martwe zwierzęta :crazyeye: serio, mam taką schizę. jem coś i nabieram wątpliwości, jeśli nie zrobiłam sobie tego sama :evil_lol: no i wiadomo, idzie/wyjeżdża się gdzieś, to najlepiej jest zabrać swoje żarcie, żeby nie narzucać się gospodarzowi czy coś. teraz na LADC mam dylemat, jakie żarcie zapakować :roll: Quote
asiak_kasia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='motyleqq']ja mam teraz etap przerażenia wszelkimi wyjazdami, spotkaniami, bo WSZĘDZIE te martwe zwierzęta :crazyeye: serio, mam taką schizę. jem coś i nabieram wątpliwości, jeśli nie zrobiłam sobie tego sama :evil_lol: no i wiadomo, idzie/wyjeżdża się gdzieś, to najlepiej jest zabrać swoje żarcie, żeby nie narzucać się gospodarzowi czy coś. teraz na LADC mam dylemat, jakie żarcie zapakować :roll:[/QUOTE] Ja tam staram się szanować czyjes jedzenie/niejedzenie czegoś. Szczególnie, że sama tez mam swoje sympatie i antypatie, bynajmniej nie smakowe. Dlatego jak wiem, ze ktoś nie je miesa, na pewno będzie miał podane i uszykowane coś bezmiesne, mam znajomych w tych klimatach. A poza tym kuchnia zawsze stoi otworem, wiec wiesz...noł problem dla mnie. Jedyne czego nie lubię to takich "wojujących i nawracajacych" wege, tak samo mam z katolikami, a chyba najgorsi są wojujący ateiści :shake: Quote
Czekunia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='motyleqq']ja mam teraz etap przerażenia wszelkimi wyjazdami, spotkaniami, bo WSZĘDZIE te martwe zwierzęta :crazyeye: serio, mam taką schizę. jem coś i nabieram wątpliwości, jeśli nie zrobiłam sobie tego sama :evil_lol: no i wiadomo, idzie/wyjeżdża się gdzieś, to najlepiej jest zabrać swoje żarcie, żeby nie narzucać się gospodarzowi czy coś. teraz na LADC mam dylemat, jakie żarcie zapakować :roll: Ja też nie lubię na krzywy ryj, więc zawsze zabieramy ze sobą wałówkę:) albo znajdujemy niedaleko sklep, w którym można się zaopatrzyć. Asiakasia - ja robiłam wg tego przepisu: http://www.zgrilla.pl/faszerowane-baklazany-z-grilla/ Wyszły mega zajebiaszcze:) Quote
asiak_kasia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='Czekunia']Ja też nie lubię na krzywy ryj, więc zawsze zabieramy ze sobą wałówkę:) albo znajdujemy niedaleko sklep, w którym można się zaopatrzyć. Asiakasia - ja robiłam wg tego przepisu: http://www.zgrilla.pl/faszerowane-baklazany-z-grilla/ Wyszły mega zajebiaszcze:) spróbuj sobie zamiast fety dodac jakiś ser pleśniowy jak lubisz-pyszności :cool3: Quote
motyleqq Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='asiak_kasia']Ja tam staram się szanować czyjes jedzenie/niejedzenie czegoś. Szczególnie, że sama tez mam swoje sympatie i antypatie, bynajmniej nie smakowe. Dlatego jak wiem, ze ktoś nie je miesa, na pewno będzie miał podane i uszykowane coś bezmiesne, mam znajomych w tych klimatach. A poza tym kuchnia zawsze stoi otworem, wiec wiesz...noł problem dla mnie. Jedyne czego nie lubię to takich "wojujących i nawracajacych" wege, tak samo mam z katolikami, a chyba najgorsi są wojujący ateiści :shake:[/QUOTE] no tak, ale ja nie jem też nabiału, jajek i wtedy sprawa robi się bardziej skomplikowana :cool3: bo nagle okazuje się, że większość rzeczy, które mamy w kuchni, mają w składzie coś pochodzenia zwierzęcego. ja tak czasem otwieram lodówkę i nie ma tam dla mnie nic. pozostaje mi zjeść jabłko :evil_lol: i jak się wcześniej człowiek nie przygotuje, to raczej nie pójdzie tak po prostu do kogoś do kuchni. jeszcze zależy, jaką kto ma kuchnię. u Ciebie pewnie bez problemu spotka się warzywa i owoce, ale są ludzie, u których o to ciężko :roll: Quote
zaba14 Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 Ja tak samo szanuje kto jakie ma poglądy, na temat religii, polityki i jedzenia sie nie udzielam ;) każdy ma swoje zdanie na ten temat... ;) ja osobiście mięso uwielbiam, i dla mnie danie bez mięsa już nie jest tak smaczne... ale jesli ktoś nie chce jeść, to wolna droga ;) po części rozumie, ale osobiście nie potrafiłabym przestać jeść mięska... jedynie czego nigdy nie zjem to koniny... Quote
motyleqq Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 dłuuugo miałam tak jak żaba. ale mi przeszło i bardzo się z tego cieszę :) Quote
omry Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 A ja od zawsze pragnęłam nie jeść mięsa. W końcu mi się udało. Na 1,5 roku. Mój TŻ za moim przykładem przestał na pół. Skończyło się w KFC. Quote
Aleks89 Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='omry']A ja od zawsze pragnęłam nie jeść mięsa. W końcu mi się udało. Na 1,5 roku. Mój TŻ za moim przykładem przestał na pół. Skończyło się w KFC. Buahahahahaha jezu rozświetliłaś mi dziś ten ponury dzień.:lol: I zrobiłaś smaka na tą nową kanapkę z McD :P Albo Granderka Texas z KFC:loveu: Quote
Unbelievable Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 ja nie mam nic do ludzi niejedzących mięsa, bo nie lubią jeść zwierzątek. Ale dokładanie do tego jakiejś zawikłanej ideologii jest dla mnie cholernie śmieszne :diabloti: Quote
motyleqq Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='Unbelievable']ja nie mam nic do ludzi niejedzących mięsa, bo nie lubią jeść zwierzątek. Ale dokładanie do tego jakiejś zawikłanej ideologii jest dla mnie cholernie śmieszne :diabloti:[/QUOTE] tyle że weganizm jest ideologią i stylem życia ;) chociaż w sumie chętnie się dowiem jaką zawikłaną ideologię masz na myśli? :cool3: Quote
Unbelievable Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='motyleqq']tyle że weganizm jest ideologią i stylem życia ;) chociaż w sumie chętnie się dowiem jaką zawikłaną ideologię masz na myśli? :cool3:[/QUOTE] ale ja napisałam o ludziach niejedzących mięsa, a nie wegetarianach/weganach o całą :diabloti: że nie jedząc mięsa zmieniasz świat :grins: Quote
motyleqq Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='Unbelievable']ale ja napisałam o ludziach niejedzących mięsa, a nie wegetarianach/weganach o całą :diabloti: że nie jedząc mięsa zmieniasz świat :grins:[/QUOTE] nie rozumiem. weganie to osoby nie jedzące mięsa. jak ktoś nie je mięsa(w ogóle, a nie, że raz na miesiąc je), to jest wege, nawet jeśli nie je z powodów np zdrowotnych, a nie ideologicznych. no jakby wszyscy przestali jeść mięso, to świat faktycznie by się zmienił. no ale pomagając psom też nie zmieniasz świata. tak można powiedzieć o wielu sprawach ;) Quote
Amber Posted June 11, 2013 Author Posted June 11, 2013 Mięsko jest sensem mojego życia :eviltong: Życie bez niego musi być straszne... Takie dania jak tatar, kaszanka, mięso duszone, sushi, makarony np. carbonara, steki... Oooo, jakie to dobre :lol: Quote
Unbelievable Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='motyleqq']nie rozumiem. weganie to osoby nie jedzące mięsa. jak ktoś nie je mięsa(w ogóle, a nie, że raz na miesiąc je), to jest wege, nawet jeśli nie je z powodów np zdrowotnych, a nie ideologicznych. no jakby wszyscy przestali jeść mięso, to świat faktycznie by się zmienił. no ale pomagając psom też nie zmieniasz świata. tak można powiedzieć o wielu sprawach ;)[/QUOTE] ale jak się nie je mięsa, można nie robić z tego wielkiej sprawy i niepotrzebnie zbawiać świata zmieniłby się, więcej roślinek by cierpiało :grins: Quote
Amber Posted June 11, 2013 Author Posted June 11, 2013 Jakby wszyscy ludzie przestali jeść mięso to i tak nie ustała by jego produkcja, bo psy czy koty na trawie nie wyżyją... Poza tym skoro wege tak kochają krówki to czemu zjadają ich jedzenie? :placz: (to żart jakby co :eviltong:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.