Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Luc ostatnio wąchał sie z..........maltańczykiem....żenada:diabloti:Pan popuścił piesku flexi ,no to ja też popuściłem:evil_lol:ale Luc nie wiedział co to jest takie białe i cieszące sie jak naćpane to zapomniał włączyć agresora.

Posted

Jari też nie jest psychopatą i jak coś podbiegnie na maxa rozradowane to on też się cieszy... Z tym, że całym 40kilku kg sobą :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']T

Byłam też któregoś dnia na wale i sympatyczny facet szedł z suką posokowca. Ja Jariego oczywiście do siebie, ale gość mówi, że jego to suka i spokojna... No to się dałam powąchać, ale suka chyba była speszona takim wielkim kawalerem i zaczęła warczeć. Na to koleś prawie się pokajał, że przeprasza, że ona pierwszy raz itp. aż mi się wesoło zrobiło, bo nigdy mnie nikt nie przepraszał, że jego pies zawarczał na mojego, tak jakby z góry każdy zakładał, że na dobermana w kagańcu inne psy mogą szczekać, warczeć, bo groźnie wygląda i wręcz wypada :p

[/QUOTE]

Kultura !! Bardzo fajnie mnie jeszcze to nie spotkało ale kto wie ... :) Ostatnio babka ode mnie uciekała na drugą stronę ulicy i to tak perfidnie, że aż zaczęłam się śmiać :lol: Pomijając fakt, że Dibo w kagańcu i przy nodze ładnie idzie :)

Posted

Witam w klubie psów morderców :diabloti: Wczoraj w poczekalni były osoby, które nawet od szczeniaka pita się odsuwały, chociaż była to sama merdająca radość ;).

Posted

[quote name='Amber']Witam w klubie psów morderców :diabloti: Wczoraj w poczekalni były osoby, które nawet od szczeniaka pita się odsuwały, chociaż była to sama merdająca radość ;).[/QUOTE]

Ja, gdybym tylko mogła, zagłaskałabym na śmierć :diabloti:

Posted

[quote name='Amber']Witam w klubie psów morderców :diabloti: Wczoraj w poczekalni były osoby, które nawet od szczeniaka pita się odsuwały, chociaż była to sama merdająca radość ;).[/QUOTE]

Bo ludzie to zamiast mózgów mają gąbki :roll: Nelsona też się boją, za to do Kelluchy wszyscy pchają łapy :evil_lol: Szkoda, że jak Kell warknie to dopiero rozumieją, że husky też ma zęby :diabloti:

Posted

[quote name='Okamia']Bo ludzie to zamiast mózgów mają gąbki :roll: Nelsona też się boją, za to do Kelluchy wszyscy pchają łapy :evil_lol: Szkoda, że jak Kell warknie to dopiero rozumieją, że husky też ma zęby :diabloti:

Kaja coś o tym WIE!:angryy:

Posted

[quote name='Aleks89']Oczywiście:loveu:Kajusia kocha inne pieski ,marzy o zabawach z nimi każdego dnia:evil_lol:[/QUOTE]

to źle, to znaczy, że ma w nosie przewodnika :shake::evil_lol:

Posted

A tak poważnie to czasem mam wrażenie ,że ona się brzydzi innych psów.Np.w życiu nie napije się wody z miski Lucasa ,bo tam pływają zawsze jego gluty:evil_lol:

Posted

[quote name='Aleks89']A tak poważnie to czasem mam wrażenie ,że ona się brzydzi innych psów.Np.w życiu nie napije się wody z miski Lucasa ,bo tam pływają zawsze jego gluty:evil_lol:[/QUOTE]

To tak ja Rotek, on tez miał wszystko swoje i tylko swoje, i nie tolerował jak mu jakiś wypłosz pchał pysk w miskę. Zero agresji, on po prostu blokował do niej dostęp. Jak piesek odpuszczał, to Rot tez :diabloti: Są psy i lepsze psy :loveu:

Posted

[quote name='Aleks89']A tak poważnie to czasem mam wrażenie ,że ona się brzydzi innych psów.Np.w życiu nie napije się wody z miski Lucasa ,bo tam pływają zawsze jego gluty:evil_lol:[/QUOTE]
To identiko jak Cortina. Dla niej inne pieski mogły by nie istnieć w ogóle, zawsze jak jakiś do niej podbiegnie to robi minę "zabierz to coś ode mnie" ;)

Doszły taksóweczki, som śliczne jak zawsze :loveu:

Posted

Mam tylko foty z bazarku najwyżej ;) Odebrałam je jadąc do pracy toteż teraz o nie ciężko na psach. Ale może zrobię dziś jakieś... albo jutro... albo w weekend :eviltong: Bo dziś już się pogoda musiała zepsuć, 5 stopni ale wieje zimny wiatr i jest nieprzyjemnie.

Dla Jariego:



Dla Cortiny:



A Finka nic nie dostała, bo jest stara i jej nie kocham :eviltong: A na serio, to ona ledwo co człapie, albo udaje ;) ale o spacerach do lasu czy nad Wisłę raczej nie ma już mowy...

Posted

Finka po tym wypadku się tak posunęła niestety... Moja wina :roll: Zastanawiam się czy może jej nie zacząć jakoś suplementować na stawy, czy by jej to nie pomogło trochę? Znacie jakieś dobrze przyswajalne preparaty?

Btw trzeba uważać jak się wchodzi na wątek obrożowy bo można przeżyć szok... negatywny... :eviltong:

http://www.eurodogdesigns.com/assets/images/Hurtta_padded_harness_leash_raspberry_easter.jpg

Posted

no co chcesz śliczny jest :diabloti:

a z preparatów na stawy to ja znam tylko galaretkę z kurzych łapek :roll: Moje burki tylko i wyłacznie to dostawały i zadnen problemów ze stawami nie miał. I mam nadzieje, że tak pozostanie.

Posted

no co chcesz śliczny jest :diabloti:

No żesz... Jak się na coś takiego patrzę, to mi się nóż w kieszeni otwiera :p

a z preparatów na stawy to ja znam tylko galaretkę z kurzych łapek :roll: Moje burki tylko i wyłacznie to dostawały i zadnen problemów ze stawami nie miał. I mam nadzieje, że tak pozostanie.



Aaaa no tak, zapomniałam o galaretce... przez Jariego, który nie może jeść niczego i jamnice, którym nic nie jest czasem z wylatują mi z pamięci poszczególne rzeczy ;)

Jednakże i jakiś preparat by się przydał, może ktoś się jeszcze czymś podzieli? ;)

Posted

Ja daję potworowi dolfos arthrofos forte w proszku. Nieregularnie co prawda, jak mi się przypomni, to sypnę do michy, ale tak z raz na tydzień daję, średnio ;) I o ile wcześniej mieliśmy drobne problemy, zwłaszcza po kontuzji łapy (kto potrafi wpaść w kretowisko w biały dzień i sobie nadwyrężyć staw kolanowy, no kto?) tak teraz jest - tfu tfu - w porządku. Nie wiem, co Finka woli, bo jak nie zje proszku (ma taki dziwny zapaszek, ja mieszam z łyżką kefiru przykładowo, albo dosypuję do mięcha) to są też tabletki.

Co do ćlicznych dobermanuf, to znalazłam takiego - przeginka w drugą stronę, niezły paszczur :evil_lol: http://tablica.pl/oferta/posiadam-szczeniaka-dobermana-6-miesiecznego-ID2D28L.html#c6cbfdf33d;promoted;r:;s:

Posted

[quote name='evel']Ja daję potworowi dolfos arthrofos forte w proszku. Nieregularnie co prawda, jak mi się przypomni, to sypnę do michy, ale tak z raz na tydzień daję, średnio ;) I o ile wcześniej mieliśmy drobne problemy, zwłaszcza po kontuzji łapy (kto potrafi wpaść w kretowisko w biały dzień i sobie nadwyrężyć staw kolanowy, no kto?) tak teraz jest - tfu tfu - w porządku. Nie wiem, co Finka woli, bo jak nie zje proszku (ma taki dziwny zapaszek, ja mieszam z łyżką kefiru przykładowo, albo dosypuję do mięcha) to są też tabletki.

Co do ćlicznych dobermanuf, to znalazłam takiego - przeginka w drugą stronę, niezły paszczur :evil_lol: http://tablica.pl/oferta/posiadam-szczeniaka-dobermana-6-miesiecznego-ID2D28L.html#c6cbfdf33d;promoted;r:;s:


Moja suka jest taka ogarnięta i zgrabna, że jak ją zawołasz w trakcie biegu to odwróci łeb i leci na pysk. ZAWSZE. Na początku było to zabawne, teraz zaczynam się zastanawiać czy ona nie ma coś ten tego z głową :evil_lol:
ewentualnie się nie miesci w drzwi. Otwarte na oscież. :shake:

Chciałam się z nią we frisbi bawić, ale z jej gracją wyglada to jak parodia :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...