Amber Posted April 9, 2013 Author Posted April 9, 2013 Dzięki wszystkim :) Niedługo będę zamawiać środki na kleszcze na Allegro to coś tam sobie jeszcze wybiorę przy okazji. Całe szczęście Finka jest oszczędna w dawkowaniu :lol: Zdjęłam opatrunek, nie robiłam już fot bo późna pora i wszyscy śpią, ale wygląda bardzo ładnie. Zasuszyło się i nie krwawi. Niestety Jari się interesuje łapą bardziej niż jak była w opatrunku - trudno będzie łaził w kagańcu, a dopóki jeszcze leży śnieg i jest mokro (właśnie wróciłam z wału i skarpeta jest totalnie przemoczona i zapiaszczona) będę robić lekki opatrunek. Ale chyba zmierzamy ku końcowi (od 2 miesięcy :evil_lol:) Quote
Amber Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 Dziś weszłam do łazienki, a Jari z szybkością światła dobrał się do rany :diabloti: Aż tak bardzo jej nie rozlizał bo tam w sumie mało co zostało, ale zapakowałam to tak czy siak w opatrunek - nie można go na sek. spuścić z oka :p Właśnie się zastanawiam czy się nie urwać wcześniej z pracy, pojechać z psami i zrobić jakieś foty... Zanim się rozpada. Gorzej będzie jak się urwę, a mnie deszcz złapie w drodze :eviltong: Quote
asiak_kasia Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 [quote name='Rinuś']urwij się :diabloti:[/QUOTE] popieram :diabloti: Quote
Amber Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 Posiedzę do 14 (powinnam do 15 :eviltong:) a potem bye, bye :evil_lol: Quote
Amber Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 Mogę wyjść kiedy chce w zasadzie, ale poczucie przyzwoitości mi nie pozwala :eviltong: Poza tym skoro już przyjechałam to siedzę ;). Mam taka głupią drogę do pracy, że albo stoję w wielkim korku, albo w mniejszym ale jadę przez 2 mosty mimo, że pracuje po tej samej stronie Wisły w której mieszkam :evil_lol: Lepiej jest zdecydowanie jak wracam, bo korka nie mam ;) Quote
asiak_kasia Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 ja o 15 zaczynam zyc włąsnym zyciem :evil_lol: póki co podobno pracuje, ale taka praca z domu, to jest goowno warta :shake: Quote
Amber Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 Ja odbywałam staż "pracując z domu" bo mi dali do wyboru. I wiem, że to kompletnie nie dla mnie - nie potrafiłam się za nic zorganizować ;). Teraz w ogóle żałuje, że tak wybrałam, bo bym się więcej nauczyła przychodząc do redakcji. Muszę mieć tak, że praca jest w pracy, a dom jest w domu (choć z tym drugim różnie bywa, ale to i tak lepsza kombinacja ;) ). Komputer też oddzielny ;). Poza tym teraz mam pracę, której tak czy siak w domu nie wykonam całej więc nie mam co płakać. I koniec końców dobrze tak naprawdę wyrwać się z domu co dzień, nawet do pracy ;) Ja się akurat nasiedziałam w domu za wszystkie czasy i to wcale nie jest takie fajne, bo pod koniec zaczyna odbijać z braku zajęcia, którego tak naprawdę nie brakowało, ale jak ktoś ma problemy z organizacją to staje się koszmarnie bezproduktywny. Tak więc mogę powiedzieć, że lubię pracować (ale koniecznie poza domem), bo to mi daje jakiś sens i porządek w życiu, mimo, że wiadomo czasem nie jest lekko. Quote
asiak_kasia Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 Ja tam musze miec oddzieloną prace od domu. Bo inaczej zaczynam się miotac, i w efekcie nie robię nic. Urlop to urlop, ale zasadniczo praca powinna byc poza domem, bo w moim przypadku konczy się to tak jak dzisiaj, ledwie dłubnięte, ale na dogo wszystkie zaległości przerobione :evil_lol: Dobrze, że się L4 kończy :roll: Quote
Amber Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 O to, to... Podziwiam tych co potrafią coś robić z domu. Ale z moich obserwacji wynika, że to są prawdziwe pracusie, im jest wszystko jedno gdzie robią, byle robić :eviltong: Jednak i tak najgorszym wrogiem pracy jest internet :diabloti: Z drugiej strony moja koleżanka pracująca w dużej firmie, mówi, że gdyby im odcięli dostęp do FB w pracy to by się wszyscy pozwalniali :lol: A ja dobrze, że nie poszłam, bo miałam jeszcze ważne tel... Ale teraz już idę :eviltong: Quote
asiak_kasia Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 [quote name='Amber']O to, to... Podziwiam tych co potrafią coś robić z domu. Ale z moich obserwacji wynika, że to są prawdziwe pracusie, im jest wszystko jedno gdzie robią, byle robić :eviltong: Jednak i tak najgorszym wrogiem pracy jest internet :diabloti: Z drugiej strony moja koleżanka pracująca w dużej firmie, mówi, że gdyby im odcięli dostęp do FB w pracy to by się wszyscy pozwalniali :lol: A ja dobrze, że nie poszłam, bo miałam jeszcze ważne tel... Ale teraz już idę :eviltong:[/QUOTE] No własnie- ja pracując w domu siedze i grzebie w necie, i jak mi się przypomni to coś tam wystukam w tym excelu. Masakra, program Płatnik to zło, od 2 tyg próbuje wysłac do Zus'u jeden papier i nie moge, co się okazuje? ZUS sobie zmienił platformę, odbioru czy jak to się tam zwie i poinformował wszystkich uzytkowników tego programu, informacja, która się wyświetla w jakiejś tam 150 zakładce, pod zakładką, do której chyba nikt poza programistami nie zagląda :angryy: A dodzwonić się na infolinię do ZUS to jest mega ekstra sukces. Czas oczekiwania średnio 3 min- w praktyce dalej 38 :loveu: Quote
Amber Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 (edited) Haha coś wiem na temat Płatnika. A reszty się dowiem... niedługo :eviltong: Ja już w domciu, jem obiadek i jadę z psiarnią. Co prawda zaczęło kropić :p mam nadzieję, że na tym poprzestanie. Btw zajebista sytuacja się właśnie odbywa. Została resztka karmy na stojaku u Jariego. Słyszę, że Cortina się do niej dorwała ale już mi się nie chce tam iść. Za to Jari tam polazł i jest goniony przez jamnice, rykiem z gardzieli (od własnej miski! ), na co on lata w kółko ode mnie i miski, drąc ryja ze skargą, żebym coś z tym zrobiła... Kochane pieski, zawsze spokoju człowiek przy nich zazna Edited April 10, 2013 by Amber Quote
Aleks89 Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 Zabiłbym jakby mi tylko szczeknął w domu:diabloti: Quote
asiak_kasia Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 [quote name='Amber']Haha coś wiem na temat Płatnika. A reszty się dowiem... niedługo :eviltong: Ja już w domciu, jem obiadek i jadę z psiarnią. Co prawda zaczęło kropić :p mam nadzieję, że na tym poprzestanie. Btw zajebista sytuacja się właśnie odbywa. Została resztka karmy na stojaku u Jariego. Słyszę, że Cortina się do niej dorwała ale już mi się nie chce tam iść. Za to Jari tam polazł i jest goniony przez jamnice, rykiem z gardzieli (od własnej miski! :diabloti:), na co on lata w kółko ode mnie i miski, drąc ryja ze skargą, żebym coś z tym zrobiła... Kochane pieski, zawsze spokoju człowiek przy nich zazna :loveu: :eviltong:[/QUOTE] :evil_lol: Widac kto rządzi w domu :diabloti: Quote
Amber Posted April 10, 2013 Author Posted April 10, 2013 [quote name='Aleks89']Zabiłbym jakby mi tylko szczeknął w domu:diabloti: To faktycznie musialbys zabic ;) Jariego nie mozna uciszyc waleniem w leb, wtedy drze sie jeszcze bardziej :eviltong: Widac kto rządzi w domu :diabloti: Ano, na pewno nie Jari :eviltong: Mam foteczki :loveu: Quote
wedara Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_1769-1_zpse3f58be5.jpg :crazyeye: ?? http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_1807_zpsc0f6b29d.jpg Ale cudoooo :loveu::loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_1811_zps51fe7096.jpg Lubię cięte ucho <3 <3 Quote
Aleksa. Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_1824_zpsb4b7d5c3.jpg :loveu: biegneee :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.