Amber Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 Z takiej pogody trzeba korzystać i dziś też zawitałam do lasu... Z tym, że już z Nikonem i od razu humor lepszy :evil_lol: Quote
NightQueen Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_8728_zps62c000e3.jpg jest taka gruba jak Chleb :diabloti::loveu: Jari łysieje ci pod szyja i na łokciach czy mi się zdaje? Quote
Amber Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 Myślę, że nawet grubsza :evil_lol: Jari łysieje ci pod szyja i na łokciach czy mi się zdaje? I na boku i na plecach... Nie od dziś i nie od wczoraj ;). Miał zawsze kiepską sierść, a na zimę ma zawsze najgorszą z możliwych. Dostaje suple, ale to kropla w morzu. A modzele muszę smarować czymś, bo inaczej pękają i dopiero jest dramat :eviltong: Quote
NightQueen Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='Amber']Myślę, że nawet grubsza :evil_lol: I na boku i na plecach... Nie od dziś i nie od wczoraj ;). Miał zawsze kiepską sierść, a na zimę ma zawsze najgorszą z możliwych. Dostaje suple, ale to kropla w morzu. A modzele muszę smarować czymś, bo inaczej pękają i dopiero jest dramat :eviltong:[/QUOTE] eee chyba nie :eviltong: tak samo wisi im brzuchol :evil_lol: Nie przeglądam galerii aż tak często i dokładnie. Szkoda bo to nie ładnie wygląda Quote
Amber Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 No cóż, ten pies ma wiele defektów urody :evil_lol:. Blizny na mordzie, sam sobie obciął ucho, przecięty język, wielka blizna na łapie i ostatnio do kompletu guzek na udzie, jak przywalił z całej siły w kant stołu :loveu: No i jest mniej lub bardziej łysy w zależności od pory roku :eviltong: Sierść to zapewne wina upośledzonego przyswajania. Ostatnio skończyło mi się RC, przez zamieszanie ze sklepem (btw z tego miejsca chciałabym bardzo NIE polecić sklepu zooart.pl :eviltong:) i tydzień jadł zwykłego Brita... Wczoraj robił już 3 kupy na spacer, a raczej 3 lejawkowe strugi... Tak więc niestety, wchłanianie leży i kwiczy. Dziś już na RC i kupka piękna i o normalnej porze. A Cortina wręcz przeciwnie, nie ma metabolizmu w ogóle, jak wyjdzie na spacer to wraca 2 kg grubsza niż lżejsza :evil_lol: Quote
NightQueen Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 no cóż :evil_lol: łysienie to też może być kwestia alergii, znajoma ma staffika i taki właśnie problem, w zależności od sezonu jest mniej lub bardziej łysa. No wiesz... u mnie M. dostaje raz dziennie jedzenie i to odpowiednio dawkowane, do tego ma ruch itp., a waga stoi od 5 lata (od sterylizacji) taka sama, bez zmian, ale w sumie ani jej ani mi to specjalnie nie przeszkadza, właśnie z tego względu że to stała waga, nie tyje ale też nie da się tego zbić bo już nie mam jej nawet jak ograniczyć jedzenia, a jedzie na light :evil_lol: Quote
Amber Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 Alergia? No nie wiem, oprócz tej sierści to nic mu nie jest, ani się nie drapie, ani nie jest nic zaczerwienione, nawet jej nie gubi specjalnie. Poza tym i tak nie może jeść nic prócz RC więc wyboru nie ma ;) Z Cortiną jest dokładnie to samo. Ona ma już 7 lat, szczupła była przez może pierwsze 3 lata swojego życia :evil_lol: Potem sterylka w wieku 5 lat no i teraz jest mniej lub bardziej gruba ;) A na lighcie jedzie jak najbardziej. Ruchu ma tyle co Jari (tj wiadomo, że mniej, bo on lata jak debil + aport, a ona se idzie truchcikiem ;) ) bo jest z nim zawsze zabierana na spacerki no i tyle, że nie jest monstrualnie przy kości ;) Ale chuda raczej nigdy nie będzie. Zresztą 15 letnia Finka też miała ten problem i teraz moim zdaniem wygląda OK, choć uważam, że b. łatwo można by ją było podtuczyć. W druga stronę zaś to mocno nierealne :eviltong: Quote
NightQueen Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 hmm no to nie wiem co mu się dzieje, walnięty jest i tyle :evil_lol: Moli tez ma 7 na koncie :diabloti: jak miała 2 to była ciachana i od tego momentu mam Chleb :evil_lol: aa w sumie brzucha po ziemi nie ciągnie wiec nie ma tragedii,a jak już sobie lubi tak wyglądać to co zrobić :evil_lol: Quote
Amber Posted February 4, 2014 Author Posted February 4, 2014 TAK jeszcze nie wygląda, to nie jest źle :eviltong: Potem też można będzie ją toczyć nogą, tak więc z każdej sytuacji jest jakieś wyjście :evil_lol: Quote
Justa Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Mówi się, ze pierwsze 3 miesiące po sterylce są najważniejsze, zanim hormony się nie ustabilizują i wtedy najłatwiej przesadzić i psa podtuczyć. Ile w tym prawdy trudno mi powiedzieć, Galina wygląda tak samo jak przed sterylką teraz - nigdy chudzielcem nie była, ale po sterylce nie nabrała ciała i trzyma wagę. Fakt, pilnowałam, żeby nie dostawała nic ponad i troszkę jej dawkę żywieniową zmniejszyłam. Często jak przychodzi właściciel z grubym psem i pada pytanie - czemu taki gruby - odpowiedź brzmi 'to po sterylizacji!', więc chyba ludzie myślą, że tak musi być i to normalne. Quote
NightQueen Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 Ja akurat od samego początku, zaraz po sterylizacji, dawkowałam jedzenie M., po za tym co w misce ma, nie dostaje nic ze stołu i zawsze tak było, a mimo to masy nabrała. Wydaje mi się że raczej jest to kwestia jej budowy, bo waga stoi od 5 lat co oznacza że nie jest to raczej kwestia tłuczenia psa jedzeniem. U mnie wet. mówi że wygląda ok i wagę ma w porządku, w stosunku do budowy ciała, dla mnie mogłaby mieć jednak wcięcie i mniejszy brzuch, ale na tym etapie nie mam już co wyeliminować z diety i nie mogę też zwiększyć dawki ruchu bo zaczyna mieć problemy ze stawami, ale to akurat nie kwestia wagi tylko ona ogólnie ma problemy zdrowotne Quote
Justa Posted February 4, 2014 Posted February 4, 2014 [quote name='NightQueen']Ja akurat od samego początku, zaraz po sterylizacji, dawkowałam jedzenie M., po za tym co w misce ma, nie dostaje nic ze stołu i zawsze tak było, a mimo to masy nabrała. Wydaje mi się że raczej jest to kwestia jej budowy, bo waga stoi od 5 lat co oznacza że nie jest to raczej kwestia tłuczenia psa jedzeniem. U mnie wet. mówi że wygląda ok i wagę ma w porządku, w stosunku do budowy ciała, dla mnie mogłaby mieć jednak wcięcie i mniejszy brzuch, ale na tym etapie nie mam już co wyeliminować z diety i nie mogę też zwiększyć dawki ruchu bo zaczyna mieć problemy ze stawami, ale to akurat nie kwestia wagi tylko ona ogólnie ma problemy zdrowotne[/QUOTE] Miałam na myśli raczej sytuację, w której pies przed sterylką jest szczuplutki, a potem nagle robi się opasły, bo przecież to wszystko wina sterylki ! ;) Jasne, że psy są różnie zbudowane i buldog czy basset nigdy nie osiągnie figury charcika. No i wiadomo, że u psów z wiekiem mięśnie brzucha są słabsze i brzuch obwisa, taka kolej rzeczy. Skoro wet mówi, że waga dobra, to należałoby mu zaufać. Odchudzanie psa to ciężka sprawa (łatwiej zatuczyć niż odchudzić) i dla właściciela i dla ów psa, dlatego lepiej po prostu nie przekraczać i pilnować granicy wagi :) Mamy natomiast trochę psów na obesity i przy odpowiedniej motywacji właściciela te psy chudną, powoli, ale chudną. Quote
Amber Posted February 5, 2014 Author Posted February 5, 2014 Moim zdaniem to wszystko zależy od psa ;) Podobnie jest z ludźmi, każdy ma różny metabolizm. I tak jak ja z np. moją matką nigdy nie miałyśmy problemów z wagą i wystarczy nam spacerek po lesie, żeby zrzucić 3 kg ;), tak samo są osoby, które katują się dietami, ćwiczą, a waga stoi w miejscu. Jariego nie dałoby się utuczyć, trzeba by go było chyba zamknąć w klatce i karmić smalcem. Jego zdecydowanie łatwiej odchudzić niż utuczyć. Natomiast Cortina je karmę light, rusza się sporo jak na jamnika, a rezultaty są niewidoczne. Ot słaby (całkowity brak... :evil_lol:) metabolizm ;) Quote
Justa Posted February 5, 2014 Posted February 5, 2014 [quote name='Amber']Moim zdaniem to wszystko zależy od psa ;) Podobnie jest z ludźmi, każdy ma różny metabolizm. I tak jak ja z np. moją matką nigdy nie miałyśmy problemów z wagą i wystarczy nam spacerek po lesie, żeby zrzucić 3 kg ;), tak samo są osoby, które katują się dietami, ćwiczą, a waga stoi w miejscu. Jariego nie dałoby się utuczyć, trzeba by go było chyba zamknąć w klatce i karmić smalcem. Jego zdecydowanie łatwiej odchudzić niż utuczyć. Natomiast Cortina je karmę light, rusza się sporo jak na jamnika, a rezultaty są niewidoczne. Ot słaby (całkowity brak... :evil_lol:) metabolizm ;) A dawkę dostaje na swoją wagę czy na wagę docelową? ;) Quote
Amber Posted February 5, 2014 Author Posted February 5, 2014 Dostaje na 7 kg, bo tyle powinna ważyć ;) Quote
Justa Posted February 5, 2014 Posted February 5, 2014 [quote name='Amber']Dostaje na 7 kg, bo tyle powinna ważyć ;)[/QUOTE] Ciężka sprawa :p Quote
Naklejka Posted February 6, 2014 Posted February 6, 2014 Amber, a Jari kiedyś nie był chudszy? Bo teraz wygląda całkiem w porządku, nie wydaje się być za chudy :) Jetsa też nie umiem utuczyć, a o dziwo ostatnio wżera normalnie i w końcu robi normalne kupy. Dostaje brita care activity średnio 560-600g dziennie. Teraz waży 50kg, a powinien spokojnie ponad 55kg :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.