Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

świetne, jeśli chodzi o Jariego to mogę oglądać jego foty w nieskończoność :eviltong:
a co to? Cortina lubi pływać? :hmmmm: ~ świetna ta twoja kiełbacha :loveu:
PS już chyba 3 razy przeleciałam całą galerię i nadal chcę więcej :D

Edited by Vailet
Posted

No właśnie dziś sama weszła do wody i zaczęła pływać... Przynajmniej jej to nieźle wychodzi. Dopóki nie odkryje dobrego miejsca do kopania to czasem robi dziwne rzeczy ;). Ale jak już zacznie ryć ziemię, to nic jej nie obchodzi. Ona w ogóle tak się zżyła z Jarim, że nie wiem... Śmieje się, że nie wiem kto jest bardziej debilny w tym duecie... Jedno głupsze od drugiego ;) Cortina ma tę przywarę, że w terenie gubi mózg zupełnie. Trzyma się w miarę blisko, ale posłuszeństwo = 0. I nic nie działa, smaki, piłki, przymilny głosik itp. Jari przy niej to mistrz posłuszeństwa. A najlepiej jest na wieczorno/nocnym spacerze, jak chodzimy po wale i jest bardzo ciemno. Trzyma się toto mojej nogi jak przyklejone, a jak tylko coś huknie czy trzaśnie w krzakach to ogon pod siebie i mina "mamo, ja się boję" :eviltong: Za to jak idzie na smyczy z Jarim to jest pierwsza do bójki. Wczoraj np. spotkaliśmy babkę z husky i kundelkiem na osiedlu. Moje na smyczy, kundelek bez i podbiega do Cortiny. Jariego trzymam przy sobie. Obwąchały się i kundelek zrobił odwrót. I w tym momencie ta kretynka zaczęła na niego szczekać :p No po prostu jamnik lwie serce :eviltong:

Vailet, serio ci się chciało czytać 3x prawie 200 stron? Podziwiam... (nie, żeby tu głupie rzeczy były :eviltong:)

Posted

Tak to jest jak już stado na spacer się wyprowadza :loveu: Jamnik czuje się, ze ma obstawę to może pozwolić sobie na więcej...

U Sonii wystarczy, że Ciap stoi za nią, a tej się taka obrona włącza, ze hej...:angryy::angryy:

Posted

aha, chciałam się zapytać jak się wymawia Jari. Bo tak sobie myślałam że normalnie "Jari" a na filmiku podsłuchałam że Twój TŻ powiedział "Dżari" i teraz sama nie wiem właściwie to by się zgadzało, ale ja wgl jakoś imion nie umiem odczytywać :p

Posted

Ja z moimi to już w ogóle jesteśmy prawie jak żywa bomba :diabloti: co jeden to durniejszy.
Lucas ciepie się na psy ,Czar drze ryj na samochody ,a Kaja ot tak dla jaj czasem idzie i zapuszcza jazgot typowego kundla

Posted

No w Polsce nie można... Dobrze, że na wchodzie można. Bo serio, jak tam zabronią, to będę miała kłopot. Zostanie mi Tajlandia albo inny Wietnam ;) Tylko tam są dobki w amerykańskim typie już ;)

Jari wymawia się "Dżari". On się nazywa pełnym imieniem Jarhead "Dżarhed". Ale tak to jest, Jarikiem (moja mama), Perełką i Pikusiem (mój TŻ) i kretynem (ja) :eviltong: A wy sobie go nazywacie tutaj jeszcze inaczej ;)

A Finka... No cóż, żeby nie skłamać... Ja ogólnie mam tak, że jak mam duży problem to się zamykam w sobie i nie chce opowiadać... Ale też wiem, że ktoś się kiedyś spyta, a kłamać nie lubię... Tak jak teraz... Finka wpadła pod samochód w piątek. Nieszczęśliwy wypadek... No cóż, biorę winę na siebie... Kierował kolega... Po prostu weszła pod koło, do tej pory nie wiem jak się to stało. Całe szczęście było to na miękkiej ziemi... Ma złamaną miednicę w 3 miejscach. I porażone nerwy... Dzień po dniu odzyskują formę, ale powoli... Pierwsze dni to był koszmar, brak jakiejkolwiek reakcji... Odbyt ziejący, nie reagujący nawet na mocny bodziec. Teraz po serii leków jest lepiej, ale jeszcze nie dobrze. Powiem tam - rokowania są ostrożne. Dobrze, że w ogóle oddaje mocz i kał, co prawda pod siebie, ale jest szansa, że jak stanie na łapy to jakoś da sobie radę. Jeżeli nie - no to pewnie pampersy. Mam ochotę wyć do księżyca, ale wiem, że to G zmieni... Powiedzieć coś więcej będzie można za ponad tydzień... A pełna rekonwalescencja potrwa 3-4 tyg. Na razie siedzi w transporterze non-stop, bo tak trzeba. Miednica zrasta się sama, nie można założyć na nią gipsu, ale żeby się zrosła, pies nie może się ruszać. Wyciągam ją tylko na mycie. I na zmianę podkładów higienicznych. Dostaje Cyklonaminę, Rapidexon, Betamox i Nivalin. Apetyt ma całe szczęście dobry. Podaje jej parafinę, bo bez niej by było ciężko z kupą, a tak to daje sobie radę. No i tak... U Finki... Jakoś żyć trzeba...

Posted

o cholera, biedna Finka... trzymam kciuki żeby było najlepiej jak się da :) i sama wiem, że przypadki się czasem zdarzają, nasza wina, nie nasza wina- tego zwykle nie da się rozstrzygnąć, ważne żeby wyciągać wnioski na przyszłość.... też miałam ostatnio niemiły wypadek i się trochę podłamałam ;) ale- będzie dobrze

Posted

To ja pocieszę - u Ulv była Lusia, która miała być uśpiona, bo miała tak strzaskaną miednicę, że miała w ogóle tylko cierpieć. Dostała szansę. Unieruchomiona przez kilka tygodni w kennelu, zaczęła się zrastać, oczywiście miała nie chodzić, ale jednak zaczęła. Miednicę miała w kawałeczkach, ale dała radę. Teraz cieszy się życiem, znalazła nowy dom, biega i korzysta z własnych nóżek :)

Posted

Według weta Finka miała sporo szczęścia... Ma złamaną kość kulszową obustronnie, kość łonową i naruszenie w stawie krzyżowo-biodrowym. Kręgosłup cały. Że stanie na nogi to szansa jest bardzo duża. Nawet dziś jak ją wyjmowałam to chciała uciec z transportera i zrobiła koślawy krok, przy czym oczywiście ją zaraz złapałam... Bardziej mnie martwią te nerwy, bo one się słabo regenerują, ale poprawa jest... Jakby zaczęła ruszać ogonem to byłabym w siódmym niebie, ale niestety... Czucie ma. Ograniczone ale ma. Powinno się poprawiać.

Wet mówił, że właśnie jak miednica jest w kawałkach to zwykle zaleca się eutanazję. Dobrze wiedzieć, że jakiemuś psu się udało... :)

Na początku wyglądało to jak kręgosłup, TŻ wpadł w histerię, a ja sobie tylko powtarzałam, że może to "tylko" miednica. Wet powiedział potem, że kręgosłup wygląda zupełnie inaczej - pies od razu robi pod siebie, bo przerywa się rdzeń i czucie jest zerowe... A jak ją wiozłam to widziałam, że śladowo porusza łapkami. No i wyszło na moje całe szczęście. I tylko wstyd został... Ogromny wstyd. Ale co jej po naszym wstydzie. W dupę sobie możemy go włożyć k... mać...

Posted

Amber-jamniki to skur....syny więc wszystko będzie dobrze.Musi.A rozstrzyganie Twoja czy nie Twoja wina jest bezsensu.Przecież nie rzuciłaś jej pod samochód tylko sama wlazła.
Trzymaj się :)

Posted

Amber, to nie jest Wasza wina! Wypadki się zdarzają. Wiem, że do końca życia będziecie pluć sobie w brodę, ale czasem po prostu tak bywa, że dzieje się coś, czego w życiu byśmy się nie spodziewali.
Trzymam kciuki za Finkę.. Na pewno da radę, dziewczyna.
Odkąd na polu biwakowym poznałam bliżej dwa jamniki, to zakochałam się już kompletnie. Trzymam kciuki.

Posted

Obwinianie się w tej chwili nie ma najmniejszego sensu - jak sama piszesz, nikomu to nie pomoże. Trzeba tylko wyciągnąć wnioski i trzymać kciuki. Całe szczęście, że to 'tylko' miednica. Finka na pewno się wyliże, pozrasta i będzie dobrze. Trzymajcie się!

Posted

trzymajcie się, będzie dobrze.
bądź teraz z Finką , jest starsza suczką wiadomo że rokowania są ostrożne, Baster miał pęknięty kręgosłup i żył z nim jeszcze 2 lata a mówili wszyscy że nie pożyję długo chodził zgięty w pół ale chodził .

Posted

Dzięki wszystkim, choć każdy wie jak jest i kto zawinił... Tyle, że jej faktycznie nikt pod to koło nie wrzucił... Tja...

Tutaj jest jeszcze ten problem, że ona przed wypadkiem była w doskonałej kondycji. A teraz może być załamanie, bo przecież 13,5 roku to nie jest mało... Boję się, że ona już z tego nie wyjdzie i nie wróci do siebie. Że skróciłam jej czas i komfort tego czasu przede wszystkim. To mnie chyba najbardziej boli...

Z innych rzeczy to Jari pewnie znowu będzie gruby, bo byłam wczoraj po karmę, ale nie mieli Moderate Calorie i wzięłam znowu 20% na której wygląda na pączuś w maśle.

Posted

Amber, strasznie mi przykro :( ciągle coś...
nie obwiniaj się, wypadki się zdarzają, chociaż wiem, że to się tak lekko mówi, a człowiek i tak przeżywa i obwinia siebie... :roll:

trzymam :kciuki: :kciuki:

Posted

Kurde. W takich sytuacjach nie można się obwiniać, to tylko dołuje a i tak nikomu nie pomaga. Finka to silna baba na pewno sobie poradzi ;) Zdrówka życzymy i trzymamy, trzymamy :kciuki: informuj nas czy jest LEPIEJ.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...