Agmarek Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Byłam dziś nakarmić psy. Z dobrych wiadomości to tyle że sunia się znalazła, a zła że rudy pies prawdopodobnie został potrącony przez samochód bo kuleje na tylną łapę. Nie mogłam mu się dokładnie przyjrzeć, bo teren był zamknięty, a w bramie jest coś jak blacha, dykta. Jest tylko niewielka dziura przez którą przecisnęła się sunia, a ja tamtędy wrzuciłam jedzenie dla rudzielca. Pokażcie mi jaka to klatka łapka, bo ja w życiu tego na oczy nie widziałam. Link mi proszę wstawcie. Najlepiej z Allegro. Z góry dziękuję. Quote
Agmarek Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 Podrzucę, bo widzę że sama tu jestem... Quote
inga.mm Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 sorki, musze ogarnąć się, bo czasu mi nie wystarcza. Zrób może banerek i podeslij mi. Quote
Luna123 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 Agmarek, na allegro znalazłam tylko klatkę dla szczurków. Dla psa/kota pewnie jest podobna. Poza tym są tylko klatki, ze tak powiem domowe, do przewozu i weterynaryjne... Oczywiście z allegro jestem tępa i nie umiem wstawić linka :oops:. Doktorat już z tego robię :oops:. Tylko obrazek wklejam :roll:. Quote
Agmarek Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 Dzięki Luna. Przeglądałam Allegro i tak jak mówisz. Są tylko te do przewozu zwierząt. Dostałam info że w Psim Aniele mają takie klatki-łapki, ale ja nie mam tam znajomości, poza tym nie wiem czy warto sobie tym wszystkim d... zawracać. Pojechałam dzisiaj, psy leżą przy bramie (3 nawet nie 2) jakiś nowy się pojawił, starego nie widziałam :angryy: ręce normalnie opadają!!! :angryy: Sunia jest, rudy kulawy jest i jakiś taki podobny do asta, a nikt się do nich nie przyznaje! :angryy: To nie moje psy, nigdy ich nie widziałem...normalnie nie ma z kim porozmawiać! :angryy: No i co robić??? Psy na ich terenie, albo łażą przy bramie a oni twierdza że to nie ich :-o Nie mam już sił i nie wiem co robić. Inga nie umiem robić banerków. Quote
inga.mm Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 ja też nie jestem banerkowa. O kenelu piszemy u Smokusia Kudłaty Smok z Palucha, zagrożony babeszją - nie ma miejsca w hotelu! zajrzyj tam i zaproś dziewczyny Quote
mru Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 jestem, faktycznie tu też tylko klatke postawić. z aniiła można pożyczyć, my tak robimy. my mamy zamiar kupić własną, będzie łatwiej... lepiej pomyśleć co z nim zrobić po złapaniu :) Quote
Agmarek Posted March 28, 2011 Author Posted March 28, 2011 Nie wiem! Boże ja dzisiaj nic nie wiem!!! Nawet tego gdzie głowę mam, bo do psich doszło jeszcze parę problemów osobistych które -mam nadzieję- szybko się rozwiążą. Dziewczyny podpowiedzcie mi: co potem??? Co zrobić z rudzielcem??? Gdzie go umieścić??? Ja zaraz zwariuje :placz: Quote
mru Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 trzeba szukać miejsca w jakimś hotelu i zbierać kasę, rozsyłać watek itp. myślę że da się je złapać. Quote
Awit Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 To jednak Twoje lęki były uzasadnione, ktoś go potrącił. Biedny dzieciaczek, urodzony być może w tym lesie i jako jedyny przetrwał zimę, albo wywalony z rodzeństwem z auta. Quote
koosiek Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Zapisuję... Jej, szorstkowłose amstaffy :) Mogę pomóc w łapance, psa nie złapię, ale mogę n.p. otwierać klatkę gdy wlezie do niej jakiś kot czy inna wiewiórka ;) Teraz w podwarszawskich hotelikach zapsienie :( Można by spytać Mariamc, bo ona ma bardzo niskie stawki i za dwa - trzy psy w jednym, kojcu wyszłoby niewiele więcej, niż za jednego w innym hotelu, ale sam transport do Szczecinka to ok. 500 zł :( Quote
MartynaKa Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Cześć, Jeszcze nie miałam okazji ani wypowiadać się na forum, ale w tej sprawie obowiązkowo muszę :) W swoim stadku mam sunię owczarka niemieckiego i w grudniu adoptowanego z Dogo szczeniorka. Często spaceruje z psiakami po lesie i nie widziałam "obcych" psiaków. Czy to są zdjęcia z lasu obok osiedla przy ulicy Warszawskiej ? Od czwartku jestem w domu na wychowawczym z psiakami, więc dysponuje wolnym czasem i chęcią pomocy. Dajcie tylko znak w jaki sposób. Pozdrawiam, Martyna Quote
Agmarek Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 koosiek napisał(a): Mogę pomóc w łapance, psa nie złapię, ale mogę n.p. otwierać klatkę gdy wlezie do niej jakiś kot czy inna wiewiórka ;) Dzieki za chęć pomocy :lol: koosiek napisał(a):Można by spytać Mariamc, bo ona ma bardzo niskie stawki i za dwa - trzy psy w jednym, kojcu wyszłoby niewiele więcej, niż za jednego w innym hotelu, ale sam transport do Szczecinka to ok. 500 zł :(A gdzie jej szukać? Jak jej szukać? Pojęcia nie mam :oops: Rzeczywiście najpierw trzeba znaleźć im miejsce w hoteliku, a potem dopiero łapać, bo jak je złapiemy, a miejsca nie będzie to co z nimi zrobić? MartynaKa napisał(a):Cześć, Czy to są zdjęcia z lasu obok osiedla przy ulicy Warszawskiej ? Od czwartku jestem w domu na wychowawczym z psiakami, więc dysponuje wolnym czasem i chęcią pomocy. Dajcie tylko znak w jaki sposób. Witaj Martyno :lol: Milo że do nas wpadłaś. Im więcej nam tutaj tym lepiej. Może któras mądra głowa coś wymyśli, bo ja niestety do tej pory nie łapałam psów i nie umieszczałam ich nigdzie więc nie wiem jak to wygląda :shake: To nie jest osiedle Warszawska. Wysłałam Ci pw. Dzisiaj jeszcze u psów nie byłam. Zrobiłam to oczywiście z premedytacją, bo pomyślałam sobie że jak spóźnię się jeszcze więcej niż wczoraj to mam większe szanse na głaskanie rudzielca. O suni mogę zapomnieć :oops: Nie wiem czy dobrze sobie pomyślałam, ale...może warto spróbować... Pies nie łazi po ulicy, bo przejeżdżałam tamtędy dzisiaj już z 5 razy. Gdyby łaził dałabym mu jeść. Zaraz tam jadę, ale odezwę się pewnie dopiero wieczorem. Quote
koosiek Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 http://www.dogomania.pl/members/78239-mariamc Quote
edek Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Trafiłam po banerku :) Napisz pw do Mariamc, spytaj się czy ma miejsca i ile wzięła by za 2 psiaki. Nie wiem jak Wam, ale sunia wydaje mi się ciężarna :( Quote
MartynaKa Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Dziękuję za info, okolice Narutowicza też dobrze znam. Mam sporą klatke, którą czasowo mogę użyczyć, w razie potrzeby mogę zapewnić transport, ale niestety nie do Szczecinka :( Quote
ani@ Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Sorry ale jak słyszę o hotelikach to mi się bebechy przewracają na lewą stronę Quote
inga.mm Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 ani@ napisał(a):Sorry ale jak słyszę o hotelikach to mi się bebechy przewracają na lewą stronę dlaczego? co jest złego w hotelikach, poza horendalnymi kwotami? Quote
ewunian Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 inga, ani chodziło chyba o sytuację u "Lodowej Pani" znanej na Dogo pod nickem Arktyka :( http://www.dogomania.pl/threads/204773 Quote
ani@ Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Dla mnie hotelowanie to nie ratowanie psow to nabijanie kasy "hotelarzom" niestety większość z tych miejsc to stare obory lub chlewy z boksami na które zbierana jest kasa np 500zł miesięcznie nic tylko zostać hotelarzem - niestety obawiam się, że takich miejsc jak u Arktyki może być więcej Quote
inga.mm Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Tak przypuszczałam, że do tego pijesz, tyle, że to nie hotel, a dt i nie każdy jest taki. U mnie jest sunia na dt bezpłatnym (!). Cudowna, wspaniała, śliczności, tyle, że bardzo skrzywdzona [MLB] AWARIA!!! ciagle bez domu. [SIZE=2]Teraz jest szczęśliwym psem i na dodatek zakochanym w moim pudelku. Więc nie wszystkie dt i hotele są mordowniami. W moim hotelu są dwa miejsca dla malizn. Jedna była 3 miesiące - staruszka z Palucha, umierająca mini ratlerka, ale ostatnie 3 miesiące była kochana, noszona na rękach, tulona. Nawet nosiłam ją do pracy w torbie sportowej i wszyscy przymykali na to oczy. Nawet na to, że zdarzyło się jej nie jeden raz zsiusiać na wykładzinę. Nie dość tego. Dofinansowali leczenie. Więc nie można generalizować. Quote
Agmarek Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Słuchajcie. Nie wiem co się dzieje, bo jak chcę wysłać prywatną wiadomość, to mi jakiś cholerny kot macha czarnym ogonem!!! Zaraz zwariuję ze złości!!! Nie mogłam sobie poradzić z wysłaniem wiadomości do Martyny, ale jakoś poszło. Tu po 5 minutach zrezygnowałam... To nie bł dobry pomysł z mojej strony żeby tak przetrzymać te zwierzaki bez jedzenia. Pojechałam tam, a one w poszukiwaniu jedzenia wybrały się na ulicę!!! Sunia też!!! Jakiś facet stał białym samochodem po przeciwnej stronie drogi, a one myślały chyba że to mój i obskakiwały go z każdej strony wybiegając na ulice. Myślałam że zawału dostanę. Podjechałam, zagwizdałam i zawinęłam towarzystwo do lasu na jedzenie. Aż żal pomyśleć co mogło się stać, bo psy biegały po ulicy, a ludzie stali i patrzyli. Ech... Rudy myślę że da się złapać, bo dzisiaj nawet dał się porządnie wymiziać po łepetynie, ale suni? Mowy nie ma. Chwyta parówkę i ucieka... Quote
Agmarek Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Dziewczyny ja bardzo chętnie DT bezpłatny, ale skąd taki wziąć? :-( No skąd??? :placz: Z moich dzisiejszych obserwacji wynika że za chwilę będę dokarmiać wszystkie psy w okolicy :angryy: Na tym zdjęciu poniżej widać tego starego psa z bazy autobusowej który okazał się suką :crazyeye: Z tyłu widać tą małą sunię i...no właśnie. I...! Sunia zabrała parówkę i zawinęła się z nią troszkę dalej gdzie inny pies ją przepędził zabierając łup :angryy: A oto pies który próbował pożreć mi opony od samochodu, a potem mnie samą. Odpędziłam go, bo przyznam szczerze że dość groźnie wygląda, a on potem próbował do mnie podejść. Może z ciekawości, ale mnie już nie bardzo chciało się z nim przyjaźnić szczególnie po tym kiedy zobaczyłam jaki sieje wokół terror. Odpędził sunię od jedzenia ostrym warknięciem, a rudzielca z lekka poturbował i zostawił dopiero wtedy gdy ten wywalił się do góry łapami. Nie podobało mi się to, ale własnych łap nie zamierzałam nadstawiać :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.