Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Awit napisał(a):
Matko, cztery psy!!!

No wyobrażasz sobie??? :crazyeye:
Wiedziałam że tam mieszka ta stara sunia, ale że jeszcze jakiś pies??? I do tego taki agresor??? On chyba dochodzący jest!
Ale co z tego? Ja się go najnormalniej w świecie boję. Nie mogę odganiać go od jedzenia, bo mnie w końcu pogryzie! A karmić też nie zamierzam.

Posted

jak rany! mnie sie te psy już w oczach mienią.
Na wątku Rudego był Kudłaty, ale został wyeksportowany do pracy samodzielnej, więc pojawiły się nowe psy, kolejne chyba trzy.
Tu z jednego zrobiło sie cztery.
Jakieś szaleństwo! Przecież nawet jeszcze nie zaczęly sie wakacje

Posted

Inga ja mam już tyle swoich problemów że dla mnie ranek nie koniecznie jest ukojeniem, ale może masz rację. Może do rana coś się zmieni...
Chciałabym jakichś konkretnych podpowiedzi, instrukcji, ale z drugiej strony wiem że tak się nie da...wiem...

Posted

Agmarek napisał(a):
Inga ja mam już tyle swoich problemów że dla mnie ranek nie koniecznie jest ukojeniem, ale może masz rację. Może do rana coś się zmieni...
Chciałabym jakichś konkretnych podpowiedzi, instrukcji, ale z drugiej strony wiem że tak się nie da...wiem...

Przy moich pierwszych psach czy kotach (poza forum) też denerwowałam się, że to tak długo trwa.
Niestety, trzeba zachować spokój na tyle, na ile jest to możliwe.
Zobacz ile psów jest w takiej sytuacji, a ile psów nie ma nawet tego szczęścia, bo sa krzywdzone przez jakiś zboków.
Podeślij mi adres mailowy, bo skrzynki forumowe sa małe

Posted

Celestynów nie wchodzi w grę, przeładowane, nie ma warunków. Faktycznie dopóki nie ma DT trzeba im pomóc inaczej. Mogę dołączyć do akcji dokarmiania, wrzucę psiaki na swój FB. Jak trzeba będzie ogarnąć największego zabiorę swoja sukę i postawię na straży żeby reszta spokojnie jadła :)

Posted

Wydaje mi się, że priorytetem byłoby złapanie suni i jej wysterylizowanie na jednym zdjęciu widać, że ma zaokrąglony brzuszek. Zaraz mogą być małe :(

Posted

A wiecie co mi się wydaje? Że ja zaraz oszaleje i zaczne sobie rwać włosy z głowy!!!
Pojechałam nakarmić psy, oczywiście standardowo była młoda sunia, stara wilkowata, astek któremu nie podoba się mój samochód ani ja sama (chociaż dziś nie próbował mnie chociaż atakować) ale nie było mojego rudzielca i jakież było moje zdziwienie kiedy zamiast jego pojawił się obok mnie piękny rudy kawaler ! :eek2: Siadł sobie obok moich nóg jakby nigdy nic i merdał ogonem mały rudy psiak w kolorowej obroży!!! Normalnie zdębiałam!!!
Aż się boję jechać tam drugi dziś raz, bo nie wiem co zastane :mdleje:
A wiecie co mnie martwi najbardziej? Że astek miał świeżo pooraną mordę, a mojego rudzielca nie było :shake: nie chcę tu snuć domysłów, ale boję się o niego :-(

Posted

Kurcze mam nadzieje,że mu nic się nie stało :( nie można kogoś spytać z tego terenu gdzie psy wchodzą. Czy przypadkiem sunie nie mają cieczki skoro tyle psów się koło nich kręci :(. A pytałaś się o hotelik ile by kosztował dla tych dwojga ???

Posted

Żartujesz Edek??? Jak rozmawiałam z kolesiem który tam pracuje na temat rudzielca i pokazałam mu zdjęcie to nawet nie wiedział że na terenie jest taki pies :shake:

Posted

Zgodnie z obietnicą jadę jutro rano rozeznać się, mam nadzieję, że rudzieńki będzie - od razu chwytam i zabieram do siebie :) Mam nadzieje,że liczba psiaków nie wzrosnie drastycznie w ciągu nocy :(

Posted

[quote name='MartynaKa']mam nadzieję, że rudzieńki będzie - od razu chwytam i zabieram do siebie :)
Rudzieńkiego na obecną chwile nie ma, ale ten las to jakiś matrix!!! Przejechałam się tam w poszukiwaniu rudasa, a tam po lesie normalnie watahy biegają! :crazyeye:
Martyna na pewno tam trafisz, bo psy pod bramą 4 siedziały, a wśród nich ten astek-podszczypywacz o którym Ci mówiłam, więc jak tam będzie to oglądaj się za siebie proszę.
Jak rudego nie będzie to może zapytaj tam kogoś na terenie. Oby Ci się trafił ktoś bardziej kompetentny niż mi :roll:
Nescca dzięki że przybyłaś. Mam nadzieję że rudy się znajdzie, choć złe przeczucie mnie nie opuszcza :shake:

Posted

Pojadę z obstawą. Niestety lasu tam Ci dostatek, duza przestrzeń, mało ludzi. Biegaja psiaki samopas, dziczeją i aż strach jak po lesie taka watacha zasuwa.

Będę pytać o rudego, mąż zobowiązał się uczestniczyć w akcji. Mam nadzieje, że będę mieć jutro lepsze wiadomości.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...