RUTA93 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 A jednak lepiej na drugi dzień, jak za 8 m-cy. Tak myślę. Quote
Marlena:) Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 RUTA93 napisał(a):A jednak lepiej na drugi dzień, jak za 8 m-cy. Tak myślę. Dokładnie, tragedii nie ma ;) Damy radę :) Quote
Agnieszka_K Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 co za debil z tego sąsiada :angryy::angryy::angryy: Pysiulki biedny, dobrze, że masz gdzie wrócić Quote
cavani Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Oj, widzę że za wcześnie się ucieszyłam. :shake: Dobrze przynajmniej, że mógł wrócić do Ciebie. Jeszcze znajdzie się dobry domek! Z tymi stojącymi uszkami i zawadiacką miną wygląda tak, że aż by się chciało wyciągnąć z komputera i wycałować Pysia po pysiu :loveu: Ktoś na pewno się zakocha! Quote
Kocurek Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Szkoda slow,jak to sie mowi sa ludzie i ludziska...! Quote
lideczka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 kurde Pysiaczek kochany a jak czytalam to tak sie ucieszylam...znajdziecie napweno domek dla niego Quote
kinga_kinga7 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 jak nasz pysio-Ahmed:) Marlenko, nie ma już dzisiaj biegunki? Quote
Sarunia-Niunia Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Kocurek napisał(a):Szkoda slow,jak to sie mowi sa ludzie i ludziska...! Dokładnie - szkoda słów - są ludzie i PARAPETY :(:(:( Quote
Marlena:) Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 U nasz wszystko dobrze. Biegunki już dawno nie ma, właście siedzi w kuchni i awanturuje sie, ze chce jeść ;) Zaraz zrobię kilka zdjęć :P Quote
kinga_kinga7 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Marlena:) napisał(a):U nasz wszystko dobrze. Biegunki już dawno nie ma, właście siedzi w kuchni i awanturuje sie, ze chce jeść ;) Zaraz zrobię kilka zdjęć :P fajnie,że się odezwałaś:) dzwoniłam do Ciebie.. Quote
Marlena:) Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Zapraszamy na nasz facebookowy profil! :multi: http://www.facebook.com/event.php?eid=205359129488054 Dla tych, którzy facebooka nie posiadają kilka zdjęć tutaj: Przerosłem misia! A spróbuj podejść.. Quote
kinga_kinga7 Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 rośnie nam chłopak..:evil_lol: cudny i kochany Pysiolek:buzi: Quote
otita Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Filmiki były super, ale te zdjęcia to już z nóg powalają! Quote
taks Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Marlena:) napisał(a):Rośnie oj rośnie :) no własnie dlatego zapytam bo troche się pogubiłam jak wygląda sprawa operacji łapki - czy jest jakiś plan? i co z uzupełnieniem barkującej kasy? do 800 zł jednak nadal sporo brakuje, może trzeba nasilić poszukiwania funduszy? Quote
kinga_kinga7 Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 taks napisał(a):no własnie dlatego zapytam bo troche się pogubiłam jak wygląda sprawa operacji łapki - czy jest jakiś plan? i co z uzupełnieniem barkującej kasy? do 800 zł jednak nadal sporo brakuje, może trzeba nasilić poszukiwania funduszy? mamy na koncie 540,- zł. + bazarek, ale tu będą grosze, chyba, że ktoś jeszcze do 11.04.br. się skusi - zapraszam:) a resztę musimy nazbierać!!!! Kto chętny do pomocy maluszkowi !!! wierzę, że pełna kwota będzie.Sama operacja była planowana na początku maja i w tej kwestii się nic nie zmienia! Quote
Marlena:) Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Kinguś podeślij mi proszę nr konta na pw - darczyńcy z facebooka chcą coś wpłacić ;) Quote
Agnieszka_K Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 cześć Pysiu słodziutki :loveu: ależ ja Cię uwielbiaaam!:) Quote
e_wis Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Hej, proszę o numer konta :) 50 zł napewno się przyda :) Jutro przeleje jak da radę a jak nie to w poniedziałek :) Quote
taks Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Kinga_kinga7 tak sobie myślę czy by nie zmienić trochę tytułu wątku;) Te 800 zł przytłacza beznadziejnością a jak by było wypisane że "brakuje jeszcze.... na operację" to jakoś bardziej realnie i zachęcająco taki maleńki chwyt marketingowy:eviltong: Quote
Marlena:) Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Do ceny 800zł dochodzą jeszcze koszty opatrunków, szczepień i wszelkich kosztów związanych z rehabilitacją i karmą. Tak więc koszty nie są dokładnie spisane. Myślę, że wszystko napewno przekroczy 1000. Z tym chwytem marketingowym dobry pomysł, ale jak to zapisać w takim przypadku? :P Quote
e_wis Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Napewno Pysiulek wyzdrowieje!! i nie bedzie miał dużych trudności przy chodzeniu!! Znałam psa, którego znaleźli w rowie przy jakiejś drodze ekspresowej, wychudząną z licznymi złamaniami kości, wcześniej jeszcze musiała zostać pobita tak dotkliwie, że ktoś złamał jej biodro, potem ten wypadek i znowu złamanie w tym samym miejscu, jadła jakieś folie, wszystko co leżało na poboczu. Miała zaledwie 5% szans na przeżycie, w schronisku chcieli ją odrazu uśpić, ale nie zostawili suńki tam na uśpienie, nie poddali się. Leczenie zajęło 2 lata, próby wątrobowe miała tak wysokie, że cud że przeżyła. Jedna fundacja zajęła się tym przypadkiem. Sprzedawali cegiełki na allegro. Ci co znaleźli sunie znaleźli dużo wydali na nią, również sami zbierali. Dali jej domek tymczasowy, wprawdzie miała miejsce w garażu w małym domku jednorodzinnym, ale miała tam ciepło, koce, zabawki, wielkie posłanko, karmy, smakołyki, non stop świeżą wodę. Codziennie z nią wychodzili. Dbali o nią. Niestety nie mogli jej przygarnąć bo mają sukę, z agresywnej rasy, która nie trawi innych psów. Merry miała naprawdę godne warunki, w miare duży ogródek. Zadbana i czysta. Walczyli o nią 2 lata i się udało, długo jej nie widziałam, jak już ją zobaczyłam to pies tak sie zmienił niesamowicie! Nie do poznania, zupełnie inna sunia, odżywiona, nabrała masy i przeszczęśliwa. Merry przeszła mnóstwo operacji, rehabilitacji. Pomimo ciężkiego stanu wygrała walkę! Teraz jest w nowym domku, mieszka w pensjonacie dla psów z wielkim ogródkiem, kupą zabawek. Jest przeszczęśliwa. Oczywiście widać, że miała uszkodzone biodro, bo delikatnie wywija w bok tylnią łapkę przy chodzeniu, ale nie zwraca na to uwagi. Więc, walczcie ile sie da!! Quote
kinga_kinga7 Posted April 9, 2011 Author Posted April 9, 2011 e_wis napisał(a):Napewno Pysiulek wyzdrowieje!! i nie bedzie miał dużych trudności przy chodzeniu!! Znałam psa, który miał zaledwie 5% szans na przeżycie, w schronisku chcieli ją odrazu uśpić, ale nie zostawili suńki tam na uśpienie, nie poddali się. Leczenie zajęło 2 lata, próby wątrobowe miała tak wysokie, że cud że przeżyła. Jedna fundacja zajęła się tym przypadkiem. Sprzedawali cegiełki na allegro. Ci co znaleźli sunie znaleźli dużo wydali na nią, również sami zbierali. Dali jej domek tymczasowy, wprawdzie miała miejsce w garażu w małym domku jednorodzinnym, ale miała tam ciepło, koce, zabawki, wielkie posłanko, karmy, smakołyki, non stop świeżą wodę. Codziennie z nią wychodzili. Dbali o nią. Niestety nie mogli jej przygarnąć bo mają sukę, z agresywnej rasy, która nie trawi innych psów. Merry miała naprawdę godne warunki, w miare duży ogródek. Zadbana i czysta. Walczyli o nią 2 lata i się udało, długo jej nie widziałam, jak już ją zobaczyłam to pies tak sie zmienił niesamowicie! Nie do poznania, zupełnie inna sunia, odżywiona, nabrała masy i przeszczęśliwa. Merry przeszła mnóstwo operacji, rehabilitacji. Pomimo ciężkiego stanu wygrała walkę! Teraz jest w nowym domku, mieszka w pensjonacie dla psów z wielkim ogródkiem, kupą zabawek. Jest przeszczęśliwa. Oczywiście widać, że miała uszkodzone biodra, bo delikatnie wywija w bok tylnią łapkę przy chodzeniu, ale nie zwraca na to uwagi. Więc walczcie ile sie da!! My też wierzymy,że tak będzie!! Witamy u Pysia e_wis i serdecznie dziękujemy za wsparcie:loveu: dostałaś pw? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.