stokrotka.af Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 mój Rufol też ze schronu i po umowie, staram się by o nim nie zapomniały cioteczki :razz: miejmy nadzieję,że u Deniska wszystko ok... Quote
asia-s Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 Holmino, a moze moglabys zadzwonic do domku Denisowego jak niedawno?, Jesli jeszcze zadna z nas nie pisala do Zuzi czy Dagi pw to ja zaraz napisze z prosba o wizyte u Denisa Quote
asia-s Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 [quote name='elinka']Bardzo nie podoba mi się postawa nowej Pani Denisa. To jest bardzo w nieporządku wobec tych wszystkich osób, które angażowały się w sprawę Deniska i umożliwiły tej Pani jego adopcję. Napisać parę słów i przysłać zdjęcia to nie jest aż taki ogromny wysiłek.:flop: Holmino, popieram Twój pomysł tam wyjazdu. Gdybyś tylko mogła...ech, ale wiem, że to są ogromne koszty. To raczej Pani Denisa powinna się tu jak najszybciej odezwać, albo ktoś w jej imieniu wklejając np. od niej na wątek e-maila i zdjęcia psa. Elinko, moze Pani Denisa nic nie wie i nie spodziewa sie ze my sie tutaj martwimy, poniewaz nie ma takiej jednej osoby konkretnie odpowiedzialnej za kontakt z nia i nikt sie z nia nie kontaktuje. Nie jest na dogomania i nie zna tych wszystkich naszych przyzwyczajen tutaj, Zuzia i Daga przeprowadzaly wizyte przedadopcyjna i poadopcyjna i najblizej mieszkaja oraz Denis byl u Zuzi w hotelu dlatego najbardziej dobrze byloby, zeby to one mogly pojechac jeszcze raz do Deniska, oczywiscie jesli to nie jest problem i wypytac o te wszystkie kwestie, ktore nas martwia jak jego choroba, kastracja czy zdjecia. Znaja Pania Anie osobiscie. Holmina rozmawiala niedawno z Pania Ania, moze zadzwoni jeszcze raz i pogada co i jak, co nie zwalnia nas wszystkich od zorganizowania wizyty u niego, ja ze swojej strony moge napisac do niej na maila - taki kontakt mialam z nia, a jesli Zuzia lub Daga nie beda mogly pojechac musimy jakos sie zorganizowac i poszukac osoby do wizyty u Deniska no i wyjasnic tez sprawe kastracji co i jak, w skarpecie sa na to pieniazki + 20 u Zuzi - zwrot za hotel - ja ustalam z Zuzia ze 10 bedzie na benzyne jak Denis bedzie kastrowany lub ewentualnie na wizyte kolejna poadopcyjna i 10 Zuzia dolozy do kastracji, ale w tej sytuacji ze brak Zuzi na watku od jakiegos czasu to juz sama nie wiem, zaraz napisze do niej pw z prosba o wejscie na watek Czy, ktoras z Was moze zadzwonic do Zuzi i porozmawiac co i jak lub do Dagi? Quote
elinka Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) ............. Edited June 25, 2014 by elinka Quote
holmina Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) wprawdzie obiecałam sobie,że nie będę już sie wypowiadać na wątku ale wyjasnie rozmawiając z Pania Ania dowiedziałam się niewiele,że jest ok i jak zadałam pytanie odnośnie kastracji ,zdjęć i wiadomości o psie pani odpowiedziała ,żę bedzie kontaktować się z osobami które zna czyli Dagą i zuzią...więc ja sie już nie podejmuje dzwonienia do pani,,,/a może ona czeka aż to one sie skontaktują ale one i tylko one,,,nie wiem/ ps wspomniałam ,żę ciotki na Dogo są zaniepokojone brakiem info o psie......i sądziłam,że w najbliższym czasie skontaktuje się z wymienionymi przez siebie osobami... ale może sądzi ,że jak mi powiedziała ,że jest ok ,to wystarczy,,,nie mam pojęcia Edited February 11, 2012 by holmina Quote
zuziaM Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 A ja napisze tylko, ze wstyd mi bylo spotkac sie z pania Ania ze wzgledu na to, ze zaglada na watek i czyta to, co tu wypisujecie ...... Rozsadne slowa ktos napisal, ze psa oddawalysmy z Dagmara nie po to, zeby go unieszczesliwic i nie temu, kto go bedzie krzywdzil ... Przypominam sobie pierwsze moje slowa, ktore wypowiedzialam do Asi, kiedy pani Ania przyjechala do nas zeby zapoznac sie z Deniskiem .... .... te slowa, to : Asiu, ta pani Ania to prawdziwy aniol ! I o tym samym przekonala sie tez Dagmara, ktora rowniez miala przyjemnosc poznac pania Anie oraz potem jeszcze odwiedzic Deniska juz w jego wlasnym domu. Bo tak dokladnie jest !!!!! Nie mozna zmuszac nikogo do tego, zeby sie musial zalogowac na forum. Dziewczyny, nie szalejcie. Troche umiaru. Pani Ani powiedzialam , jak moze znalezc watek Deniska i czasami tu wchodzi. A co do Deniska i naszego spotkania, to bylo zaplanowane juz dawno temu. Trzeba bylo jedynie dopasowac wolny termin. Mieszkam nie tak blisko, bo ok. 50 km od pani Ani, wiec nie moge tak sobie jezdzic. Spotkanie odbylo sie przedwczoraj. Denisek jest szczesliwy i bardzo zakochany w swojej pani z wzajemnoscia. Jest rozpieszczony , spi z pania w lozku, jezdzi z nia wszedzie. Poznal cala rodzine w czasie zimowych ferii. Byly niewielkie obawy, jak sie bedzie zachowywal, po wczesniejszych probach podgyzania obcych mu osob. Ale wszystko bylo w najlepszym porzadku. Denisek szybko sie zaaklimatyzowal i szybko zrozumial, ze dodatkowe rece do glaskania to super sprawa ! Najchetniej ulokowywal sie pomiedzy rodzicami pani Ani i czekal na glaskanie ..... Poniewaz rodzice mieszkaja w domku z ogrodem, to mogl sobie wreszcie swobodnie sam pobiegac. Bardzo mu sie to spodobalo i nauczyl sie szybko prosic o wypuszczanie na dwor. Cwaniak i madrala ! Normalnie chodzi tylko na smyczy przeciez. Nawet sie zaprzyjaznil z kotami mieszkajacymi w domu. A to juz przedziwna rzecz, bo przeciez na spacerach, kiedy tylko zobaczy kota, to trudno pani Ani go utrzymac, tak chce za nim pogonic. W domu zupelnie na domowe koty nie zwracal uwagi ! Denis jest bardzo terytorialnym psiakiem. Kiedy do pani Ani przyjechal fachowiec usunac awarie wody, to glaskal Deniska na klatce schodowej, a Denisek sie do niego lasil i byl zadowolony. Ale kiedy pan przekroczyl prog domu i wyciagnal do niego reke, to cudem tylko i dzieki dobremu refleksowi uniknal ugryzienia. Denis broni swojego ! Uszka Deniska sa zdrowe. Sa nadal raz w tygodniu zakrapiane plynem oczyszczajacym z wydzielin. Byly niewielkie problemy po kapieli, bo Deniskowi zaczela wychodzic siersc i sie bardzo drapal. Trzeba bylo wizyty u lekarza i juz wszystko wyleczone. Denis jest tez juz zaszczepiony ( termin byl ) i odrobaczony. Podczas wizyt u lekarzy ( mial dwie u dwoch lekarzy ) byla rowniez mowa o ewentualnej kastracji. Decyzja oczywiscie zostala pozostawiona pani Ani, ale i pan doktor i pani doktor stwierdzili, ze takiej koniecznosci nie ma. Pamietam, ze i moja pani doktor rowniez mowila, ze z kastracja nalezy ( jesli w ogole sie pani zdecyduje ) poczekac naprawde dluzszy czas. Lekarze wysluchali oczywiscie informacji o przebytych chorobach Denisa i konsekwencji, jake po nich zostaly. Przeciw przemawiaja : wiek Deniska ( na pewno 10 lat ) , ogromna ilosc lekow, jakie bral, co z pewnoscia oslabilo niektore narzady wewnetrzne, zanik wechu. I wlasnie ten zanik wechu rowniez i pania Anie sklania , zeby jednak moze zaniechac kastracji. Niedawno cieczke miala sunia sasiadow mieszkajacych na przeciwko Denisa. Denis nie przejawial nawet najdrobniejszych oznak zainteresowania ta suczka. Tak wiec sprawa jest jeszcze do przemyslenia. Z pewnoscia jednak Denisek nie bedzie wykorzystany jako pies rozrodowy. O to mozna byc spokojnym. Nie ma rowniez zadnych szans na to, zeby moglo to nastapic przypadkowo, bo Denis z racji tego, ze jest zupelnie gluchy, nigdy nie jest puszczany bez smyczy. Denisek dostal ode mnie prezent ... koszyk wiklinowy. Ciesze sie bardzo, ze mu sie chyba spodobal !!!!! Normalnie spi ze swoja pania w lozku, ale w nocy schodzi, bo jest mu goraco. Bedzie wiec z pewnoscia wtedy spal w swoim lozeczku. A tak pieknie wyglada teraz Denisek Mam nadzieje, ze wszyscy zostali uspokojeni. Denisek " nie zniknął " ...... jest szczesliwy, kochany bardzo, zadowolony, zdrowy, zadbany. Jego pani poswieca mu caly swoj czas, a rozstaja sie jedynie wtedy, kiedy pani musi jechac do pracy. Nie zauwazona zostala moja prosba o koce czy koldry, jaka napisalam dawno temu. Ze wzgledu na gronkowca musialam kilka kolder i kocy zlikwidowac, kiedy je wymienialam Denisowi. Wszystkie musialam zniszczyc. Przyszla zima i odczuwam ich brak, a wlasciwie inne moje psiaki. Czy macie moze jakies koce ? Quote
holmina Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 [quote name='zuziaM']A ja napisze tylko, ze wstyd mi bylo spotkac sie z pania Ania ze wzgledu na to, ze zaglada na watek i czyta Nie mozna zmuszac nikogo do tego, zeby sie musial zalogowac na forum. Dziewczyny, nie szalejcie. Troche umiaru. Pani Ani powiedzialam , jak moze znalezc watek Deniska i czasami tu wchodzi. A to mi się na starośc dostało,,,,pierwszy raz ktoś się za mnie wstydzi!!!!no cóż-wniosek dla mnie/odpuścić sobie forum i działac samodzielnie ,,,,, Dobrze,że z Denisem wszystko ok i jest zdrowy. Quote
elinka Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 (edited) ............. Edited June 25, 2014 by elinka Quote
zuziaM Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Dziewczyny, nadal uwazam, ze przesadzacie. Przeciez na watku Denisa wciaz byly biezace informacje o psiaku, choc uzyskane nie osobiscie, ale telefonicznie, ale byly. Takze Asia mailowala z pania Ania i pisala wiesci. Denis zostal adoptowany 3 miesiace temu .... chceie wiesci codziennie, co 2 dni, co tydzien ..... ????? I jeszcze Denisek na zimowo .... elinko, dzieki wielkie za chec pomocy. Mam obiecane od znajomej 4 koldry. Jakos moze damy rade do konca zimy. Juz najgorsze mija, teraz bedzie cieplej. Quote
elinka Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 (edited) ............. Edited June 25, 2014 by elinka Quote
zuziaM Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 elinka napisał(a): Odpowiem krótko: warunkiem adopcji psa z Dogo jest kastracja. Takie obowiązują tu zasady. Można zaadoptować sobie psa ze schroniska lub skądkolwiek indziej bez kastracji ale na Dogo psy są kastrowane. Ja jestem kilkuletnią już dogomaniaczką, od dwóch lat prowadzę dla psiaków DT, a więc u mnie psy nie są na pewno rozmnażane, ale gdy zaadoptowałam z Dogo dla siebie psa to nawet to, że psiak ma trochę chore serduszko nie zwolniło mnie z obowiązku jego kastracji. A ja uwazam, ze warunkiem kastracji Deniska bedzie opinia lekarzy. Quote
olalolaa Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Dziękujemy za informacje. Zuziu nie bądź zła, spróbuj Nas zrozumieć - martwiliśmy się tutaj wszyscy bo nie było od dłuższego czasu żadnych konkretnych informacji. Proszę mi jeszcze odpowiedzieć, czy umowa adopcyjna została wysłana do schroniska? Co do kastracji to moim zdaniem nie ma co gdybać czy leki zaszkodziły czy nie, Denis powinien mieć zrobione rozszerzone badania krwi, nawet ze względu na wiek, tak żeby sprawdzić, czy wątroba, nerki dobrze pracują. Jeśli wszystko wyjdzie ok, wet go osłucha i będzie ok - to chyba nie będzie przeciwwskazań do kastracji. Quote
elinka Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 (edited) ............. Edited June 25, 2014 by elinka Quote
zuziaM Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Olu, nie wyslalam. Calkiem mi to wylecialo z glowy. Ale juz spisalam kilka dni temu adres schroniska ( znalazlam w internecie , co mi poradzila daga). Obiecuje, ze wysle jutro. Quote
kora78 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 tak, weterynarz ma osądzić zdrowotnie, czy pies sie nadaje. a nie mentalnie, czy środowiskowo. kazdy dom moze mowic, ze u niego nie istnieje zadne zagrozenie zwiazane z instynktem rozrodczym. ale my lepiej wiemy, widzac na dogo, jakie sytuacje sie zdarzaly. skoro dom podpisal umowe z obowiazkowa kastracja to powinien sie tego trzymac. to byl warunek adopcji. zwlaszcza, ze pieniadze na to sa i dom nie ponosi z tym zadnych kosztow, lub minimalne. mamy XXI wiek, teraz sie psy kastruje i sterylizuje. dla ich zdrowia i niepowielania bezdomnosci. zwlaszcza psy bezdomne, a w tej kwestii Denis mial sporo przezyc. informacji na biezaco nie bylo. na biezaco to tlyko kilka osob sie dopytywalo, a na odpowiedz nie mogly sie doprosic, ani prosba, ani grozba. szkoda, ze dla niektorych: pies wydany= klopot rozwiazany. i koniec historii. bo historia psa trwa dotad, dopoki on zyje. Denis sliszny, zarosl futerkiem to mu cieplo w te mrozy :) fajnie, ze w koncu sa wiesci o nim i to obszerne. :) p.s. mja rada- przyciac mu troche grzywke, zeby choc kawalek swiata widzial. bo oczek mu nie widac zupelnie. a on tez nic nie widzi. nie ma wechu, prawie nie ma sluchu, wiec jego wzrok to podstawa. Quote
Anula Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Wiecie co Cioteczki.Niekiedy dzwoni dom zainteresowany adopcją psa no i oczywiście pada pytanie do adoptującego,czy podda psa kastracji lub czy jest zgoda na kastrację ze strony adoptującego,jeżeli są jakieś opory to psa nie wydaje się temu zainteresowanemu.Wydaje mi się,że każda umowa adopcyjna obligatoryjnie jest opatrzona tym wpisem. Oczywiście ja nie napieram,jeżeli faktycznie ze względów zdrowotnych Denis nie będzie mógł być wykastrowany. Quote
olalolaa Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 zuziaM napisał(a):Olu, nie wyslalam. Calkiem mi to wylecialo z glowy. Ale juz spisalam kilka dni temu adres schroniska ( znalazlam w internecie , co mi poradzila daga). Obiecuje, ze wysle jutro. Zuziu ok, ja też nie przypominałam. pan Kierownik jest telefonicznie przeze mnie poinformowany więc zły na pewno nie siedzi tam hehe. Quote
Bogusik Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 zuziaM dziękuję za wiadomości o Denisku!Bardzo się ciesze,że ma tak wspaniały i kochający dom!Co do kastracji,to podpisuję się pod tym co już było wyżej napisane.Czyli szczegółowe badanie,na podstawie którego wet będzie mógł podjąć jakąś decyzję.A koszyeczek, jak widać, mocno przypadł Deniskowi do gustu...!Kochany ten "nasz"Denisek...!!! Quote
stokrotka.af Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 no nareszcie jakieś wieści i fotki Deniska :multi:, choć koszyczek chyba ciut przymały dla Deniska ;) no wieści mogą być częstsze :razz: Quote
DZIR Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Zuzia M nie dziwię się ,że z zażenowaniem spotykałaś się z nową właścicielką Denisa. Ja też jestem zażenowana -po przeczytaniu niektórych wypowiedzi. Dla wielu osób najważniejsza jest kastracja. Zdrowie psa to rzecz wtórna Stanowisko lekarzy - właściwie bez znaczenia . Zapominają że to forum jest dla dobra psów a nie dla zaspakajania ich chorych ambicji. Quote
holmina Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 (edited) z zażenowaniem czytam powyższy wpis,,,,, czemu on służy? proponuje na przyszłość, czytać wpisy ze zrozumieniem moje wypowiedzi dotyczyły braku informacji o psie/jak sie okazuje ,nawet formalności nie były dopełnione/ obawy,czy pies nie potrzebuje pomocy,w związku z chorymi uszami a wreszcie kastracji,/jeśli lekarz pozwoli/ponieważ jest ona warunkiem adopcji. Natarczywie próbowałam wyciągnąć info o psie,który był /i jest/mi bliski,i właśnie o zdrowie i bezpieczeństwo psa mi chodziłó. Nie satyfakcjonowały mnie odpowiedzi założycielki wątku,ponieważ nie ma z psem bezpośredniego kontaktu Wpisy typu wstydze sie za z zażenowaniem czytam ... doprowadziły tylko do jednego pa Wspanieła kobieto, ja jako ta za którą należy się wstydzić opuszczam Dogo/jak tylko wywiążę sie z bazarkowych zakupów/ bo naprawde mam poważniejsze problemy,,,i nie mam zamiaru tu sie wkurzac...na Dogo nie przygnały mnie chore ambicje,,,a empatia/ Edited February 12, 2012 by holmina Quote
DZIR Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Holmina nie odnosilam się do Twoich wypowiedzi. Oburzona jestem wypowiedziami osób na tamat kastracji i zasad obowiązujących na Dogomanii . Trzeba było zabrać Denisa do siebie lub uprzedzić panią Anie- kiedy wyraziła chęć adopcji Denisa na jakie komplikacje się naraża adoptując psa z DOGOMANII. Teraz rozumiem dlaczego wiele osób, które chcą adoptować psy nie chce mieć nic wspólnego z Dogomanią. Quote
elinka Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 (edited) ............. Edited June 25, 2014 by elinka Quote
DZIR Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Z zasady nie ustosunkowuje się do wypowiedzi takich" autorytetów" jak Ty. Pozdrawiam Quote
Anula Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Przepraszam,że spamuję, ale ten bidak w typie PONa potrzebuje pomocy! http://www.dogomania.pl/threads/222670-Bardzo-kud%C5%82aty-m%C5%82ody-i-przyjacielski-AS.-Pomo%C5%BCesz-og%C5%82asza%C4%87 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.