Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

nie wierzę w to,że co jakis czas nie mozna skorzystac z internetu,,,nawet jak sie go nie ma /rodzina,znajomi ,praca/
nie wierze i już!!!!to po prostu jest ignorancja albo cos do ukrycia/
mam nadzieję ,że Denis nadal jest u opiekunki i cieszy sie dobrym zdrowiem


ps


z braku jakichkolwiek informacji mozna snuc różne przypuszczenia,nawet teorie spiskowe,,,,

Edited by holmina
  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

A nie wydaje Ci sie Holmina, że insynuacje jakoby Denis zniknął albo ktoś miał coś do ukrycia są jednak lekką przesadą?

Masz absolutną rację - każdemu zależało i zależy na dobru tego psiaka i nikt z całą pewnością nie chce, żeby stało się coś niedobrego.

Ale nie rozumiem niestety zupełnie tej atmosfery skandalu, którą tworzycie.

Denis ma się dobrze, jest w swoim Domu kochany i bezpieczny.

Wydaje mi się, ze można sobei tylko życzyć, żeby wszystkie adopcje w ten sposób przebiegały, żeby był taki kontakt z właścicielem i chęć współpracy. Były wizyty poadopcyjne, Dziewczyny się starały, były zdjęcia.

Kto powiedział, że zdjęć więcej nie będzie?
że nie będzie informacji - z pewnością będą, ale dopiero po powrocie p. Ani z wyjazdu.

Wtedy też Denis szostanie skonsultowany z weterynarzem, który zadecyduje czy Denis kwalifikuje się już do katracji.

Dlaczego nie potrafimy się cieszyć szczęściem tego psiaka, który dzięki wielu osobom zyskał szansę na nowe zycie, chociaż już wydawało się, że nie ma na nic szans i doczeka swych dni zupełnie zapomniany i samotny.

Pani Ania dała Mu Dom, kocha Go i się Nim opiekuje - bądźmy cierpliwi, nie napastujmy Jej tysiącami wizyt czy telefonów, bo nie ma ku temu powodów.

I nie zapominajmy o tym, że liczy się zdrowie Denisa - kastracja tak, ale pod warunkiem, że nie jest za wcześnie po tym długim i z pewnością wyczerpującym organizm leczeniu. To starszy pies. Chodzi o Jego dobro, a nie o jak najszybsze wypełnienie obowiązków zawartych w umowie. Lekarz zadecyduje co i jak.

A ja jeszcze raz proszę o to, żeby ten piękny wątek nie zamienił się w wątek sensacyjno-kryminalny - jak wiele innych na dogo.

Posted

Fizia,nikt tu niczego innego nie pragnie ,jak właśnie dobra Deniska!Wystarczyło udzielić krótkiej informacji,odnośnie planów p.Ani co do kastracji Denisa i to wszystko!Zapewniam Ciebie,że bardzo cieszę się,że Denis ma tak wspaniały dom i jest w nim szczęśliwy!Jednak choć krótkie o nim info,to chyba nie zbyt "wygórowana"prośba...?! Dzięki za dzisiejsze...

  • 2 weeks later...
Posted

gdyby faktycznie ten dom był taki wspaniały to zamieszczone byłby również wspaniałe zdjęcia -
nie było mnie dawno na dogo - i tez jestem poruszona brakiem informacji........................i według mnie z braku zdjec i informacji nic nie jest wyjasnione..........

Posted

znane są wszystkim dogomaniaka historie przerózne i pozornie "dobre" domy jesli brakuje długo zdjec -które w takiej sytuacji sa jedynym dowodem-to faktycznie mozna pamiecią wracac do takich historii i domyslac sie najgorszego - dobrze byłoby gdby ten klimat stworzony -podkreslam brakiem infrmacji został rozwiany-i moze jesli Pani ma kłopoty z internetem -poprosic kogos z wolontariuszy z tamtej okolicy o zrobienie paru zdjęć???

Posted

Witam,miło że zaglądnęłaś do Deniska!Ja sobie już w pewnym sensie odpuściłam...bo też ile można...?Może będziesz miała więcej szczęścia i jakieś zdjęcia Deniska tu dotrą?!
Widzę,że masz nadal Deniskowy banerek...przypomina jak było ciężko.Mam nadzieję,że Denisek jest szczęśliwy....

Posted

dziwi mnie jedna rzecz,to że Fizia z takim przekonaniem chwali domek/wprost sie wypowiada ,żeby nie wprowadzac nie zdrowego nastroju na wątek/
ok
ale
pytam
skoro ma kontakt z domkiem,o czym pisze,skoro domek wspaniały
to dlaczeko od tak długiego czasu żadnych konkretnych info i psie,nie mówiąc juz o zdjęciu
jak sie max rożeżlę to podskocze tan na wizyte po adopcyjną?czy mam takie prawo?bo jestem juz bliska podjęcia tej 200km wycieczki
i w nosie mam co ktoś myśli o mojej trosce o psa!!!!czy nazwane to będzie robieniem złej atmosfery czy histerią!
a w sumie jaka tu jest atmosfera?żadnej nie ma!pies zniknął i tyle...
a wnioski czy to dobry domek czy nie,,,,,sa dyskusyjne,oparte tylko na słowie Fizi.../
no bo jak dobry to czemu nie poinformuje raz na jakis czas o psie
przeciez pies byl chory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

odnośnie tego czy jest szczesliwy-to chciałabym sie przekonać...chociaz na podstawie zdjęć...odnosnie banerka...zapomniałam jak sie go kasuje...w koncu dlugo mnie nie było...pozdrawiam bogusik:)

Posted

Ja bym pozwolila sobie prosic Zuzie lub Dage z racji tego ze mieszkaja blisko, czy moglyby podjechac do P. Ani i porozmawiac jak sie czuje Denis, czy choroba z uszami to juz przeszlosc i kiedy bedzie mozna zrobic kastracje oraz zrobic kilka zdjec. Jesli chodzi o kastracje, pieniazki na to czekaja w jego skarpecie - trzeba te kwestie szybko wyjasnic, poniewaz tyle jest psiakow w potrzebie i szkodabyloby zeby tak dlugo byly zablokowane. Mysle ze doktor do ktorego chodzi P. Ania z Deniskiem, powinien okreslic czy Denis juz sie nadaje do kastracji lub czy wogole nadaje sie do kastracji z racji np. swojego wieku ect.
Cioteczki Zuzia i Daga uzgodnijcie prosze z P. Ania te kwestie, prosze Was o to poniewaz mieszkacie najblizej, tu jest taka sytuacja ze nie bylo osoby odpowiedzialnej za pieska przed adopcja a bylysmy odpowiedzialne wszystkie, ktorym jego los nie byl obojetny, a ze najblizej mieszkacie to dlatego pozwalam sobie Was o to prosic,

Posted

Ja bym jeszcze chciała wiedziec czy umowa była wysyłana do schroniska. I tak napomknę, ze Deniskowi przydały by się badania krwi przed tą ew. narkozą, pogadajcie o tym jesli ktoś będzie tam.

Posted

Holmino - błagam Cię - zastanów się nad tym, co piszesz
Jakto "a wnioski czy to dobry domek czy nie,,,,,sa dyskusyjne,oparte tylko na słowie Fizi.../" ???

Nie śledziłaś wątku?
Nie wiesz o wizytach przed i poadopcyjnych Dagi i ZuziM?
Nie wiesz o Ich rozmowach telefonicznych z p. Anią, właścicielką Denisa?

Ja napisałam wtedy post, bo atmosfera na wątku stała się przedziwna - robimy sensację tam, gdzie jej nie ma.
Pisałam o tym, co dowiedziałam się min. od Dagi, sama nie byłam u Denisa, mieszkam w Krakowie. Nie mam kontaktu z domem, mam za to kontakt z Dagą - która już nie pierwszego psa ratowała, podobnie, jak ZuziaM - dlaczego nie możesz Im zaufać, że nie oddały psa w ręce potwora, tylko w sprawdzone, dobre ręce?

W jakim celu takie teksty - "pies zniknął"?


Jeśli chodzi o wycieczkę 200 km - mam taką radę - zamiast tracić czas i energię, po to, żeby sprawdzić sprawdzony już Dom - myślę, że warto się zająć pilnieszymi sprawami, psami, które naprawdę potrzebują pomocy, jak choćby te, ratowane z pseudoschroniska w Olkuszu, z którymi nie ma co zrobić http://www.dogomania.pl/threads/127622-OFIARY-SCHRONISKA-!-!-!-Żywe-trupy-błagają-o-PILNE-WSPARCIE-!-!-!/page98

Jeśli będą jakieś wiadomości od Denisa - z pewnością zostaną napisane na wątku.

Posted

psy którym pomagam finansowo,wybieram sobie sama
najczęściej z wątków na których są stałe informacje o losach podopiecznych.
Rozumiem ,że ten wątek został już zamknięty,pies trafił do domu stałego z zachowaniem procedur/PA/
i na tym koniec .
Przymuje do wiadomości i wykreślam wątek z subskrypcji,
Pozdrawiam

Posted

jestem zdziwona postem Fizi -ponieważ nie tylko holmina wyraża zrozumiałą troske o Denisa-były też wpisy innych o podobnej treści w tym moje - więc może aby cała sprawę pozytywnie zakończyć i aby nikt nie miał watpliwosci -wklejcie zdjecie

-Fizia potrafi napisać jednocześnie że mieszka zbyt daleko aby cala sprawe sprawdzic-a jednoczesnie zapewnia ze wszystko jest ok.widze tu pewna niekonsekwencje...

jeszcze raz postuluje o poproszenie kogos z osob mieszkajacych niedaleko o zrobienie zdjec...bo jest to jak najbardziej normalne ze osoby ktore angazowały sie w adopcje chca wiedziec jak czuje sie pies...
ja jak pisałam na tym forum -przesyłaląm jednej z fundacji zdjecia mojego Homera -trzy lata po adopcji-ponieważ chciali wiedziec jak obecnie on wyglada-przesłaąłm beez najmniejszego problemu tego same dnia-

a tym bardziej można prosić o zdjecia jesli minelo w sumie tak niewiele czasu od adopcji i pies mial jeszcze problemy ze zdrowiem...

Posted

mam dokładnie takie samo zdanie............tym bardziej że też mam pieska na podstawie umowy adopcyjne-podpisujac ja zgodziłam się na wizyty wolontariuszy i udzielanie informacji na jego temat...rozumiem to popieram i w sumie oczekuję tego samego...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...