Guest monia3a Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Agnieszko pisałam kilka postów wcześniej. Piksel potrzebuje domowego DT Quote
karina1002 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 dreag napisał(a):Nie doczytałam:oops: A czemu zabierasz Piksela z hotelu? Bo Pixela czeka operacja. Conajmniej jedna. I od jutra już trzeba zacząć podawać antybiotyki. I musi być w domu, nie w kojcu. Quote
karina1002 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 [quote name='monia3a']Piksel: On tak smiesznie przekrzywia głowę, to w jedna, to w drugą stronę :) Rudy: A Rudy to tu wygląda jak moja Pytia, tylko rozmiar mini :) Quote
primaverca Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 mam nadzieję że zabieg kosmetyczny uda się bez problemów a po nim Pixelek szybko dojdzie do siebie :) Quote
kerad Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Dzisiaj jeszcze jestem w Bondarach...tylko wysiadłem z samochodu już był przy mnie Rudy a za nim Sunia, zresztą Rudy zawsze był pierwszy, Piksel nie biegał tak szybko ze względu na swoje łapki! Przybiegły spod balkonu gdzie mieszkały kiedyś we troje, usiadły pod oknem czekając na jedzenie...zjadły ze smakiem. Wcześniej gdy był z nimi Piksel, Rudy stał niejako z boku, może i ja podświadomie faworyzowałem Piksela a on uważał że jestem „jego” :) Po karmieniu poszedłem do sklepu, Sunia wróciła pod balkon a Rudzielec za mną...podskakiwał, cieszył się, stawał na łapkach – wręcz się śmiał. Wcześniej wydawał mi się psem już wiekowym (jakby z boku, nie bawił się..) ale teraz po jego zachowaniu to już sam nie wiem; zadowolony, wesoły a jak wracałem i zmierzałem do klatki to...złapał zębami za reklamówkę i ciągnął w swoją stronę :) Rudy najbardziej kojarzy mi się z pewną zimowa nocą kiedy poszedłem jeszcze przed snem je nakarmić, na dworze było -20, psy wtulone w siebie, Piksel i Sunia jakoś znosiły mróz lepiej ale Rudy usiadł przede mną i cały się trząsł, dygotał jak w febrze...zrobiło mi się zwyczajnie wstyd za siebie, że nie mogłem go zabrać do pomieszczenia...Dzisiaj późnym wieczorem dostaną z Sunia jeszcze po fajnej kostce z mięsem, muszę poczekać aż nie-bezpańskie psy pójdą do swoich domów...O Suni - ”wiem, że nic nie wiem”, na pewno bezpańska ale nikt mi nie udzielił odpowiedzi czy rodziła jakieś szczeniaki na osiedlu a pytałem kilka osób, może nie chcieli odpowiedzieć?! Jest bardzo ale to bardzo spokojna i miluśka, grzeczna wręcz do zagłaskania, leży pod balkonem i się patrzy...przynajmniej wieczorami. Rudy i Sunia nie wyglądają źle, musi je ktoś jeszcze dokarmiać, może nie systematycznie ale zawsze – te małe, bezpańskie pieski, mają na pewno lepsze życie niż Piksel...nie doświadczyły takiego okrucieństwa jak on. Wiadomość sprzed chwili uzyskana od miejscowej młodzieży: Sunia ma około roku i jeszcze nie rodziła...to jest walka z wiatrakami!!! :( Quote
dreag Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 kerad napisał(a):Dzisiaj jeszcze jestem w Bondarach...tylko wysiadłem z samochodu już był przy mnie Rudy a za nim Sunia, zresztą Rudy zawsze był pierwszy, Piksel nie biegał tak szybko ze względu na swoje łapki! Fajnie tak ciepło o nich piszesz, mam nadzieję, że uda się im wszystkim pomóc:). Wiem coś o tym jak się człowiek czuje, gdy pies leży pod balkonem na mrozie, nie masz jak mu pomóc, sam idziesz do ciepłego mieszkania z wyrzutem sumienia i myślami, jak biedny marznie...:-( Kurczę, sunia pewnie będzie miała cieczkę:shake:. A Rudy jak siedzi to bardzo podobny do "mojego" Miśka:cool3:. Jak tam Piksel już w Białym? Quote
Guest monia3a Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Dziś niestety nie byłam u Pixela z przyczyn nie zależnych ode mnie. Jutro powinien przyjechać. kared ja dziś otrzymałam informację, że rudy ma właściciela. Możesz tę informację sprawdzić?? Wolałabym nie ukraść nikomu psa.Z drugiej strony co to za dom i właściciel jak pies lata całymi dniami. Quote
kerad Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Rudy nie ma właściciela...dokarmiają go mieszkańcy osiedla i mieszka całą zimę pod balkonem! Swego czasu był tu i ówdzie..przeganiany z miejsca na miejsce, nikt go niestety nie wziął na stałe. Informacja pochodzi od pana który jest pracownikiem Gospodarki Komunalnej na miejscowym osiedlu, również mieszkańcem..zna tu wszystkich i wszystko. Dodał też, że psy zgłoszono do schroniska i mają być zabrane na dniach, nie wiem tylko gdzie?! Quote
karina1002 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 kerad napisał(a):Rudy nie ma właściciela...dokarmiają go mieszkańcy osiedla i mieszka całą zimę pod balkonem! Swego czasu był tu i ówdzie..przeganiany z miejsca na miejsce, nikt go niestety nie wziął na stałe. Informacja pochodzi od pana który jest pracownikiem Gospodarki Komunalnej na miejscowym osiedlu, również mieszkańcem..zna tu wszystkich i wszystko. Dodał też, że psy zgłoszono do schroniska i mają być zabrane na dniach, nie wiem tylko gdzie?! o w mordę, pewnie do Radys... Quote
kerad Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Jako, że nie ma informacji o Pikselu podrzucę kilka słów o Rudym i Suni. Rozmawiałem z panią która prowadzi osiedlową świetlicę, jest dobrze zorientowana i sama jakiś czas temu przygarnęła bezdomnego psa. Twierdzi, że sunia mieszka już ponad 2 lata na osiedlu (nie rok jak twierdziła młodzież) i nie rodziła nigdy szczeniaków, nie wie skąd się wzięła i dlaczego nie rodzi?! Opiekują się nią najbardziej dzieci które same mają 2 kundelki w mieszkaniu, właśnie z tego bloku gdzie te czworonogi mieszkają. Poinformowałem, że gmina zgłosiła sprawę bezpańskich psów i zawisła groźba schroniska dla suni...pani obiecała „coś zrobić” ;) Co do Rudzielca...jeszcze raz z drugiego źródła potwierdzam, że jest psem do wzięcia...dzisiaj po karmieniu nie dał suni do mnie podejść tylko zastawiał ciałem; mały, inteligenty, nieszczekający rudzielec, on da się lubić... Nie ma Piksela i jakoś tak cicho na osiedlu, hm... Quote
madziai Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Poinformowałem, że gmina zgłosiła sprawę bezpańskich psów i zawisła groźba schroniska dla suni...pani obiecała „coś zrobić” ;) Co do Rudzielca...jeszcze raz z drugiego źródła potwierdzam, że jest psem do wzięcia...dzisiaj po karmieniu nie dał suni do mnie podejść tylko zastawiał ciałem; mały, inteligenty, nieszczekający rudzielec, on da się lubić... Nie ma Piksela i jakoś tak cicho na osiedlu, hm...[/QUOTE] To superaśno, że są jeszcze dobrzy ludzie dokarmiający bezpańskie pieski i że "chociaż" na osiedlu mogą mieszkać...bo u mnie nie zauważyłam takiego przypadku...wszystkie pieski tak szybko, jak się pojawiają najlepiej by było jakby równie szybko zniknęły...:shake::shake::shake: Quote
Guest monia3a Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Piksel jest u mnie :) Jest cudownym psiakiem, ciągle się przytula, Kiarę zaakceptował od razu, nawet troszkę ona go zachęcała do zabawy. Ma straszną biegunkę i baaardzo śmierdzącą, jutro zaczynamy podawanie antybiotyku i szykujemy się pomału do operacji. Jutro więcej info jak tylko coś więcej będą mogła powiedzieć. Quote
primaverca Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 ten rozstrój żołądka to może z wrażeń jakie go spotkały :) Quote
karina1002 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='primaverca']ten rozstrój żołądka to może z wrażeń jakie go spotkały :)[/QUOTE] I pewnie zmiana diety :) Ale już u moni do się wyrówna, jeszcze się go odrobaczy i do operacji będzie przygotowany :) Quote
Guest monia3a Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Dziś rano zjadł z apetytem miskę karmy i został odrobaczony, dostał antybiotyk. Jest mega przytulakiem i bardzo nachalny jeśli chodzi o głaski, śmiesznie chodzi znaczy zarzuca dupką :D może jak będę miała więcej czasu to nagram filmik. Quote
karina1002 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='monia3a'] Jest mega przytulakiem i bardzo nachalny jeśli chodzi o głaski, śmiesznie chodzi znaczy zarzuca dupką :D może jak będę miała więcej czasu to nagram filmik. Bo on taki typowy ..... czteroślad :) Quote
primaverca Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 no to powoli zaczyna wszystko być OK oby po "zabiegu" też szybko doszedł do siebie Quote
edek Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Trafiłam tu po banerku bardzo się cieszę że piesek już bezpieczny :). A co z tym rudym i sunią. Wyczytałam, że rudy też miał być zabrany ?? Może warto byłoby zrobić oddzielny wątek dla suni?? Może uda się zebrać pieniądze na hotel dla niej. Szkoda by było gdyby trafiła do schroniska :( Quote
karina1002 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='kaszanka']A właśnie - kiedy szykuje się zabieg?[/QUOTE] w przyszłym tygodniu. Dostaje antybiotyk i jest w ogóle świetnym psem: radosnym, wesołym, proszącym o głaski :) Quote
madziai Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ogromnie się cieszę, że Pixelek już bezpieczny... Szkoda tylko dwóch kompanów Pixelka...oby im się też udało... Quote
azalia Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Co tam u Pixelka słychać,jak się chłopak sprawuje?Pozdrowienia i pogłaskania dla psiaczka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.